tezas 11.11.05, 21:31 Jak się na to zapatrujecie? czy, jak wejdzie to w zycie, latwiej podejmiecie decyzję o [nastepnym] dziecku? Powinno być wiecej/inaczej czy są to wystarczajace propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bleman Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 11.11.05, 21:35 Becikowe to jakas kpina, dluzszy maciezynski nic nie da bo i tak kobieta straci prace, ulgi tez nie pomoga. Trzeba uelastycznic rynek pracy i zliberalizowac gospodarke..wtedy kobiety beda mogly spokojnie na zwykly maciezynski pojsc bez obawy o to ze potem nie znajda pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
veritas zgadzam się z przedmówcą 11.11.05, 21:41 No proszę, i tu się zgadzamy. ------------------------------ Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: zgadzam się z przedmówcą 11.11.05, 22:22 Widzisz ,nie taki straszny jestem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 15.11.05, 13:31 bleman napisał: > Becikowe to jakas kpina, dluzszy maciezynski nic nie da bo i tak kobieta straci prace, ulgi tez nie pomoga. jesli byla dobrym pracownikiem to na nia poczekaja. zatrudnia kogos z agencji pracy tymczasowej. na mnie czekali dwa lata. w miedzyczasie szef mogl sie przekonac,ze jestem na tym stanowisku niezastapiona, bo pare pan sie przewinelo w czasie, gdy bylam na wychowawczym. bez demagogi prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 15.11.05, 13:51 kobieto... to naprawde wyjatek. poza tym nie kazy pracuje w miejscu gdzie jest niezastapiony. do sprzedazy bulek czy biletow w kiosku nie potrzeba bog wie kogo.wiele z nas ma zwykle zawody. nie kazda kobieta pracuje w biurze, ma super szefa i mgr przed nazwiskiem.do zwyklych, prozaicznych zajec czeka kolejka potrzebujacych pracy, zatem nie do konca jest tak jak mowisz. Odpowiedz Link Zgłoś
starucha_izergiel Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 07:26 Nie ma ludzi niezastąpionych... Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 11.11.05, 21:36 tezas napisała: > Jak się na to zapatrujecie? czy, jak wejdzie to w zycie, latwiej podejmiecie > decyzję o [nastepnym] dziecku? Kiedy rodziłam swoje dzieci, macierzyński był ciut dłuższy niz teraz (i dobrze) natomiast becikowe to IMO idiotyczny pomysł - odpowiedzialny człowiek nie zdecyduje się z tego powodu na dziecko - bo wie, ze największe koszty ponosi się później, a nie na poczatku. Bo edukacja, podręczniki, etc, etc. Boje się, ze dzieci płodzic będa rodziny patologiczne - kilkaset złotych do reki pójdzie na parodniową libacje, a potem się łapę wyciagnie do opieki społecznej....i wiecej będzie newsów o zakatowanych niemowletach, które sprowadzono na swiat dla paru stów na wino i fajki ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
juleczka4 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 11.11.05, 22:27 Dla mnie super :D Jeśli i tak zamierzam mieć dziecko to przyda mi się becikowe , ulgi i dłuższy macierzyński :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 14:58 szczegolnie jesli bezrobocie siegnie 30% a niechec do zatrudnienia kobiet bedzie tak duza ze nie bedziesz mogla znalesc nigdzie pracy jesli wczesniej nie zaprzysiegniesz sie ze nie zajdziesz w ciaze.. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 11.11.05, 22:28 Obawiam się,że to becikowe (oczywiście bzdurna sprawa) jak szybko zostanie wyprwadzone tak szybko go "wyprowadzą". Już kiedyś ZChN (dla niepamiętający rozszyfrowuję - Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe) które licznie jest reprezentowane w tym sejmie (jako członkowie PiS) już kiedyś wprowdzili zasiłki porodowe które miały być wypłacane kobietom sześć miesięcy przed i sześć miesięcy po porodzie. szybko się z tego zrobiło 3 miesiące a potem szybciutko i na to zabrakło pieniędzy. Uchwalono zakaz przerywania ciąży który "załatwił" wszystkie zasiłki - po co dawać jak się nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
gres81 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 06:37 smutne ale jak zdecyduje sie na dziecko( wraz z moja Gwiazdką) to chyba zagranice bede musiał jechać by utrzmać moje szczęścia i nie pomożę tu Roman ani Jendruś:( Odpowiedz Link Zgłoś
eva_walter Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 13:02 efekt bedzie taki, ze kobietom w wieku rozplodowym jeszcze truniej bedzie znalezc/zmienic prace. co do becikowego - dla nikogo kto tak po ludzku pragnie dziecka, tysiac w ta czy w ta nie bedzie jakims waznym argumentem decydujacym. Odpowiedz Link Zgłoś
fe_male Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 14:08 A ja cały czas czekam, aż ktoś mądry wpadnie na pomysł, że to nie od becikowego, długości urlopu, ulg i innych dupereli zależy decyzja czy mieć dziecko czy nie. Dwie podstawowe rzeczy Panie i Panowie: trudno myśleć o dziecku jak się mieszka kątem u teściów, lub w wynajmowanej kawalerce, trudno myśleć o dziecku, kiedy łączy się to z ryzykiem wywalenia z roboty. Może by tak pomyśleć nie o długości urlopu a o tym aby kobieta miała pewność, że będzie mogła z niego wrócić do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_20 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 14:51 > Dwie podstawowe rzeczy Panie i Panowie: trudno myśleć o dziecku jak się mieszka > > kątem u teściów, lub w wynajmowanej kawalerce, trudno myśleć o dziecku, kiedy > łączy się to z ryzykiem wywalenia z roboty. niestety niektórym nie przychodzi trudno taka decyzja pomimo ciężkich warunków mieszkaniowych, finansowych wiele par podchodzi do tego na zasadzie: najp[ierw dziecko, a potem jakoś to będzie Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 15:01 > Dwie podstawowe rzeczy Panie i Panowie: trudno myśleć o dziecku jak się mieszka > > kątem u teściów, lub w wynajmowanej kawalerce, ale nasz kochany premier wybuduje nam 3mln mieszkan...i wszyscy beda szczesliwi tylko ze juz kiedys Kwasniewski obiecywal mieszkania zeby wygrac wybory i jakos potem nastal kryzys w budownictwie i nie tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 15:05 Ja oczywiście patrze pod kontem mojej sytuacji zyciowej i powiem co by mnie satysfakcjonowało: 1. Dłuższy pełnopłatny urlop macierzyński 2. Płatny (ale nie na zasadzie zasiłku 200) urlop wychowawczy - co najmniej 2 lata 3. Becikowe - czemu nie (chociaz w żaden sposob nie rozwiązuje problemu, na pierwsze dziecko dostałam coś takiego, nazywało się zasiłek porodowy i rozeszło się w try miga) 4. Zdecydowanie tansze przedszkola. Wyjasniam dlaczego: mam stabilną sytuację finansową i warunki mieszkaniowe na kolejne drugie dziecko. Ale problem polega na tym, ze oboje pracujemy i brak którejkolwiek z pensji sprawi, że nasza rodzina znajdzie się na skraju ubóstwa, bo nie ma szansy, żeby z jednej pensji utrzymać 4 osoby. Obecnie sytuacja wygląda tak, że po zakończeniu urlopu macierzyńskiego musiałabym zaraz wracać do pracy. A ja po prostu sobie nie wyobrażam, że mogłabym takie 4 miesięczne dzieciątko zostawić pod opieka czyjąkolwiek, nawet najbardziej czułej babci. Uważam, że matka powinna przebywac z dzieckiem conajmniej 2 lata, bo dwulatka już można zostawiać z babcią czy z nianią. A z czego życ, przez te 2 lata? A potem problemem staje się opłata za przedszkole. Obecnie w moim miesćie wynośi ona ok. 300, a to jedna czwarta moich zarobków. Ja mam dylematy, a przeciez wiem, że wiele młodych kobiet boryka się z jeszcze wiekszymi problemami (brak mieszkania, mozliwośc utraty pracy) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 15:16 jednakrze dzialania ktore maja na celu pogorszenie stanu gospodarki i zwiekszenia kosztow pracy doprowadzily by do tego ze w przypadku zajscia w ciaze bylabys zwolniona bo nikt nie bedzie placic Ci wyplaty za siedxzenie w domu przez 2 lata, i nikt nie zgodzi sie na to zeby pracowac za Cibie (bo przeciez ktos na te 24 wyplaty bedzie musial zarobic)... i kto bedzie wtedy zarabiac?? pozatym kwestia jest taka czy ktos bedzie chcial Cie zatrudnic jesli perspektywa bedzie 24 wyplaty wyrzucone w bloto na "darmozjada" kiedy mozna zatrudnic faceta ktory bedzie caly czas dostepny a moze płatny urlop macierzynski co najmniej 18 lat bo dziecko potrzebuje matki ktora go poprowadzi w zyciu i przypilnuje!! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 16:18 bo oczywiście zarówno za urop macierzynski jaki i za wychowawczy płaciłby ZUS a pracodawca ne powinien z tego tytułu ponosić żadnych kosztów. Ja akurat nie obawiam się utraty pracy, nawet jakbym poszła na 3 pełne lata urlopu wychowawczego, ale pracuję w szkole i to ułatwia sprawę. Na moje miejsce dyrektor bierze na zastępstwo nauczyciela z zewnątrz, albo moje godziny rozdziela między innych nauczycieli ( i oni się ciesza bo mają duże nadgodziny),a po zakonczeniu urlopu mam autentyczna gwarancję, że moje miejsce na mnie czeka. Ale zdaje sobie sprawę, że to przywilej niewielu grup zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
veritas pytanie 12.11.05, 16:31 Rzeczywiście, jesteś tu uprzywilejowana. Małe pytanie: skąd, Twoim zdaniem, bierze pieniądze ZUS? ------------------------------ Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: pytanie 12.11.05, 16:38 z naszych pensji, rzecz jasna. A do czego zmierzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
veritas odpowiedź 12.11.05, 17:06 Pytam, bo dla niektórych ZUS czy budżet państwa to nieograniczone żródło pieniędzy, które nie wiadomo skąd się biorą. Innymi słowy, nie wszyscy zdają sobie sprawę, że są tam nasze składki czy podatki. Ty, jak widzę, wiesz, że to, co da ZUS, najpierw zabierze z pensji pracujących. ------------------------------ Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej. Odpowiedz Link Zgłoś
lacktris Re: odpowiedź 15.11.05, 13:57 oczywiście, że ZUSowi pieniązki z nieba nie spadają, tak samo jak mi. ZUS dostaje średnio 26% mojej pensji, więc wybacz ale przez dwa lata mógłby mi wypłacać pensję, podczas gdy ja będę wychowywać przyszłego płatnika składek. Bo szczerze mówiąc nie muszę przychodzić do budynku ZUSu całego w marmurach i kapiącego złotem, gdzie pracuje osobna pani do przyklejania znaczków na kopertach i osobna do adresowania tychże kopert, wolę zamiast marmurów dostać dwa lata płatnego wychowawczego. Wolałabym dostawać 26% więcej pensji i sama ją sobie inwestować, niż płacić na ZUS, w nadziei, że kiedyś moja emerytura pozwoli mi chociaż na zapłacenie czynszu, bo o takich luksusach jak jedzenie to nie wspomnę Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: odpowiedź 15.11.05, 14:20 ja osobiście uważam, że do takiego modelu powinniśmy dążyć - żeby znacznie większą część odpowiedzialności za własne życie przerzucić na obywatela, a nie na urząd, który za niego zdecyduje co z tymi pieniędzmi zrobić. ale oczywiście część osób w ogóle nie jest w stanie myśleć przyszlościowo i jak trwoga to do Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: odpowiedź 15.11.05, 14:22 harriet_makepeace napisała: > ja osobiście uważam, że do takiego modelu powinniśmy dążyć - żeby znacznie > większą część odpowiedzialności za własne życie przerzucić na obywatela, a nie > na urząd, dokladnie, ale masa wody w wisle uplynie zanim tak bedzie myslala wiekszosc z nas. komunizm oduczyl ludzi samodzielnosci. jeszcze kilka pokolen i bedziemy mentalnie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: odpowiedź 15.11.05, 14:12 veritas napisała: > Pytam, bo dla niektórych ZUS czy budżet państwa to nieograniczone żródło > pieniędzy, które nie wiadomo skąd się biorą. Innymi słowy, nie wszyscy zdają > sobie sprawę, że są tam nasze składki czy podatki. > Ty, jak widzę, wiesz, że to, co da ZUS, najpierw zabierze z pensji pracujących. podpisuje sie pod tym obiema rekami i nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 18:16 z tym ze 2 letnie platne urlopy macierzynskie to wielki koszt dla ZUSu a co za tym idzie podniesienie a w najlepszym wypadku utrzunanie wielkich stawek dla tych pracujacych...to z kolei prowadzi do tego ze wilu firm ne stac na to zeby placic duzo i dla ZUSu i dla pracownikow => wniosek: firmy zatrudniaja malo ludzi,Zus rosnie bo ma coraz wiecej roboty z tymi zasilkami itp => ostatecznie: wzrasta poziom bezrobocia a teraz wypowiedz sie w imieniu tych kobiet ktore na takim czyms traca bo nie sa ze sfery budzetowej ile chca miec urlopu i czy chca miec becikowe Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko marto... na ZUS MY wszyscy placimy 15.11.05, 12:23 zusowi pieniazki nie leca z nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
uasiczka Re: marto... na ZUS MY wszyscy placimy 15.11.05, 13:50 tak - ja też. zabierali mi kase tyle lat to mogę teraz przez ten rok - półtora oddać trochę - no bo na co zabierali... Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: marto... na ZUS MY wszyscy placimy 15.11.05, 13:53 uasiczka napisała: > tak - ja też. > zabierali mi kase tyle lat to mogę teraz przez ten rok - półtora oddać trochę - > > no bo na co zabierali... wlasnie przez takie myslenie nasz kraj jest w miejscu, w jakim jest. wlasnie przez takie poglady i postepowanie kobiet mamy taka a nie inna ( lepsza) sytuacje na rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
lacktris Re: marto... na ZUS MY wszyscy placimy 15.11.05, 14:05 hmm no przepraszam bardzo, skoro pracuję i oddaję znaczną część swojej pensji na ZUS, to temu zawdzięczamy taką sytuację w kraju? Nie bradzo rozumiem co masz na mysli? Przez jakie myślenie mamy taką sytuację w kraju? Dlaczego moja składka na ZUS ma iść na marmurową posadzkę w ZUSIe, albo na wyłudzone renty, tudzież nowe służbowe samochody, a nie na mój własny urlop wychowawczy? Liczysz na to, że jeśli teraz nie wykorzystasz swoich własnych składek na urlop wychowawczy to dostaniesz jakąś wielką emeryturę? Myślę, że jakbyś sama odkładała te pieniążki, które miesiąc w miesiąc płacisz ZUSowi, to zdecydowanie lepiej byś na tym wyszła. A oczywiście, zdaję sobie sprawę, że są kobiety ( i nie tylko kobiety) które wykorzystują sytuację, oszukują i wyłudzają, powodując że nastawienie do młodych kobiet w wieku rozrodczym jest ogólnie rzecz ujmując nieciekawe. Jednak z drugiej strony w końcu siedząc w domu z dzieckiem wychowujesz nowego płatnika składek, a im więcej mu dasz od siebie, więcej nauczysz, tym większe składki będzie kiedyś płacił. Wszystko się wyrówna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: marto... na ZUS MY wszyscy placimy 15.11.05, 14:10 mam na mysli to, ze mimo zmiany ustroju w spoleczenstwie nadal pokutuje myslenie komunistyczne, roszczeniowe "nalezy mi sie". ZUS to skladki na wyplaty w razie niezdolnosci do pracy. poza tym mozemy sie klocic, spierac itd. jednego niezmienimy: nie stac naszego panstwa na to, do tego: co z tego, ze zaplaci Ci panstwo? bedziesz siedziala namacierzynskim dwa lata a pracodawca w tym czasie spokojnie,poczeka na Ciebie. taaaaak. na pewno poczeka. zaraz padnie argument, ze mozna kogos przyjac na zastepstwo. pewnie! tylko po "zastepstwie" 2 letnim a czasem prawie 3 letnim, jesli w ciazy jest sie na l4)moze sie okaac, ze jestes ZBEDNA. Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: marto... na ZUS MY wszyscy placimy 15.11.05, 14:28 zastanawiam się tylko czy obecne obciążenie płacy zusem jest ekonomicznie uzasadnione -wiadomo nikt nie przewidzi co sie z nami stanie za tydzień, 2 miesiące czy 10 lat i czy nie będziemy musieli korzystać z zusu (uczciwie) z racji choroby albo bezrobocia, ale mimo wszystko płacimy cholernie dużo. a najbardziej chore jest dla mnie to że najpierw płaci się zus, a dopiero potem zus przekazuje część z tej kwoty na otwarty fundusz emerytalny. niepotrzebnie mnożenie szczebli obsługi naszych biednych składek - miejsce naużyć - odsetki overnight np. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: marto... na ZUS MY wszyscy placimy 15.11.05, 14:29 to juz inna kwesti. chcialabym miec jaks minmalna stawke+dobrowolne ubezpieczenie, tylko czy tu w polsce to mozliwe? przeciez u nas MUSI byc za darmo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: marto... na ZUS MY wszyscy placimy 15.11.05, 14:31 no właśnie, tylko do tego powinna być jeszcze przeprowadzona reforma systemu opieki zdrowotnej - co otrzymasz za przymusową składkę, a co sobie możesz "dokupić". Tylko tak moim zdaniem wyzbedziemy sie myślenia a la homo sovieticus. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: marto... na ZUS MY wszyscy placimy 15.11.05, 22:12 jakoś zaponiałam, że kiedyś w tym watku coś tam napisałam i nie podjęłam obrony mojego zdania. Nie myslę jak homo sovietucus, ani że od państwa wszystko mi się nalezy. Autorka wątku zapytała, co mnie by zachęciło do urodzenia kolejnego dziecka, więc odpowiedziałam - płatny urlop wychowawczy. Wiem, że to ideał, który w Polsce będzie możliwy za 50 lat, a może nigdy. Ale tak dzieje się w większości krajów Europy Zach. Np. w Norwegii, kobieta po urodzeniu dziecka może być cały rok (!) na pełnopłatnym urlopie macierzyńskim, a potem na urlopie wychowawczym, gdzie otzrymuje bodajże 70 - 80% dotychczasowego wynagrodzenia. Wysokie zasiłki wychowawcze otzymują kobiey w Niemczech, Danii, Francji, więc nie jest to moja fanaberia, tylko marzenie o Polce jako państwie opiekuńczym. ZUS zabiera co miesiąc niecałe 30% moich dochodów, odprowadzam na składkę ok. 300 złotych miesięcznie. Dodatkowo, gdy pracuję na umowę zlecenie zabierana jest dodatkowa składka na chorobowe. Uważam, że to kupa pieniędzy, a zdaję sobie sprawę z tego, że połowa tych pieniędzy przecieka w tym molochu bokami. ZUS prowadzi fatalna gospodarkę finansową i dobrze o tym wiesz. Z tego co jest mi zabierane mogłabym miec godziwą emeryturę i wychowac 5 dzieci na wychowawczym, ale niestety, moje składki zasilają lewe renty, lewe zwolnienia lekarskie, wybujałe pensje i premie pracowników oraz budowę pałacy - biurowców jakie ZUS lubi sobie stawiać ( w moim miescie mam taki). I wiem, że płatne urlopy to nie tylko moje marzenie, ale wielu kobiet znajdujących się w podobnej sytuacji finansowej. Jestem nauczycielką, mój mąz również pracuje w szkolnictwie, więc pansje mamy takie sobie. Dwie zebrane do kupy -da się przeżyć i czasem pozwolic na przyjemności. Skończyliśmy studia, jesteśmy ludźmi po 30 - więc zrozumiałe że chcemy stabilizacji finasowej. Mój mąz nie utrzyma ze swojej tylo pensji 4 osobowej rodziny. Wrócę do pracy po 3 miesiącach urlopu macierzyńskiego i 500 zł ( co najmniej) z moich 1300 będę musiała oddać opiekunce do dziecka. Gdzie tu sens? W tym kraju jest tysiące kobiet, które na wspólni z meżem niosą cieżar utrzymania rodziny. Ich nie stać na dziecko, po prostu, a państwo podejmuje durne działania typu becikowe, zamiast zastanowić się , w jaki sposób ułatwić kobiecie egzystencję juz po urodzeniu dziecka (powrót do pracy, przedszkola i żłobki przy zakładach pracy itd). i jeszcze jedno - gdybym w moim zawodzie miała godziwe zarobki, stać byłoby mnie na opiekunkę, a mój mąż mógłby utrzymać rodzinę w czasie mojego urlopu wychowawczego. Ale to juz zupełnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 12.11.05, 16:46 macierzynski sie skonczy,becikowe wydane a co dalej??,bo nie sadze zeby pracodawca czekał z wolnym etatem:D Odpowiedz Link Zgłoś
ska_kanka Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 15.11.05, 10:15 Nie wiem, jaka kobieta zdecyduje sie na dziecko tylko dlatego ze rząd wprowadzi becikowe. Przeciez to jest nienormalne- becikowe nie moze byc pretekstem do rodzenia dzieci. Owszem- alkoholiczka, z patologicznej rodziny chetnie wyciagnie po porodzie ręke po 1000 zl, a dopiero co narodzone dzieciątko zostawi w kontenerze na śmieci. Do urodzenia dziecka (poza uświadomieniem sobie, ze dojrzałam do tego i jestem gotowa) zachęciłyby mnie sprzyjające warunki, jakie mógłby zapewnic mi pracodawca po powrocie z urlopu macierzyńskiego. Uważam, że pracodawcy powinni miec przyznane ulgi z tytułu zatrudniania takich kobiet. Dobrym pomysłem jest organizowanie przedszkoli w firmach, ale co za tym idzie- także udogodnienia dla tych firm z tego tytułu. Oczywiście zdaję sobie sprawe ze takie rozwiązanie jest możliwe do wprowadzenia w wiekszych firmach, koncernach etc. Oczywiście dłuższy urlop macierzyński, bo teraz jest on za krótki. Młoda matka zostawia w domu czesto z obca osobą malutkie dziecko- to jest chore. Jeśli rząd wprowadzi tylko samo becikowe- to bedzie to megaidiotyczne rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 15.11.05, 10:58 Akurat. Dla tysiąca złotych becikowego. Hi hi hi, pusty śmiech mnie ogarnia. Jak bym miała pewność powrotu do pracy, to pewnie bym się zdecydowała. Ale za tysiąc złotych nie przeżyję następnych 20 lat wychowywania bąbla. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 15.11.05, 12:19 jako swierza mam powiem NIE. moja sytuacja finansowa jest w miare ok, zatem becikowe mnie ani ziebi ani grzeje. wiadomo, ze lepiej jest miec wiecej pieniazkow, ale jesli mamy mowic o dzialaniach sprawiajacych, ze zdecyduje sie na rodzenstwo dla syna.... to: 1) chce zarabiac tyle samo co mezczyzni o takich samych kwalifikacjach i na podobnym stanowisku 2) chce miec pewnosc, ze po macierzynskim nikt nie wreczy mi zwolnienia z pracy 3)przy zmianie pracy nie chce przegrac z inna kobieta/facetem przez to, ze mam male dziecko i w oczach pracodawcy to wlasnie mnie dyskredytuje. a takie glupoty jak becikowe.... mamienie oczu, kosmetyka dla glupich bab, faceci sie smieja. nadal obowiazuje : kobiety do garow, wystarczy rzucic nam byle ochlap i 90% z nas sie cieszy jak niedorozwiniete dziecko.potrzeba nam zmian instytucjonalnych i mentalnych. wtedy nasze finanse nie beda tak zalosne i wtedy pan marcinkiewicz plebsu na wyborachobietnica marnych paru groszy nie zawojuje. Odpowiedz Link Zgłoś
sar36 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 15.11.05, 21:02 1) dlaczego pracodawca ma Ci zapłacić tyle samo, co mężczyźnie? przecież Ty możesz pójść na macierzyński, wychowawczy, opiekę itd. itp. - mała przewidywalność. U mnie w firmie było parę matek karmiących i jak trzeba było jechać do klienta, na cały dzień, to musiałem jechać ja, żeby w ogóle ktoś pojechał - chociaż to akurat nie był mój job (jestem specjalistą od innych kwestii), 2) Ja też chce mieć pewność, że jak zostanę ojcem, to nikt mnie nie zwolni z pracy ;) dalej - patrz pkt. 1 3) patrz pkt. 1 Sorry - jest dla mnie oczywiste, że - co do zasady - kobieta będzie mieć ZAWSZE statystycznie gorsza sytuację na rynku pracy i żadna ustawa tego nie zmieni (a co najwyżej pogorszy). Na szczęście (z reguły) dzieci utrzymuje się i wychowuje - we dwoje. A - ale to już, pryzynaję raczej wyjątek - jezeli kobieta będzie świetnym fachowcem, niezastąpionym na swoim stanowisku - to z realizacją wszystkich Twoich postulatów problemu nie będzie. A becikowe - w takiej "szumnej" formie, to idiotyzm. Pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 15.11.05, 21:20 to jest prawda..ale kobiety nie maja tego obiektywizmu i nie potrafia na to spojrzec oczami rynkowymi taka kobieta-jakas dyrektorka od czegos w jakies firmie po pol roku zwolnienia po porodzie wypada z gry a potem jest do tylu z sytuacja ale teraz sa wspaniale ruchy ktore daza do tego zeby taka kobieta ktora wypadla z gry mino dlugiej przerwy awansowala tak jak kolega ktory zaczyla razem z nia i nie mial maciezynskiego jesli kobieta chce byc na rownych prawach powinna tez z rownymi obowiazkami pracowac...a skoro ciaza to jest czesto cos nad czym sie nie panuje wiec powinna zadeklarowac ze to ojciec po porodzie przejdzie na macierzynski Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 15.11.05, 21:23 jesli nie zadeklaruje powinna sie zgodzic na to ze awansuje jej kolaga o takich samych kwalifikacjach ktory jest dla firmy bezpieczniejsza inwestycja... Odpowiedz Link Zgłoś
sar36 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 15.11.05, 21:27 Ja bym chętnie poszedł, naprawdę! ;) Tylko: a) to ja zarabiam więcej (dużo) więc lepiej, żeby to ja utrzymał pracę, b) nie mam cycków :( Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak zapier... :( Pozdrowienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 08:08 sar36 napisał: > Ja bym chętnie poszedł, naprawdę! ;) > Tylko: > a) to ja zarabiam więcej (dużo) więc lepiej, żeby to ja utrzymał pracę, > b) nie mam cycków :( > Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak zapier... :( > > Pozdrowienia :) > karmie butelka, bo mialam klopoty z pokarmem naturalnym, mimo to moj maz nie moze pojsc na macierzynski, w pracy nie pozwowalaja. tzn wysmiewaja i nikt nie potraktuje takiej prosby serio. pensje mam wyzsza niz maz, ale maz dorabia poza praca jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
sar36 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 10:06 Jestem jak najbardziej za tym, żeby była realna (a nie tylko teoretyczna) opcja wzięcia urlopu ma... tacierzyńskiego przez ojca. Niemniej uważam, że nie będą to zbyt częste przypadki. Jeśli jest możliwość karmienia piersią, to lepiej, żeby dziecko korzystało z tej możliwości. Skoro mąż dorabia, to chyba i tak lepiej, żebyś to Ty była na macierzyńskim? Ale nie wiem - może dałoby się to tak zorganizować, żeby to on był urlopowany. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 08:07 sar36 napisał: > 1) dlaczego pracodawca ma Ci zapłacić tyle samo, co mężczyźnie? przecież Ty > możesz pójść na macierzyński, wychowawczy, opiekę itd. itp. - mała > przewidywalność. p;aci sie za wykonywana prace. skad pracodawca ma pewnosc, ze zechce sie jakiejs kobiecie miec dzieci? a nawet jesli?! to sa prawa wynikajace z roznic plci. facet nie urodzi. >U mnie w firmie było parę matek karmiących i jak trzeba było > jechać do klienta, na cały dzień, to musiałem jechać ja, żeby w ogóle ktoś > pojechał - chociaż to akurat nie był mój job (jestem specjalistą od innych > kwestii), o to do dupy organizacja pracy. u mnie w firmie przez matki karmiace robota nie cierpi.to nie wina karmiacych a ch...go menadzera. > 2) Ja też chce mieć pewność, że jak zostanę ojcem, to nikt mnie nie zwolni z > pracy ;) dalej - patrz pkt. 1 tylko Ty nie masz przerwy w pracy...nie domagam sie gwarancji, ze ktos mnie nie zwolni bo jestem matka. chce tylko miec pewnosc, ze moja ciaza nie bedzie powodem do zwolnienia z pracy zaraz po macierzynskim. > 3) patrz pkt. 1 > > Sorry - jest dla mnie oczywiste, że - co do zasady - kobieta będzie mieć ZAWSZE > > statystycznie gorsza sytuację na rynku pracy i żadna ustawa tego nie zmieni (a > co najwyżej pogorszy). Na szczęście (z reguły) dzieci utrzymuje się i > wychowuje - we dwoje. A - ale to już, pryzynaję raczej wyjątek - jezeli kobieta > > będzie świetnym fachowcem, niezastąpionym na swoim stanowisku - to z realizacją > > wszystkich Twoich postulatów problemu nie będzie. > > A becikowe - w takiej "szumnej" formie, to idiotyzm. > > Pozdrawiam > A. sytuacja kobiet bedzie zawsze gorsza,jesli sobie na to my pozwolimy i jesli pozwolimy decudowac o sobie takim ludziom jak Ty, ktorzy nie potrafia normalnie pomyslec. Odpowiedz Link Zgłoś
sar36 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 10:13 1. No właśnie - facet nie urodzi. Sama podałaś argument przemawiający za tym, że statystycznie kobieta będzie miała gorszą pozycję na rynku pracy - tj. niższe wynagrodzenie i będzie mniej chętnie zatrudniana. Statystycznie. 2. Upssss... To ja jestem tym ch...ym menedżerem. Nie wnikając szczegółowo w organizację pracy u nas - rozumiem, że powinienem zwolnić matkę karmiącą (było ich w tym czasie 5 w 16-to osobowym zespole specjalistów) i zatrudnić na jej miejsce faceta? Wybrałem samodzielną wycieczkę do klienta - co nie oznacza, że byłem tym zachwycony. Ot... siła wyższa. No straszny ch... ze mnie, nie? Niemniej - niewątpliwie jest to przykład świadczący o tym, że mniej chętnie będzie się zatrudniać kobiety. 3. Ależ nie pozwalaj o tym decydować "takim" ludziom jak, ja! Po prostu sama zostań pracodawcą i decyduj. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 10:31 sar36 napisał: > 1. No właśnie - facet nie urodzi. Sama podałaś argument przemawiający za tym, > że statystycznie kobieta będzie miała gorszą pozycję na rynku pracy - tj. > niższe wynagrodzenie i będzie mniej chętnie zatrudniana. Statystycznie. nieprawda. to Ty myslisz steoretypami, szownistycznie wrecz. wcale tak byc nie musi i jesli normalny czlowiek tego sam do glowy przyjac nie moze, to powinno zajac sie tym panstwo i walnac adekwatna ustawe. rozumiem, ze przecietny facet mysli tak jak Ty, ale w urzedach, ministerstwach powinni byc ludzie, ktorzy maja znacznie szersze horyzonty. > Odpowiedz Link Zgłoś
sar36 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 10:44 Po prostu myślę logicznie. I uważam, że im bardziej Państwo będzie się tym zajmować dekretując "równość" kobiet i mężczyzn na rynku pracy w formie ustaw, tym sytuacja kobiet na tym rynku będzie gorsza. Im więcej pracodawca ma obowiązków wobec jakiejś grupy pracowników (urlopy, zwolnienia, opieki, nakazy i zakazy) tym mniej chętnie będzie zatrudniał osoby z tej grupy, jeśli będzie mógł zatrudnić pracowników o takich samych (a może nawet nieco niższych) kwalifikacjach, z grupy, wobec której takich obowiązków nie będzie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 10:49 ad.3: zostan pracodawca i zdecyduj: po pierwsze moge zostac i co? kobieta pracodawca tez moze byc swinia. panstwo ma sie opierac na porzadku prawnym a nie dobrym humorze obywateli. po drugie: nie kazdy chce i moze byc pracodawca. mzona byc zatrudnionym u kogos. twoj argument jest podobny do rady: chesz uniknac gwaltu? to powinnas sie urodzic brzydka a jak jestes ladna to nie wychodz z domu lub zaloz worek na glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
sar36 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 10:59 To proszę opisz, jak ma wyglądać ten porządek prawny (poza pobożnymi życzeniami), który skłoni pracodawcę to płacenia tyle samo komuś, kto jest mniej dyspozycjny, co temu, kto jest dyspozycyjny w pełni. Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 23.11.05, 19:36 Zgadzam się, że pracoadwcy nie opłaca się zatrudniać kobiety, która wraca z macierzyńskiego, ale ZATRUDNIAĆ, nie myląc z POWROTEM DO PRACY. Zwolnienie z powodu_dla_powodu nie jest trudne, każdy o tym wie. Kobiety nie chcą być zwalniane z dnia na dzień tylko i wyłącznie dlatego, że są kobietami. A w takim sensie rozumujesz Ty. Jesteś na lepszej pozycji a ja przypominam, że nie jesteśmy w dżungli, tym się od "przeciętnych" zwierząt różnimy, że odczuwamy i dzięki temu umiemy odróżnić... jak widać jednak - nadal nie wszyscy. Dajesz przykład typowo szowinistyczny "ja musiałem" "nie powiem, żebym był zadowolony" a gdzie zwykła cholerna życzliwość? Mamy się wszyscy pozjadać? Świetnie. Twoja kobieta urodzi dziecko, powie, że nie Twoje, nie da Ci praw do widywania i nie zezwoli na zrobienie badań genetycznych (takie nasze prawo) - wtedy też krzykniesz "bo tej co urodziła nie opłaca się zrobić badań, to czysta logika!"? Wątpię. Pracodawca chętniej decydowałby się na równą płacę (do czego ma i tak obowiązek! ale mówimy o zachęcie...) w chwili, kiedy prawo zagwarantowałoby mu ulgi z tytułu zatrudnienia kobiety potencjalnie dzieciatej w przyszłości. Kobieta byłaby wówczas pod ochroną przez pierwsze lata życia dziecka (pracodawca, dajmy na to, płaci 50% mniejsze składki). Zaostrzenie przepisów stypendialnych wyrównałoby straty państwowe (z samych obserwacji wynika, że stupendia zbyt często przysługują osobom, które pieniądze mają - załóżmy prócz przedstawienia dochodów - wywiad środowiskowy). Odpowiedz Link Zgłoś
florencja29 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 23.11.05, 15:44 Ja chetnie oddam poówę macierznskiego tatusiowi dziecka. Jeszcze sie nie spotkałam z tym, żeby facet atracił pracę, dlatego, że został ojcem. Przykładów kobiet w takiej sytuacji znam mnóstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
swimmer84 pozwle sobie zacytowac i pozostawie bez komentarza 15.11.05, 21:09 Właściciele samochodów - trzeba się zrzucić w przyszłym roku na becikowe, emerytury dla górników, 500 nowych etatów dla urzędników z urzędu antykorupcyjnego, zasiłki dla bezrobotnych i program dożywiania dzieci itd. , dlatego nasz nowy rząd wprowadzi nam nowy PODATEK nazywany ekologicznym, chociaż z ekologią ma tyle wspólnego co ja z fizyką kwantową. Wprowadzenie nowego podatku od samochodów to "jedno z najważniejszych pilnych działań rządu". A co najlepsze , jako, że nie ma przygotowanego żadnego własnego projektu to wprowadzi nam ten sam projekt (SLD-owski) , który odrzucił w sejmie pół roku temu. A tu link gdzie można dowiedzieć się więcej <http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3014676.html> Oprócz nowego podatku od samochodów nasz nowy rząd wprowadzi nam dodatkową opłatę przeznaczoną na złomowanie samochodu w wysokości 500 PLN. O tym podatku poczytasz tu: <http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=684351> A ponieważ solidarna polityka społeczna nowego rządu potrzebuje dopływu gotówki od 1 stycznia podniesiona zostanie akcyza na paliwa , no bo przecież za coś ta polska sieć autostrad musi być rozbudowana ( Gratuluję zwycięstwa wyborcom PiS-u, dla wyjaśnienia dodam , że głosowałem na PO. ) Odpowiedz Link Zgłoś
sar36 Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 16.11.05, 21:19 A ja cały czas czekam na propozycje tego porządku prawnego (poza pobożnymi życzeniami), który skłoni pracodawcę to płacenia tyle samo komuś, kto jest mniej dyspozycjny, co temu, kto jest dyspozycyjny w pełni. Być może jednak nie warto ze mną gatać bo jestem szowinistą i nie ptrafię normalnie myśleć. Niemniej - czekam z autentyczną ciekawością. Bo może jest tak, że nie ptrafię sobie wyobrazić jakiś całkiem sensownych rozwiązań. Na razie mam opinię na temat realnych, istniejących na rynku pracy zjawisk taką, jaka wynika z poprzednich postów. Ale może faktycznie jestem zbyt tępy, żeby wyobrazić sobie rozwiązania prawne, które mogą te zjawiska zmienić. Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
forumia Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 23.11.05, 15:30 > A ja cały czas czekam na propozycje tego porządku prawnego (poza pobożnymi > życzeniami), który skłoni pracodawcę to płacenia tyle samo komuś, kto jest > mniej dyspozycjny, co temu, kto jest dyspozycyjny w pełni. Mógłbyś mierzyć to wynikami pracy. Jezeli wyniki osoby mniej dyspozycyjnej (czyt. matki karmiącej lub kobiety w ciązy) są co najmniej takie jak osoby w pełni dyspozycyjnej - płać tyle samo i traktuj tę osobę tak samo. A co do sytuacji kobiet w ciązy i młodych matek - zgodze się z Tobą, że ich dyspozycyjność jest ograniczona (ale nie jakimś widzimisię, tylko rzeczą naturalną, czyli ciążą a następnie wychowywaniem dziecka które za nascie lub dwadziescia pare lat bedzie pracowało na nasze emerytury). W związku z tym kobietom należa się pewne prawa, oczywiście w określonym przedziale czasu. Bo wiadomo- dziecko trzeba nakarmic, zająć się nim, dziecko trzeba uczyc, wychowywać- nie poswiece pracodawcy calego mojego wolnego czasu, jestem matką, i mam prawo zająć się dzieckiem- czyli mam prawo do wolnego czasu, a pracodawca powiniem to prawo uszanować. W godzinach pracy wykonuję moje obowiązki, jednak po godzinach pracy mam prawo isc do domu i wykorzystac wolny czas (matka wiadomo-pedzi do dziecka). Niestety, pracodawcy czesto narzucają nam nadliczbowe godziny (bez płacenia za nie) i tu niestety, młoda matka przegrywa z mezczyzną czy kobietą bezdzietną. I pojawia się opinia o ograniczonej dyspozycyjności... Pracodawca nie rozumie ze dziecko trzeba odebrac o okreslonej godzinie z przedszkola, żłobka. Opiekunka zajmuje sie dzieckiem tez do okreslonej godziny... Pracodawcy powinni zawalczyc o ulgi z tytułu zatrudniania kobiet w ciąży i młodych matek, a nie narzekac na to, że tacy pracownicy to tylko kula u nogi, nakazy, obowiązki etc. Odpowiedz Link Zgłoś
dureksis Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 23.11.05, 15:45 Uważam, że lepiej jak dają niż mają nie dawać.. To już wybór mniejszego zła.. Ale reszta polityki społecznej nie jest nawet warta aby o tym pisać.. Ok ten tysiak się przyda..Ale może tak tysiak co miesiąc, co?? Odpowiedz Link Zgłoś
ocean.niespokojny Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 23.11.05, 15:46 gdyby to co wymieniłas byłoby dla mnie wystarczajace aby mieć dziecko to juz byłby to argument ze nie powinnam byc rodzicem, nie wiem kim trzeba byc aby skusic sie na 1 tys zł i z tego tyt. robic dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
xandi Re: becikowe+ulgi+ dłuższy macierzyński 23.11.05, 17:06 to w ogóle nie są propozycje. Dłuższy okres macierzyński to świetny sposób żeby kobiety tkwiły wiecznie na bezrobociu (po co ktoś ma zatrudniać kobietę, jeśli ta mu potem wsiąknie na pół roku z dzieckiem, a potem będzie musiał ją przyjąć na to samo stanowisko?), a becikowe to żenada. jeśli dla kogoś decyzja o tym czy starać się o dziecko teraz czy kiedyś zależy od 1000 zł, to współczuję dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa becikowe = totalny idiotyzm 23.11.05, 17:11 łatwo to zrozumieć, ci co wymyslaja taki idiotyzmy to resztówki społeczeństwa, które nic nie umiały, mało wiedziały więc poszły w politykę. Niestety rząd cały czas przeszkadza ludziom wychowywać dzieci i zarabiać na ich wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś