effa26
15.11.05, 13:45
wczoraj rozstalam sie z moim facetem....ktory nie tylko byl moj bo ma zone i 2
malych dzieci...wiedzialam o tym od poczatku-bylismy razem ponad 2 lata. to ja
odeszlam. nigdy mi nie obiecywal ze odejdzie z domu do mnie, prosil bym to
zrozumiala. wiele nieprzespanych nocy i zaplakanych niedziel....ale i duuuzo
dni slonecznych, wspanialaych przepelnionych miloscia...i juz po wsyztskim..
wiem ze to moja decyzja. i nie powinnam wam truc. ciezko jednak strasznie. bo
po prostu Go kocham. w pracce ledwo zyje. rozstalismy sie po cichu, bez
klotni. powiedzialam, ze probowalam ale coraz czesciej mysle o dziecku, o tym,
ze chcialabym, ze ktos byl ze mna.....glupia jestem? facet mnie kocha i ja ja
jego tylko okolicznosci nie wyszly...a jednak-odeszlam. i juz nie wiem czy
dobrze zrobilam.....