Dodaj do ulubionych

rozstalam sie z NIM.....

15.11.05, 13:45
wczoraj rozstalam sie z moim facetem....ktory nie tylko byl moj bo ma zone i 2
malych dzieci...wiedzialam o tym od poczatku-bylismy razem ponad 2 lata. to ja
odeszlam. nigdy mi nie obiecywal ze odejdzie z domu do mnie, prosil bym to
zrozumiala. wiele nieprzespanych nocy i zaplakanych niedziel....ale i duuuzo
dni slonecznych, wspanialaych przepelnionych miloscia...i juz po wsyztskim..
wiem ze to moja decyzja. i nie powinnam wam truc. ciezko jednak strasznie. bo
po prostu Go kocham. w pracce ledwo zyje. rozstalismy sie po cichu, bez
klotni. powiedzialam, ze probowalam ale coraz czesciej mysle o dziecku, o tym,
ze chcialabym, ze ktos byl ze mna.....glupia jestem? facet mnie kocha i ja ja
jego tylko okolicznosci nie wyszly...a jednak-odeszlam. i juz nie wiem czy
dobrze zrobilam.....
Obserwuj wątek
    • dyskopata Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 13:51
      pewnie ze dobrze dzielenie sie z innymi jest rzecza fantastyczna ale jezeli
      nie jestes ascetka to szczescia (takiego trwalego) na tym nie zbudujesz
    • zosia500 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 13:52
      Teraz masz drzwi otwarte - to twoje 5 minut!!!
    • elutka_111 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 13:55
      Myślę, że zrobiłaś bardzo dobrze! Przede wszystkim dałaś temu dziecku sznase na
      prawdziwą rodzinę, bez okłamywania sie i zdradzania.
      • domina19 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 13:57
        ale ona nikogo nie okłamuje i nie zdradza, kocha faceta
        • sagis Niektórym fajnie żyje się w zakłamaniu.Do czasu 15.11.05, 14:13
          A, mógł ktoś tylko ją pokochać. Taki człowiek jak ten facet tylko siebie kocha.
          Gdyby ona prawdziwie jego kochała, to też miałaby szacunek dla jego żony i dziecka.
          Ktoś taki nie umie prawdziwie kochać, bo tylko myśli o zaspokojeniu swojej
          potrzeby bycia blisko z jakimś mężczyznom.
          Kobieta, która ma szacunek i potrafi prawdziwie innych kochać, nie zgodziłaby
          się na takie oszukiwanie siebie i innych.

          Smutne, ale prawdziwe.
        • elutka_111 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 14:18
          Ale on zdradzał!
        • effa26 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 14:25
          kocham faceta, ktory kocha nie tylko mnie..... nio i to jest moj grzech glowny.
          eh..bardzo Ci dziekuje za Twoj list...
    • sagis Boże,jaka to jest miłość,kiedy on jest z inną? 15.11.05, 14:07
      Co myślisz o sobie?
      Jak czujesz się, kiedy on z Tobą zdradzał swoją żonę i oszukiwał swoje dzieci?
      Uważaj, bo życie jest sprawiedliwe.
      • sumire Re: Boże,jaka to jest miłość,kiedy on jest z inną 15.11.05, 14:09
        Miłość jest ślepa jak kret.

        Ale dobrze, że odeszłaś.
      • elutka_111 Zastanawiam się nad tym, co napisała Sagis ... 15.11.05, 14:20
        ... jak to było? On kochał się z tobą, później jechał do domu i z żoną. Nie
        czułaś się z tym źle?? Albo odwrotnie - najpierw z żoną a później z Tobą.
        Dla mnie to jest wizja abstrakcyjna.
    • kargo10 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 14:17
      Rozumiem aż zbyt dobrze co czujesz. Ja od bardzo, bardzo dawna obiecuję sobie, że coś skończę, ale.......... kocham go tak bezsensownie bardzo, że nie jestem w stanie. Wiem jednak, że MUSZĘ by móc żyć.....
      • effa26 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 14:49
        nieczego nie przesadzaj..... mi wcale nie jest lepiej/latwiej po tej decyzji....
        ciezko mi a mialo byc tak pieknie... moze czasem warto zyc z tym kims, kto jest
        nam przeznaczony, chocby na pol gwizdka, niz z jakims pierwszym z brzegu, tylko
        dlatego ze wolny, odpowiedni, itp. ja akurat nie potrafilam sie poddac temu
        mysleniu, ale moja kuzynka tak. zyje w takim zwiazkku juz 6 czy 7 lat. jest w 4
        m-cu ciazy. zaplanowanej od A-Z. on wraca do dziecka, bo nie moze bez corki zyc.
        nie oklamuje zony-ona wie o wszystkim. to jest uklad miedzy nimi-wychowuja dziecko.
    • pleomax30 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 14:25
      Pieprzycie o miłości - jaka to miłość zwykły egoizm. facet znalazł sobie darmowe
      bzykanka i zadowolony. sam mówił, że od żony nei odejdzie.

      Ludzie są jednak ograniczeni tyle tego kwiatu, a włażą innym w buciorach.

      Odeszłaś znajdzie nową widać, że mu dobrze było.
    • vandikia dobrze zrobiłaś/ szkoda, że tak późno/nt. 15.11.05, 14:53

    • zaplanalzami Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 15:28
      Zrobiłaś najlepiej na świecie!!!!!wiem co czujesz bo byłam w identycznej
      sytuacji i muszę Cię ostrzec,że to co zrobiłaś wczoraj to zaledwie pierwszy
      krok do rozstania bo jestem pewna,że jeszcze się zejdziecie ale świadomość
      tego,że nie jest tak jak powinno być, będzie w Tobie zakorzeniona już tak
      głęboko,że odejdziesz po raz kolejny i w końcu ostateczny.W końcu taki układ do
      nikąd nie prowadzi.On nie ma prawa dawać Ci zaledwie cząstki swojego
      czasu,kilku swoich spojrzeń.Pamiętaj nikt nie ma prawa Cię tak traktować bo
      zasługujesz na prawdziwą miłość,oddaną i wyłaczną!Trzymaj się ciepło i
      uprzedzam będzie cholernie bolało,dlatego wygrzeb z siebie wszystkie pokłady
      silnej woli i resztki godności,weź się w garść i pokaż i jemu,i sobie,i całemu
      światu,że stać Cię na to!
      Pozdrawiam.
    • zaplanalzami zapomniałam... 15.11.05, 15:30
      durnych komentarzy nie czytaj,nikt nie wie co czujesz do puki sam tego nie
      przeżyje a oceniać ludzi nic o nich nie wiedząc jest najłatwiej
    • magdzik1 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 15:53
      Zrobiłaś dobrze, że odeszłaś. Źle, że zaczęłaś tą znajomość. Moja siostra
      właśnie wygrała walkę z kochanką męża. Między małżonkami różnie bywa, ale na
      rozstaniach najwięcej tracą dzieci. Jak "tatuś" oznajmił swojej 9-letniej
      córeczce, że odchodzi, małej zawalił się świat. Nie potrafiła zrozumieć
      dlaczego, cały czas płakała. Ja byłam w środku tego bałaganu i sama bardzo to
      przeżyłam. Nie żal mi cię i nienawidzę kobiet, które świadomie decydują się na
      rozbijanie cudzych związków i zabierają dzieciom ich ojców. Powinnaś się
      wstydzić, a nie pisać o tym na forum.
      • ula76 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 16:22
        popieram Cie Magdzik1.
        dobra rada dla kochanek naszych mezow:TRZYMAJCIE SIE OD NICH z DALEKA!!!!!!!!!!!
      • iberia29 Re: rozstalam sie z NIM.....do magdzik 15.11.05, 19:19
        a ze tak zapytam dlaczego twoj szwagier znalazl sobie kochanke?czy nie bylo aby
        tak ze to on poszedl na bok i on szukal wrazen a nie kochanka zajetego faceta?
        • magdzik1 Re: rozstalam sie z NIM.....do iberia29 16.11.05, 09:41
          To, dlaczego mój szwagier szukał kochanki, to jego sprawa i ja w to nie wnikam.
          Każdy może kiedyś stracić głowę i zaplątać się w jakiś romans, ja nie mam o to
          do nikogo pretensji. Nie rozumiem tylko czemu kochanka domaga się od mężczyzny,
          aby porzucił dla niej rodzinę, a przede wszystkim dzieci! To jest chore... Co
          ona sobie myślała? Dobrze, że tego nie zrobił, a było blisko, bo ta gó..ara
          strasznie na niego naciskała i on się zagubił. Teraz może naprawić związek z
          moją siostrą i ja im jak najlepiej życzę. A ta wariatka niech się trzyma z
          daleka, bo jak ją dopadnę, to jej oczy wydrapię!
          • iberia29 Re: rozstalam sie z NIM.....do magdzik 16.11.05, 11:55
            nie rozumiem,dlaczego cala wine zrzucasz na kochanke, a szwagier to co swiety
            byl?nie wiedzial, ze ma rodzine itd?Jakby nie szukal to by nie znalazla, no
            chyba, ze dal sie poderwac choc to tez go nie tlumaczy.
      • hirondelle Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 22:29
        Też jestem zdania, ze rozstanie jest jedynym dobrym wyjściem w tej sytuacji. I
        też uważam, ze nie nalezy wiązać sie z zajętymi mężczyznami. Sama uciełam kilka
        takich znajomości. Ale do jasnej ciasnej, to nie jest wina kobiety, ze facet
        zdradza żonę!!! To zwykle ci żonaci panowie, "kochający" mężowie i tatusiowie
        robią pierwszy krok. Wiem coś o tym. I doprowadza mnie to do szewskiej pasji.
        Gardzę facetami, którzy mając w domu żonę czy stałą partnerkę, szukają rozrywek
        na boku. Ja mam wystarczająco dużo samozaparcia, zeby się zdecydowanie oprzeć
        (choć raz czy dwa taki facet b. mi się podobał i gdyby nie żona, to byłabym
        zachwycona jego inicjatywą), ale są kobiety tak bardzo spragnione uczucia, że
        tego nie potrafią. I jestem w stanie je zrozumieć. Czym innym jest umyślna
        próba rozbicia cudzego związku (choć jeśli facet CHCE być wierny, to nie skusi
        go żadna miss), a czym innym nieumiejętność przeciwstawienia sie własnym
        uczuciom. Dziewczynom dobrze radzę trzymać się z daleka od zajetych panów, ale
        uważam, ze to oni ponoszą główna odpowiedzialność za cierpienie swoich żon,
        dzieci i kochanek.
    • alko81 Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 16:08
      jakbym przeczytała własny list... ja zrobiłam to w niedzielę..
    • dr.rocco Re: rozstalam sie z NIM..... 15.11.05, 16:12
      Takie uklady tak sie najczesciej koncza , pewnie zdawalas sobie sprawe z tego ,
      ze tak bedzie , no ale moze tez snilas o szczesliwym dla ciebie zakonczeniu.
    • lajton qrde, jak Cie tak kocha 15.11.05, 17:11
      to niech rozwiedzie sie dla Ciebie!
      Przeca dla milosci mozna zrobic wszystko, prawda?
      Chcialabys byc ta tzecia do konca zycia? Bedziesz pod 60-tke i bedziesz czekac,
      az wyrwie sie na pare minut od wnukow, by spedzic z Toba ten czas w przedpokoju
      Twojego mieszkania??
      To jest najlepsze, co moglo przyjsc Ci do glowy.
      A ze boli... to wiem.
      Trzymaj sie:)
      • lokoofka Re: qrde, jak Cie tak kocha 15.11.05, 22:45
        zwykła dziwa z Ciebie!!!! i dobrze ci tak. i niech cie sopotka to samo, jak ty
        bedziesz miala faceta- niech cie zdradza!!!
        dla takich jak ty zero litosci!!!
    • mamba8 Re: rozstalam sie z NIM..... 16.11.05, 00:47
      Bo jest coś pięknego a zarazem w takim irracjonalym związku......nikt tego nie
      zrozumie póki sam tego nie doświadczy. Nikt świadomie w takie związki się nie
      pakuje (o skrajnych przypadkach nie mówię). Facet jak będzie chciał zdradzić i
      tak to zrobi.
      Trzymam za ciebie mocno kciuki, żebyś była wytrwała. Ja niestety nie byłam
      łudziłam się tęskniłam i cierpiałam że nie ma jego obok...rozstawałam się
      parokrotnie. Teraz jestem bardziej odporna. Ale trzba samemu do tego dojść
      czego Ci życzę. Straciłam sens swojego życia, ale próbuje coraz na nowo go
      odnaleźć drobnymi kroczkami.
    • mamba8 Re: rozstalam sie z NIM..... 16.11.05, 00:47
      Bo jest coś pięknego a zarazem w takim irracjonalym związku......nikt tego nie
      zrozumie póki sam tego nie doświadczy. Nikt świadomie w takie związki się nie
      pakuje (o skrajnych przypadkach nie mówię). Facet jak będzie chciał zdradzić i
      tak to zrobi.
      Trzymam za ciebie mocno kciuki, żebyś była wytrwała. Ja niestety nie byłam
      łudziłam się tęskniłam i cierpiałam że nie ma jego obok...rozstawałam się
      parokrotnie. Teraz jestem bardziej odporna. Ale trzba samemu do tego dojść
      czego Ci życzę. Straciłam sens swojego życia, ale próbuje coraz na nowo go
      odnaleźć drobnymi kroczkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka