Dodaj do ulubionych

Źle mi .... :((((

17.11.05, 12:38
Muszę się wygadać, bo dłużej już nie wytrzymam. To chyba przez tą pogodę
łapię jakąs deprechę. Ciagle bym tylko spała i jadła i tak w kółko. Jestem
załamana bo niedługo sesja a ja na niektórych wykladach od początku roku nie
bylam ani razu :( Mam tyle zaległosci Nic mi sie nie chce :( Okłamuje
wszystkich na około A to ze jestem chora , a to coś innego ...Rodzice myślą
ze wszystko jest ok ze chodze na zajęcia...
Inna sprawa to moj facet. Jestesmy razem ponad 3 lata. Niby jest dobrze,
fajnie, miło ale ....chyba czegoś mi brakuje :( Sama nie wiem ... Nie widze
przed sobą zadnych perspektyw.Nie wiem czy to ten.
Czuje ze marnuję swoje życie :( Nie rozwijam swoich zainteresować i talentów.
Brakuje mi czegoś. Moja stroche "duchowa" usycha. Czuje sie taka pusta :( Jak
ja mam z tego wyjść?
Obserwuj wątek
    • monalisa.pl Re: Źle mi .... :(((( 17.11.05, 12:41
      hehe tez mam depreche jesienno zimową
      nie mam nawet 1 strony pracy licencjackiej
      choruje na wieczny brak kasy
      chce juz slonko, grile, wode, wakacje i letnie sukieneczki:-)
      trzymaj sie Beri!i mysl pozytywnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      a co do twojego zwiazku to mysle ze to chwilowe te zachwianie
      emocjonalne...bedzie OK
      • beri20 Re: Źle mi .... :(((( 17.11.05, 12:50
        Rety jak napisalaś o słoncu to aż mnie skręciło coś w środku. Nie moge
        wytrzymac bez tego ciepełka. Kiedyś bylam gruba, zakompleksiona i nienawidzilam
        lata bo trzeba się bylo ubierać w rzeczy lekkie i odsłaniające cielko. Ehhh...a
        teraz wszystko bym oddala za dzien słoneczny i ciepły Pojechalabym nad jezioro
        i lezala plackiem na słoncu !
        Jak tego lenia wyrzucic z siebie ?? Rety !!! czuje sie jak KRET !
        • monalisa.pl Re: Źle mi .... :(((( 17.11.05, 12:59
          kochanan-lenia to ja mam i to wielkiego, na wszystko!!! i z autopsji wiem ze
          lenia sie jest trudno wyzbyc:-)
          jak przetrwac zime i depreche: hmmmmmmmmmmmmm: ja to robie tak:
          praca /niestety/ 8-16 5 dni w tyg, w domu jestem o 18, zjem pyszny obiad / a
          zjesc dobrze to ja uwielbiam/, odpoczne i poczytam, pobawie sie z siostrzenicą
          malutką, przychodzi moj narzeczony, obejzymy jakis fajny film na dvd, zjemy
          czipsy i wypijemy dobra herbatke labo piwko,kaspiel i spac - i dzien od nowa,
          w weekendy szkola -niestety-ale do czerwca wytrzymam:-)a Ty studjujesz???
          i zleci do wiosny szybko:-) zanim sie obejrzysz bedzie cieplo i zachce sie
          zyc...zalozysz swoje sukieneczki i klpki
          postaraj sie zeby twoje jesienno-zimowe dni byly jasne i cieple, zplanuj cos ze
          swoim facetem, idzcie od kina, do teatru, pozyczcie sobie jakis fajny film,
          zjedzcie cos dobrego, poprzytulajcie sie i mowcie sobie cieple rzeczy...nie
          mysl o zlym i o tym ze zle sie dzieje u ciebie bo moze to tylko zludzenie???
          MYSL POZYTYWNIE!!! trzymam kciuki
          PS wiem co mowie bo jak cie czytalam to jakby sie widziala sprzed paru miesiecy
    • krysica Re: Źle mi .... :(((( 17.11.05, 12:46
      no to wygadałaś sie a teraz...weź sie kobieto kochana w garść!!!!!:))))
    • kominek [=]Re: Źle mi .... :(((( 17.11.05, 12:55
      beri20 napisała:

      > Inna sprawa to moj facet. Jestesmy razem ponad 3 lata. Niby jest dobrze,
      > fajnie, miło ale ....chyba czegoś mi brakuje :( Sama nie wiem ... Nie widze
      > przed sobą zadnych perspektyw.Nie wiem czy to ten.

      Jesli po takim czasie nie wiesz, czy to ten - to znaczy, ze to na pewno nie ten.
      • beri20 [=]Re: Źle mi .... :(((( 17.11.05, 13:01
        A jak poznac ze to "TEN" ?? Jest jakas recepta ? to mi ją podaj prosze ... Ja
        to mam taki charakter ze przy ołtarzu sie bede zastanawiac pewnie ....
    • nisar Re: Źle mi .... :(((( 17.11.05, 12:55
      Masz deprechę bo pozawalałaś sprawy. I teraz się boisz, jak z tego wybrnąć. Jak
      trochę pchniesz do przodu, to od razu poczujesz się lepiej, zobaczysz.
      • krysica Re: wystarczy tylko ruszyć sie:))))nt 17.11.05, 12:56
      • monalisa.pl zgadzam sie 17.11.05, 12:59
        • beri20 To jak ? 17.11.05, 13:03
          To jak mam sie zmusic zeby chodzic na zajecia ?? Jak ma sie zmusisc zeby
          wstawac o 7 rano i na 8 biec na uczelnie ? Jak ja wstaje o 11-12 bo wczesniej
          nie dam rady :( ???
          • aguszak Re: To jak ? 17.11.05, 13:06
            dasz radę, tylko musisz się zmobilizować, iść wcześniej spać, wyspać się
            wygodnie, wieczorem sobie wszystko przygytować, rano dobre sniadanko i dlaej
            jazda... to recepta znana od wieków... ja inaczej też bym nie funkcjonowała,
            tylko użalała się nad sobą.
            Dziewczyno do roboty!
            Pozdrowionka cieplutkie :)
            • monalisa.pl Re: To jak ? 17.11.05, 13:07
              wlasnie - łatwo jest narzekac ale trudniej cos zrobic w tym kierunku zeby bylo
              OK
          • monalisa.pl Re: To jak ? 17.11.05, 13:06
            nie wiem jak ci mam pomoc - sadze ze nie masz oparcia u najblizszych a to
            podstawa
            powyzej napisalam co o tym sadze
            sadze ze pomoc ci moze specjalista bo widze ze myslenie pozytywnie i robienie
            czegosc w tym kierunku u ciebie nie zadziala...trzymaj sie
          • migdalek.niebieski Re: To jak ? 17.11.05, 13:09
            Kup sobie witaminy (vigor polecam),lecytynę, zmuś się do wstania o 7 i od razu
            pod chłodny prysznic (nie zimny, ale taki letni), wypij sobię kawkę nie za
            mocną, i staraj się chodzić spać o 22-23. Mi to pomaga.
            • beri20 Re: To jak ? 17.11.05, 13:19
              Biorę lecytynę regularnie + cerutin ( tak na wzmocnienie ) Nie czuję aby mi to
              pomagało jakos specjalnie. A co do wstawania to nawet jak pojde spac o 20 to
              śpie dłuuugo ...Bo wsumie zasypiam dopiero ok 1 w nocy ... I nie moge sie
              przestawić :/
              • migdalek.niebieski Re: To jak ? 17.11.05, 13:27
                Dla mnie cerutin to za mało. Nie wiem, może Tobie ten vigor nie podpasuje, ja
                ośmielę się twierdzić że mi naprawdę pomógł. Jedyne co można tu poradzić, i co
                też wiem z autopsji, to musisz troszkę zmienić nastawienie. Pomyśleć o swoim
                życiu, bo na pewno coś Ci w nim nie pasuje skoro wolisz spać niż nim żyć. Myślę
                że dużą rolę odgrywa tuTwój chłopak. Jak jest między wami???? on wie o Twoich
                kłopotach??? mieszkacie razem czy osobno???
                Zacznij zmiany małymi kroczkami, kup sobie parę rzeczy, które poprawią Ci
                humor, jakieś spinki albo torebkę czy co tam lubisz, zmień coś w swoim
                wyglądzie, zrób coś co sprawi Ci radość i wtedy reszta zmian łatwiej Ci
                przyjdze. Jak wygląda teraz Twój dzień???
              • sumire Re: To jak ? 17.11.05, 13:36
                No to się ruszaj. Zacznij chodzić piechotą, biegać, cokolwiek takiego. Sport
                jakiś uprawiaj albo przynajmniej na tańce sie czasem wybierz. Wierz mi, że
                pomaga. Po pierwsze fizyczne zmęczenie odwraca uwagę od psychicznych napięć, a
                po drugie organizm wtedy produkuje endorfiny i człowiek czuje się szczęśliwszy.
                No i to zajmuje czas, więc nie siedzi się w domu i nie myśli niepotrzebnie...
                • sumire Re: To jak ? 17.11.05, 13:37
                  A, no i oczywiście powoli zmieniać to, co nie pasuje...
    • widokzmarsa Re: Źle mi .... :(((( 17.11.05, 13:42
      po prostu jesteś standardową ...ą, której przewróciło się w głowie. Skoro jak
      chwalisz się na FM, umawiasz się z innymi mając faceta, to może zostaw go w
      spokoju, zgłoś się do agencji i będziesz mogla się realizować i mieć dużo
      zajęcia. Od razu tez ci się poprawi psyche bo będziesz miała powodzenie w dużej
      grupie samców.
      • beri20 Re: Źle mi .... :(((( 17.11.05, 13:53
        To juz bylo ponizej pasa moja droga .... Jak mozesz pisaco mnie ze jestem K...
        skoro nawet mnie nie znasz ? A tam w tamtym wątku ...najpierw przeczytaj
        dokladnie a nie wysuwasz tak dalece idące wnioski. Zastanów się najpierw co
        piszesz bo mozesz tym skrzywdzic inną osobę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka