beri20
17.11.05, 12:38
Muszę się wygadać, bo dłużej już nie wytrzymam. To chyba przez tą pogodę
łapię jakąs deprechę. Ciagle bym tylko spała i jadła i tak w kółko. Jestem
załamana bo niedługo sesja a ja na niektórych wykladach od początku roku nie
bylam ani razu :( Mam tyle zaległosci Nic mi sie nie chce :( Okłamuje
wszystkich na około A to ze jestem chora , a to coś innego ...Rodzice myślą
ze wszystko jest ok ze chodze na zajęcia...
Inna sprawa to moj facet. Jestesmy razem ponad 3 lata. Niby jest dobrze,
fajnie, miło ale ....chyba czegoś mi brakuje :( Sama nie wiem ... Nie widze
przed sobą zadnych perspektyw.Nie wiem czy to ten.
Czuje ze marnuję swoje życie :( Nie rozwijam swoich zainteresować i talentów.
Brakuje mi czegoś. Moja stroche "duchowa" usycha. Czuje sie taka pusta :( Jak
ja mam z tego wyjść?