Dodaj do ulubionych

mój problem z facetem

17.11.05, 18:23
Jak to jest z tymi facetami, że oszykują jak tylko mają do tego okazje ?? Mój
np. notorycznie rozmawia z obcymi babami, choć wie jaki mam do tego stosunek.
Jesteśmy po ślubie sześć lat i nie wiem czy mu się już znudziło małżeństwo czy
coś innego, ale mnie to wkurza. Ostatnio pisał z taką jedną na gg i wypiertał
mi się w oczy że tego nie robi. Później mówił, że już z tym skończył i
wykasował jej kontakt co także nie jest prawdą, bo ja mam jej nr i
równocześnie wyświetlił się u mnie i u niego. Nie chcę usłyszeć że jestem
przewrażliwiona, bo to nie jest odosobniony przypadek. Następna była od smsów.
kurnia do mnie puszczał strzałki, bo telefon służbowy i limit rozmów się
kończył, a do niej w międzyczasie wysłał ze trzydzieści smsów.Czsami czuję się
ignorowana. Mam powoli dosyć jego tłumaczeń, że się zmieni, poprawi, więcej
czasu będzie spędzał z dziećmi i ze mną, a nie przed kompem. Normalne rozmowy
z nim nie wchodzą w gre, bo od razu się denerwuje i tak wszystko odwróci, że
wychodzi na to że to moja wina.
No i najlepsze jego stwierdzenie, jak bede dalej mu gadać o dziewczynach to w
końcu na złość mi z którąś się spotka. Czasami mam ochotę go wyrzucić z domu,
ale cholera co ja wtedy zrobie ??
Obserwuj wątek
    • wegeta23 Re: mój problem z facetem 17.11.05, 18:31
      a to gnojek... Nie jesteś przewrażliwiona to on jakis dziwny. Jakby mu zależało
      to by się w taki sposob niedowartościowywał no i nie odgrażał się że pójdzie na
      spotkanie. Nie mam dla ciebie rady, bo sama nie wiem co bym zrobiła, chyba
      wyżygałabym mu wszystko co czuje. Jakby nie wykazał zainteresowania i chęci
      poprawy to dowidzenia. Głowa do góry
      • dalia_kasia Re: mój problem z facetem 17.11.05, 18:39
        No tak tylko że on zachowuje się w domu jak należy, znaczy oprócz tego że spędza
        trochę dużo czasu przed kompem i wtedy sobie rozmawia z dziewczynami, bo ja
        przecież tego nie widzę, ale wiem że tak jest, czasami przyuważę okienko z
        nickiem jakiejś dziewczyny.Ostatnio mu wygarnęłam wszystko, to powiedział, że
        skończy z tym, a póżniej inaczej rozmowa przebiegła, bo powiedział żebym nie
        czytała jego smsówi archiwum. Ech faceci są czasami bezmyślni i dziecinni
    • nikitka84 Re: mój problem z facetem 17.11.05, 18:37
      Hmmm... Mysle, ze powinnas z nim pogadac, tak od serca. Nie wyrzucac, nie
      oskarzac, nie zloscic sie, tylko szczerze pogadac o wlasnych odczuciach.
      Jedynie wspolnie mozecie dojsc, dlaczego potrzebuje wirtualnego kontaktu z
      innymi kobietami? Moze probuje w ten sposob sie dowartosciowac? Moze czegos mu
      brakuje, tylko wstydzi sie Ci o tym powiedziec? Nawet jesli to dla niego zwykla
      rozrywka, taka jak granie na komputerze, czy ogladanie meczu i nic go z tymi
      kobietami nie laczy, ma Ci prawo to nie odpowiadac i on powinien to uszanowac!!
      • nikitka84 Re: mój problem z facetem 17.11.05, 18:45
        I piszac, ze czegos mu brakuje, nie mialam w zadnym wypadku na mysli,ze czegos
        mu nie jestes w stnie dac i musi w tych rozmowach szukac.Moze po prostu lubi
        sobie czasem pogawedzic na mniej przyzwoite tematy (to tylko moja teza, nie
        wiem, o czym rozmawia), tylko mu glupio tak nagle zaczac o tym z wlasna zona
        rozmawiac? Oczywiscie, ze powinien Ci o tym powiedziec, bo to co robi nie jest
        fer, ale duzo mezczyzn niestety dorasta cale zycie i wiele rzeczy trzeba z nich
        wyciagac.
    • jestem_inna1 Re: mój problem z facetem 17.11.05, 19:44
      Mogę Ci najwyżej powiedzieć co ja bym zrobiła na Twoim miejscu. Rozmowa? Ok.,
      tyle tylko że nieskuteczna więc po co? I tak wciąż to robi. Co prawda nie mam
      męża a narzeczonego, nie mieszkamy razem więc sytuacja byłaby trochę inna. Ja
      na Twoim miejscu poszłabym do fryzjera, może do kosmetyczki, kupiłabym sobie
      jakieś sexy ciuszki, starałabym sie poprostu byc bardziej atrakcyjna (nie mówię
      że nie jestes!)- ale nie dla niego! Na pewno masz jakiś kolegów, znajomych,
      kolezanki z pracy- wyjdz z nimi na piwo czy gdzies. Ale strój sie przed lustrem
      zeby on widzial, jedoczesnie odsun sie od niego, zgrywaj niedostępna - zakazany
      owoc bardziej kusi. Dotyczy to tez tych dziewczyn z ktorymi on gada.
      Zakazujesz - chetniej to robi. A tak nie zwracaj na to juz uwagi, to nic nie
      da. To na pewno poskutkuje, moze wtedy doceni że ma juz kobiete i moze ją
      stracic (tylko teoretycznie). Dużo wysilku i pracy ale na pewno zadziala. Jesli
      nie?? Pozostaje tylko terapia małżeńska.. Pamietaj ze takie pogaduszki to 1
      krok do zdrady............

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka