Dodaj do ulubionych

mój facet pije

18.11.05, 09:08
moze nie jakos specjalnie duzo, ale jednak. gdy wracam pozniej z pracy do
domu to zastanaeiam sie czy dzisiaj tez bedzie po kilku piwkach. najgorsze
jest to, ze jak pytam czy cos pił (chociaż doskonale to widac i czuc) to on
wypiera sie ze nie, nic a nic. nie wiem co mam zrobic rozmowy nic nie daja,
nawet jak mam dowód w stylu paragonu potw. zakup alkoholu to on mowi, ze to
nie jego. oczywiscnie nie mam nic przeciwko zeby sobie od czasu do czasu
wypic, ale nie w ten sposób zeby ukrywac butelki po kątach. pomozcie, prosze.
Obserwuj wątek
    • mysliwy.z.kijem Re: mój facet pije 18.11.05, 09:11
      A moze ta tak jesienia i zima? Wiesz, mi o tej porze roku tez chce sie
      zdecydowanie wiecej pic. Nie mam sauany, nie mam lampy naswietlajacej 10 ty
      luksow, jak to ma co 2 finska rodzina. Dlatego czasami sobie wypije, tylko mam
      swiadomosc , oby nie za czesto.
      • wertus6 Re: mój facet pije 18.11.05, 09:14
        ale dlaczego sie nie przyznaje?
        • mysliwy.z.kijem Re: mój facet pije 18.11.05, 09:17
          Moze sie boji Twojej reakcji....nie wiem, w sumie nie powinien kantowac, no
          chyba, ze mu robisz od zawsze jazdy o kazde piwo.
    • grogreg Re: mój facet pije 18.11.05, 09:22
      Jesli jart glychy na twoje argunemty to napisz do swojego urzedu gminy
      zawiadomienie o naduzywaniu alkoholu. To co bedzie pozniej bedzie dla niego jak
      kubel zimnej wody.
      • fobia15 Re: mój facet pije 18.11.05, 09:32
        Dobrze ze piszesz tutaj a nie na forum uzaleznienia, choc po rekacjach widze,ze
        stosunek dyskutantow podobny jak na tamtym forum.
        Nalog to nalog i koniec. Ale sie z tym pogodzisz, albo zmuś go do leczenia. Ja
        przegralam z alkoholem. Niby sa to nieduze ilosci (tylko na wiekszych imprezach
        zdarza sie przedawkowanie), ale pity regularnie. A to jest gorsze niz picie
        okazjonalne. Puszki po piwie miedzy swetrami, oproznione "setki" znajdowane w
        roznych miejscach. Kiedys zrobilam mu wystawe z tych ekspnatow. Nie przejąl
        sie. Rozmowy, rpsoby, grozby, to wszystko na nic, jesli ktos tylko w taki
        sposob umie sie odstresowac. A poza tym, nie oszukujmy sie, niektorym alkohol
        po prostu smakuje. Wlasnie szykuję sie do separacji, a potem byc moze rozwodu.
    • nisar Re: mój facet pije 18.11.05, 09:26
      Wiesz co, są co najmniej dwa rodzaje alkoholików: jeden upija się do
      nieprzytomności w miarę regularnie, drugi po prostu musi coś wypić codziennie.
      Tak było u moich ex-teściów - on reprezentował typ pierwszy, ona drugi. Jeśli
      Twój mąż to ukrywa i się wypiera, to dla mnie jest to sygnał, że nie jest
      dobrze.
      • kobieta_na_pasach Re: mój facet pije 18.11.05, 09:44
        zgadzam sie Nisar. ale caly problem tkwi,a by umiec przyznac sie do
        alkoholizmu. a tego nie potrafi maz autorki i dlatego zachowuje sie jak
        dziecko. moja propozycja jest taka, zeby oddala go mamusi.
        nisar napisała:

        > Wiesz co, są co najmniej dwa rodzaje alkoholików: jeden upija się do
        > nieprzytomności w miarę regularnie, drugi po prostu musi coś wypić
        codziennie.
        > Tak było u moich ex-teściów - on reprezentował typ pierwszy, ona drugi. Jeśli
        > Twój mąż to ukrywa i się wypiera, to dla mnie jest to sygnał, że nie jest
        > dobrze.
    • atlantis75 Re: mój facet pije 18.11.05, 18:45
      Idż, pogadaj z jakimś dobrym psychologiem Poradni AA. Nie twierdzę, że Twój
      facet jest alkoholikiem, ale warto pogadać z kimś kto mądrze doradzi jak
      npostąpić w tej sytuacji.
    • nicniewiem19 Re: mój facet pije 18.11.05, 23:18
      Nie chciałabym cię przerazić,ale obawiam się że twój facet jest uzależniony od
      alkoholu.Coś naten temat wiem bo przeszłam przez to samo co ty,a nawet
      więcej.Uczęszczam od 8 miesięcy na terapię dla współuzależnionych i poznałam
      tam na czym polega ta choroba i jakie są jej objawy. I jak sobie w takich
      sytuacjach radzić. Objawy niepokojące u twojego męża to: zaprzeczanie piciu,
      okłamywanie, częste picie, ukryte butelki. Jeżeli nic z tym nie zrobisz
      przejdziesz przez piekło. Dobrze by było szczerze z nim porozmawiać o
      psyhoterapi dla uzależnionych, a jeśli to nic nie da zgłosić go do urzędu
      miasta lub gminy na komisję przeciw działania alkoholizmowi.
    • reniatoja Re: mój facet pije 18.11.05, 23:32
      Mój facet w ten sam sposób zachowuje się, jeśli chodzi o palenie. Wiem, że
      pali, ale nigdy się nie przyzna. A cuchnie mu z gęby jak z popielniczki, palce
      ma pożółkłe, ale będzie się upierał, że nie palił. Przynajmniej w domu już nie
      pali. JAk widziałam, że wychodzi na balkon, to miałam rzuty o sciane ze złosci.
      Już jakoś nie wychodzi, gott sei dank. Liczę na cud, ze kiedyś to rzuci
      swiństwo w cholerę. Wiem, ja też paliłam, moze nawet jeszcze kiedyś zapalę, nie
      mówię, że nie, ale trzeba mieć umiar i umiec tez przestac w którymś momencie.

      Co do picia to nie wiem co doradzic. Mam ochote napisac - szukaj innego faceta,
      ale sama tez nie szukam go, takiego co by nie kopcił jak komin. Więc juz wolę
      się nie wymądrzac. Mam nadzieję, że jakos do niego dotrzesz.
    • mxp4 [...] 19.11.05, 05:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • fajnaret Ja tez piję 19.11.05, 11:14
    • alpepe Re: mój facet pije 19.11.05, 11:29
      za ciebie go przecież nie wygonię.
      (wy)rzuć go!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka