06.12.05, 17:09
zdarza wam się, pomimo tego, że macie fajnych facetów, odczuwać samotność?
brak wypadów z przyjaciółmi, pogaduszek z kumpelą?
może jestem głupia ale mi tego brakuje... On twierdzi, że ja mu wystarczam,
nie mogę powiedzieć tego samego, chciałabym żebyśmy wychodzili nie tylko sami
ale też ze znajomymi...
tak się jakoś ułożyło, że nie ma wokół mnie zbyt wielu znajomych, a ci
którzy są, są tylko w pracy, w szkole... zdarzają mi się dni kiedy On jest w
pracy, ja sama dostaję świra i... i nie mam nawet do kogo zadzwonić żeby
pogadać
ech, tyle mojego że sobie popiszę :(((
Obserwuj wątek
    • carlabruni Re: czy... 06.12.05, 17:11
      powiem tak. mimo, że masz faceta to warto jednak dbać o przyjaźnie. pomyśl o
      tym co bedzie, gdy nie daj Borze go zabraknie. zostaniesz wtedy zupełnie sama
      (nie licząc rodziny oczywiście). pozdrawiam.
      • merda Re: czy... 06.12.05, 17:15
        Oj mi bardzo brakuje przyjaciol,niestety nie wynika to z mojego wyboru tylko
        akurat tak sie zlozylo ,ze wszyscy znajomi sa daleko,a w miejscu gdzie mieszkam
        jakos nikogo nie znalazlam,nawet do glupich pogaduszek.Smutno mi bardzo z tego
        powodu,ale wybralam milosc...
    • sumire Re: czy... 06.12.05, 17:20
      Nie.
      Mnie tego nie brakuje, dzięki Bogu - mam dobrych przyjaciół, dużo czasu z nimi
      spędzam i nie wyobrażam sobie inaczej. Nie wyobrażam sobie też faceta, który
      chciałby spędzać cały swój wolny czas tylko ze mną. Źle bym się czuła w
      sytuacji, którą opisujesz, i mam nadzieję, że nigdy się w takiej nie znajdę.
      • merda Re: czy...do sumire 06.12.05, 17:27
        Zle bys sie czula,ale gdybys miala wybor chlopak czy przyjaciele co bys wybrala?
        Nie chodzi o to ,ze chlopak kaze ci wybierac,tylko masz wybor albo bedziesz z
        chlopakiem i nie mozesz widywac przyjaciol,albo masz przyjaciol ale nie mozesz
        widywac chlopaka????
        • sumire Re: czy...do sumire 06.12.05, 17:30
          Szczerze?
          Przyjaciół bym wybrała.
          Ale na szczęście nikt nie każe mi takich wyborów dokonywać. Jakoś jedno z
          drugim łączę od lat i z tego co wiem, nie jestem jakimś kuriozum. Nie da się
          ludzi posiadać na wyłączność.
          • mia17 do sumire 06.12.05, 19:55
            sory, ale glupoty piszesz. czasem sytuacja zyciowa zmienia sie tak, ze cos
            zyskujesz, a cos tracisz. pewnie, ze nie mowie tu o sytuacjach ekstremalnych -
            ze nie ma sie wcale przyjaciol. to jest lekko dziwne.
            ale co np. jesli zmieniasz miasto, wyprowadzasz sie gdzies i przyjaciol
            zostawiasz w swoim rodzinnym...? co wtedy? sila rzeczy pozostaja tylko
            kontakty mailowe i telefoniczne. codzienne spotkania sie koncza. i co - jaka
            masz na to odpowiedz?
            • sumire Re: do sumire 07.12.05, 09:24
              Wiesz co, w każdym punkcie świata można mieć znajomych. Ja zmieniałam miejsce
              zamieszkania parę razy i naprawdę uważam, że jeśli człowiek jest choć trochę
              otwarty na świat, to nie będzie siedział sam w domu, czekając aż luby wróci z
              pracy.
              • agnesea77 Re: do sumire 07.12.05, 10:32
                więc jeszcze raz ci powtarzam, że nigdzie nie napisałam, że nie mam przyjaciół
                z jego powodu
                nigdy ich nie miałam, tyle tylko, że zanim Go poznałam, uważałam, że tak ma
                być, że wszyscy kogoś mają, że spędzają czas z tym kimś więc ja skoro jestem
                sama nie powinnam być piątym kołem u wozu
                teraz gdy jest On zaczęłam bardziej odczuwać ich brak, kiedyś myślałam, ze gdy
                w końcu pojawi się Ten, samotność zniknie, a tak się nie stało...
        • agnesea77 Re: czy...do sumire 06.12.05, 18:36
          nigdzie nie napisałam, że nie mam przyjaciół z jego powodu
          nigdy ich nie miałam, tyle tylko, że zanim Go poznałam, uważałam, że tak ma
          być, że wszyscy kogoś mają, że spędzają czas z tym kimś więc ja skoro jestem
          sama nie powinnam być piątym kołem u wozu
          teraz gdy jest On zaczęłam bardziej odczuwać ich brak, kiedyś myślałam, ze gdy
          w końcu pojawi się Ten, samotność zniknie, a tak się nie stało...
    • widokzmarsa Re: czy... 06.12.05, 18:09
      to źle, bo wkońcu zostaniesz sam, nawet będąc w związku. Trzeba mieć wokół
      siebie jak najwięcej ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka