Dodaj do ulubionych

Tatuaż - robić czy nie?!

08.12.05, 20:35
Mam pytanie, chciałabym zrobić sobie tatuaż, niewielki co prawda ale. Czy ktoś
z was poleca, a może odradza bo... Zastanawiam się czy jest to bezpieczna
ingerencja w mój organizm.
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 08.12.05, 20:38
      Logicznie:

      Jakakolwiek ingerencja w organizm nie jest zdrowa badz nie polepsza zdrowia(
      pomiajac ingerencje medyczna w celu ratowania zycia)
      • waleriana_zielona Re: Tatuaż - robić czy nie?! 08.12.05, 20:43
        To wiem ale ... Fajnie jest zrobić jakieś szaleństwo, raz się żyje... z drugiej
        strona moja wrodzona lekka ostrożność żaże mi się zastanowić.
      • skin2 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 10.12.05, 12:50
        nie,nie,nie porozmawiaj z ludzmi po40 -50 którzy mają tatyłaże i wszystko
        bedzie jasne .Młode latka szybko przejda a to coś będzie coraz brzydsze
    • meganboss Re: Tatuaż - robić czy nie?! 08.12.05, 20:45
      Ja bym się bała:P. Może dlatego, że w przyszłości chciałabym być panią oficer, a tam laski z tatuażami się nie nadają ;)! Pozdrawiam! PS: jeśli się zdecydujesz to powiedz co tam masz :)?
      • waleriana_zielona Re: Tatuaż - robić czy nie?! 08.12.05, 20:48
        Jestem z pod znaku Barana i taki właśnie symbol chciałabym mieć nad
        pośladkami.
        • khaki3 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 08.12.05, 20:50
          Baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo bolesne miejsce.A i z czasem z tatuazu
          zostanie ytylko rozciagnety bazgrol.Moze zamiast tatuazu zrob sobie nowa
          fryzurke,walnij jakis extrawagancki kolorek??????
          • waleriana_zielona Re: Tatuaż - robić czy nie?! 08.12.05, 20:51
            Odpada nie lubię malować włosów. A z tym rozciągnięciem wątpię raczej mi to nie
            grozi. A miejsce jest fajne.
            • meganboss Re: Tatuaż - robić czy nie?! 08.12.05, 20:52
              A może najpierw pobaw się henną i zobacz czy na pewno Ci się chce?
              • waleriana_zielona Re: Tatuaż - robić czy nie?! 08.12.05, 20:54
                Chce, i wim że to na zawsze i takie tam, ale ... to troszeczkę silniejsze ode mnie.
            • ula76 Re: wloz pircing do jezyka:))) 09.12.05, 00:28
              wrrr...jeszcze boli:(
          • aasiula1 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 12:10
            Wcale nie takie bolesne. Mam tatuaz pad pupą na cała szerokość pleców i
            przezyłam ten zabieg
        • feminasapiens Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 10:22
          Walerianko, błagam, tylko nie barana!!!

          Tatuaże są fajne, ale:
          - masz ten sam obrazek przez całe życie (może się znudzić i co wtedy?)
          - usunięcie tatuażu jest możliwe, ale zawsze zostaje blizna
          - ciało z wiekiem ulega deformacji i np. różyczka wytatuowana na piersi - za 30
          lat będzie bardzo długim tulipanem;
          - jak przy każdej kombinacji z igłą wbijaną w ciało istnieje ryzyko zakażenia
          nieprzyjemnymi, a czasem śmiertelnymi chorobami albo np. ryzyko alergii na
          barwnik
          - nie jesteś w stanie przewidzieć czy w przyszłości tatuaż nie będzie ci
          przeszkadzał (np. w pracy, np. nowemu partnerowi albo po prostu samej sobie)

          Istnieją alternatywne możliwości:
          - tzw. makijaż permanentny (robią ci tatuaż który jest na skórze przez ok. 5
          lat), ale nie wiem czy znika całkiem bez śladu
          - malunek henną (do 2 tygodni)
          - po prostu dobra kalkomania tatuażowa (do kilku dni)

          Ale NIE BARAN!! Błagam. Wszystko, tylko nie baran.
          • maialina1 makijaz permanentny 09.12.05, 10:25
            feminasapiens napisała:

            > Istnieją alternatywne możliwości:
            > - tzw. makijaż permanentny (robią ci tatuaż który jest na skórze przez ok. 5
            > lat), ale nie wiem czy znika całkiem bez śladu
            > - malunek henną (do 2 tygodni)
            > - po prostu dobra kalkomania tatuażowa (do kilku dni)
            >


            - makijaz permanentny: trwalosc: okolo 3 do 5 lat, a zaczyna schodzic po
            niecalym roku. Przez te kolejne 4 lata tylko pogarsza sie jego wyglad. Trzeba
            caly czas poprawiac (srednio co 5, 6 miesiecy), bo z takim co zaczal schodzic
            raczej nie nalezy pokazywac sie ludziom. Zdecydowanie NIE!
            - kalkomania tatuazowa: dziedzinada. Mozna sie niezle zblaznic jak ktos kto
            polubil nasz tatuaz odkryje ze to naklejka.
            • maialina1 *dziecinada n/t 09.12.05, 10:26
        • gosbi Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 21:49
          Też jestem z pod znaku Barana. Pewnie wiesz, ze Barany są uparte i zawsze dażą
          do celu (żeby nie powiedzieć "robią co chcą") więc rób jak chcesz bo to Twój
          cyrk i Twoje małpy...:)) A tu znajdziesz tak samo duzo tych co Cię poprą jak i
          tych co zlinczują.

          Ps. Ja też mam tatuaż na lędźwiach :))
      • starawyjadaczka Re: Tatuaż - robić czy nie?! 21.12.05, 15:44
        meganboss napisała:

        > Ja bym się bała:P. Może dlatego, że w przyszłości chciałabym być panią
        oficer,
        > a tam laski z tatuażami się nie nadają ;)!

        "nadają się", tu chodzi o co innego, tatuaz nie moze byc widoczny spod munduru,
        czyli: na przedramieniach, dłoniach, twarzy, karku, szyi, cos ominełam? :)
    • mmagi ja polecam:-)))) 08.12.05, 22:37

    • miss.hyde Re: Tatuaż - robić czy nie?! 08.12.05, 23:42
      A ja odradzam. Zrobiłam i żałuję.
    • drzazga1 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 01:43
      Tez sie zastanawialam, ale doszlam do wniosku, ze dopoki nie udoskonala metod
      bezsladowego usuwania nie zrobie.
      Zrobila zrobila, zagoilo sie dobrze, ale pomysl bez sensu, ona taka z serii
      chcialabym_i_sie_boje, wiec nad tylkiem ma czarnego smoka wielkosci zaledwie
      centymetra - to nie wyglada jak smok tylko jak nieregularne przebarwienie, mnie
      sie kojarzy z czerniakiem. Do tego czarny barwnik z czasem blaknie i robi sie
      zielonkawy.
      • drzazga1 Ale mi poprzedni post pocielo:( 10.12.05, 04:35
        Powinno byc:

        Tez sie zastanawialam, ale doszlam do wniosku, ze dopoki nie udoskonala metod
        bezsladowego usuwania nie zrobie.
        Znajoma chciala no i zrobila, zagoilo sie dobrze, ale pomysl bez sensu, ona
        taka z serii chcialabym_i_sie_boje, wiec nad tylkiem ma czarnego smoka
        wielkosci zaledwie centymetra - to nie wyglada jak smok tylko jak nieregularne
        przebarwienie, mnie sie kojarzy z czerniakiem. Do tego czarny barwnik z czasem
        blaknie i robi sie zielonkawy. Ozdoba to to nie jest na pewno.
    • zegar26 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 02:05
      Ja polecam. Miejsce jest bardzo fajne. Tylko bym się zastanowił czy nie lepiej
      cos większego np. jakiś fajny tribal.
    • bycszczesliwa Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 06:35
      Czy polecam - tego nie wiem, ale mogę Ci napisać, ze jestem "posiadaczką" dwóch
      niedużych tatuaży - jeden na kostce drugi na łopatce, mam je kilka dobrych lat
      iiii nie żaluję, gdybym miała je zrobic jeszcze raz toooo na bank bym zrobiła!
      A co do bólu tooooo jest niewielki - bywają gorsze ;)

      Pozdrawiam!
    • koza_w_rajtuzach Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 09:32
      Bólu bym się na pewno nie bała. Nie zdecydowałabym się jednak na tatuaż, bo dla
      mnie to okaleczanie własnego ciała.
      Uważam, że niewielki tatuaż nad pośladkiem nie musi wyglądać najgorzej. Tylko,
      że po co to? Według mnie to wyrzucanie pieniędzy w błoto.
    • kardiolog Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 09:57
      Zapytaj, zdaje sie agick. Bodajze przez pol roku na forum bylo o tym, ze ma
      takowy na korzonkach. A moze to byl ktos inny, a moze to byly tylko marzenia.

      Niezaleznie, poszukaj w archiwum, sporo nt.

      Gdyby tematy sie wyczerpaly mozna napisac o zdradzie, no bo chyba nie bedzie o
      Swietach, Wigilii, wspolnym spiewaniu koled?

      kardiolog
      • agick kardiolog:) 09.12.05, 11:57
        no brawo! fenomenalna pamięć:))
        mam, na korzonkach:)
        od paru lat.
        nie zdeformował się i raczej mu to nie grozi.
        lubię dziada:)
    • maialina1 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 10:12
      waleriana_zielona napisała:

      > Mam pytanie, chciałabym zrobić sobie tatuaż, niewielki co prawda ale. Czy ktoś
      > z was poleca, a może odradza bo... Zastanawiam się czy jest to bezpieczna
      > ingerencja w mój organizm.

      Ja mam tatuaz ktory bardzo lubie, zrobilam do 7 lat temu i caly czas jestem
      zadowolona ze go mam. A straszyli mnie ze mi sie znudzi i nie bede mogla usunac.
      Jedyny powod dla ktorego bym go usunela to ta wsciekla moda na tatuaze, ktora
      jest w Europie o jakichs 2, 3 lat. WSZYSCY je maja. A juz w tym roku na plazy
      widzialam wiecej dziewczyn z tatuazami niz bez. Denerwuje mnie to, denerwuje
      mnie ze ktos moglby pomyslec ze ja tez zrobilam sobie tatuaz pod wplywem mody.

      Na szczescie nikt tak nie pomysli bo jest w raczej intymnym miejscu, nie
      wystawiony na widok publiczny :)
      • maialina1 i jeszcze... 09.12.05, 10:18
        Jesli chodzi o ingerencje, to zalezy jak ci go zrobia.
        Moj zagoil sie bezproblemowo. Jest w kolorach niebieski - zielony, wiec
        przebarwien nie ma, bo i tak byl niebiesko - zielony (to prawda ze z czasem
        robia sie zielonkawe).
        Ale np. moja kolezanka, ktora robila sobie tatuaz u tej samej osoby i tego
        salego dnia co ja, miala ze swoim tatuazem problem. Po pierwsze jej byl gorzej
        wykonany niz moj, i to bylo widac (jakies przerwy, puste miejsca tam gdzie
        mialy byc pelne, nierowna linia), poza tym zle jej sie goil i po paru
        tygodniach, jeszcze z ta rana, musiala isc poprawic ten tatuaz. Koszmar. Na
        szczescie ona ma to na ramieniu, tam wcale nie boli, ale gdyby ta rana z
        tatuazem byla w delikatniejszym miejscu, to by sie dziewczyna niezle
        nacierpiala.
        • maialina1 Re: i jeszcze... 09.12.05, 10:19
          PS. Fajnie sie potem odrywa strupki, hahahaha :)
          • tribeka Re: i jeszcze... 09.12.05, 10:47
            Miałam taki pomysł kilka lat temu - teraz dziękuję że tego nei zrobiłam!!
    • aasiula1 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 12:08
      Ja mam i nic mi się nie stało z tego powodu!
    • sowizdrza Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 12:31
      tatuaże robią puste lale
      nie mają nic do zaoferowania oprócz wygladu co ma podkreślać tatuaz


      poza tym tatuaże są już od jakichś dwóch lat niemodne!!!
      • kismet3 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 12:42
        A ja mam i jestem bardzo zadowolona. Zaraz podrzucę Ci link ze stroną
        zodiac/tattoo. Jestem spod znaku bliżniat i własnie taki mam tatuaż plus cienie
        na łopatce . Wykonanie nic (naprawde! )nie bolało- taki lekkie nakłuwanie i
        uczucie wibrowania a zagoił się już po tyg (smarowałam maścią Alantan
        plus) .Wg mnie pobranie krwi jest bardziej bolesne.
      • kismet3 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 12:46
        www.tattoofashion.com/acatalog/Tattoo_Shop_Zodiac_tattoos_2.html
      • waleriana_zielona Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 18:01
        Ja nie jestem pusta lalą tylko fajna kobieta i to poważnie myślącą. A tatuaz
        nie jest jakimś kaprysem bo moda taka robie to dla siebie.
    • emka_cafe Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 12:51
      Pewnie tylko Ty bedziesz wiedziala czy zrobic czy nie. Wiem, ze to wytarty
      frazes. Ja np. jestem przeciwniczka tatuazy, bo zwyczajnie mi sie nie podobaja,
      a nie ze wzgledu na jakas tam ingerencje w organizm (choc pewnie to tez wazne).
      Zwlaszcza jak z ciemnoczarnego po paru latach zostaje zielony lub granatowy
      taki jakby "sprany". Widzialam taki u wielu osob...
    • zegar26 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 13:57
      Tatuaże się lubi albo nie. Niema czegoś pośrodku. Ci, którzy je mają są jak
      najbardziej za a ci, którzy ich nie mają są przeciw. Proponuje piszcie czy
      macie jakieś. Przez minimum 10 lat nic z takim tatuażem się niestanie a jak
      wyblaknie można poprawić. Nie wiem dokładnie, po jakim czasie się je poprawia.
      Ja mam 6 lat na lewym przedramieniu smoka wielkości 6cm/10cm. Sam narysowałem
      wzór, więc na pewno się nie powtórzy. Nadal mi się podoba!
    • grogreg Coca - Cola..... 09.12.05, 14:01
      .... swietnie placi za powierznie reklamowa na czole.

      • zegar26 Re: Coca - Cola..... 09.12.05, 14:07
        Tatuaż jest bardzo osobisty i robi się go dla siebie.
        • grogreg Re: Coca - Cola..... 09.12.05, 14:24
          Jak to dla siebie? To ludzie sie nie tatuuja aby inni mogli te tatuaze widziec?
          • zegar26 Re: Coca - Cola..... 09.12.05, 15:49
            W tym jest coś dziwnego, ale nie. Jak masz tatuaż to staje się obojętne czy
            inni go widzą czy nie? Przecież wzór wybierasz dla siebie. Trzeba go dopasować
            do danej osoby, jej charakteru, temperamentu itd. To wcale nie jest takie
            proste. W końcu to na całe życie.
            • waleriana_zielona Re: Coca - Cola..... 09.12.05, 18:03
              Dokładnie robię go dla siebie, mój facet nie koniecznie jest za tym ale... to
              jego sprawa a moje ciałon i dusza mi się troszeczke cieszy jak o tym pomyślę.
              • zegar26 Re: Coca - Cola..... 09.12.05, 19:10
                Od momentu, gdy mi się dusza zaczęła cieszyć na myśl o tatuażu miną miesiąc i
                go zrobiłem.
                • waleriana_zielona Re: Coca - Cola..... 10.12.05, 13:37
                  A nie bałaś (-łeś) się np zakarzenia żółtaczka typu C?
                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 10.12.05, 19:02
                    Nie bałem się, ale myślałem o tym. Przy kolczykach też jest ryzyko zakażenia,
                    chyba nawet większe. Dlatego wybierz dobry salon i nierób jakiegoś małego
                    2x2cm. Taki znak musi być widoczny i proporcjonalny do danej części ciała.
                    • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 10:21
                      zegar26 napisał:

                      > Nie bałem się, ale myślałem o tym. Przy kolczykach też jest ryzyko zakażenia,
                      > chyba nawet większe. Dlatego wybierz dobry salon i nierób jakiegoś małego
                      > 2x2cm. Taki znak musi być widoczny i proporcjonalny do danej części ciała.

                      I musi byc uniwersalny w tresci. Zeby sie wnuki nie smialy.
                      • waleriana_zielona Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 10:39
                        RACZEJ NIE BEDA SIĘ ŚMIAĆ A JEDYNIE Zazdrościć tak myślę.
                        • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 10:42
                          Czego beda zazdroscic? Rozyczki na biusciku, ktora z wiekiem zmienila sie w
                          lilijke?
                          • waleriana_zielona Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 11:31
                            Myślałam że wiesz co chcę zrobić i gdzie!
                            • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 12:02
                              Czyli "Always Coca - Cola" na czole?
                              Nie, no skoro chcesz na tym zarobic to w pelni popieram.
                              • zegar26 Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 12:31
                                Na 100% jestem pewien, że mniemasz żadnego tatuażu! Więc dlaczego się
                                wypowiadasz jak byś o nim wszystko wiedział?
                                • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 13:41
                                  Oczywiscie, ze nie mam. Nie zobowiazuja mnie do tego ani wyznawana religia, ani
                                  uwarunkowania kulturowe, wiec po co?
                                  Tatuaz zostaje na cale zycie, a jego postrzeganie w spoleczenstwie moze sie
                                  zmianiac. Kiedys tatuaze nosili tylko osobnicy o "ciemnej przeszlosci". Moze to
                                  nie wroci, moze tak.
                                  Uwazam, ze robienie czegos na cale zycie pod wplywem panujacej mody jest co
                                  najmniej nie rozsadne.
                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 14:22
                                    Dla mnie tatuaż to kolejna ozdoba ciała wymyślona przez ludzi dla ludzi. Prawdą
                                    jest, że w Polsce kojarzy się z więzieniami (zwłaszcza w małych
                                    miejscowościach) jednak ten wizerunek zaczyna się zmieniać. Czasem są to
                                    prawdziwe dzieła sztuki. Niekiedy wytatuowanie jest droższe od dobrej jakości
                                    zegarka czy biżuterii a na pewno bezpieczniejsze od kolczyka w języku.
                                    • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 14:57
                                      zegar26 napisał:

                                      > Dla mnie tatuaż to kolejna ozdoba ciała wymyślona przez ludzi dla ludzi.
                                      Prawdą
                                      >
                                      > jest, że w Polsce kojarzy się z więzieniami (zwłaszcza w małych
                                      > miejscowościach) jednak ten wizerunek zaczyna się zmieniać.


                                      Ten wizerunek zmienil sie juz dawno. Ale skoro byl tak nietrwaly to skad
                                      pewnosc, ze za 15 lat tauaze nie beda dziwic lub smieszyc


                                      > Czasem są to
                                      > prawdziwe dzieła sztuki. Niekiedy wytatuowanie jest droższe od dobrej jakości
                                      > zegarka czy biżuterii

                                      Wolalbym zegarek.

                                      > a na pewno bezpieczniejsze od kolczyka w języku.

                                      Stanowczo wolalbym zegarek. Zadam zegarka!.
                                      • zegar26 Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 15:11
                                        Pewności niema, ale szeroko rozumiana POP KULTURA o to zadba.
                                        Idą święta może dostaniesz zegarek! Polecam Festine, wiem co mówię!
                                        • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 15:24
                                          > Pewności niema, ale szeroko rozumiana POP KULTURA o to zadba.

                                          Dokladnie. Promuje sie igoli z tatuazami, a za kilka let bez. I co wtedy?

                                          > Idą święta może dostaniesz zegarek! Polecam Festine, wiem co mówię!

                                          Nie stac mnie.

                                          • zegar26 Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 15:42
                                            Wtedy Waleriana już będzie nosiła barchanowe gacie z golfem a nie Stringi!!!
                                            Fajna FeStina to tak do 500zl. Opłaca się!
                                            • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 15:53
                                              Za 500 zeta to ja sobie jakies zawodowe szkolonko wole zalatwic moge, albo
                                              przez rok na dojo chodzic, albo........ zegarek?
                                              • zegar26 Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 16:18
                                                …a nie wspomniałem o tych za tysiaka i więcej!!! (chyba piszę nie na temat)

                                                Nawiązując do wątku. Nie mam nic przeciwko tatuażom. Jak z kimś rozmawiam jest
                                                mi obojętne czy dana osoba ma tatuaż czy nie (nawet gdyby go miała na czole).
                                                Waleriana wybrała bardzo neutralny wzorek i w niezbyt widocznym miejscu. Tam to
                                                sam bym ją chętnie pocałował, więc jestem na TAK!
                                                • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 16:25
                                                  Ujme to tak.
                                                  Nie mam nic przecikwo tatuazom. Ale jak ktorys z moich dzieciakow sobie taki
                                                  strzeli to pasem po dupie zloje i wydziedzicze gowniarza.
                                                  • waleriana_zielona Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 16:29
                                                    Moja mama też nie jest za - i ja to rozumie, jak będę miała dzieci to pewnie
                                                    też tak byż zareagowała, ale już nie mam 10 lat, i jej wywody nic na to nie
                                                    poradzą. Jestem uparta jak muj zodiak.
                                                  • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 16:46
                                                    Jestes pelnoletnia?
                                                  • waleriana_zielona Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 17:14
                                                    jestem nam 26 lat.
                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 17:16
                                                    najlepszy rocznik 79':-)
                                                  • waleriana_zielona Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 17:18
                                                    najlepszy!!! popieram
                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 16:49
                                                    Jak robiłem tatoo to miałem wtedy 21lat a rodzice pomimo to specjalnie się nie
                                                    cieszyli ale!!!! Nie minęło pół roku i tata publicznie pochwalił się przed
                                                    swoimi kolegami że jego jedyny syn ma tatuaż. Nie chwalił tatuażu ale to że
                                                    jestem zdecydowany i jak sobie coś postanowię to jestem rozważny i konsekwentny
                                                    co dla mnie na jedno wychodzi.
                                                  • grogreg Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 16:58
                                                    Wyobraz sobie, jaki bedzierz konsekwentny i zdecydowany gdy usuniesz tatuaz
                                                    starym pilnikiem, albo rozzazonym gwozdziem.
                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 12.12.05, 17:08
                                                    Nie widzę potrzeby usuwania mojego tatuażu a na pewno nie w taki sposób. Lubię
                                                    go i wcale niezależny mi na pokazywaniu go innym (tzw. szpan).
                                                  • grogreg Re: Coca - Cola..... 13.12.05, 09:22
                                                    > i wcale niezależny mi na pokazywaniu go innym

                                                    To po co on jest?
                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 13.12.05, 11:25
                                                    Nie wiem. Sprawia mi przyjemność to, że go mam. Może chodzi o to żeby odróżnić
                                                    się od innych? Jakiś psycholog powinien się wypowiedzieć:)
                                                  • grogreg Re: Coca - Cola..... 13.12.05, 12:50
                                                    Odroznia nas od innych nasza osobowosc.
                                                    Potrzebujesz protezy?
                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 13.12.05, 12:52
                                                    Protezy czego?
                                                  • grogreg Re: Coca - Cola..... 13.12.05, 13:18
                                                    No wlasnie, czego?
                                                    Ludzijednych od drugich odrozniaj ichosobowosci, charaktery, wrodzona
                                                    powierzchownosc. Po co "udziwniac" dodatkowo swoje ciala?

                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 13.12.05, 13:32
                                                    grogreg napisał:

                                                    > Ludzijednych od drugich odrozniaj ichosobowosci, charaktery, wrodzona
                                                    > powierzchownosc.

                                                    Przede wszystkim tatuaż jest efektem mojej osobowości (dziwnej bo dziwnej ale
                                                    zawsze jakaś jest) i charakteru.

                                                    > Po co "udziwniac" dodatkowo swoje ciala?

                                                    Niewiem po co! Mi to się tylko podoba. Z tym pytaniem to do indian. Oni to
                                                    wymyślili:)
                                                  • grogreg Re: Coca - Cola..... 14.12.05, 09:09
                                                    > Przede wszystkim tatuaż jest efektem mojej osobowości (dziwnej bo dziwnej ale
                                                    > zawsze jakaś jest) i charakteru.

                                                    Prosze wyjasnij nieumnemu co ma charakter do czynienia sobie tatuazy? Przekora?

                                                    > Niewiem po co! Mi to się tylko podoba. Z tym pytaniem to do indian. Oni to
                                                    > wymyślili:)

                                                    Tatuaze Indian, czy ludow Polinezji nie sa ozdobkami, ale wynikaja z wierzen i
                                                    tradycji. Maja swoja funkcje i miejsce w kulturze.
                                                    Tatuaze w Europie to jedynie fanaberia.
                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 14.12.05, 13:24
                                                    grogreg napisał:


                                                    > Prosze wyjasnij nieumnemu co ma charakter do czynienia sobie tatuazy?
                                                    Przekora?

                                                    1.)Ciekawość - w tym posiadania tatuażu czy innych ozdób
                                                    2.)Coś w rodzaju odwagi - jednak to decyzja na całe życie, więc nie każdy się
                                                    decyduje.
                                                    3.)Wzór też musi pasować do charakteru.

                                                    Jednak coś tam wspólnego ma!


                                                    > Tatuaze Indian, czy ludow Polinezji nie sa ozdobkami, ale wynikaja z wierzen
                                                    i tradycji. Maja swoja funkcje i miejsce w kulturze.
                                                    Tatuaze w Europie to jedynie fanaberia.

                                                    Czyli znasz odpowiedz, po co tatuaże.Wiec poco pytasz.
                                                    Dla mnie to tylko ozdoba!
                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 13.12.05, 13:35
                                                    Już wiem!!! Ty mi zazdrościsz że dostanę zdjęcie od Waleriany a ty nie!!! Spoko
                                                    powiem jej żeby Ci też wysłała. Może wtedy zmienisz zdanie:)
                                                  • grogreg Re: Coca - Cola..... 14.12.05, 09:11
                                                    A to Waleriana rozsyla swoje zdjecie? Nie wiedzialem.
                                                    Jednakze nie palam rzadza jej wizerunku.
                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 14.12.05, 13:04
                                                    Nie rozsyła!!! Jednak ja mam szansę dostać zdjęcie, ale nie jej wizerunku tylko
                                                    tatuażu.
                                                  • grogreg Re: Coca - Cola..... 14.12.05, 13:14
                                                    Aha, czyli zdjecie wytatuowanej czesci ciala nasze drogiej forumowiczki ma byc
                                                    tak pozadanym?
                                                    Jestem czlowiekiem umierkowanie tolerancyjnym i nie mam nic przeciko innym
                                                    upodobaniom, ale mnie w swoje fetysze nie wciagajcie.
                                                  • zegar26 Re: Coca - Cola..... 14.12.05, 13:34
                                                    Faktycznie! Taki tatuaż może być fetyszem! Prawdopodobnie niektórzy z tego
                                                    powodu też się tatuują. Nie gorszy fetysz od bata i skóry.
                                                  • grogreg Re: Coca - Cola..... 14.12.05, 13:41
                                                    Wlasnie.
                                                  • waleriana_zielona Robię! 14.12.05, 16:31
                                                    Słuchajcie idę zrobić tatuaż w piątek! Trzymajcie kciuki. Strasznie się cieszę,
                                                    bo jak jeden kolegoa tu mówi wzór pasuje do mnie całkowicie. I martwię się tym
                                                    aby ładnie wyszedł. Ból jakoś zniosę. Jeżeli was to interesuje dam znać jak
                                                    wyszło.
                                                  • zegar26 Re: Robię! 14.12.05, 18:39
                                                    Jak by co to mnie interesuje!
                                                  • waleriana_zielona Re: Robię! 14.12.05, 20:29
                                                    Ok coś wymyślę!
                                                  • grogreg Re: Robię! 15.12.05, 10:10
                                                    To twoja skora. Robta co chceta.
    • charlie_x ..tylko nie to. 09.12.05, 14:04
      ..walnij sobie raczej jakis kolczyk albo diamencik w okolicach
      pempka..bardziej estetyczne i chyba bezpieczniejsze od 'dziar' wszelkiego
      rodzaju.pozdr 8)
      • a.bc Re: ..tylko nie to. 09.12.05, 14:26
        Kiedys miałam tatuaz kalkomanie na reke/skubane trzymało sie miesiąć:)/
        Wiesz co w pewnym momencie, czułam wstręt patrząc na siebie w lustrze.
        Maiałm ochotę albo go natychmiast zmyc/nie chciał zejsć:)/albo wymalowac reszte
        ciala. Wiesz co musi byc jakas rownowaga, ja bym sie nie zdecydowala
        ps i tak sobie mysle,ze to malowidło kiedys obwisnie, ble:)
        • zegar26 Re: ..tylko nie to. 09.12.05, 15:54
          Takie malowidło nie obwiśnie gdyż przy tatuowaniu rozciąga się skórę. Tatuaż po
          latach najwyżej zblednie i rozmyją się linie, ale bez przesady.
      • drzazga1 Re: ..tylko nie to. 10.12.05, 04:40
        Wrecz przeciwne, zagojony tatuaz jest bezpieczny, a kolczyk w pepku nie - to
        miejsce narazone na urazy, trzeba bardzo uwazac. I goi sie znacznie dluzej (a
        czasami wcale i trzeba wyjmowac, blizna zostaje).
        Co do estetyki spierac sie nie bede, ale gdybym miala wybierac, to tatuaz -
        tylko nie malenstwo, ktore wyglada jak dziwny pieprzyk, cos na tyle duzego,
        zeby bylo widac co to jest.
    • jaga112 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 14:39
      Jeśli pojawiają sie jakiekolwiek wątpliwosci daruj sobie. Po co potem pluć
      sobie w brodę? Ja twierdze ze jesli jest sie w 100% pewnym takich decyzji to
      spoko, popieram, ale jak nie? Kolczyk to super alternatywa. A tatuażyk można
      sobie na "próbę" henna machnąć.
    • edka-schizofredka Jak nie jestes pewna czy robic czy nie 09.12.05, 14:44
      - to daj sobie na razie spokoj, poczekaj poł roku - moze poglady Ci sie zmienią
      i nie bedziesz chciała a może wtedy bedziesz dopiero pewna na 100% :)
    • amidala Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 19:02
      Jeżeli chcesz i czujesz, że to coś dla ciebie, to rób i nie słuchaj głupot.
      Wybierz tylko solidny salon, w którym gruntownie sterylizują igły, mają renomę i
      mogą się pochwalić dużym portfolio. No i nie jest to zapyziała dziura na
      zapleczu pubu z brudną zasłonką :)

      Osobiście mogę polecić. Mam dwa - jednego tribala/irlandzką plątankę na żebrach
      (bolało!!!, ale efekty!!! Super) i mój chiński znak zodiaku na ramieniu.
      Nie żałuję, oba są czarne, mam je już ponad 10 lat i wcale się nie zdeformowały,
      nie zzieleniały ani nie spłowiały! Wystarczy pójść do dobrego fachowca, więcej
      zapłacić, ale mieć pewność, że użyje farby, która wytrzyma dłużej niż rok, dwa.
      • zegar26 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 09.12.05, 19:14
        Popieram. Sprawa salonu jest bardzo ważna. Niema, co oszczędzać kasy.
        • waleriana_zielona Re: Tatuaż - robić czy nie?! 10.12.05, 13:39
          A ile kosztuje taki tatuaż, bo mi zrobi kolega za darmo? A jak sie zapatrujecie
          na zarażenie jakąś chorobą?
          • monalisa.pl Re: Tatuaż - robić czy nie?! 10.12.05, 16:09
            idz do salonu a nie rob u kolegi zwarjowalas?????????????? to ze za darmo to
            nie znaczy ze bezpiecznie!a jak sie zarazisz wirusem typu C ? jak masz juz to
            robic to idz do dobrego salonu i zaplac a nie sie łasisz na darmowy
    • monalisa.pl polecam i odradzam:-) 10.12.05, 16:07
      1) zastanow sie dokladnie gdzie ma byc i jaki zebys pozniej nie cierpiala z
      tego powodu
      2) ja mam tatuaz ale tak sobie teraz mysle ze jakbym go nie miala nie bylo by
      tragedii- nie do konca przemyslalam miejsce wiec bede miala problem jak zajde
      w ciaze:-)))
      3) nie zaluje ze go mam bo uwazam ze jestem dzielnia ze wytrzymala ten bol i ze
      mam sliczny rysunek jakiego NIKT nie ma na swiecie:-)
      takze powodzenia i ZASTANOW SIE 100 razy zanim pojdziesz i go zrobisz!
      • waleriana_zielona Re: polecam i odradzam:-) 10.12.05, 16:50
        Kolega jest pracownikiem salonu tatuażu wiec to nie byle kto. Tatuaż chcę
        zrobic nad pośladkami - znak barana (zodiakalny)- nie wiem czy to miejsce mi
        sie kiedyś "rozciągnie czy nie" - jak myslicie - ale tam jest dyskretnie, bo
        robie nie na pokaz ale dla siebie.
        • zegar26 Re: polecam i odradzam:-) 10.12.05, 19:45
          Na pewno się nie rozciągnie! Miejsce jest bardzo fajne tylko osobiście mam
          jedno, ale. W tym miejscu idealnie pasuje tribal. Ten typ tatuażu ma swoje
          indywidualne zalety. Zwłaszcza u kobiet. Jest częściowo widoczny. Ponieważ
          bielizna zakrywa go prawie w całości. Właśnie ‘PRAWIE’. To, co wystaje jest
          niewielkie, ale działa na facetów okropnie. Takie dwa w jednym. Jest intymny i
          widoczny w całości dla ciebie i twojego chłopaka a dla innych zostaje
          wyobraźnia. Jedynie w okresie letnim jest szansa, że ktoś coś zobaczy (na
          plaży). Dołączam linka do pierwszej lepszej strony z takim wzorem żeby było
          wiadomo, o czym mowie. Wzór 37 i 51. www.tattoo.and.pl/galer_tribal.htm.
          Od razu uprzedzam, że zdjęcia nie zachęcają, ale efekt jest świetny. Zrobisz
          jak zechcesz!
          • zegar26 Re: polecam i odradzam:-) 10.12.05, 20:07
            www.tattoo.and.pl/galer_tribal.htm
            • waleriana_zielona Re: polecam i odradzam:-) 11.12.05, 08:24
              --------------------------------------------------------------------------------
              www.tattoofashion.com/acatalog/Tattoo_Shop_Zodiac_tattoos_2.html

              Na tej stronie możesz zobaczyć mojego Barana i ocenić - jestem bardzo ciekawa
              co powiesz. Czekam. Poradź mi cos jeszcze bo wszyscy znajomi mi odradzają. A
              mam taką ochotę, czuję że byłoby fajnie i gdyby nie to że troszeczkę myślę o
              jakimś zakażeniu to pewno bym zrobiła już wczoraj.
              • zegar26 Re: polecam i odradzam:-) 11.12.05, 17:20
                A propo zakażenia. Wyobraź sobie taką sytuację. Mam tatuaż, nosiłem kolczyk w
                uchu, parę razy byłem u dentysty, miałem pobieraną krew, podobno
                jestem „czyścioszkiem” a zaraziłem się jakąś ch….ą bakterią, której od roku nie
                mogę się pozbyć. Zakażenie to niema z tymi wszystkimi zabiegami nic wspólnego.
                Jednak ostatnio jest lepiej. Więc sama widzisz. Co ma być to będzie, co wcale
                nie oznacza, że nie masz uważać.
                • waleriana_zielona Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 09:57
                  A słyszałeś żeby ktoś miał jakieś powikłania po zrobieniu tatuażu?
                  • zegar26 Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 12:36
                    Nie znam osobiście nikogo, kto miał by jakieś problemy ze zdrowiem po zrobieniu
                    tatuażu. Za to o ropiejących uszach po przekuciu to już parę razy słyszałem.
                    • waleriana_zielona Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 16:19
                      Dzięki chyba mnie przekonałeś. Mam taka ochote i wcale nie zrobie tego tak jak
                      ktos napisał bo moda taka, ja jakoś nigdy za moda nie szłam tylko indywidualnie
                      dobieram wszystko. I tak bedzie zawsze. A może tatuaz zobaczy jednak ktos
                      więcęj niz mój przyszlościowy "ktosik" ale może jedynie przypadkiem. Jak
                      myslisz? A mój znak Barana jest fajny i bardzo mi się podoba. Jak sibie zrobie
                      to moge dac znać jak wygląda i może fotke przesłać tak aby sie podzielić z kimś
                      kto jest za tak jak ja. Nie wiem kiedy to nastąpi ale myślę że jak sie
                      zdecyduję to tylko w tym roku.
                      • zegar26 Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 16:38
                        Jak masz plany na sylwestra iść w kiecy bez pleców (z widocznym tatuażem) to
                        odradzam. Miejsce tatuażu musi się zagoić, po prostu będą małe strupy. Do
                        pełnego efektu potrzebne są jakieś 2 tygodnie. Czekam na fotke!

                        6926500
                        • waleriana_zielona Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 17:15
                          Sylewster w kinie - maraton. Tam nikt nie zobaczy nawet jakby miał lunetę.
                          Nr to GG?
                          • zegar26 Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 17:18
                            Tak.
                            • waleriana_zielona Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 17:20
                              Niestety GG żadko uzywam, w domu komputer zajety w pracy jak obecnie
                              bezpieczeństwo nie pozwala. Ale jakby co to cię znajdę.
                              • zegar26 Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 17:25
                                Czekam na efekty! Na gg też za często nie siedzę, ale jak by, co to czekam na
                                obiecaną fotkę:)
                                • waleriana_zielona Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 17:27
                                  OK.
                                • waleriana_zielona Zrobiłam! 17.12.05, 09:12
                                  Zegar26 zrobiłam i bardzo się cieszę. Jest cudowny. Tylko nie wiem jak mogę Ci
                                  go pokazać bo nie zrobiłam zdjęcia, bo nie mieli akurat aparatu. A teraz to kto
                                  mógłby pstrykać fotki mojej pupie. Masz jakiś pomysł na zobaczenie?
                                  Wiesz pomogłeś mi w podjeciu decyzji - dzięki! zawsze o tym będę pamiętać.
                                  • zegar26 Re: Zrobiłam! 17.12.05, 14:59
                                    Od początku wiedziałem, że go zrobisz. Trochę idzie wyczuć czy ktoś lubi
                                    tatuaże i czy był by w stanie sobie coś takiego zrobić.
                                    Ja się cieszę, że Ty się cieszysz i że mogłem pomóc.
                                    Jak mógłbym go zobaczyć? Nie mam „zielonego” pojęcia! Masz aparat w telefonie
                                    albo cyfrówkę? Słyszałem o próbach na ksero, ale nie polecam:))))) Robić to
                                    zdjęcie to by chcieli wszyscy, ale kto może to nie wiem. Może twój chłopak albo
                                    jakaś dobra koleżanka?
                                    • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 16:35
                                      Coś wymyślę i na pewno się odezwę. Teleformu z aparatem nie mam ale może
                                      cyfrówke pożyczę. Jest fajny wręcz światny.
                                      • zegar26 Re: Zrobiłam! 17.12.05, 16:38
                                        Fajnie się go czuje pod palcami! Taki wupukły!
                                        • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 16:40
                                          Tak! nie boli ale miejsce wygląda fajnie tak... nie wiem jak opisać.
                                          • zegar26 Re: Zrobiłam! 17.12.05, 16:44
                                            Wiem jak wygląda to „miejsce”. Tam jest zawsze fajnie. Masz jakieś kosmetyki do
                                            pielęgnacji?
                                            • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 16:45
                                              Tak maść Bepanthen.
                                              • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 16:48
                                                Jestem w pracy ale musze już iść, jeżeli nie masz nic przeciwko jutro się może
                                                odezwę np na temat tatuaży i może inne...
                                                • zegar26 Re: Zrobiłam! 17.12.05, 16:58
                                                  Sory musiałem wyjść. Tylko zaczęto nie smaruj. Lepiej jak skóra trochę
                                                  zaschnie. Tak o tej porze będę.
                                                  • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 19:12
                                                    Wedle przykazania kolegi smaruję 3 razy dziennie. A czy nakładać dużo tej maści?
                                                    Jeszcze długo do zagojenia ale jak na "niego" spoglądam to mi się sama buźka
                                                    śmieje z pozytywnego zachwytu. Z moich znajomych wiedzą jednynie o "nim" 2 osoby
                                                    (koleżanki) , dla reszty pozostaje tajemnicą. Chociaż jest taki piękny że
                                                    chciałabym pokazać go innym, ale nie taki być "jego" cel.
                                                  • zegar26 Re: Zrobiłam! 17.12.05, 19:31
                                                    Ja bym tak często nie smarował, bo skóra już nie wchłania takiej ilości maści i
                                                    polecam cienkie warstwy.
                                                    I co z tego, że nie taki jego cel? Jak sprawi Ci to przyjemność to pokazuj.
                                                    Tylko poczekaj do zagojenia.

                                                    P.S: W co Ty jesteś ubrana, że możesz ciągle na niego spoglądać?:))))
                                                  • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 19:34
                                                    Zastosuję się do rad.

                                                    W co jestem ubrana? Niech zadzia Twoja wyobraźnia.

                                                    A jaki jest ten Twój smok? Mówiłeś że sam narysowałeś wzór.
                                                  • zegar26 Re: Zrobiłam! 17.12.05, 19:48
                                                    Jeszcze, co do pielęgnacji. Uważaj na płyny do kąpieli. Najlepiej zwykłe mydło.

                                                    Wyobrażenie sobie, w co trzeba być ubranym żeby obejrzeć tatuaż w tym miejscu
                                                    wcale nie jest trudne:)))))))

                                                    Smok jak smok. Stary już jest, ale się trzyma dzielnie. Ma 5 lat. Wymiary
                                                    9/11cm (tak dokładnie). Kolor czarny, cieniowany. Nic wielkiego jednak go lubię.
                                                  • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 20:00
                                                    Masz talent - fajnie.

                                                    Wiem że mam go nie moczyć na razie, więc kąpiele odpadają.

                                                    A z tym oglądaniem to zaglądam od czasu do czasu jak nikt nie widzi czy na
                                                    prawdę tam jest - jak dziecko nie - ale na razie tak chyba będzie - i podziwiam.
                                                  • zegar26 Re: Zrobiłam! 17.12.05, 20:11
                                                    Z tym talentem to tak nie do końca. Trochę podglądałem inne smoki. Wzór jest
                                                    mój, ale jak to smoki specjalnie się nie różnią, więc zawsze może ktoś
                                                    powiedzieć, że widział podobnego. Specjalnie mnie to nie rusza, bo wiem jak
                                                    powstał.

                                                    Na jaki duży się zdecydowałaś?
                                                  • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 20:17
                                                    Wiem że proponowałeś 10x10 ale to jednak byłby zbyt duży, zrobiłam tak ok. 4x4
                                                    wydaje mi się, że jest bardziej taki, że tak to nazwę, intymny dla mnie. Jest
                                                    cały czarny. Ciekawa jestem jak będzie wyglądał w lecie jak opalę ciało.
                                                    Za dwa tygodnie mam iść na tzw. oględziny czy wszystko jest ok.
                                                    A Ty nie masz ochoty zrobić sobie kolejny?
                                                  • zegar26 Re: Zrobiłam! 17.12.05, 20:25
                                                    No korci mnie żeby coś dorobić tylko nie wiem co? Specjalnie nie szukam, ale
                                                    jak się trafi jakiś fajny motyw to zrobię. Tylko musi mi się podobać i pasować
                                                    do tamtego. Zobaczymy!

                                                    Latem będzie bardzo fajnie. Opalona skóra do tatuażu bardzo pasuje. Zobaczysz
                                                    jak teraz będziesz zwracać uwagę na tatuaże u innych!
                                                  • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 20:42
                                                    Możliwe. Ale przecież najczęściej są niewidoczne. Ale jak ukradkiem zobaczę to
                                                    chyba rzeczywiście.
                                                    Kolega który mi go robił powiedział że za rok przyjdę po następny, ale chyba (to
                                                    wersja jedynie z założenia) nie wiedziałabym gdzie go zrobić i jaki wzór teraz
                                                    wybrać (proponował na plecach między łopatkami bo u kobiet to podobno fajnie
                                                    wygląda). Nie wiem dlaczego ale uważam że kobietom nie za bardzo pasuje duża
                                                    ilość tatuaży, u facetów to jakoś inaczej. Ale też nie lubię jak jest ich wiele
                                                    na męskich ciałach. Tak dla siebie TAK, tak na ilość NIE.
                                                  • zegar26 Re: Zrobiłam! 17.12.05, 21:00
                                                    Powoli musze kończyć, bo idę do pracy.

                                                    Co do tatuaży na ilość to też jestem na „NIE”. Mojego widać tylko jak chcę go
                                                    pokazać. Jak ubieram koszulkę z krótkim rękawem to jest tylko minimalnie
                                                    widoczny. Więc na pewno nie jest dla szpanu.
                                                    Jest coś takiego, że po jakimś czasie przychodzi ochota na drugiego, dlatego
                                                    powiedział, że za rok przyjdziesz. Dwa to niedużo, ale muszą do siebie pasować
                                                    i w tym problem. Takie każdy z innej bajki to bez sensu.
                                                    Zrobiłem sobie foto (telefonem) mogę przesłać Ci na meila gazetowego, ale
                                                    jutro. No i oczywiście jak będziesz chcała?
                                                  • waleriana_zielona Re: Zrobiłam! 17.12.05, 21:03
                                                    Jasne z przyjemnością zobaczę!
              • ladytron Re: polecam i odradzam:-) 17.12.05, 13:53
                a ja mam tatuaz i polecam heh :) ale zrobisz co zechcesz tez mialam takie obawy rozne jak Ty...ja zrobilam to z checi i tego ze moj tatuaz jest znaczkiem ktory odzwierciedla pewna ceche mojego charakteru..
                w lutym jade robic druga...ale to bedzie druga i ostatnia
                buziaki
          • waleriana_zielona Re: polecam i odradzam:-) 11.12.05, 08:18
            Mój znak barana jest podobny do takiego tribala, więc będzie fajnie wyglądał -
            bardzo bardzo fajny!
            • zegar26 Re: polecam i odradzam:-) 11.12.05, 17:41
              Gdyby nie jeden dzień to też bym był zodiakalny Baran a tak jestem Byk. Moje
              zdanie jest takie. Zrób sobie dziarkę u tego kolegi (po zabiegu najlepiej jak
              miałabyś przynajmniej jeden dzień wolnego). Wzór jest fajny i w fajnym miejscu.
              Tylko naprawdę nierób go zbyt małego, myślę, że tak około 10/10cm było by super.
              • shiva772 Polecam 11.12.05, 22:16
                Jak się bardzo chce to trzeba sobie zrobić i już. Ja marzyłam o tatoo wiele lat
                no i w końcu 3 lata temu....stało się. Duży, szeroki trybal nad pupą. Mam i mam
                ochotę na jeszcze ale z racji zawodu chyba sobie daruję. Nasz kraj jest
                purytański.
              • waleriana_zielona Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 09:58
                Tos ty prawie Baran kolego! A 10x10 to troszeczkę za dużo chyba będzie za
                bardzo widać a ja chcę żeby był dla mnie i ewentualnie dla kogoś kiedyś do np
                całowania.
                • zegar26 Re: polecam i odradzam:-) 12.12.05, 12:58
                  Przez to nigdy nie wiem, jaki horoskop czytać! Faktycznie do całowania się
                  przyda. Proponuję stań w lustrze z linijką i pisakiem i zaznacz sobie kontury.
                  Wtedy łatwiej ocenić czy jest już za duży czy w sam raz a jak nie dasz rady to
                  sobie wydrukuj i wytnij. Będziesz mogła przesuwać w różnych kierunkach. Nic się
                  niestanie, jeżeli teraz trochę będzie wystawał z pod bielizny. Babcie to raczej
                  stringów nie noszą więc o wnuki się nie martw. Jak by to ująć: ma być
                  niewidoczny, ale jakąś szansę, że nie tylko twój chłopak go zobaczy musisz mu
                  dać, dlatego niech wystaje!
    • kobieta_na_pasach idz na calosc! 12.12.05, 13:29
      walnij sobie na czole taka tarcze strzelnicza. bedzie przynajmniej wesolo.:))
      • zegar26 Re: idz na calosc! 12.12.05, 14:30
        Wesoło to już jest jak coś napiszesz. Mogłabyś, chociaż przeczytać parę
        wypowiedzi a nie wpadać i pisać, co ci przyjdzie do głowy.
    • marcel751 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 12.12.05, 16:16
      waleriana_zielona napisała:

      > Mam pytanie, chciałabym zrobić sobie tatuaż, niewielki co prawda ale. Czy ktoś
      > z was poleca, a może odradza bo... Zastanawiam się czy jest to bezpieczna
      > ingerencja w mój organizm.

      Jestem bardzo ciekawa czy coś postanowiłaś, bo sądząc po innych postach raczej
      trudno Ci będzie sugerować się odpowiedziami :)
      Mam podobną zachciankę do Ciebie z tą tylko różnicą że ja wiem że chcę ale nie
      bardzo wiem gdzie miałabym to zrobić żeby było bezpiecznie, fachowo i nie
      nadwyrężyło poważnie portfela. Może znasz takie miejsce, albo słyszałaś od
      znajomych.
      • waleriana_zielona Re: Tatuaż - robić czy nie?! 12.12.05, 16:22
        Ja zastanawiałam sie na d ramieniem, piersią, pośladkami, ale zdecydowałam się
        jednak na miejsce na pupa. Dlaczego? Bo na ramieniu widać, na piersi - nie bo
        chciałabym byc matką i skura może się rozciagnąć, na posladku no nie wiem jakoś
        niesymetrycznie... Zależy jakie miejsce na swoim ciele lubisz?
        • kobieta_na_pasach wytatuuj sobie wyraz "skóra" 13.12.05, 12:45
          do konca zycia zapapmietasz,ze pisze sie on przez "ó "zamknięte:)
          • waleriana_zielona Re: wytatuuj sobie wyraz "skóra" 13.12.05, 17:17
            Dzięki zapamietam. Czytasz dokładnie to się chwali.
    • waleriana_zielona Re: Tatuaż - robić czy nie?! 12.12.05, 17:27
      Dziękuje wszystkim którzy sie wypowiedzieli na nurtujący mnie temat. Nie jestem
      jeszcze niczego pewna - bo mimo swojej upartości, jestem kobietą myślacą o
      róznych takich tam. Jeżeli ktoś jeszcze miałby coś ciekawego, bardziej lub
      mniej, ze swoich doświadczeń, do powiedzenia na temat tatuaży to bardzo bedę
      wdzięczna. Pozaglądam tu jeszcze jakis czas aby zobaczyć co myslicie i
      odpowiedzec na wszystkie pytania.
      Pozdrawiam. M.
    • tinex Re: Tatuaż - robić czy nie?! 13.12.05, 18:12
      Wszytsko zależy jak będziesz czuła się ze swoim tatuażem po kilku latach. Ja
      sama mam dwa, na podbrzuszu i karku. Czy bolało? TAK (ale jest to ból wyjątkowy
      (proszę mnie nie utożsamiać z masochistką:), który da się znieść) Czy jest to
      bezpieczne? TAK, jeśli oczywiście wybierzesz się do profesjonalnego salonu
      tatuaży. Ale najbardziej powinnaś sioę skupić na wzorze, muisz mieć pomysł na
      tatuaż, najlepiej jak coś symboluje, niech Ci się kojarzy z czymS:)i uważam że
      tatuaże potrafią być bardzo kobiece i dodawać jej uroku. Twoje ciało zmieni się
      na zawsze...tylko zrób tak, żeby zmieniło się w jeszcze piekniejsze;) Szczerze
      zachęcam...
      • loreley1 Re: Tatuaż - robić czy nie?! 15.12.05, 10:50
        Najnowszy trend to laserowe usuwanie tatuazu, bolesne, czasochlonne i bardzo
        kosztowne. Natomiast pokazywanie wytatuowanego ciala latem 2006 bedzie bardzo
        niemodne ;). Istnieje cos takiego jak tatuaz krotkotrwaly...
        Zastanow sie nad tym 100 razy zanim wejdziesz do studia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka