Dodaj do ulubionych

rozstania i powroty

22.12.05, 13:27
Jestem z facetem od ponad 4 lat,zareczylismy sie 4 miesiace temu.Jest mlodszy
ode mnie 4 lata i 4 miesiace.Podczas naszego burzliwego zwiazku bylo wiele
rozstan (inicjowanych glownie przez niego np w trakcie sesji lub sytuacji
ktore go stresowaly i calkiem pochlanialy).Potem znow wracal.Czasem rozstawal
sie ze mna bo ja bylam nieznosna.3 miesiace temu wyjechal do swojej pierwszej
pracy na dugi koniec Polski.Najpierw wszystko super,kochamy sie
etc,etc..Jakies 3 tygodnie temu znow slysze ze chce sie rozstac.W zasadzie tak
bez powodu.Rozumiem ze mozna miec rozne stresujace sytuacje w zyciu ale nie
rozumiem jak mozna odrzucac ukochana (?) osobe w takich wlasnie sytuacjach lub
odreagowywac sie na niej.Tak poza tym to bylo miedzy nami ok i kocham go.Ale
tym razem kolejne jego slowa o rozstaniu rozlozyly mnie na lopatki calkiem.
Dac sobie spokoj?Zapewne juz na swieta przyjedzie i niby bedzie zachowywal sie
jakby sie nic nie stalo ja tymczasem ledwo zyje ze stresu zwiaznego z nim.
Poradzcie mi choc brzmi ten post smiesznie.Zostawic go w cholere mimo ze go
kocham?Czy przeczekac ten kryzys (do nastepnego zapewne?)Prosze o dodpowiedz
Obserwuj wątek
    • tygrysek27 Re: rozstania i powroty 23.12.05, 11:45
      zostawic w cholere

      zdecydowanie
    • rafstani Re: rozstania i powroty 23.12.05, 13:54
      Uważam, że sytuacja nieuchronnie prowadzi do rozpadu.
      Zostaw go! I nie żałuj. Wygląda na to, że on Cie nie kocha.

      Mimo wszystko Życzę Wesołych Świąt.
    • cantaloupe Re: rozstania i powroty 25.12.05, 17:53
      krotka pilka-zostaw go, bo z tego, co piszesz nie ma przed wami przyszlosci. w
      ogole dla mnie (ale to moje zdanie) mlodszy facet zwykle sie nie sprawdza, bo to
      kobiety sa bardziej dorosle niz wskazuje ich wiek,zas faceci dokladnie
      odwrotnie. sa wyjatki, ale na tyle nieliczne,ze mozna je pominac. poza tym
      jezeli tak wyglada reakcja na stres, za kazdym razem-szkoda to ciagnac i
      angazowac sie w cos, co nie daje satysfakcji, tylko nerwy i czestsze niz rzadsze
      rozstania
    • ma_gala Re: rozstania i powroty 26.12.05, 22:30
      hm... powiem Ci jedno: takie rozstania i powroty swiadczą o tym, że on niestety
      nie jest pewien swojej decyzji... oczywiscie - możesz czekac aż on się upewni i
      może się okazać, że się razem zestarzejecie, ale czy jesteś gotowa czekać??
      potrafisz życ w ciągłej nie pewnosci?? ja miałam b. podobną sytuację: ponoć
      kochał a za każdym razem gdy się rozstawaliśmy to z jego inicjatywy...
      walczyłam, kochałam, pozwalałam na powroty... w końcu odszedł do innej... a ja
      jestem sama... bo w pewnym momencie się od niego uzależniłam, od tych "dobrych
      czasów"... wątpię żebyś tego akurat chciała... to ze jesteście zaręczenie nie
      zmienia faktu, ze on w dalszym ciagu NIE WIE czy chce z Tobą być tak naprawdę i
      na zawsze!!! Najwidoczniej nie jesteś jego jedyną! i masz rację - nawet w
      ciężkich, stresujacych sytuacjach życiowych nie powinien Cię zostawiać "tak po
      prostu", dlatego np. że ma egzamin. To jest kompletnie niepoważne i swiadczy o
      skrajnym egozimie z jego strony. Problemy - gdy jest się z kimś - rozwiazuje
      się we dwoje albo samemu, ale nie zrywa się z kimś z takiego powodu!! Mój były
      chłopak np. zerwał ze mną po śmierci swego ojca "żeby wszystko poukładać",
      byłam tolerancyjna i naprawdę chciałam go rozumieć, do momentu, gdy się nie
      dowiedziałam, ze śmierć ojca nie przeszkodziła mu w podrywaniu innych lasek,
      ale w byciu ze mną - i owszem!! Przemyśl to b. dokłądnie TERAZ, PRZED
      EWENTUALNYM ŚLUBEM czy będziesz potrafiła wytrzymać, gdy on odejdzie np.
      dlatego, ze Ty będziesz w ciaży a jego ta sytuacja przerośnie?? POMYŚLA na
      spokojnie i przede wszystkim w tej sytuacji MYŚL O SOBIE!! Pozdrawiam ciepło
    • itsnotme Re: rozstania i powroty 27.12.05, 11:42
      pomimo tego, że kolezanki z całą stanowczością CI napiszą co masz zrobić i go
      prześwietlną na wylot, to chyba zdajesz sobie sprawę, że nikt Ci w takiej
      sytuacji nie może doradzić...
    • gaapa Re: rozstania i powroty 27.12.05, 13:51
      Dzieki za odpowiedzi.
      Ma gala,ciekawa jestem czy obecnie z kims jestes czy na razie jestes sama?
      Sytuacje komplikuje fakt ze w chwili obecnej nie jestem gotowa na bycie
      sama.Niestety zreszta.Ale tak myslac rozsadnie zgadzam sie z Wami ze bycie z nim
      jest kompletnie bez sensu.On jest mlodszy i zawsze ja bede na przegranej
      pozycji.To jemu bedzie zawsze latwiej kogos znalezc i to ja bede sie czula mniej
      pewnie w zwiazku.Na razie jednak nie potrafie podjac decyzji o rozstaniu.
      Poza tym tak mi sie tez zdaje ze ja tez nie bylam zawsze w porzadku wobec
      niego.Chce teraz sprobowac byc po prostu ok jakis czas i zobaczyc czy bedziemy
      sie klocic czy tez nie..Jesli dam rade.
    • kantus Re: rozstania i powroty 09.01.06, 14:36
      Cześć,

      Znalazłam Twoją wypowiedź na forum, o burzliwym zwiazku z twoim facetem.

      Czy mogę z Tobąna ten temat porozmawiać? Mam podobny problem.

      Napisz na mojego maila: kasia_fr@op.pl

      Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka