Dodaj do ulubionych

Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola)

08.01.06, 20:12
Dzis przychodzi Tesciowa w odwiedziny... Zazwyczaj takie wizyty koncza sie
tragicznie. Nie moge strawic kobiety, ale po raz setny chyba nastawiam
policzek, przez wzglad na mego meza....

Boze, dodaj mi sily!!!! Mam taka ochote wygarnac jej cala prawde... Ale wiem,
ze to nic nie pomoze, a wrecz przeciwnie. Nic juz nie pomoze.

Trzeba sie tylko usmiechac i zgadzac z nia we wszytskim: na temat Radia
Maryja, na temat wysylania kartek na swieta z szopka i Jezuskiem, a nie z
mikolajami (jak poganie) itd itd

Az mam mdlosci
Obserwuj wątek
    • squirrel9 Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 08.01.06, 20:13
      Jak długo będzie u Was?
      • itslola Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 08.01.06, 20:16
        dluuugo, przychodzi za godzine a zostanie pewnie do 20:00

        (jestem na innym kontynencie, tu dopiero 14:00)
        • squirrel9 Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 08.01.06, 20:28
          W sprawie RM byłabym nieustępliwa (nie powstrzymałby mnie nawet wzgląd na
          męża). W sprawie kartek zapytałabym które przykazanie tak nakazuje i czy w
          ogóle kościół to reguluje. Na takie okoliczności wyciągałabym Katechizm
          Kościoła Katolickiego w w jego myśl uskuteczniała rozważania.
          Trzymaj się
          • itslola Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 08.01.06, 20:39
            Mam na to wielka ochote, uwierz mi - ale dotyczas wszelkie proby dzielenia sie
            moja opinia, tylko pogorszyly sprawe. Z nia sie nie dyskutuje... Nawet w
            sprawie mojego wesela. Ona musiala miec decydujacy glos. Gdy cos szlo nie po
            jej mysli, mowila po prostu, ze jesli tak zrobimy, to ona nie przyjdzie...

            Ona nie chce wiedziec jaka jest prawda, ona wierzy w to co chce wierzyc...

            • squirrel9 Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 08.01.06, 20:45
              No moze w sprawie wesela ustąpiłąbym wyjątkowo. W innych nie. Musicie
              zdecydować razem z mężem,że o waszych sprawach decydujecie wy razem bez
              mamuśki. Nie przyjdzie to trudno. Pomyśl,że będziesz to miała z głowy. Mężowi
              powiedz by wyobraził sobie,ze i ty masz taką matkę i żyjecie tak jak oni chcą.
              Niestety znam takie osoby. Im dłużej to trwa tym gorzej bo już się nawqet nie
              odezwiesz. Wybuchniesz gdy jej będziesz serdecznie nienawidziła. Nie dopuść do
              tego. Robisz to również dla jej dobra.
            • drinkit Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 16.01.06, 10:51
              itslola napisała:
              Gdy cos szlo nie po
              > jej mysli, mowila po prostu, ze jesli tak zrobimy, to ona nie przyjdzie...
              >

              A nie byloby lepiej, gdyby nie przyszla?
              • chicarica Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 16.01.06, 10:55
                Dokładnie, powiedzcie: to niech mamusia nie przychodzi.
                Zobaczysz, zreflektuje się i przestanie Was terroryzować.
    • niebieskadziewczyna Re: wspolczuje 08.01.06, 20:21
      Mam to samo...
      • hugolinka Re: wspolczuje 08.01.06, 20:31
        Współczuję bardzo... ja mam świetna teświa
    • hymen Nie przejmuj się! I Ty będziesz teściową. 08.01.06, 20:36
      Pokontrolujesz sobie wtedy.
      • itslola Re: Nie przejmuj się! I Ty będziesz teściową. 08.01.06, 20:37
        mam nadzieje, ze nie ;-)
        • hymen Re: Nie przejmuj się! I Ty będziesz teściową. 08.01.06, 20:39
          itslola napisała:

          > mam nadzieje, ze nie ;-)

          No nie żartuj, nie chcesz być teściową!? ;))))))
          • itslola Re: Nie przejmuj się! I Ty będziesz teściową. 08.01.06, 20:41
            Tesciowa bardzo czeka na wnuki.
            I chetnie zrobilabym jej na zlosc i nigdy nie miala dzieci ( a w tym wypadku,
            nie bede tesciowa...)

            Czeka na wnuki, ale dalej nie uznaje naszego malzenstwa...
            • hugolinka Re: Nie przejmuj się! I Ty będziesz teściową. 08.01.06, 20:44
              czemu nie uznaje waszego małżeństwa
            • hymen Re: Nie przejmuj się! I Ty będziesz teściową. 08.01.06, 20:46
              itslola napisała:

              > Tesciowa bardzo czeka na wnuki.
              > I chetnie zrobilabym jej na zlosc i nigdy nie miala dzieci ( a w tym wypadku,
              > nie bede tesciowa...)

              Na złość teściowej nie chcesz mieć wnuków???? Nie rób tego, lepiej wywal ją z
              domu lub jeszcze lepiej nie wpuszczaj jej. Dobrze, że z przyczyn naturalnych
              nigdy teśiową nie będę ;)).

              >
              > Czeka na wnuki, ale dalej nie uznaje naszego malzenstwa...

              Skoro nie uznaje, to co jej do was? Mąż może odwiedzać ją u niej.
              • itslola Re: Nie przejmuj się! I Ty będziesz teściową. 08.01.06, 21:51
                Tak tylko ze zlosliwosci napisalam. Oczywiscie chce miec dzieci, ale boli mnie
                ta cala sytuacja.

                Chcialabym zeby dzieci mialy babcie a nie jakas zrzede. Chcialabym ja zapraszac
                na swieta itd, ale w takiej sytuacji, gdy wszystkim sie cisnienie podnosci, to
                nie widze tego..
    • ocean.niespokojny Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 08.01.06, 21:55
      zastanawia mnie dlaczego w żartach o tesciowych występuję zięć a nie synowa
    • itslola Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 09.01.06, 18:25
      No wlasnie. bardzo dziwne. Bo mysle, ze wiez miedzy matka i synem jest
      mocnijesza i bardzo szczegolna, i dlatego przyszlej zonie trudno jest znalezc
      sie w tej sytuacji.

      Odwiedziny minely calkiem calkiem.Ale tylko dlatego, ze ogladalismy film o
      Papiezu i nikt sie nie odzywal.
      • horpyna4 Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 09.01.06, 19:54
        Po prostu dlatego, że relacje zięć - teściowa bywają zabawne, w przeciwieństwie
        do relacji synowa - teściowa, gdzie na ogół wcale nie jest do śmiechu.
      • hymen Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 09.01.06, 20:48
        itslola napisała:

        > No wlasnie. bardzo dziwne. Bo mysle, ze wiez miedzy matka i synem jest
        > mocnijesza i bardzo szczegolna, i dlatego przyszlej zonie trudno jest znalezc
        > sie w tej sytuacji.

        To mylne założenie. Relacje bywają po prostu różne.

        >
        > Odwiedziny minely calkiem calkiem.Ale tylko dlatego, ze ogladalismy film o
        > Papiezu i nikt sie nie odzywal.

        Wrodzony takt i dyplomacja ;)))))))
    • itslola Re: Dowcip o tesciowej 10.01.06, 02:15
      Zazwyczaj aby odreagowac po takiej wizycie, wchodze na neta i czytam kawaly o
      tesciowej.

      Moj ulubiony:

      Facet przechodzi obok balkonu i widzi innego faceta, ktόry prόbuje wyrzucić
      jakąs babke przez balkon. Kobieta broni się ze wszyskich sił i tak sie mocują…
      -Co Pan robi tej biednej kobiecie???
      -Panie, to moja teściowa!
      - Patrz Pan, ale się ścierwo trzyma!!!

      • zai78 wyluzuj 12.01.06, 14:57
        Ciekawe jaką Ty będziesz teściową. Może być Ci wcale nie do smiechu.
    • grogreg Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 10.01.06, 08:49
      Nie wyolbrzymiasz?

      • canina Re: Odwiedziny tesciowej (czyt.: kontrola) 16.01.06, 12:26
        Nie rozumiem tych głupich synowych!Kochac sie chca nie majac swojego dachu nad
        głowa wiec pchaja sie do tesciowych bo rodzona mamusia o nich zapomniała i
        jescze pisza durne teksty .Nigdy w zyciu nie dopuszcze do tego zeby przyjac pod
        swoj dach obca babe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka