adawozniak1 17.01.06, 17:56 Przeczytaj ten artykul, to moze zrozumiesz, ze mialam racje. przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=950&Itemid=48 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
khaki3 Re: Do khaki3 - bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 18:03 Ja nie twierdzilam,ze nie masz racji.Ja Ciebie prosilam o udowodnienie i pokazanie podanej przez Ciebie statystyki.Nie bylas w stanie mi tego pokazac,wiec stwierdzilam,ze podane przez Ciebie liczby sa wyssane z palca.NIGDY nie mowilam,ze policjant jest swiety i swojej zony nie bije!!!NIGDY! Ale prosilam Ciebie o podanie mi linka do tej statystyki,ktora podalas.Nie udostepnilas mi jej wiec stwierdzilam,ze jest wyssana z palca. Odpowiedz Link Zgłoś
adawozniak1 Re: Do khaki3 - bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 18:23 Daj juz spokoj z czepianiem sie statystyk. Bo to wyglada jakbys chciala uciec od tematu. A prawda jest taka jak w tym artykule. Co maja do tego liczby i procenty. Zjawisko nie jest marginalne. Skala jego jest na tyle duza, ze stanowi powazny problem spoleczny w Polsce. Jezeli przypomne sobie gdzie czytalam o procentowej skali tego bestialstwa, dam ci link. Zycze ci zeby ciebie i twojego chlopaka policjanta ten artykul nigdy nie dotyczyl. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Do khaki3 - bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 18:35 Nie uciekam od tematow beztialskiego traktowania innych ludzi.Podalas statystyke chcialam wiedziec z kad ja masz.Nie bylas w stanie mi podac zrodla.I zaczelas zmieniac temat.Zreszta to samo teraz robisz.Napadlas na mnie,z roznych powodow.A ja chcialam TYLKO zobaczyc ta statystyke.Ja bylam w stanie podac linki do kazdego mojego zagadnienia.Zawsze staram sie podawac linki,ulatwiac czytelnikowi zrozumienie mojego zdania.Badz poznanie dokladnych danych.Ty z kolei,zadalas glupawe pytanie,podszylas to grubymi nicmi.Obkrecilas kota ogonem twierdzac,ze ja wmawiam innym,ze policja jest cacy i takie cos sie nie dzieje,ale za to w innych zawodach sie tak dzieje.Zreszta to samo robisz teraz.Nigdzie nie pisalam,ze policjant zony swojej nie bije.Ale pisalam tez,ze jest to w innych srodowiskach tez obecne.Widze,ze masz dosc duuuuzy problem z policja.Nie mozesz przelknac najmniejszego potkniecia policji.I musisz z tego robic afere.A i przy okazji dosrac innym ludziom.Poczytac swoje wypowiedzi( pelne chamstwa,agresji,wulgaryzmu) poczytaj co pisalas,a pozniej przedstawiaj innych w czarnym swietle.NIGDY nie pisalam,ze w policji jest cudnie,ze nie dzieje sie nic zlego!Ja pisalam z walsnego doswiadczenia.Ty z wyimgainowanych statystyk,z wymyslonej sasiadeczki.Nie jestes w stanie poprzec wlasnego zdania( ale jakze ostro bronionego) linkiem.Podalas statystyke,malo oczu nie wydrapalas broniac jej.Wiec ponawiam prosbe skoro jestes taka wybitnie zdolna,zeby zapamioetac liczbe statystyczna,osoby przeprowadzajace ow badani abadz na tyle zdolna i podaj mi linka.Poki co nie mamy o czym rozmawiac.Widocznie skupilas sie na wyszukiwaniu tematu o ,ktorym doskonale wiem.I widocznie chcialas mi udowodnic,ze to Ty masz racje.Ale nie udalo sie.Ja nigdzie nie pisalam,ze maz policjant nie bije wlasnej zony.Ja pisalam,ze zalezy od czlowieka,kto jak cos postrzega.Ale Ty uparlas sie na swoje.Moj chlopak nie jest policjantem( to jego praca a ja staram sie ja skutecznie oddzielac od naszego prywatnego zycia.Widocznie Ty nie potrafisz tego zrobic)moj chlopak jest moim partnerem zyciowym,na ktorego moge zawszeliczyc.I jestem o tym przekonana,ze tak tragicznie zdarzenia nas nigdy nie spotkaja. I mama rada podajac dane statystyczne przygotuj sie na to,ze ktos tak samo jak ja poprosi o linka do tych danych.A wymyslajac te dane( tak jakt o zrobilas wczesniej) proponowalabym nie udzielac sie wiecej w dyskusji i nie pograzac sie bardziej szukajac coraz bardziej glupawych powodow do zmiany tematu,obrazania czlowieka,czy tez do wybielenia samej siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
adawozniak1 Re: Do khaki3 - bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 18:37 Podsumowaniem naszej wczesniejszej debaty na ten temat(Czy to prawda?) niech bedzie ostatnie zdanie tego reportazu: "Pracownia Osrodka Interwencji Kryzysowej w Klodzku mowi wprost: W naszej ocenie policjanci, tak jak narkomani czy alkoholicy, to grupy podwyzszonego ryzyka przemoca domowa". Sama widzisz, gdzie specjalisci stawiaja znak rownosci. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Do khaki3 - bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 18:42 Droga Ado moze choc raz odpowiesz mi na moje pytania???Liczne zreszta.Czy wiecznie musisz uciekac od odpowiedzi?Ciagle musisz zmieniac temat?Nie jestes osoba,z ktora mozna dyskutowac.Ty poprostu nie potrafisz odpowiadac na postawione przezmnie pytania.Moze ich nie rozumiesz?A moze poprostu nie chcesz z siebie znowu posmiewiska zrobic?Szczerze nie interesuje mnie to.Nie jestes w stanie prowadzic sensownej i kulturalnej rozmowy.I przedewszystkim nie jestes w stanie odpowiadac na postawione wczesniej Tobie pytania.A to juz duuuzy minus. Odpowiedz Link Zgłoś
ala242 bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 18:41 niestety to prawda, mialam znajoma, zone oficera policji.Tak ja raz pobil, ze az zlamal jej szczeke Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 18:44 Wielka tragedia.A kobieta chociaz odeszla?Ratowala siebie?Dzieci?O ile byly?Nie zapominajmy jednak,ze nie tylko policjanci bija swoje zony.I kazdej kobiecie czy nawet mezczyznie,maltretowanemu przez swoja rodzine nalezy sie wsparcie.A udawanie,ze nic sie nie wie jest tak samo karygodne jak i maltretowanie rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 22:20 A co miała zrobić? Zadzwonić na policję?... Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 22:21 Sa stowarzyszenia zon maltretowanych przez mezow.Sama w takim dzialam spolecznie.Mogla sie zglosic do takiego stowarzyszenia badz do opieki spolecznej i wtedy ktos by jej pomagal. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 22:24 chicarica napisała: > A co miała zrobić? Zadzwonić na policję?... jest jeszcze cos co nazywa sie policja wewnetrzna, mozesz do nich, lub bezposrednio do przelozonego. mozesz tez do komendy wojewodzkiej, na pewno zareaguja :) tylko uderzasz do komendanta a nie sierżanta :) Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 22:37 No tak, tylko mnie żaden policjant nie bije ;) Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 22:39 chicarica napisała: > No tak, tylko mnie żaden policjant nie bije ;) > ale pytalas sie gdzie isc, wiec napisalam :) Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego wora 17.01.06, 22:05 adawozniak1 napisała: > Przeczytaj ten artykul, to moze zrozumiesz, ze mialam racje. > > przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=950&Itemid=48 ja bym tak nie wierzyla we wszystko, co napisza w gazecie :) chetnie szukaja sensacji. zgodze sie z tym, że w policji duzo sie pije, ale bicie?? na pewno zdarza sie tak samo bijący policjant, jak bojący rzeznik czy bijący przedst handlowy. to nie jest kwestia zawodu ale psychiki itp. Jestem zona policjanta, nigdy mnie nie uderzyl, jest wspanialym partnerem i dobrym mezem, trzymamy sie z kilkoma rodzinami "policyjnymi", zadna z tych dziewczyn nie byla bita przez swego meza policjanta. i prosze mi nie pisac, ze nie wiem co sie dzieje w 4 scianach, bo rozmawiamy ze soba, jedna skazyla sie na ciągle picie męza wiec sie rozwiodła. Ale bicie?? Nie spotkałam sie a "siedze " w tym srodowisku kilka lat. Jak mozna tak uogólniac i to na podst artykulu? Nasze społ niestety ma tendencje do uogólniania, wystarczy że jedna ze 100 kobiet jest kur...wa i juz wszystkie nazywamy kur...wami. taka mentalnośc Polaka. równiez prosze linka do statystyk, ciekawa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka aha 17.01.06, 22:07 > adawozniak1 napisała: > > > Przeczytaj ten artykul, to moze zrozumiesz, ze mialam racje. > > > > przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=950&Itemid=48 Ty mozesz napisac: przeczytaj ten art to zobaczysz ze takie wypadki sie zdarzaja a nie ze miałas racje. ten art absolutnie nie poswiadcza twojgo zdania, ze POLICJANCI BIJA SWOJE ZONY :DD ogólnie beczka :) Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 17.01.06, 22:10 Kochana ja sie dopytywalam o ten link kilkanascie razy.jak tylko zadawalam pytania autorka postu ulatniala sie,natychmiastowo.Nie odpowiadala na oytania,pisala cos nowego tak jakbym nie odpowiadala jej na zadne pytanie.Olewala tlumaczenie wlasnego stanowiska w danej sprawie,wymyslila ze co czwarty policjant bije swoja zone,ale linka do statystyk nie podala.I nie poda.Ale jak przyszlo sie odpowiedziec na zadane pytania przezmnie to sie ulotnila.Chyba projektuje strone ze swoimi wymyslonymi danymi statystycznymi wiec przez jakis czas jej nie bedzie w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 17.01.06, 22:16 khaki3 napisała: > Kochana ja sie dopytywalam o ten link kilkanascie razy.jak tylko zadawalam > pytania autorka postu ulatniala sie,natychmiastowo.Nie odpowiadala na > oytania,pisala cos nowego tak jakbym nie odpowiadala jej na zadne > pytanie.Olewala tlumaczenie wlasnego stanowiska w danej sprawie,wymyslila ze co > > czwarty policjant bije swoja zone,ale linka do statystyk nie podala.I nie > poda.Ale jak przyszlo sie odpowiedziec na zadane pytania przezmnie to sie > ulotnila.Chyba projektuje strone ze swoimi wymyslonymi danymi statystycznymi > wiec przez jakis czas jej nie bedzie w ogole. skądś to znam, to typowe dla ludzi ktorzy dla udowodnienia swojej racji wymyslają rzekome badania niby przeprowadzone nt omawianego problemu, tworza jakies referaty i wyniki, szkoda gadac :) jak dla mnie to ta osoba ma jakis albo kompleks policji albo policjant ja olał...nie wiem, takie napadanie na jakąś grupe jest dla mnie conajmniej dziwne :) Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 17.01.06, 22:20 Co najciekawsze to jest to osoba nie odpowiadajaca na zadane pytania.Tak jakby ich nie rozumiala,nie czytala??Najpierw bylam be i fe bo 1.Ja mam meza policjanta to ich bronie. Ale jak wyszlo na jaw,ze nigdzie nie pisalam,ze to policjant to wielkie UPSS 2.Pozniej bylo be i fe,ze ja wierzaca i na kocia lape z nim mieszkam! Aha pomyslaly sobie osoby powytykajmy jej konkubinat!! A jak powiedzialam,ze z nim nie mieszkam to stwierdzenie padlo 3.A co ty wiesz i nim skoro z nim nie mieszkasz? Podsumowujac jak sie nie ma czego doczepic to sie doczepia byle czego oby tylko sie wybronic albo czlowieka zjechac:) A opinia ludzi,ktorzy na potrzeby wmowienia swojej racji innym wymyslaja cos po to,zeby sie wybielic jest dla mnie zalosna.Zainteresowana jestes cala rozmowa?Chcesz ja poczytac? Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 17.01.06, 22:23 khaki3 napisała: > Co najciekawsze to jest to osoba nie odpowiadajaca na zadane pytania.Tak jakby > ich nie rozumiala,nie czytala??Najpierw bylam be i fe bo > 1.Ja mam meza policjanta to ich bronie. > Ale jak wyszlo na jaw,ze nigdzie nie pisalam,ze to policjant to wielkie UPSS > 2.Pozniej bylo be i fe,ze ja wierzaca i na kocia lape z nim mieszkam! > Aha pomyslaly sobie osoby powytykajmy jej konkubinat!! > A jak powiedzialam,ze z nim nie mieszkam to stwierdzenie padlo > 3.A co ty wiesz i nim skoro z nim nie mieszkasz? > > Podsumowujac jak sie nie ma czego doczepic to sie doczepia byle czego oby tylko > > sie wybronic albo czlowieka zjechac:) A opinia ludzi,ktorzy na potrzeby > wmowienia swojej racji innym wymyslaja cos po to,zeby sie wybielic jest dla > mnie zalosna.Zainteresowana jestes cala rozmowa?Chcesz ja poczytac? > ale na forum jest tak zawsze, ostatnio tez ktos powolal sie na statystyki, a kiedy poprosilam o link-kazal mi samej szukac :DD (hymen? mezczyzna prawdziwy?) to samo z odpowiadaniem na rzeczowe pytania. nic, ciagle tylko wykrętne odpowiedzi i to nie na temat. i jeszcze na koniec przeczytalam ze jestem wulgarna, glupia, czepiam sie i nikt mnie nie lubi :DD (buuuuuuu...) faktycznie, dla wielu jeszcze najlepsza obrona jest ciagle atak :D Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 17.01.06, 22:27 Nikt Ciebie nie lubi??Ojjj Biedna!Nie plakusiaj!Mi tez mowia,zem ja wredna,chamska,i nawet znalazlam sie na zaszczytnej liscie znienawidzonych na forum:)))) Ale to racja jak ktos nie jest w stanie odpowiedziec na pytania to odrazu agresywnie atakujemy ta wredna babe co sie wychyla:)A jesli chodzi o linki zanim podam jakies fakty szukam dokladnie zrodelka i podaje wraz z moja wypowiedzia. Odpowiedz Link Zgłoś
messja07 Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 19:13 starawyjadaczka napisała: . i jeszcze na koniec przeczytalam ze jestem > wulgarna, glupia, czepiam sie i nikt mnie nie lubi :DD (buuuuuuu...) hmmm... ciekawe dlaczego:P Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 21:43 starawyjadaczka napisała: > ale na forum jest tak zawsze, ostatnio tez ktos powolal sie na statystyki, a > kiedy poprosilam o link-kazal mi samej szukac :DD (hymen? mezczyzna prawdziwy?) > Właśnie czytam sobie ten wątek. Poproszę o link do tej wypowiedzi ;)))))) Lub jakiejkolwiek innej, która upoważniłaby Starą Wyjadaczkę do tego typu insynuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 21:46 hymen napisał: > Właśnie czytam sobie ten wątek. Poproszę o link do tej wypowiedzi ;)))))) Lub > jakiejkolwiek innej, która upoważniłaby Starą Wyjadaczkę do tego typu > insynuacji. jesli nie bedzie w stanie podac linku - to bedzie nie jej pierwsze dzisiaj klamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 22:15 messja napisała: > > jesli nie bedzie w stanie podac linku - to bedzie nie jej pierwsze dzisiaj > klamstwo. czegos ie podniecasz trollu? jeszcze cie nie zabanowali?? Odpowiedz Link Zgłoś
messja [...] 19.01.06, 22:33 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
messja ktos sie pomyli i wycial post zgodny z netykieta 19.01.06, 22:48 wiec jeszcze raz przypomne obietnice trolla - lizuska: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35244797&a=35268185 ktorego prawdomownosc jak widac nie jest mocna strona:P Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 22:16 hymen napisał: > starawyjadaczka napisała: > > > ale na forum jest tak zawsze, ostatnio tez ktos powolal sie na statystyki > , a > > kiedy poprosilam o link-kazal mi samej szukac :DD (hymen? mezczyzna > prawdziwy?) > > > > Właśnie czytam sobie ten wątek. Poproszę o link do tej wypowiedzi ;)))))) Lub > jakiejkolwiek innej, która upoważniłaby Starą Wyjadaczkę do tego typu > insynuacji. myslisz ze mam to wszystko w segregatorach? poszukam to wstawie. w 5 sekund nie znajde. nie mam w pamieci wszystkich watkow, ty masz? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 22:19 starawyjadaczka napisała: > > > kiedy poprosilam o link-kazal mi samej szukac :DD (hymen? mezczyzna > > > prawdziwy?) > > > > > > > Właśnie czytam sobie ten wątek. Poproszę o link do tej wypowiedzi ;)))))) > Lub > > jakiejkolwiek innej, która upoważniłaby Starą Wyjadaczkę do tego typu > > insynuacji. > > > > myslisz ze mam to wszystko w segregatorach? poszukam to wstawie. w 5 sekund nie > > znajde. nie mam w pamieci wszystkich watkow, ty masz? ;) Nie mam. Szukaj, a dobrze. Ile czasu sobie życzysz? ;)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 22:23 hymen napisał: > starawyjadaczka napisała: > > > > > kiedy poprosilam o link-kazal mi samej szukac :DD (hymen? mez > czyzna > > > > > prawdziwy?) > > > > > > > > > > Właśnie czytam sobie ten wątek. Poproszę o link do tej wypowiedzi ; > )))))) > > Lub > > > jakiejkolwiek innej, która upoważniłaby Starą Wyjadaczkę do tego ty > pu > > > insynuacji. > > > > > > > > myslisz ze mam to wszystko w segregatorach? poszukam to wstawie. w 5 seku > nd > nie > > > > znajde. nie mam w pamieci wszystkich watkow, ty masz? ;) > > Nie mam. Szukaj, a dobrze. Ile czasu sobie życzysz? ;)))))))) nie wiem :) jak tylko znajde zaraz zapodam :) musze sie przekopac przez archiwum i szczerze mowiac dzwoni mi ale nie pamietam juz w ktorym kosciele. ale postaram sie znalesc. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 22:29 starawyjadaczka napisała: > > nie wiem :) jak tylko znajde zaraz zapodam :) musze sie przekopac przez > archiwum i szczerze mowiac dzwoni mi ale nie pamietam juz w ktorym kosciele. > ale postaram sie znalesc. > Oszczędzisz sobie sporo czasu, gdy uwierzysz mi na słowo, że nic takiego nie jesteś w stanie znaleźć. Wystarczy grzecznie przyznać się do pomyłki ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 22:29 latwiej klamac niz cos udowodnic i to nie pierwszy raz w przypadku starej jadaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 22:35 messja napisała: > latwiej klamac niz cos udowodnic i to nie pierwszy raz w przypadku starej > jadaczki. posluchaj trollu, idz na leczenie do psychiatry ok? wszystkim zrobisz uprzejmosc a sobie ulzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: nie ma to jak pakowanie wszystkich do jednego 19.01.06, 22:50 starawyjadaczka napisała: > messja napisała: > > > latwiej klamac niz cos udowodnic i to nie pierwszy raz w przypadku starej > > > jadaczki. > > > > posluchaj trollu, idz na leczenie do psychiatry ok? wszystkim zrobisz > uprzejmosc a sobie ulzysz. co, wchodzenie w tylek adminom nie wystarczy ci by zapewnic sobie dobre samopoczucie, ze az po takie "mocne" argumenty musisz siegac? patrz jaka jestes malutka, trollu, a i nieslowna: patrz zapodany link gdzie obiecywalas byc grzeczna:) Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka khaki3 17.01.06, 22:19 bo widzisz, ona nie chce dyskutowac tylko wyżyć sie na calej policji. chce na sile udowodnic swoja racje. dlatego tylko atakuje a nie dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kontaktowekonto Re: a jednak to prawda 17.01.06, 22:26 problem zauwazylam, przy okazji swojej pracy zupełnie nie zwiazanej z Policja sprzedaje mieszkania i pewnego razu zjawia sie facet z zona, ogladaja i w trakcie rozmowy bylo widac, jak sie zwraca do niej, malo tego widac ze kobitka nie ma nic do powiedzenia w zwiazku, jak pisneła ze moze zamiast barku stół tylko spojrzał takim wzrokiem ze zamilkla...po prosstu nie miała nic do powiedzenia...pozniej w trakcie spotkan zauwazyłam ze facet narwany jest maxymalnie az doszło do tego, ze to mieszkanie sprzedałam komu innemu...bo zwyczajnie nie chciałam z nerwusem miec doczynienia. Oczywiscie w trakcie dowiedziałam sie ze jest policjantem . temat zamkniety. Za iles tam miesiecy mam drugiego klienta ..inne mieszkanie ...podobna historia i tak paru klientów policjantów i mysle kurcze co tu jest grane...ale nikt sie tak nie zachowuje ..przychodza pary, malzenstwa ...i nie ma takiego zachowania u innych a jak przychodzi policjant z zona to zaczyna sie jazda na maxa, zadna z tych kobiet nie miała prawa głosu, to oni wybierali strone swiata, to oni pietro, to oni układ scianek ( sprzedaje u dewelopera, rynek pierwotny), kobiety posłusznie przytakiwały głowa. potem znowu za jakis czas trafia sie klient ..podobna historia i w koncu mowie do niego panie co to kurcze jest z wami policjantami, jak wy przychodzicie to zaobserwowałam to i to i opowiadam mu...i dodaje wie pan co mi sie nasuneło na mysl, tak intuicyjnie gdy stałam z boku i obserwowałm , ze wiekszosc z was to tym cichym zona to bije i on powiedział ze wiekszosc to wpieprza swoim zona ...przyznał mi sie! powiedział ze to ukryty problem ktory istnieje... ja po prostu widziałam ze te pary które były maja problem znecania sie policjanci po prostu bija zony i robi to wiekszosc ..na pewno nie wszyscy ale to robia a na wytłumaczenie to dodAł A WIEM PANI JAKA TO STRSUJACA PRACA I TAKIE TAM .... i powiem szczerze nie mam ani sympatii ani szacunku do policjantów...dziewczyny trzymajacie sie z dala od facetów z policji bo oni poprzez swoja prace zaczynaja miec psychike wypaczona ,łobuzóm nie podskoczom to frustracje wyleja na zonie Odpowiedz Link Zgłoś
kontaktowekonto Re: a jednak to prawda 17.01.06, 22:28 sorki za błedy bo jak zwykle piszac szybko je robie Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: a jednak to prawda 17.01.06, 22:30 :DDDDD oczywiscie sami policjanci przychodzili do tego samego mieszkania ale beka:)) nie ma to jak specjalnie stworzyc nick dla udowodnienia swoich racji. a tabletki wzielas? czy zapomnialas? ja cie nie moge. to moze ja bita jestem tylko od tego bicia amnezji dostałam i juz nie pamietam?? :DDD khaki3, radze przestac dyskutowac bo to nie jest normalna osoba. zreszta zaraz bedzie fajny film, "mąż fryzjerki" (swoja droga ciekawe ilu fryzjerow bije swoje zony) trzeba sie spytac kobiety niezadowolonej z usług takowego, zaraz statystyki stworzy na zawołanie. oczywiscie bez podania źródła do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: a jednak to prawda 17.01.06, 22:30 Wlasnie czekam na ten film.Popcor gotowy,Ukochany w drodze do domu.Kolacja gotowa,ja czekam na film i bede ogladac:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: a jednak to prawda 17.01.06, 22:32 khaki3 napisała: > Wlasnie czekam na ten film.Popcor gotowy,Ukochany w drodze do domu.Kolacja > gotowa,ja czekam na film i bede ogladac:)))) eeeee a w domu posprzatane? gary pomyte? dupsko smalcem wysmarowane? ewemtualnie głowa, bo nie wiem w co Cie dzis będzie bić :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: a jednak to prawda 17.01.06, 22:33 napisze, ze mialo byc "ewentualnie" bo zaraz sie dowiem, ze robie bledy bo mąż policjant mnie bije. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: a jednak to prawda 17.01.06, 22:38 Bo taka zestresowana jestes i rece sie trzesa,i jeszcze pewnie tabletki popijasz na nerwy skolatane:) A zebys wiedziala,ze glowa gotowa:)Zaraz sie ustawie w progu na powitanie romantyczny kopniaczek w potylice,pozniej w nereczki a tak dla rozrywki to moze i dostane z piesci??Myslisz,ze zasluzylam? Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: a jednak to prawda 17.01.06, 22:40 khaki3 napisała: > Bo taka zestresowana jestes i rece sie trzesa,i jeszcze pewnie tabletki > popijasz na nerwy skolatane:) > > A zebys wiedziala,ze glowa gotowa:)Zaraz sie ustawie w progu na powitanie > romantyczny kopniaczek w potylice,pozniej w nereczki a tak dla rozrywki to moze > > i dostane z piesci??Myslisz,ze zasluzylam? mysle ze zasluzylas, jak kazda kobieta związana z policjantem :DD w koncu to standardowa procedura, wiec ...nie zadawaj głupich pytan! :DD całuski i lece na fiiiiiiiilm :* Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka dodam jeszcze tylko szybko 17.01.06, 22:38 ze to kolejny mit, taki sam jak ten o głupocie policjantów. (patrz wyniki narodowego testu inteligencji, 2 miejsce zaraz po studentach, a przeciez studenci sa na biezaco bo sie ucza, a policjanci nie) tyle mam do powiedzenia w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
natasza39 To wcale nie jest mit wyjadaczko! 18.01.06, 00:38 Bicie zon policjantów, alkoholizm wsród policjantów jest problemem. Byłam zona policjanta, to cos na ten temat wiem. Nie wszystkie psy są zboczone i po stresie w pracy tłuką swoje zony. Prawda jest jednak taka, ze tłukacy zonę czy dzieci mąz-policjant robi to praktycznie bezkarnie, tym bardziej im ma wyzszy stopień na psiarni. Jak pierze zone oficer, to zwykły patrol nawet na wezwanie sasiadów nie ma prawa interweniować, bo skuc takiego sukinsyna musi wyższy stopniem od niego. Jak nie wierzysz, to zapytaj swego meza. zreszta sasiedzi tez zadko interweniuja, bo albo sie boja, albo maja to normalnie w dupie, albo taki bokser mieszka w bloku, gdzie za sciana mieszka inny pies, wiec nie podpieprzy swojego kolegi bo to nie jest cool. Moze i znasz rodziny gdzie nie ma przemocy, choc na spotkaniach towarzystkich raczej nikt się nie chwali, że jest sie lanym po pysku, ale ja tez znam rodziny policjantów, gdzie mąż- oficer dyżurny jednej z komend wojewódzkich gasił papierosy na swojej zonie, gdzie mąz-naczelnik jednego z wydziałów komendy miejskiej policji wybił pała zęby swojej zonie i synowi, który matkę zasłaniał. Wiem tez co sama przeszłam z moim policjantem i nie chwaliłam sie tym innym zonom policjantów. Nie rozbiłam statystyk, ile jest takich przypadków. Ale są i sa bardzo dobrze ukrywane, bo te kobiety nie maja gdzie sie poskarzyc po prostu! Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: To wcale nie jest mit wyjadaczko! 18.01.06, 00:41 Nataszo ale my nie negujemy tego,ze policjanci bija swoje zony.My poprostu nie chcemy generalizowac.Racja zony policjantow maja utrudnione zycie w takiej sytuacji.Ale sa osrodki pomocy spolecznej,fundacje dla krzywdzonych kobiet i ich rodzin.Pomoc mozna uzyskac o ile kobieta tego chce. Odpowiedz Link Zgłoś
natasza39 Re: To wcale nie jest mit wyjadaczko! 18.01.06, 00:45 khaki3 napisała: > Nataszo ale my nie negujemy tego,ze policjanci bija swoje zony.My poprostu nie > chcemy generalizowac.Racja zony policjantow maja utrudnione zycie w takiej > sytuacji.Ale sa osrodki pomocy spolecznej,fundacje dla krzywdzonych kobiet i > ich rodzin.Pomoc mozna uzyskac o ile kobieta tego chce. Dziewczyno, proszę, nie osłabiaj mnie! Znaczy się, że one nie to lubia i dlatego nie chca? Naprawdę zyczę ci aby twój policjant był skarbem-nie męzem, ale gdybys kiedys stanęła przed takim problemem, to uwierz mi, ze to nie jest wcale takie proste. A czym mniejsze miasto, czym bardziej zamkniete jest to srodowisko, tym jest to trudniejsze, a czasem niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: To wcale nie jest mit wyjadaczko! 18.01.06, 00:48 Oczywiscie,ze tak.Czesto kobiety sie wstydza tego,uwazaja,ze to ich wina,ze maz jest spokojny a one go prowokuja.Nawet nie wiesz ile razy to sluszalam,ile razy widzialam efekty takiego spokojnego meza.Wiem,ze jest trudno,codziennie to widze.Wiec moge sobie wyobrazic,jak ciezko jest zonie policjanta,ktora musi sie przecistawic calemu swiatu.I pokazac,ze ona jednak jest dobra osoba i jest wartosciowa osoba.Wiem jak jest ciezko i wiem jaki ciezar spada na kobiete w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
natasza39 Naprawdę wiesz? 18.01.06, 00:56 Jeszcze mi powiedz, ze we własnym domu to widziałaś, a zacznę sie o Ciebie bać! I to na serio mówię, bo niestety często córki podswiadomie powielaja model z domu. Tu dochodzi jeszcze cos innego ponad to co napisałaś. Wyobrax sobie taka sytuacje... Masz małe dziecko, nie pracujesz, przychodzi maz po pracy i cie tłucze. Jak zadzwonisz po jego kolegów to albo: 1.Przyjada i pogadaja z nim, albo nie pogadaja bo sa zwykłe "Bolki", a on podoficer albo oficer i ma takich "Bolków" w d... 2. Przyjeżdżaja, bo on jest zwykłym "bolkiem" jak oni, na dodatek niezbyt sie lubia, albo nie znaja (opcja wieksze miasto). Konsekwencja takiej interwencji jest dyscyplinarne zwolnienie go z pracy. Finał zostajesz bez srodków do zycia z małym dzieckiem na ręku. Nie policjant, raczej zadko wyrzucony jest z pracy za taki numer. Do nie policjanta patrol na tzw. "inerwencje rodzinna przyjedzie, do kolegi w małym miescie niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Naprawdę wiesz? 18.01.06, 01:00 Wiem bo spolecznie pracuje w fundacji pomagajacej kobietom maltretowanym przez rodzine.I wyobrazam sobie jak ciezko jest kobietom -zonom polocjantow.Tylko i wylacznie moge wyobrazac bo nigdy bym nie chciala tego na sobie doswiadczyc.I kazdej kobiecie wspolczuje jesli ja spotyka przemoc w rodzinie.I moge sobie tylko wyobrazic jak ciezko jest porzucic wszystko i uciekac od rodziny i calego tego zla z malym dzieckiem na reku bez srodkow do zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
natasza39 Re: Naprawdę wiesz? 18.01.06, 01:06 khaki3 napisała: > Wiem bo spolecznie pracuje w fundacji pomagajacej kobietom maltretowanym przez > rodzine.I wyobrazam sobie jak ciezko jest kobietom -zonom polocjantow.Tylko i > wylacznie moge wyobrazac bo nigdy bym nie chciala tego na sobie doswiadczyc.I > kazdej kobiecie wspolczuje jesli ja spotyka przemoc w rodzinie.I moge sobie > tylko wyobrazic jak ciezko jest porzucic wszystko i uciekac od rodziny i calego > > tego zla z malym dzieckiem na reku bez srodkow do zycia. A ile jest w tej organizacji, w której działasz, takich bitych zon-policjantów? Zapewne ani jednej.Nie dlatego, ze takich nie ma w twoim miescie, zapewniam. Nie bedę cie straszyc, bo nie taka była moja intencja. Jestes swiadoma kobieta i będziesz w razie czego zatem wiedziała jak zareagować w razie czego. Mój post był do wyjadaczki, która zyje chyba w wirtualnym swiecie. W świecie realnym, tym który ja znam, przemoc w rodzinach policjantów jest powszechniejsza niz w rodzinach innych grup zawodowych które znam. Ja mam na szczescie ten problem juz za soba! Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Naprawdę wiesz? 18.01.06, 01:12 Nie pytalam czyja jest zona kobieta ktorej ocieralam twarz z krwi,i uspakajalam jej dziecko kiedy plakalo.Nie prowadze statystyk jaki zawod jest najbardziej niebezpieczny dla kobiety jako zony.Wyjadaczka chyba wie jak jest naprawde ale ona miala to samo szczescie co i ja i trafila na skarb. Odpowiedz Link Zgłoś
natasza39 Re: Naprawdę wiesz? 18.01.06, 01:19 khaki3 napisała: > Nie pytalam czyja jest zona kobieta ktorej ocieralam twarz z krwi,i uspakajalam > > jej dziecko kiedy plakalo.Nie prowadze statystyk jaki zawod jest najbardziej > niebezpieczny dla kobiety jako zony.Wyjadaczka chyba wie jak jest naprawde ale > ona miala to samo szczescie co i ja i trafila na skarb. Zycze ci aby naprawde był to skarb. Tak jak jest pełno sukinsynów w tym zawodzie, tak tez mozliwe sa owe "skarby". Tez znam takiego "skarba"-policjanta, ale jego zona jest oficerem policji, a wiec to taki skarb podwójny:) Ps.Chciałabym jeszcze dodac, ze wychodziłam za maz równiez za "skarba" i zapewniam cię, że gdyby podniósł na mnie ręke przed slubem uciekłabym nawet sprzed samego ołtarza! Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Naprawdę wiesz? 18.01.06, 01:24 Wierze,ze ucieklabys nawet i sprzed oltarza.Ale i w tym zawodzie sa skarby,skarbenki i potwory.Na szczescie jestes madra kobieta i zwialas od wariata i debila.Gratulowac i podziwiac nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
natasza39 Re: Naprawdę wiesz? 18.01.06, 01:27 khaki3 napisała: > Wierze,ze ucieklabys nawet i sprzed oltarza.Ale i w tym zawodzie sa > skarby,skarbenki i potwory.Na szczescie jestes madra kobieta i zwialas od > wariata i debila.Gratulowac i podziwiac nic wiecej. Dzięki!Sama się za to podziwiam:) Nic tylko zyczyc na koniec aby ten twój skarb zawsze błyszczał. Ale tak w kwestii statystyk, zapytaj go kiedys czy o tym problemie słyszał? Ciekawe co Ci odpowie.... Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Naprawdę wiesz? 18.01.06, 01:31 Rozmawialismy na ten temat jak tylko postanowilam pracowac w fundacji.To nie byla mila rozmowa.najgorsze rzeczy jakie w zyciu slyszalam.tak strasznie mi bylo zal tych zon i dzieci.Okropienstwo.Mam nadzieje,ze bedzie blyszczal i swiecil ciagle :)Dziekowac nie bede w ramach przesadu:) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
ironia222 Re: Do khaki3 - bicie zon przez mezow policjantow 17.01.06, 23:18 tak to jest z tymi psami. zwykle pies bije, a jak nie moze bic, to znaczy ze ma w domu straszna suke. Odpowiedz Link Zgłoś
kontaktowekonto Re: Do khaki3 - bicie zon przez mezow policjantow 18.01.06, 08:47 po pierwsze nie podszywam sie pod zaden nick...właczyłam sie do dyskusji gdyz mam przez zupełny przypadek swoje spostrzezenia i tyle po drugie jak niektore z Was nie rozumieja dlaczego mialam doczynienia z policjantami i to czesto jako klienci to wyjasniam : sprzedaje budowane mieszkania w blokach wiec tych mieszkan jest sporo , o różnym metrazu itp i dlatego tez w grupie licznych klientów znalezli sie policjanci, jak nie rozumiesz to dalej wyjasniam....przychodzi ...pokazuje plany, idziemy na budowe, w zaleznosci jaki jest stan zaawansowania ogladaja juz gotowe mieszkania innych klientów, ktorzy np. jeszcze sie nie wprowadzili a wiec sa rózne sytuacje w których jestem osoba postronną w stosunku do rodziny ktora przychodzi, ja zachwalam mieszkanie , jest rozmowa itp...i widze jak ta rozmowa przebiega w małzenstwach policjantów i u innych osob. a skad wiem ze policjant, bo zaraz pytajja a czy wspolpracuja panstwo z bankami...i wtedy pytam gdzie pracuje jaki dochod aby zorientowac sie o jakiej wielkosci kredytu mozemy rozmawiac itp. i widzialam paru policjantów z zonami ktorzy przy ogladaniu mieszkania zachowywali sie w stosunku do tych zon tak jakby one były powietrzem, zerem....ich zdanie nie mialo wpływu na wybór mieszkania.... przyklad . facet mówi ze chce na 2 pietrze ok a kobieta ze 1 jest tez fajne bo malo chodzenia po schodach on cicho ma byc drugie, ma byc barek...ona a moze stół...on barek nie wtracaj sie ...szok! i było paru klientów p[olicjantów ktorych zachowanie, jezyk wulgarny to nA PORZADKU DZIENNYM , takie chamstwo ze sie w głowie nie miesci. I tak jak pisałam, z jednym zagadałam panie co jest z wami policjantami i pogadalismy sobie i powiedzial ze tłuka swoe zony i tyle. Zreszta przy ogladaniu mieszkan pare razy myslalam ze gdyby mnie nie było, to za fakt ze miała inne zdanie by jej przywalił tylko ja stałam . Slownictwo tez maja rynsztokowe....dzwonie , ze bank poinformowal ze policjant musi miec ubezpieczenie do kredytu a wsłuchawce stek bluzg...o ku.. to o ku.. tamto to najdelikatniejsze wyrazenie ...i facet jest taki nerwowy ze jak tylko cos nie tak po jego mysli do od razu bluzgi...a wiec w domu jak jest? no jak? Przychodza rozni ludzie...lekarze, taxowkarze, cały przekrój zawodów ale nikt w tak specyficzny sposób nie zachowywał sie do swoich zon, ktore z tymi mezami ogladały , jak policjanci. i nie wiem co chcecie mowic pisac wy zony policjantów ja bym sie trzymała z daleka ...mało tego ja nawet nie che sprzedawac im mieszkan...wole innych klientów a agenci bankow z ktorymi wspolpracuje maja podobne zdanie ze to straszne chamstwo jest. Na szczescie jest teraz duzy popyt na mieszkania i jak przychodzi policjant to delikatnie mówie mu ...nie ma juz mieszkan. Lubie swoich klientów, pozniej przyjdzie im wspoltworzyc wspolnote w bloku i po co mam ich narazac na mieszkanie z ludzmi z wypaczona psychika ktorzy bluzgaja tłuka swoje zony ...po tych obserwacjach mam po prostu zero szacunku do policjantow. ocywiscie zawsze moze byc rodzynek ale jak widac to kiepskie ciasto z rodzynkami ta policja bo rodzynek jest mało. a wiec narzeczone dziewczyny policjantów ...uciekajcie poki mozecie bo potem to nawet koloru płytek nie wybierzesz do łazienki a jak cos powiesz do dostaniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Moja kuzynkę maltretował mąż policjant. nt. 18.01.06, 09:18 Innych przypadków przemocyw rodzinie nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
chevygirl Re: Do khaki3 - bicie zon przez mezow policjantow 18.01.06, 18:23 Khaki jaka ty jestes prymitywna!!! Jak ty mozesz pomagac innym ludziom ,skoro nie grzeszysz inteligencja. Boze uchowaj przed takimi pomocnikami. Mam nadzieje,ze wyjdziesz za maz za swojego idealnego policjanta i bedziesz dostawala za wszystkie popelnione bledy. Moze nawet za to, ze calymi wieczorami przesiadujesz przy komputerze. Kiedy ty masz czas na nauke? Dlatego jestes taka dobra w tym co robisz, bo swoja wiedze zdobywasz na forum? Jest rodzaj kobiet ktore same prowokuja agresje - czytajac twoje wypowiedzi ty do nich nalezysz. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka khaki, musimy cos przedsiewziac 18.01.06, 19:38 mysle, ze powinnysmy przyznac im racje, bo cala sytuacja robi sie chora i niebezpieczna dla nas. Zwolenniczki tezy, iz WSZYSCY policjanci bija swoje zony, tak zawzięcie bronia swojego zdania, tak bardzo zalezy im na przyznaniu im racji, tak bardzo przekonane sa o racji swego pogladu (popartego oczywiscie nieistniejącymi danymi statystycznymi) ze sa w stanie zaczaic sie na nas za przyslowiowym rogiem i spuscic lanie, po czym napisza, ze to policjanci nas pobili!! wiec ja tu i teraz przyznaje wam racje. tak, wszyscy policjanci bija swoje partnerki. Tak, wszyscy policjanci sa agresywni. Tak, mój mąż mnie bije. Tak, nie chciałam sie do tego przyznac, bo sie wstydziałam. Tak, panienki i rozwodki, nie wychodzcie za mąż za policjantow. To nie mężczyźni bija kobiety, ale policjanci. Omijajcie ich szerokim łukiem, bo grozi to utrata zycia lub zdrowia. tak, tak, tak...popieram, apeluje, ogłaszam, stwierdzam, pisze.... Odpowiedz Link Zgłoś
ironia222 Re: khaki, musimy cos przedsiewziac 18.01.06, 22:44 nikt w tym temacie nie pisal, ze wszystkie psy bija swoje zony. odwracanie kota ogonem to dokladnie cos, czym sie nasiaka po przebywaniu z psem. a to co piszesz (starajac sie byc ironiczna) to prawda: wszystkie dziewczyny powinny unikac zwiazkow z policjantami, omijac ich z daleka, jezeli nie chca sobie zepsuc zycia a przy okazji stac sie takimi bufoniastymi i przemadrzalymi dewotkami jak ty i twoja kolezanka w mundurku z tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kontaktowekonto Re: khaki, musimy cos przedsiewziac 18.01.06, 23:59 nikt nie pisze , ze WSZYSCY policjanci bija swoje zony....tylko ze w tej grupie zawodowej wiekszy procent osób ma z tym problem niz w innej grupie zawodowej np wsrod nauczycieli czy lekarzy , a wynika to ze specyfiki pracy w policji,stres kontakty z marginesem patologia rodza w koncu u najbardziej spokojnej osoby stres który moze przerodzic sie w agrasje w stosunku do najblizszych. I poprostu sie przeradza. dziwi mnie zamykanie oczu na problem i udowadnianie przez niektore forumowiczki, ze to ja i inne osoby piszemy bzdury o wzmozonej agrsji wsrod policjantów. Zapewne sa policjanci, ktorzy nie bija i ja w to wierze bo zawsze sa wyjatki od reguły. ale uwazam, ze na 100 nauczycieli zony swoje tłucze 10 a wsród policjantów na 100 70 ..takie sa według mnie proporcje. Wynika to po prostu ze specyfiki ich pracy i tyle. Wiec dlatego unikałabym policjantów bo istnieje wieksze prawdopodobienstwo ze trafie na takiego cobije wiec po co wkladac reke wiedzac ze mozna sie oparzyc? Po co/ no ale miłosc jest slepa...wiec chyba tylko to tłumaczy zakochane kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: khaki, musimy cos przedsiewziac 19.01.06, 00:06 Widzimy cos ie dzieje!Nie bronimy nikogo!Mowimy co same mamy w domu co same widzimy co sie dzieje w kolo nas!MY kobiety majace na codzien zycie z policjantami!MY wiemy najlepiej jaka jest ich praca,jak jest dla nas stresujaca,jak sie o nich boimy!MY nie wy wszyscy,ktorzy nie macie pojecia o takim zyciu!MY kobiety MEZCZYZN pracujacych w policji!MY z nimi zyjemy wiec prosilabym uszanowac nasza milosc,oddanie,poswiecenie,szacunek, i nie nazywac jej slepa,glupia,nie negowac nam praw do naszej prywatnej milosci!MY potrafimy ich prace od domu oddzielic!NAM sie udalo!!!!!!!!!I doskonale wiemy,ze innym kobietom nie poszczescilo sie tak samo jak NAM!!!!!Wiec prosze uszanowac nas i nasze uczucia i nie negowac naszych zdan i opinii!!!!!!!!!!!Nie znasz ani mnie ani Wyjadaczki!Nie znasz NASZYCH mezczyzn!Nie pisz,ze milosc slepa to wszystko tlumaczy!Mow za siebie!Nie za innych!!!!Mialas meza policjanta?Jesli tak to mow za siebie!Jesli nie to prosze nie wposminaj mi o ciotkach,siostrach,babciach,kolezankach!Mow o SOBIE o swoim doswiadczeniu!Bo Kazia Kwiatkowska najmniej mnie interesuje!Chce wiedziec jakie TY mialas doswiadczenie!Jesli zerowe to blagam Cie nie udzielaj sie i nie beguj nam prawa do milosci i nie wpieraj nam ze jestesmy slepe i glupie i pakujemy sie w toksyczne zwiazki! Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: khaki, musimy cos przedsiewziac 19.01.06, 18:45 kontaktowekonto napisała: > no ale miłosc jest slepa...wiec chyba tylko to tłumaczy zakochane kobiety nie no, gratuluje znajomosci mojego pozycia malzenskiego lepiej ode mie. a moze ja jestem slepa od tych sliwek pod oczami co mi je maz nabił? :) Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: khaki, musimy cos przedsiewziac 19.01.06, 18:43 ironia222 napisała: > nikt w tym temacie nie pisal, ze wszystkie psy bija swoje zony. odwracanie > kota ogonem to dokladnie cos, czym sie nasiaka po przebywaniu z psem. > a to co piszesz (starajac sie byc ironiczna) to prawda: wszystkie dziewczyny > powinny unikac zwiazkow z policjantami, omijac ich z daleka, jezeli nie chca > sobie zepsuc zycia a przy okazji stac sie takimi bufoniastymi i przemadrzalymi > dewotkami jak ty i twoja kolezanka w mundurku z tego forum. ktos pisal ze posty ironii beda wyciete?? Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: khaki, musimy cos przedsiewziac 19.01.06, 00:01 Wyjadaczko jak ktos nie potrafi zobaczyc,ze swiat nie jest tylko czarno-bialy to juz jego problem.Mam przyznac im racje,zeby wreszcie skonczyli swoje glupie wywody?To przyznam dla swietego spokoju.Jak nie maja sie czego czepiac to mi ublizaja wyzywajac od glupich!!Brak kontragrumentow zastepuja agresja,chamstwem,i bezczelnoscia!Mam im przyznac racje bo tak jest?? NIGDY!!!!!!!Wyjadaczko Kochana interesuje Ciebie opinia ludzi,ktorzy sa tak ograniczeni,ze nie potrafia zza stereotypow wyjsc?Interesuje Ciebie opinia tych,ktorzy nie potrafia udowodnic wlasnych slow???Dwie kobiety tutaj wypowiadaly sie o swoim zyciu z policjantem.Fakt tragicznym!!I co?Mam mowic,ze kazdy jest be i fe?????Mam swojego Ukochanego ponizac w oczach innych zeby im bylo lzej? Jesli ktos twierdzi,ze jestem glupia.bufonowata i jeszcze zechce mnie powyzywac to niech chociaz to robi z klasa bo brak klasy jest gorszy niz brak kultury!!!!! Nie macie innych argumentow?NIE!Wiec wyzywacie mnie bo Wyjadaczki sie boicie! Strach wam ja obezwac!Portkami trzesiecie!Przeciez Ona tez jest zona policjanta! no dalej!!!!Bohaterzy internetowi!Potrafiacy jedynie innym ludziom sola po oczach sypac!!!!Zle wam w zyciu!Nie macie juz czego sie przyczepic to tworzycie wlasne chore tezy,przypuszczenia,krytykujecie mnie za to ze jestem.Przeszkadzam wam??SWIETNIE!!!TAK MA BYC!Gdzies mam wasze opinie,komentarze!Ironio nie badz zalosna tworzysz kolejne nicki po to,zeby mi dokopac???Zalosna jestes!!Juz nie wiesz co ze soba zrobic,irytuje ciebie to ze cie rowno zlewam!jestes tak zalosna,ze az mi ciebie zal!ty i te twoje wszystki nicki tworzone dla jednego postu,zeby pokazac sie jako doskonala idealna S.U.Q.E!bo wlasnie taka ciebie wiekszosc widzi!!!!!!!!!!!!! Wyjadaczko!Kochana!Nie znizajmy sie do ich poziomu!Jestesmy dumne z naszych Ukochanych mezczyzn,z ich pracy i Kochamy ICH za to jacy sa a nie za to jak ich chcieliby widziec inni ludzie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ironia222 [...] 19.01.06, 01:24 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
owca statystyki 19.01.06, 18:41 szukałam statystyk, niestety jak dotąd oprócz jednego jeszcze artykułu nic nie znalazłam link do artykułu wklejam, bo warty uwagi tym bardziej, że pochodzi z samego środowiska... www.gazeta.policja.pl/archiwum/200509/997_09-05.pdf str.26-28 Odpowiedz Link Zgłoś
adawozniak1 Re: statystyki 19.01.06, 18:48 brakuje http: www.gazeta.policja.pl/archiwum/200509/997_09-05.pdf str.26-28 Odpowiedz Link Zgłoś
kontaktowekonto [...] 19.01.06, 21:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
hymen pieskie bicie 19.01.06, 22:00 pl.indymedia.org/pl/2006/01/17850.shtml Nie ma dowodów w postaci statystyk na to, że w grupie zawodowej policjantów występuje więcej przypadków niż w innych grupach zawodowych. Nie świadczy to jednak, że wśród policyjnych rodzin nie ma przemocy. Nie ma też przesłanek, by twierdzić, że jest tak wyjątkowo dobrze pod tym względem. Najbardziej drastyczny przypadek o jakim słyszałem, w ktorym kobieta była wiązana, bita, miała połamane rece i nogi, wyciety kawałek twarzy był dziełem byłego policjanta. PS Starą Wyjadaczkę poproszę ponownie o link. Odpowiedz Link Zgłoś
starawyjadaczka Re: pieskie bicie 19.01.06, 22:05 hymen napisał: > pl.indymedia.org/pl/2006/01/17850.shtml > Nie ma dowodów w postaci statystyk na to, że w grupie zawodowej policjantów > występuje więcej przypadków niż w innych grupach zawodowych. Nie świadczy to > jednak, że wśród policyjnych rodzin nie ma przemocy. Nie ma też przesłanek, by > twierdzić, że jest tak wyjątkowo dobrze pod tym względem. Najbardziej > drastyczny przypadek o jakim słyszałem, w ktorym kobieta była wiązana, bita, > miała połamane rece i nogi, wyciety kawałek twarzy był dziełem byłego > policjanta. > > PS > > Starą Wyjadaczkę poproszę ponownie o link. o jaki link?? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: pieskie bicie 19.01.06, 22:07 W środku watku jest jeszcze jeden mój post, tam znajdziesz wyjaśnienie o jaki link chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś