Gość: Erwin
IP: *.k.mcnet.pl
04.11.02, 14:21
Kilka dni temu przydarzyło mi się coś czego do końca życia nie zapomnę.
Jechałem z kolegą w delegację pociągiem inter-city do Poznania. Pierwsza
klasa, w wagonie parę fajnych lasek w tym Iza Łukomska z Playboya, my sami w
przedziale pierwszym od ubikacji. Kolega pochwalił się nową wkrętarką
akumulatorową, która za punkty dali mu na BP. Nie wiedziałem po co mu ona w
delegacji, ale postanowiliśmy ją jakoś wybróbować. Wpadliśmy na straszny
wręcz karkołomny, jak się później okazało, pomysł wywiercenia dziury w
ścianie pomiędzy przedziałem i ubikacją. Chcieliśmy pooglądać kobitki i z
nadzieją czekaliśmy na koleżankę Izę. To co działo się przez kolejne dwie
godziny można opisać dwoma słowami : sodoma i rynsztok . W życiu nie
widziałem, od nikogo nie słyszałem i na żadnym, nawet najbardziej zboczonym
pornosie nie widziałem takich rzeczy jakie "zaprezentowały" kolejne pasażerki
naszego wagonu. Ja, ja się do dzisiaj nie mogę z tego otrząsnąc, z widoku ...
no nie napiszę same wiecie co wyprawiacie jak was nikt nie widzi : stare czy
młode, piękne czy brzydkie, dobrze ubrane i te zaniedbane. Wszystkie
jesteście obrzydliwe. Mężczyźni przy was to oseski.
Ps. Iza Ł. w kiblu "na seansie" się nie pojawiła...i całe szczęście bo nam
przeszła ochota.