voker 20.01.06, 12:09 Drogie Panie, co macie na mysli, gdy mowicie o sobie, ze jestescie kobietami wyzwolonymi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kohol Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:14 Że wiem swoje niezależnie od stereotypów :) Że nie biorę sobie do serca, gdy ktoś mówi "Kobieta powinna...", "Mężczyzna powinien...". To takie wyzwolenie od stereotypów i oparcie na własnych poglądach. Odpowiedz Link Zgłoś
john_malkovitch Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:24 Czy te czerwone ptaszki nie powinny sie pojawiac, tylko gdy sobie moderujecie..? Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:28 john_malkovitch napisał: > Czy te czerwone ptaszki nie powinny sie pojawiac, tylko > gdy sobie moderujecie..? -------- Też tak pomyślałam, bo trochę przez to zamieszania robi się. Weszłam tutaj z ciekawości, co ktoś przeskrobał:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
justyneczka21 Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:26 Kobieta wyzwolona nie zaczyna zdania od "że". Kobieta wyzwolona zna zasady pisowni. Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:32 Mylisz kobietę wyzwoloną z kobietą wykształconą. Że tak powiem - kobiety wykształcone stosują czasem celowo konstrukcje stylistyczne uznawane za niepoprawne. Kobiety wielkoduszne nie zwracają na to uwagi :P Odpowiedz Link Zgłoś
justyneczka21 Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:35 Jakoś kobieta wyzwolona nie pasuje mi do kobiety głupiej. Kobieta wyzwolona to taka, która zna swoją wartość, a wartością z pewnością jest dobra znajomość i zasady języka ojczystego. Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:38 Możliwe, że cechy tych kobiet korelują ze sobą, jednak ta korelacja nie wynosi 1 :) Zresztą - to nieistotne :) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:42 W takim razie kobieta wyzwolona powinna wiedziec, że w języku ojczystym są dwa poziomy normy. Jest to norma wzorcowa,obowiązujaca w kontaktach oficjalnych. Jest także norma użytkowa, w ktorej pewne odstepstwa od normy wzorcowej są dopuszczalne. norma uzytkowa obowiazuje w codziennych, swobodnych kontaktach. Dopuszcza swobodna składnie, zaczynanie zdania od spójnika, powtorzenia, elipsy. Mozliwe jest także stosowanie słów z niższego rejestru, bardziej swobodne traktowanie fleksji. Kobieta wyksztalcona może więc na internetowym forum zacząć zdanie od "że". Odpowiedz Link Zgłoś
sagis To jesteśmy takie dwie. 20.01.06, 12:27 Wyzwolona od stereotypów i tym samym szczęśliwa:-) Trochę może niektórym mężczyznom to nie pasi, ale przecież wszystkich nie zadowolimy;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:35 Kobieta wyzwolona to przeciwieństwo kobiety zniewolonej:)znaczyto tylko tyle,że jestem wolnym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 12:59 Ja tak nie mówię o sobie, bo to sie zawsze źle kojarzy. A to że zarabiam na siebie, staram się sama decydowac o sobie i swoim czasie (tym co robię w czasie wolnym) oraz o tym z kim się przyjaźnie, to może niektórym facetom wydawać się strasznie wyzwolone. No bo jak to, żona i matka nie ma prawa do własnych spraw chyba? Ale moze to kwestia tego, ze akurat mój typ tak ma. A ja tylko chcę wolnosci wewnetrznej, takiej jaką ma (prawie) każdy facet dla siebie. Na pewno nie kojarzy mi się to ze swobodą seksualną. Tu akurat uznaję dopuszczalność "uzależnienia" czy "podporządkowania" sie pewnym zasadom. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 13:01 swoboda seksualna polega na tym,że jesli chcesz to zyjesz w monogamicznym związku,a jesli ci to nei odpowiada to wybierasz inny model. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 13:04 OK, w moim przypadku powiem tak: chce żyć w monogamicznym związku i mi to odpowiada. Tego też oczekuję od partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 13:08 dla mnie oznacza to ze jestem niezależna finansowo i intelektualnie (i motoryzacyjnie też), bezpruderyjna,pewna siebie i swoich możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
garava Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 13:10 To znaczy, że nie jestem uzależniona od mojego faceta pod każdym względem, również finansowym! Sama podejmuję decyzje mnie dotyczące i sama za nie odpowiadam (co nie oznacza, że nie proszę mojego faceta o radę). Jesteśmy w życiu partnerami na takich samych prawach i zasadach. Odpowiedz Link Zgłoś
red_dwele Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 14:43 jest pewna siebie i zna swoją wartość Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 15:07 voker napisał: > Drogie Panie, co macie na mysli, gdy mowicie o sobie, ze jestescie kobietami wy > zwolonymi? nic bo nigdy tak o sobie nie mowie. prawde mowiac wyglada mi to na jakis feministyczny belkot. moim zdaniem czegos takiego tak naprawde nie ma. zycie sie zmienia, spoleczanstwa i role spoleczne jakie odgrywaja kobiety i mezczyzni w zwiazku z tym tez. w spoleczenstwach zachodnich wszyscy stajemy sie coraz bardziej niezalezni od pewnych streotypow, a z drugiej strony wpadamy w nowe m.in. "kobiety niezaleznej" czy "kobiety wyzwolonej" jesli sie ktos prz tym okresleniu upiera. chcialam zwrocic uwage, ze wszystki streotypy sa bardzo niebezpieczne i wywalajac sie z jednych nie nalezy popadac przesade, podazajac za innymi. stereotyp kobiety wyzwolonej moze tez byc niebezpieczny kiedy kobieta tak bardzo staje sie wyzwolona, ze nikt juz nie pamieta, ze just tez i kobieta... Odpowiedz Link Zgłoś
renatulka Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 16:30 dokładnie. to wyzwolenie trąca feminizmem. nie popieram feministek Odpowiedz Link Zgłoś
f_emmefatale Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 17:49 messja napisała: > prawde mowiac wyglada mi to na jakis > feministyczny belkot. Gdyby nie feministki nie wychodziłabyś teraz z domu i nie dowiedziałabyś się,kto jest teraz prezydentem-chyba,że mąż-tyran by Ci powiedział..w co wątpie,bo Twoja rola ograniczałaby się do zmywania garów i rodzenia dzieci,a nie wtrącania się w 'męskie' sprawy. Messja..proszę Cię o jedno-pomyśl-zapewniam Cię,że żadna feministka nie powiedziałaby,że bełkoczesz gdybyś skarżyła się ,że nie jestes wyzwolona. Kobiety w Szwajcarii prawa wyborcze uzyskaly dopiero 35 lat temu!! Rozumiem,że forum jest do wymiany mysli,ale proszę Ciebie i koleżanke pod spodem byście czasem pomyślały zanim coś napiszecie,bo to może urazić kogoś innego... Potrafilas sie udzielic w watku o policjantach tylko po to by dokopac innej forumowiczce..mogłabyś go choć w połowie przeczytać to wiedziałabyś o czym teraz pisze. Z całym szacunkiem...to żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
messja pani aes kopie ponizej pasa 20.01.06, 18:42 f_emmefatale napisała: > > Z całym szacunkiem...to żałosne. > bez szacunku w tej chwili to ty jestes zalosna: po pierwsze wyrazilam jedynie swojej zdanie na temat pojecia, a nie atakowalam zadnej osoby czy grupy, moze wiec ty najpierw pomysl nim zaczniesz z czyms dyskutowac. wyciaganie czegos co napisalam na innym watku i ma sie nijak do tematy tego watku: to chwyt ktory moze i wydawac sie sprytny, ale mocno ponizej poziomu szanujacego sie aesa. szkoda, ze zamiast skupic sie na mojej skromnej osobie i jednym dosc kontrowersyjnym okresleniu nie zadalas sobie trudu by przedstawic wlasne zdanie na temat watku, czy chociazby zrozumiec moja wypowiedz na tyle dobrze by z nia dyskutowac. szkoda tym wieksza bo myslalam, ze jestes kobieta z klasa, a tu przedsawiasz sie jako jazgotliwy i zgryzliwy babsztyl, ktory pluje jadem tylko dlatego, ze jej nacisnelam na odcisk. tak naprawde wiec to ty jestes zalosna, przede wszytkim jako aes bo powinnas kultura wypowiedzi podwyzszac poprzeczke na tym forum, a nie ja obnizac. bez odbioru: nie chce z przyzwoitego watku zrobic pyskowki, a do tego jak widze zmierzasz. tym bardziej, ze nie ma zludzen jak to by sie to skonczylo: wycinaniem niewygodnych postow. Odpowiedz Link Zgłoś
f_emmefatale Pani MS kopie ponizej pasa. 20.01.06, 18:51 To co napisałam było moim zdaniem co do tematu wątku jak i Twojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
messja nie papuguj tytulu bezmyslnie 20.01.06, 18:56 f_emmefatale napisała: > To co napisałam było moim zdaniem co do tematu wątku jak i Twojej wypowiedzi. > i nie zapominaj, ze widzialam co napisalas oraz skomentowalam odnoszac sie do konkretow. a teraz prosze grzecznie - przynajmniej na tym watku daj mi juz spokoj. szkoda go w ten sposob paskudzic. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 16:55 Messja czy ty jkestes przeciw rownouprawnieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 19:18 evita_duarte napisała: > Messja czy ty jkestes przeciw rownouprawnieniu? w zadnym wypadku nie. uwazam, ze wszyscy ludzi powinni byc rowni wobec prawa. mowilam o pewnych streotypach (zarowno "typowej kobiety" jak i "kobiety wyzwolonej" a nie o zagadnieniach prawa. moze moj ostry ton wypowidzi spowodowal pewne nieporozumienia, ale nie taki byl moj zamiar. chcialam tylko rozprawic sie z pewnymi pojeciami nowo-mowy, a nie z kobietami. nawet przeciwko feministkom nic nie mam. moim zdaniem jednak prawdziwa feministka - jest to kobieta, ktorej lezy na sercu sprawiedliwosc spoleczna, a nie ktos kto chce za wszelka cene udowodnic,iz niczym nie rozni sie od mezczyzny i jest tzw "kobieta wyzwolona" bo czegos takiego nie ma - wszyscy jestesmu niewolnikami zasad i rol spolecznych. mozna przeciwko nim sie buntowac, ale nie mozna od nich uciec. ale, dlugo by opowiadac - nie chce zanudzic:) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte feministyczny belkot 21.01.06, 20:33 jakos wlsnie mowi o rownouprawnieniu kobiet a nie o braku roznic. Odpowiedz Link Zgłoś
01messja Re: feministyczny belkot 21.01.06, 20:41 evita_duarte napisała: > jakos wlsnie mowi o rownouprawnieniu kobiet a nie o braku roznic. skoro dla pani to jest belkot, to raczej sie nie zrozumiemy:PPP Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte :P 21.01.06, 20:55 01messja napisała: > evita_duarte napisała: > > > jakos wlsnie mowi o rownouprawnieniu kobiet a nie o braku roznic. > > skoro dla pani to jest belkot, to raczej sie nie zrozumiemy:PPP Feministyczny belkot to cytat :P Odpowiedz Link Zgłoś
02messja Re: :P 21.01.06, 21:11 evita_duarte napisała: > 01messja napisała: > > > evita_duarte napisała: > > > > > jakos wlsnie mowi o rownouprawnieniu kobiet a nie o braku roznic. > > > > skoro dla pani to jest belkot, to raczej sie nie zrozumiemy:PPP > > Feministyczny belkot to cytat :P > no i tak to jest jak sie cytuje w oderwaniu od kontekstu. mam propozycje: prosze uwaznie przecytac co napisalam w moich postach, bo mam silne wrazenie, ze nie wiele pani zrozumiala, a mnie sie nie chce tlumaczyc wszystkiego od poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Cytowane przeze mnie zdanie 21.01.06, 21:32 prawde mowiac wyglada mi to na jakis feministyczny belkot Czy 02messja to ta sama osoba co messja? Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Cytowane przeze mnie zdanie 22.01.06, 08:52 f_emmefatale napisała: > Tak. > > Masz mail. na moj temat? ladnie to tak pisac na temat poszczegolnych uzyszkodnikch za ich plecami? tak pojumusze swoja role moderatora? do evity: czy twoim zdaniem ten fragment, ktory zacytowalas odnosil sie do rownouprawnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
f_emmefatale Re: Cytowane przeze mnie zdanie 22.01.06, 15:25 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35381295&a=35421691 Hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Cytowane przeze mnie zdanie 22.01.06, 16:09 f_emmefatale napisała: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35381295&a=35421691 > Hehe. dobrze sie pani czuje? bo jakos nie dostrzegam wiekszego sensu w klejaniu tutaj linka z idiotycznym "hehe". gdyby tak kazdy robil, to dyskusja wogole nie bylaby mozliwa. albo ma pani cos do powiedzenia, albo prosze sie udac do zajęć, ktore lepiej pani wychodza, bo otwieranie postow w ktorych nic nie ma to strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 18:19 to, że nie musze nosić tego cholernego czadoru na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 20:33 To, że nie jestem wzorem do naśladowania :) Nikt za mnie nie decyduje, a ja kompletnie nie dbam o to, co mi wypada, a czego nie. Luz, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
hadriana_siloe Re: Kobieta wyzwolona 20.01.06, 20:41 Nie mam przypisanej społecznie jedynej i własciwej roli. Mogę się wyrwać spod dominacji innych nad moją osobą. Mój ojciec nie wskaże mi partnera na cale życie, matka nie zabroni podjąć pracy zawodowej a przyjaciółka nie wykreśli z towrzystwa ze względu na staropanieństwo, czy też przepraszam singlostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 01:56 To kobieta,ktora nie poddaje sie stereotypom,nie pozwala soba kierowac,nie jest glupia kaczka,ktora kazdy moze obrazac,zna swoha wartosc,i zna swoje miejsce na ziemi.I jesli jej facet powie,ze ma byc "kura domowa" a ona bedzie chciala robic kariere to nie poslucha meza i zrobi co zechce nie rujnujac malzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 02:16 To jest chyba taka kobieta ktora z jakiejs niewoli sie wydostala i poczula sie mocno wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 02:19 Nie to kobieta ktora nie daje soba kierowac:)a to byl tylko przyklad taki z glowy wyciagniety,ze maz chce tak a ona inaczej i ze da sie pogodzic wszystko naraz i osiagnac sukces Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 02:26 Jak to nie daje soba kierowac. No chyba ze sama kierowniczka jest, wtedy ma obowiazek kierowania, inaczej......... Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 02:27 No nie daje soba rozporzadzac,decydowac za siebie,bez wlasnego zdania nie jest.taka wiesz kobieta,ktora potrafi sama za siebie i nie potrzebuje faceta do tego zeby jej mowil co ma robic Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 02:43 Marzeniem kazdego chyba mezczyzny byloby gdyby kazda kobieta decydowala za siebie, rozporzadzala soba, miala zawsze wlasne zdanie itd. Mowienie kobiecie co ma robic itp. nie sprawia naprawde mezczyznie najmniejszej przyjemnosci. Moze trudno jest ci w to uwierzyc, ale naprawde tak jest. Czasem mezczyzna mowi co ma robic kobieta, ale tylko wtedy kiedy musi jej to powiedziec. Tylko madra kobieta wyslucha swojego faceta i dosc czesto zastosuje sie do jego "kierownictwa" lub wytlumaczy mu ze ma racje, ktora on zaakceptuje. Te wyzwolone zazwyczaj nie zgodza sie na takie posluszenstwo, bo one wiedza najlepiej ze zawsze maja racje. One pomylek nie robia. A co najwazniejsze - one mezczyzny sluchac sie nie beda, bo sa w koncu wyzwolone i wolnosc im w tym dosc czesto staje na przeszkodzie. Nie jedna kobiete wlasnie niekontrolowana jej wolnosc prowadzi w slepa uliczke, tylko one o tym nie wiedza. Byc moze dlatego tez, ze sa wyzwolone. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 16:54 masz jakies uprzedzenia. Dlaczego ktokolwiek od kobiety mialby wiedziec lepiej co jest dla niej dobre?? Przeciez nie jest dzieckiem i potrafi sama podjac decyzje dotyczace jej zycia. A dlaczego mialaby meza przkonywac do swoich racji albo dac sie przekonac?? Przeciez mamy jeszcze sztuke kompromisu i kazdy moze miec tak jak chce jednoczesnie szanujac druga osobe! Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Kobieta wyzwolona 22.01.06, 23:33 evita_duarte napisała: > masz jakies uprzedzenia. Dlaczego ktokolwiek od kobiety mialby wiedziec lepiej > co jest dla niej dobre?? Przeciez nie jest dzieckiem i potrafi sama podjac > decyzje dotyczace jej zycia. A dlaczego mialaby meza przkonywac do swoich racji > > albo dac sie przekonac?? Przeciez mamy jeszcze sztuke kompromisu i kazdy moze > miec tak jak chce jednoczesnie szanujac druga osobe! I tu jest wlasnie nieporozumienie. Musisz zrozumiec to, ze kbieta zamezna nie powinna raczej wyslawiac sie twoimi przekonaniami "co jest dla niej dobre". Ty zdecydowanie podkreslasz "siebie" i swoja dobroc. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Kobieta wyzwolona 23.01.06, 00:59 A dlaczego mialaby meza przkonywac do swoich > > racji > > > > albo dac sie przekonac?? Przeciez mamy jeszcze sztuke kompromisu i kazdy > moze > > miec tak jak chce jednoczesnie szanujac druga osobe! Kompromis? Rozumiem to, jednak obstaje przy tym, zeby w malzenstwie istnialo wzajemne przekonywanie sie partnerow. Jedynie taki uklad jest zdrowy, wyklarowany i jedynie to prowadzi do jednomyslnosci i spojni dwojga ludzi. Kompromis ma racje bytu, swoj sens i prawdziwa wymowe (do konca) tylko wtedy kiedy prowadzi do jednej prawdy czy jednej racji wspolmalzonkow. Kompromis sam w sobie jest jedynie koniecznoscia zazwyczj. Kompromis musi byc dokonczony, wyklarowany, inaczej bedzie zawieszeniem sprawy, tkwic w limbo." Kazdy moze miec tak jak chce" brzmi oczywiscie kompromisowo, jednak jak sama mozesz zauwazyc -mocno rozdwojenie. A chodzi glownie w malzenstwie o jednosc, czyz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tolerant Re: Kobieta wyzwolona 22.01.06, 15:40 > [...] > ziemi.I jesli jej facet powie,ze ma byc "kura domowa" a ona bedzie chciala > robic kariere to nie poslucha meza i zrobi co zechce nie rujnujac malzenstwa. Czuć postęp. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Kobieta wyzwolona 22.01.06, 16:15 tolerant napisał: > > [...] > > ziemi.I jesli jej facet powie,ze ma byc "kura domowa" a ona bedzie chcial > a > > robic kariere to nie poslucha meza i zrobi co zechce nie rujnujac malzens > twa. > > Czuć postęp. gorzej: czuc brak wiedzy na temat, o ktorym sie mowi. nie sposb robic co sie "chce" nie rujnujac zwiazku. kazdy zwiazek polega na sztuce kompromisu obu stron. mysle, ze tak to jest, jesli sie nie mowi w oparciu o wlasne doswiadczenia, a probuje wyobrazni na temat "wezmem i siem wyzwolem":) Odpowiedz Link Zgłoś
karolina33331 Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 08:02 Kobieta wyzwolona to taka, która postępuje zgodnie z własnymi przekonaniami. Ja np. ostatnio trochę naraziłam się właścicielowi mojej firmy, ponieważ nie zgodziłam się na przejście na Ty i uważam,że mam do tego prawo :) Odpowiedz Link Zgłoś
maraiss Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 10:47 kobieta, ktora nie przejmuje się opiniami innych osob na swój temat, zwłaszcza opiniami "miłych" sąsiadów:-) Odpowiedz Link Zgłoś
asiulka81 ja jestem wyzwolona 21.01.06, 14:39 i wcale nie czuje sie super z tego powodu... zawsze chcialam byc kura domowa... no ale zycie ulozylo sie inaczej i Bozia nie taki temperament i zdolnosci dala. Odpowiedz Link Zgłoś
re-gi-na Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 19:01 Kobieta wyzwolona ? Po pierwsze trzeba wiedzieć coś o swojej kobiecości, jaką jest się kobietą, a potem zastanowić się czy jest się zniewoloną. Dużą rolę odgrywa to, co mysli o sobie kobieta i o swoim życiu. Dla mnie wyzwolić się znaczy przekroczyć próg tego, co myslą o kobietach inni, a co czuję ja. W czym chcę się realizować, co kocham i czy to właśnie robię. Jeśli z jakichś wzgledów marzę o czymś co jest dla mnie nie do osiągnięcia, to zastanawiam się co mnie ogranicza (może tylko przekonanie) i staram się to zmienić. Dzisiaj chciałam iść na piwo. Ot tak, poczułam, że chcę. I co? Czy samotna kobieta może iśc na piwo ? Odpowiedź padła: raczej nie (ze strony mężczyzn i kobiet !) A Wy co na to ? Dosyć prosty przykład na to, że gotowe odpowiedzi na bycie kobietą są, na bycie wyzwoloną kobietą też są (aktywna, realizująca się itp.ta by z pewnością poszła na piwko sama). A kobiecość to wspaniała studnia bez dna. Można tam znaleźć dosłownie wszystko i wyuzdanie i skromność... Co wymaga u Ciebie wyzwolenia ? Czy czujesz się tylko matką, a chciałabyś jeszcze spróbowac innej roli? Może podróżniczki ? A może.. To tylko Ty wiesz. Wyzwolić się - obudzić w sobie to, co do tej pory było we mnie uspione z jakichś względów, by wiecej i w moim odczuciu pełniej, być kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
guwernantka_olga Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 20:26 Ja jestem wyzwolona. Robie z facetami to, co oni robili z kobietami przez ostatnie tysiac lat. Wyciskam z nich soczek mniamku mniamku, a potem nastepny. Mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Odpowiedz: 21.01.06, 20:34 Moze isc na piwo, nie widze w tym nic zlego. Odpowiedz Link Zgłoś
starling1 Re: Kobieta wyzwolona 21.01.06, 23:07 Dla mnie to trochę archaiczne wyrażenie.Wyzwolona to była Katarzyna II albo George Sand.Mam wrażenie,że w naszym kręgu cywilizacyjnym kobiety już od dłuższego czasu są wyzwolone. Odpowiedz Link Zgłoś
teqilaa Re: Kobieta wyzwolona 22.01.06, 13:33 z otwartym umysłem? ale to można by i do facetów zastosowac. z pomysłem na życie? -\\- przelamujaca stereotypy? o! to chyba bardziej pasuje do tego określenia. Kazdy czas ma swoje streotypy, kiedys to była walka o możliwośc kształcenia i udziału w życiu publicznym. To było równiez pozbycie sie gorsetów i wieksza swoboda w modzie. Lata hippisowskie i palenie staników wolna miłośc itd. A teraz? moda jak jest kazdy widzi, w sferze seksu generalnie nie ma tabu,dostepnosc do szkół nieograniczona, co innego nam pozostaje? Chyba tylko udowadniac facetom że jesteśmy bardziej męskie od nich. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Kobieta wyzwolona 22.01.06, 13:38 teqilaa napisała: > z otwartym umysłem? ale to można by i do facetów zastosowac. > z pomysłem na życie? -\\- > przelamujaca stereotypy? o! to chyba bardziej pasuje do tego określenia. Kazdy > czas ma swoje streotypy, kiedys to była walka o możliwośc kształcenia i udziału > > w życiu publicznym. To było równiez pozbycie sie gorsetów i wieksza swoboda w > modzie. Lata hippisowskie i palenie staników wolna miłośc itd. A teraz? moda > jak jest kazdy widzi, w sferze seksu generalnie nie ma tabu,dostepnosc do szkół > > nieograniczona, co innego nam pozostaje? Chyba tylko udowadniac facetom że > jesteśmy bardziej męskie od nich. > ;)) dokladnie to samo mialam na mysli. wyzwalajac sie dla samego wyzwalania mozna latwo popasc w przesade i wyzwolic sie z kobiecosci, ktora w kazdych czasach jest nam potrzebna. rowne prawa tak - totalna rwonosc nie. roznice sa czasami potrzebne i roznic sie mozna tez pieknie:) Odpowiedz Link Zgłoś
kathleen3 Re: Kobieta wyzwolona 22.01.06, 14:52 ... to taka, ktora jest niezalezna w sensie finansowym i ma odwage zyc w zgodzie z wlasnymi przekonaniami Odpowiedz Link Zgłoś
tolerant Re: Kobieta wyzwolona 22.01.06, 15:38 Kiedyś na antenie Polsatu, Frytka (kobieta wyzwolona) tłumaczyła Cejrowskiemu (katolickiemu kołtunowi) co to znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
tolerant Re: Kobieta wyzwolona [PS] 22.01.06, 15:41 tolerant napisał: > Kiedyś na antenie Polsatu, Frytka (kobieta wyzwolona) tłumaczyła Cejrowskiemu > (katolickiemu kołtunowi) co to znaczy. I wiecie, on, głupi jakiś, pytał się tej młodej damy, czy nie było jej wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen33 Re: Kobieta wyzwolona [PS] 22.01.06, 15:45 to było piękne, służę linkiem www.ccc.art.pl/tv/ Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Kobieta wyzwolona [PS] 22.01.06, 16:19 carmen33 napisała: > to było piękne, służę linkiem > > www.ccc.art.pl/tv/ dzieki. dobre:) Odpowiedz Link Zgłoś
plazmodama Re: Kobieta wyzwolona 22.01.06, 23:46 z reguly to eufemizm rozwiazlosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Kobieta wyzwolona 23.01.06, 00:34 Wg mnie to taka kobieta ktora zyje, zachowuje sie i postepuje w zyciu zgodnie ze swoimi przekonaniami. Wyzwolona kobieta to ta, ktora swoim zachowaniem, postepowaniem upieksza swoja kobiecosc ogolnie i potrafi byc umileniem dla partnera. Wyzwolona kobieta to ta, ktora jest dobra matka, dobra zona, dobra partnerka do zycia. Jezeli jest inaczej, wtedy jej wyzwolenie jest zdrozne, prowadzace do zguby. Wyzwolona kobieta ma w harmonii swoja historie, terazniejszosc i przyszlosc tez swoja (przynajmniej wie dokad zmierza, dlaczego, i widzi tez sens zamierzony jak tez i jego potrzebe) Wyzwolona kobieta moze byc tylko ta, ktora akceptuje siebie i swoja kobiecos z pelnym przekonaniem. Wyzwolona kobieta ma swoj swiat stabilny i jego pelnie. Nigdy nie wtoruje, nie staje sie czyims sobowtorem. Odpowiedz Link Zgłoś
voker Podziekowania 23.01.06, 21:54 Chce podziekowac Wam za odpowiedzi. Wybor sposobu pozostawiam Wam, mozna "zaznaczyc" wiecej niz jedna opcje... ;-) 1. dziekuje; 2. CMOK :-* 3a. skocz.pl/bukiet 3b. skocz.pl/niespodzianka 4a. skocz.pl/panimisiowa 4b. skocz.pl/bzzzz ... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Podziekowania 23.01.06, 22:06 voker napisał: > Chce podziekowac Wam za odpowiedzi. Wybor sposobu pozostawiam Wam, mozna "zazna potrafisz byc uroczy. niespodziewalam sie tego po Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś