Dodaj do ulubionych

skad oni są

25.01.06, 11:57
chodzi o moich rodziców. Strasznie ich kocham ale oni już przeginaja. Ich
zachowanie spowodowane jest tym, że mieszkam z facetem z który na siłe
chcieli mnie rozdzielić. Kilka miesiecy temu matka zabrała mi pierścionek
który dostałam od babci na 18-stke. Zabrała mi tez inne rzeczy aledo tej
byłam najbardziej przywiazana. Babcia kilka dni temu dowiedziała sie o tym i
kazała mi wziasc ten pierścionek, bo zależy jej na tym abym go nosiła. Matka
wszystkiego sie oczywiscie wyparła. Teraz od wczoraj babcia jest w
szpitalu... Matka twierdzi, ze to moja wina...

Co ona tym zachowaniem chce uzyskać?
Obserwuj wątek
    • cantaloupe Re: skad oni są 25.01.06, 12:02
      chca uzyskac posluszna coreczke, ktora bedzie realizowac ICH plany zyciowe.ale
      nie daj sie.jestem w podobnej sytuacji, tyle,ze staram sie utrzymac poza ich
      zasiegiem mojego lubego (w mysl zasady "czego oczy nie widza" , a takze dla
      swietego spokoju i unikniecia takich sytuacji jak twoja).trzymam kciuki za
      wytrwalosc we wprowadzaniu w zycie WLASNYCH zamierzen i kontynuowaniu tego,na
      czym ic zalezy nawet wbrew woli ukochanyuch rodzicieli
    • roman_tyczka Re: skad oni są 25.01.06, 12:32
      hugolinka napisała:

      >
      > Co ona tym zachowaniem chce uzyskać?

      moze ma nadzieje ,ze wreszcie zmadrzejesz. ale wybrali zla metode. ja bym olala
      corke z jej facetem. niech sie uczy na bledach.
      • hugolinka Re: skad oni są 25.01.06, 12:35
        jakich błędach?? dopiero teraz jestem szczęśliwa. Mam kogoś kogo kocham i kto
        kocha mnie. Żałuje tylko, że tak mało czasu spędzam z bratem... To do mnie
        mówił mamo a nie do Niej
        • roman_tyczka Re: skad oni są 25.01.06, 13:01
          hugolinka napisała:

          > jakich błędach?? dopiero teraz jestem szczęśliwa. Mam kogoś kogo kocham i kto
          > kocha mnie. Żałuje tylko, że tak mało czasu spędzam z bratem... To do mnie
          > mówił mamo a nie do Niej

          nie znam twojej sytuacji rodzinnej. widocznie cos musialo byc nie tak, jesli do
          siostry mowil mamo. a moze teraz matka chce nadrobic to, co kiedys zaniedbala?
          pisze tak, bo mam podobne odczucie w stosunku do mojej, juz starej matki. jest
          teraz dla mnie znacznie lepsza i mniej krytyczna niz kiedys. ja to rozumiem i
          sie ciesze.
          • hugolinka Re: skad oni są 25.01.06, 13:14
            do mnie mówił mamo, bo to ja go wychowywałam. Nie moge zazucić mojej mamie za
            nas zaniedbywała, zawsze było ugotowane poprane, poprasowane itp. ale nigdy nie
            poświecała nam czasu, nigdy z nami nie rozmawiała
            • roman_tyczka Re: skad oni są 25.01.06, 13:18
              hugolinka napisała:

              > do mnie mówił mamo, bo to ja go wychowywałam. Nie moge zazucić mojej mamie za
              > nas zaniedbywała, zawsze było ugotowane poprane, poprasowane itp. ale nigdy
              nie> poświecała nam czasu, nigdy z nami nie rozmawiała

              bo pewnie z nia tez nie rozmawiano.
              • hugolinka Re: skad oni są 25.01.06, 13:26
                moja babcia bardzo duzo czasu poświecała mojej mamie. Do dzisiaj maja dobry
                kontakt
      • kobieta-wolanda Re: skad oni są 25.01.06, 12:42
        hm, to by byla chyba dobra metoda dla hugolinki, przynajmniej mialaby
        odrobine spokoju... ale mozna powiedziec dziecku zabraniam, i przyczepiac sie
        na kazdym kroku i manifestowac swa wladze rodzicielska i klotnie itp itd a
        mozna tez w takich sytuacjach byc przy dziecku i wtedy sie chyba wiecej zyskuje
        i dziecko tez...no ale ten pierwszy sposob jest chyba bardziej powszechny, u
        mnie niestety tez sie zanosi na podobna sytuacje...najgorsze jest to ze oni
        maja swoje zdanie ktorego za nic w swiecie nie chca zmienic ani tez zrozumiec
        dlaczego chcemy byc akurat z tym jednym...i potem sa wlasnie takie cyrki jak
        hugolinka pisala;/
    • dzikoozka Re: skad oni są 25.01.06, 12:46
      no cóż, matka stara sie manipulować Tobą. Nie daj sie po prostu, bo zmienić jej
      raczej nie można.
      • hugolinka Re: skad oni są 25.01.06, 12:59
        bez mojej zgody ZAŁATWIŁA mi studia na drugim końcu Polski. Zbuntowałam sie i
        nie poszłam nigdzie. Teraz mi to wypomina, bo gdybym jej posłuchała, to nic nie
        musiałabym robić (mój wujek tam wykłada) tylko czekać na wpisanie oceny do
        indeksu
        • dzikoozka Re: skad oni są 25.01.06, 13:43
          Pewnie myśli, że się baaardzo o ciebie troszczy :DDD
          Aż dziwne, ze się uchowałaś na normalną :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka