4li
26.01.06, 22:08
moj mezczyzna obrazil sie na mnie ze nie wyjde z nim do restauracji w bbutach
ktore mu sie podobaja. ( Ja tez je lubie, z tym ze wszyscy wiemy jaka pogoda
w PL). SA to buty na wysokim obcasie do szpica, z paseczkiem wkolo kostki.
Oczywiscie tylko polowa stopy zaslonieta. On uwaza ze jak wejde do auta to
sie nic nie stanie.... A ja mu tlumaczylam ze ludzie w restaruracji popatrza
sie na mnie jak na czasnieta i walnieta kobiete. On jest bardzo na mnie
obrazony, a ja tez sie obrazilam ze on w ogole o cos takiego smie miec
pretensje i juz od kilku godzin nie rozmawiamy....