Dodaj do ulubionych

przyjażń?

04.02.06, 18:19
może to głupie ale od jakiegoś czasu trudno mi się z tym pogodzić...
M. znam od 3 lat tzn odkąd studiuję. Na początku znaliśmy się tylko z
widzenia i nie obchodziło mnie za bardzo jego życie prywatne. Z czasem
zaprzyyjaźniliśmy się. Po jakimś czasie od naszych kumpli dowiedziałam się że
on ma dziewczynę.Nigdy sam mi o niej nie mówił. Kiedy idzie się z nią spotkać
opowiada historyjki o kumplach chopciaż o nic go nie pytam.Peszy się gdy ona
do niego dzwoni.Kiedy któryś z chłopaków niechcący sypnie coś o tamtej
onzawsze stara sie zmienić temat.
W sumie jest dobrym kumplem ale ta sprawa mnie wkurza-czemu nigdy nic nie
powiedzial?
nigdy naniego nie lecialam ani on na mnie...
Obserwuj wątek
    • kaktusik0 Re: przyjażń? 04.02.06, 19:04
      skoro się przyjaźnicie, to chyba nie będzie wielkim nietaktem jak go podpytasz o
      dziewczynę, albo spytasz dlaczego tak się zachowuje. Jeśli to jest naprawdę
      przyjaźń to się nie powinien obrazić za takie pytanie.
      On jest chyba jedyną osobą, która na Twoje pytanie może Ci odpowiedzieć
    • vaporetto Re: przyjażń? 05.02.06, 11:38
      Z tego, co piszesz, wynika, że z jakichś powodów on nie chce, żebyś o tej dziewczynie wiedziała ( za późno) czy żeby ona była obecna w Waszej relacji. Pytanie brzmi tylko:dlaczego ? :)
      • kenia83 Re: przyjażń? 05.02.06, 17:38
        czasem zastanawiam się czy w żartach nie dać mu do zrozumienia ,że wiem...
        poplatane to wszystko-boję się że jak on będzie wiedział,że ja wiem to coś się
        zmieni...
        • euonymus Re: przyjażń? 05.02.06, 18:09
          witaj,
          miałam podobny problem jakiś rok temu,
          nasza przyjaźń zaczęła się tak wręcz bardzo intensywnie, ja i on widywalismy
          sie bardzo często, spędzając godziny na rozmowach,
          po kolku miesiącach ktoś mi powiedział ze On ma dziewczyne i z nią wyjezdza
          własnie... zatkało mnie, poł godziny póżniej sie z nim spotkałam bo tak bylismy
          wczesniej umwieni... nie powiedziałam mu nic o niej tylko rozryczałam sie i
          uciekłam... oczywiście nie wiedział o co chodzi, kilka tygodni później
          robiliśmy razem pewien projekt, uwowilismy sie w miescie ze mu go przekazę... i
          co i przyszedł z owa dziewczyną o ktorej ja 'nic' nie wiedzialam, potraktowałam
          ją przedmiotowo , jego zreszta wtedy tez i poszłam w swoja strone, godzine
          pożniej siedzial pod moim domem chcąc się dowiedziec skad moja oziębłośc...
          więc zapytalam sie dlaczego mi wcześniej nie powiedzial o dziewczynie...
          odpowiedz byla prosta - nie chcę, zebys patrzyła na mnie przez pryzmat kogoś
          kto się z kimś spotyka!
          tej odpowiedzi do dzisiejszego dnia nie rozumiem... nadal sie przyjaznimy, ale
          ja poprostu nie wnikam czy jest z kims czy nie, szkoda ze wlasnie ta sfere
          pozostawia poza marginesem... ale jednak to przyjazn....
          nie rozumiem facetów...
          Kolega inny mi mowil , ze facet ukrywa swoja dziewczyna bo sie albo wstydzi
          jej , albo ma nadzieje ze nadejdzie czas ze bedzie z Tobą...
          tak czy siak to nie na babski rozum.
          powodzenia i to zaakceptuj... pogadaj z nim szczerze, choc moze to nie byc
          prosta rozmowa...!
        • vaporetto Re: przyjażń? 05.02.06, 20:50
          Ale co to za przyjaźń z sekretami i tematami tabu ? Chyba lepiej wszystko sobie szczerze wyjaśnić.
    • lenkaaaa Re: przyjażń? 06.02.06, 13:27
      jesli rzeczywiscie sie przyjaznicie to pogadaj z nim o tym wprost. miedzy
      przyjaciolmi nie ma tematow tabu. zapytaj ile ona dla niego znaczy? a tak na
      marginesie to on moze podkochiwac sie w tobie!!!!!!!!
      • kenia83 Re: przyjażń? 08.02.06, 16:36
        tyle,że on jest dość wrażliwy i boję się że będzie to dla niego zbyt trudne...
        z drugiej strony wcale nie jest mi go żal
    • tad9 Re: przyjażń? 08.02.06, 21:47
      kenia83 napisała:

      > W sumie jest dobrym kumplem ale ta sprawa mnie wkurza-czemu nigdy nic nie
      > powiedzial?


      Wielu poważnych myślicieli poddawało w wątpliwość zdolność kobiet do prawdziwej
      przyjaźni, i - być może - coś jest na reczy. Świadczy o tym fakt, że zadajesz
      takie pytanie. "Dlaczego nie powiedział?" A dlaczego miał mówić? Najwyraźniej
      nie czuł takiej potrzeby. Inna z pań zadaje gdzieś tutaj pytanie "co to za
      przyjaźń, w której są tajemnice". Otóż, jest to zwykła, by nie rzec prawdziwa,
      przyjaźń. Ja pytam: a co to za przyjaźń, w której istnieje przymus mówienia
      sobie wszystkiego? Koszmar!
      • oja83 Re: przyjażń? 09.02.06, 19:50
        nie wymagam aby mówił mi o wszystkim ani on tego nie wymaga ode mnie-ale takie
        podstawowe rzeczy chyba dobrze o sobie wiedzieć?
    • achmielka Re: przyjażń? 10.02.06, 01:58
      Przyjacielem jest ten kto wie wszystko o tobie i nie przestaje cie kochac....
      tu może w odmianie lubić ..
      kto zrozumie facetów..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka