kenia83
04.02.06, 18:19
może to głupie ale od jakiegoś czasu trudno mi się z tym pogodzić...
M. znam od 3 lat tzn odkąd studiuję. Na początku znaliśmy się tylko z
widzenia i nie obchodziło mnie za bardzo jego życie prywatne. Z czasem
zaprzyyjaźniliśmy się. Po jakimś czasie od naszych kumpli dowiedziałam się że
on ma dziewczynę.Nigdy sam mi o niej nie mówił. Kiedy idzie się z nią spotkać
opowiada historyjki o kumplach chopciaż o nic go nie pytam.Peszy się gdy ona
do niego dzwoni.Kiedy któryś z chłopaków niechcący sypnie coś o tamtej
onzawsze stara sie zmienić temat.
W sumie jest dobrym kumplem ale ta sprawa mnie wkurza-czemu nigdy nic nie
powiedzial?
nigdy naniego nie lecialam ani on na mnie...