Dodaj do ulubionych

smutna prawda

14.11.02, 16:27
Myślałaś(eś), że to Ty rzadzisz w Twoim domu?
Otóż mylisz się, nie wiesz nawet jak bardzo.
Ten dom nie jest Twój, on nalezy do Kota.
Oczywiście nie Ty jesteś właścicielem Kota, tylko dokładnie na odwrót.
Co, że niby nie? Że to Ty dyktujesz reguły?

Czy udało Ci się kiedykolwiek oduczyć Kota włazenia na stół?
Można go oczywiście zrzucić, jasne. Ale i tak za chwile tam zalegnie.
A próbowałas(eś) go oduczyć drapania foteli?
A kradnięcia woreczków foliowych?
A leżenia na Twoim czarnym (!!!) swetrze?
Czy kiedy spóznisz się z napełnieniem kociej miski, unikasz wzroku Kota, bo
czujesz jego dezaprobatę?
Czy zdarza Ci się przekupywać i przepraszać Kota, ktory z jakiegos powodu
obraził się na Ciebie i teraz demonstruje swoje niezadowolenie traktując Cię
jak powietrze?
Czy ulegasz, kiedy Kot patrzy na ciebie z wyrazem pyszczka pt "No chyba nie
sadzisz, że ja TO będe jadł?"
Czy zdarza się, że Kot wyrzuca Cię z "twojego" fotela?

Sam(a) więc widzisz, kto sprawuje władze w domu:))

_ _

Bambi - ktora po raz n -ty znalazła swoje szminki schowane przez Kota za
kanapę (jedna w stanie nadgryzionym)



Obserwuj wątek
    • agniecha27 Re: smutna prawda 14.11.02, 16:36
      Jak to dobrze, że ja nie mam i nie zamierzam mieć kota...
      • lalka74 Re: smutna prawda 14.11.02, 16:45
        Ha.... niektóre koty są zupełnie inne, chociaż charakterek też mają
        niekiepski.
    • Gość: renata 34 Re: smutna prawda IP: proxy / 67.17.243.* 14.11.02, 18:40
      Slyszalam kiedys taka anegdote:

      Czym sie rozni pies od psa?

      Kiedy pan przychodzi po pracy do domu, pies mysli:
      -Ten czlowiek jest dla mnie taki dobry, tak o mnie dba, karmi, bawi sie ze mna,
      On chyba musi byc bogiem.

      Kiedy pan przychodzi po pracy do domu, kot mysli:
      -Ten czlowiek jest dla mnie taki dobry, tak o mnie dba, karmi, bawi sie ze mna,
      Ja chyba musze byc bogiem.

      Pozdrawiam:))))
      Renata


      • bambi_ pies 14.11.02, 18:54
        "Pies od psa" się czasem różni rasą na przykład:))
        Ok, ok, juz przestaję sie czepiać, wiem, to był wypadek przy pracy.
        A tekst "chyba jestem Bogiem" jest naprawdę trafny.
        • aankaa Re: pies 14.11.02, 18:55
          jest super, podobnie myśli (mam takie wrażenie obserwując) mój kot ;o)
    • Gość: renata34 Re: smutna prawda IP: proxy / 67.17.243.* 14.11.02, 20:18
      Tak, oczywiscie macie racje, mialo byc: "Czym sie rozni pies od kota?"
      Pozdrawiam:)))
      Renata
    • tusiaz Re: smutna prawda 14.11.02, 20:38

      >
      > Sam(a) więc widzisz, kto sprawuje władze w domu:))
      >
      > Muszę tu coś dopisać.....

      pilota do telewizora mam ja.....
      >

      >
      >
      • Gość: ................. Re: smutna prawda IP: *.sympatico.ca 14.11.02, 21:26
        Twoj kot jest tak madry, i wie, ze szminki Tobie nie sa potrzebne.
        A to ze nadgryzl? Coz, z ciekawosci. Chce wiedziec jakie to
        slodycze jego pani nosi na swych slodkich ustach, moim zdaniem
        niepotrzebnie. Pozdrawiam
        • bambi_ Re: smutna prawda 15.11.02, 10:29
          To były szminki nawilżające, a nie kolorowe. Może po prostu Kot uznał, że on
          też potrzebuje tego typu pilelęgnacji?
    • xeptrek Re: smutna prawda 15.11.02, 10:33
      czytałem kiedyś taką nowelkę
      takie teksty tam były o kocie
      jak tutaj
      • bambi_ Re: smutna prawda 15.11.02, 12:31
        Nowelka powiadasz...? Niestety, to nie moje dzieło, ale chętnie przeczytam,
        jeżeli jakimś trafem przypomnisz sobie tytuł.
    • anula73 oj, cos w tym jest :-) 15.11.02, 12:36
      a wiecie czemu kot jest lepszy od faceta?
      • anula73 Re: oj, cos w tym jest :-) 15.11.02, 12:40

        bo nie wiem, czy juz tego nie zamieszczalam? albo kto inny?
        • Gość: .................. Re: oj, cos w tym jest :-) IP: *.sympatico.ca 15.11.02, 18:03
          Pewnie dlatego lepszy bo umie miauczec (mruczkiem jest) i ma
          przyjemne futerko. Pozdrawiam
          • Gość: Mrufka Re: oj, cos w tym jest :-) IP: *.abo.wanadoo.fr 15.11.02, 22:16
            Gość portalu: .................. napisał(a):

            > Pewnie dlatego lepszy bo umie miauczec (mruczkiem jest) i ma
            > przyjemne futerko. Pozdrawiam

            A wcale nie :)
            Kot jest lepszy od faceta, bo jak jest glodny to sam sie ruszy do lodowki, a
            facet jak jest glodny to do lodowki posyla swoja kobiete, zeby mu cos
            przyniosla.

            Mrufka.

            ps/ moj kot sam sobie potrafil skubaniec otwierac lodowke :))
            • Gość: ................. Re: oj, cos w tym jest :-) IP: *.sympatico.ca 16.11.02, 00:55
              Wyglada na to, ze ten Twoj kot jest bardziej utalentowany od
              meza, ktory woli by kocica mu jedzonko dostarczala. Rozpieszczony
              Twoj mezulek. Mnie by taka kobieta przydala sie do szczescia
              (chociaz na swoja tez narzekac nie moge, w koncu jest zona, nie
              sluzaca, choc do uslug tych przyjemnych). Pozdrawiam
            • bambi_ Re: oj, cos w tym jest :-) 16.11.02, 12:32
              a wyjada łapką zjedzonko z puszki? Mój tak robi:) Kiedyś mu dam sztućce chyba:))
            • vika411 Opowiadanie sotne po przechwalkach Mrufki ,-) 16.11.02, 12:58
              Gość portalu: Mrufka napisał(a):

              > Gość portalu: .................. napisał(a):
              >
              > > Pewnie dlatego lepszy bo umie miauczec (mruczkiem jest) i ma
              > > przyjemne futerko. Pozdrawiam
              >
              > A wcale nie :)
              > Kot jest lepszy od faceta, bo jak jest glodny to sam sie ruszy do lodowki, a
              > facet jak jest glodny to do lodowki posyla swoja kobiete, zeby mu cos
              > przyniosla.
              >
              > Mrufka.
              >
              > ps/ moj kot sam sobie potrafil skubaniec otwierac lodowke :))
              Moj tez.Kiedys mialam w domu dwa psy i kota.Fortuna byla psica duza a Gorbaczow
              maly ale gruby.Sebastian byl kotem srednich rozmiarow ale wielkiego
              umyslu.Pewnego dnia kupilam na wsi 15 kilo cieleciny.Wsadzilam to do lodowki i
              poszlam po inne zakupy z mysla,ze jak wroce bede robic z tej cieleciny
              szynke.Kiedy wrocilm, zastalam taki widok w kuchni:
              Lodowka otwarta...
              Sebastian wisial bezwladnie na zlewozmywaku dwoma lapami i ogonem w zlewie a
              glowa i przednimi lapami do frontu.Na wielkiej , obszarpanej kupie ochlapow
              lezal Gorbaczow,lapy mu sie rozjechaly.Ogon wisial smetnie a psina w niemocy
              ruchowej warczala,zeby mu nikt nie odebral tego skarbu.Fortuna lezala rozwalona
              w drzwiach ,chrapiac jak niedzwiedz w lesie i puszczajac baki przez
              sen.Brzuszyska przypominaly balony....poszlam sie powiesic...rozmyslilam sie
              tylko dlatego,ze ktos musial z ta banda isc do weterynarza,zeby ich szlag nie
              trafil z przezarcia i zeby uniknac domowej katastrofy sanitarnej.;-(
              • bambi_ Re: Opowiadanie sotne po przechwalkach Mrufki ,-) 17.11.02, 14:32
                O taaaak, koty są sprytne, i skutki tego mogą być katastrofalne, szczególnie,
                jeśli trzymają sztamę z psem...
                Otóż kiedys miałam myszoskoczka - urocze stworzonko, coś jak mysz z dłuuuugim
                ogonkiem zakończonym puszustym pomponikiem.
                Zarówno kot, jak i pies nie mogły znieść, że toto biega sobie w akwarium i nie
                moga się do niego dobrać.
                akwarium było przykryte książkami, coby się kotek nie dostał z łapami do srodka.
                Nie przewidzialam jednak, że zwierzaki mogą połączyc siły. Pies skoczył na
                szafkę - wstrząs musial nieco odsunąć książki. Kotek dorwał skoczka przez
                powstałą szczelinę i zrzucił go na podłogę.
                Następnie oba swintuchy urządziły sobie dzikie łowy po całym mieszkaniu. Dla
                skoczka skończyło się to niestety tragicznie...
          • anula73 Re: oj, cos w tym jest :-) 16.11.02, 19:03
            Gość portalu: .................. napisał(a):

            > Pewnie dlatego lepszy bo umie miauczec (mruczkiem jest) i ma
            > przyjemne futerko. Pozdrawiam

            jeszcze pare powodow jest, ale mam to w pracy wiec zamieszcze w
            poniedzialek. :-)
    • Gość: KR$ Re: smutna prawda IP: *.riz.pl 16.11.02, 20:22
      Moze i tak jest - ale to chyba zalezy od wlasciciela. Trzy koty mojej mamy
      wiedza dokladnie kto rzadzi gdy odwiedzam rodzicow.

      Nie znosze tych bandytow - ale nie wiem czy wiecie - kazdego kotka da sie
      oduczyc zlych manier - drapania, gryzienia, itp. Po paru tygodniach 'treningu'
      mozna kotkowi dmuchac w nos, zaglaskiwac go na smierc (rowniez pod wlos) ;-) i
      zaden kotek nie pomysli nawet o tym zeby machnac lapka... Najgorsze jest w tym
      wszystkim narzekanie mamy - ze niby nie wolno meczyc kotkow?!?!?

      Wiecie moze jaka rasa psia jest najlepszym kocim 'kasownikiem'? Rodzicom
      wyraznie brakuje psa wiec moglbym im kupic takiego, ktory zmniejszylby wybujaja
      kocia populacje... hehehe

      to oczywiscie wszystko zarty - ale na powaznie.
      • vika411 Re: smutna prawda 16.11.02, 20:33
        Gość portalu: KR$ napisał(a):

        > Moze i tak jest - ale to chyba zalezy od wlasciciela. Trzy koty mojej mamy
        > wiedza dokladnie kto rzadzi gdy odwiedzam rodzicow.
        >
        > Nie znosze tych bandytow - ale nie wiem czy wiecie - kazdego kotka da sie
        > oduczyc zlych manier - drapania, gryzienia, itp. Po paru
        tygodniach 'treningu'
        > mozna kotkowi dmuchac w nos, zaglaskiwac go na smierc (rowniez pod wlos) ;-)
        i
        > zaden kotek nie pomysli nawet o tym zeby machnac lapka... Najgorsze jest w
        tym
        > wszystkim narzekanie mamy - ze niby nie wolno meczyc kotkow?!?!?
        >
        > Wiecie moze jaka rasa psia jest najlepszym kocim 'kasownikiem'? Rodzicom
        > wyraznie brakuje psa wiec moglbym im kupic takiego, ktory zmniejszylby
        wybujaja
        >
        > kocia populacje... hehehe
        >
        > to oczywiscie wszystko zarty - ale na powaznie.
        Pointer.-powaznie.Z jednym ALE...nie wolno doroslemu pointerowi dac pod opieke
        malego albo bezradnego doroslego kota.Wtedy sie zakocha na amen i juz po psie.
        • Gość: Mrufka Re: smutna prawda IP: *.abo.wanadoo.fr 16.11.02, 23:47
          Vika, gratuluje trafnego wyboru imienia dla twojego malego, grubego psa ;)

          Mrufka.
    • pajdeczka Dlatego wolę psy 18.11.02, 09:50

    • anula73 dlaczego kot jest lepszy od faceta?:) 18.11.02, 12:10
      Dlaczego kot jest podobny do faceta?
      1. Wrzeszczy kiedy jest głodny.
      2. Zawsze pcha się do łóżka.
      3. Wystarczy go pogłaskać i od razu podnosi ogon do góry.
      4. Kiedy ktoś go pogłaszcze zaraz domaga się więcej.
      5. Lubi ocierać się o twoja przyjaciółkę.
      6. Nie lubi obcinania pazurów.
      7. Czasem ma problemy z trafieniem do kuwety.
      8. Ciężko przemówić mu do rozumu.
      9. Jak jest zły, to zaszywa się w kącie i się nie odzywa.
      10. Nie sprząta po sobie.
      11. Wpycha nos do każdego garnka.
      12. Nie wyjaśnia, czemu zniknął na cały dzień.
      13. Cały czas by spał.

      Dlaczego kot jest jednak lepszy od faceta?
      1. Kotek potrafi się odwdzięczyć za smakołyk
      2. Nie każe ci się rozbierać, kiedy z nim spisz.
      3. Nie ma kompleksów, kiedy mu ogon nie staje.
      4. Kiedy ktoś go milej głaszcze niż ty, nie zmienia od razu właściciela.
      5. To miłe, kiedy ociera się o Twoją przyjaciółkę.
      6. Pazurki zawsze można mu obciąć przy odrobinie wytrwałości.
      7. Kota łatwo nauczyć prawidłowego korzystania z kuwety, a spróbuj
      nauczyć
      faceta opuszczania deski w sedesie...
      8. Zawsze jest szansa, że kotek w końcu zrozumie o co ci chodzi, a
      przynajmniej spokojnie wysłucha.
      9. Kiedy go zdenerwujesz, nie wyjdzie z domu na piwo trzaskając drzwiami.
      10. Kot potrafi sam znosić swoje zabawki w ulubiony kącik.
      11. Można przed nim schować jedzenie.
      12. Kiedy przychodzi do ciebie po długiej nieobecności, nie ma śladów
      szminki na futrze i nie śmierdzi alkoholem.
      13. Nie powie ci nic przykrego kiedy go budzisz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka