anuleczek
11.02.06, 17:02
Sytuacja wyglada z grubsza tak: on w UK, ja w Polsce, rozstalismy sie kilka
dni temu, a wlasciwie to on uznal ze ja nie chce z nim byc (co jest kosmicznym
nieporozumieniem) i poinformowal mnie smsem o naszym rozstaniu :/ probowalam
sie z nim skontaktowac i wyjasnic to, ale ale on nie daje znaku zycia i poza
tym dogadac sie z nim jest wyzsza szkola jazdy (tym bardziej ze daja sie nam
we znaki roznice kulturowe-on jest brytyjczykiem i to strasznie upartym!)Nie
wiem co o tym myslec, miesiac temu mi sie
oswidczyl a tu nagle rozstanie z powodu jakiejs blahostki.... Przechodzac do
puenty: okazalo sie ze jestem w ciazy i tu moj dylemat: zastanawiam sie czy
wogole go o tym powiadomic, bo jak widac nie chce miec ze mna wiecej do
czynienia skoro nie reaguje na moje proby kontaktu z nim. Poradzcie cos
prosze. Wiem ze ma prawo wiedziec ale skoro dla niego to definitywny koniec,
mowic czy nie???