Dodaj do ulubionych

eh... zakrecone

21.02.06, 07:28
Niedawno pisałam, że pracuje w miesnym. Nie miałam tam jeszcze umowy wiec
nadal byłam zarejestrowana w urzedzie pracy. Ostatnio byłam sie podpisac.
Pani zaproponowała mi staż o który od roku sie starała, a którego mi ponoć
nie przyznano.Dostałam kartke z która miałam skierować sie do biura reklamy.
Kierowniczka od razu mnie przyjeła. Kupiłam kwiaty i poszłam do mojej
kierowniczki ze sklepu mięsnego. Gdy jej to powiedziałam wydarła sie na mnie
i stwierdziła, że moge sobie te kwiaty wsadzić. Nie spodziewałam sie tego po
niej. Bardzo ją lubiałam i ponoc ona mnie tez. Pracując tam nie ukrywałam, że
gdybym dostała staż, zrezygnowałabym z pracy.
Obserwuj wątek
    • magnusg Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:35
      No widzisz.I jak my biedne chlopy mamy sie na was kobietach poznac,jak wy same
      dla was jestescie zagadkami?:)
      • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:38
        kobieta - a przynajmniej ja zawsze mówię czego oczekuję i czego chcę... dlatego
        na mnie nie trudno sie poznać
        • magnusg Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:03
          To jestes wyjatkowy okaz homo babicus:)
          • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:06
            Kobieta była również zdziwiona. Wie że na stażu zarobie dużo mniej - i to ja
            zszokowało, ze chce odejść. I nie wierzyła w to, ze na stażu napewno zdobede
            wiecej doświadczenia
            • magnusg Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:10
              Zycze ci powodzenia i zebys trafila na milych wspolpracownikow.
              • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:12
                Jeszcze raz dziekuje:P
                • 1zeus1 Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:13
                  Czy jestes kowianeczka? Ona jest rownie upierdliwa:)
                  • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:14
                    nie nie jestem:) od początku jak jestem na tym forum mam jeden i ten sam nick
    • itsnotme Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:40
      I super. Tzn., że była z Ciebie zadowolona, lepszego komplementu nie mogłaś
      dostać. Powodzenia na stażu:)
      • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:44
        Dziękuję bardzo.
        Zadowolenie zadowoleniem, ale później stwierdziła, ze ją wykorzystałam no i
        oczywiście nie dostane pięniędzy za przepracowane dni czyli około jakieś 400 zł
        • dzikoozka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:48
          Jak wyykorzystałaś????? że dla niej pracowałaś??? To chyba ona wykorzystała
          ciebie!
          • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:51
            Kobieta stwierdziła, że zrobiłam to specjalnie i zostawiam ja w ciężkiej
            sytuacji, ze bedzie musiała teraz pracować cały dzien bo mnie nie ma. Chciałam
            zostać do konca tygodnia ale jak kazała mi sobie wsadzić kwiaty które jej
            kupiłam to zrezygnowałam
            • itsnotme Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:53
              To sama sobie jest winna, że zareagowała emocjonalnie.
              Co to znaczy, że nie zapłaci, umowę miałaś? Tak z dnia na dzień sobie możesz odejść?
              • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:55
                Kiedy poprosiłam dwukrotnie o umowę - kazała mi czekać. Jak sie dowiedziała, że
                chce odejść chciała podpisać umowe z tygodniowym terminem wczesniejszym. Ale ja
                już nie chciałam. Chciałam zostać tylko do momentu aż znajdzie sobie kogoś na
                moje miejsce
                • itsnotme Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:59
                  To niech za przeproszeniem sp...la.
                  Niech się cieszy, że kontroli na nią nie ściągnełaś, wystarczy, że kilka
                  sąsiadek by potwierdziło, że pracowałaś. Zapomnij o kobiecie, skup się na stażu.
                  • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:00
                    To własnie staram sie robić:)
    • 1zeus1 Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:45
      W miesnym masz dostep do komputera?
      • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:52
        miałam, ale już tam nie pracuje. Jestem obecnie w domu jeżeli tak bardzo cie to
        intersuje
        • 1zeus1 Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:52
          To jakis nowoczesny miesny. Mam nadzieje, ze siekiera nie stukalas w
          klawiature:)
          • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:53
            akurat udało mi sie całkowicie uniknąć kontaktu z siekierą
            • 1zeus1 Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:54
              To gdzie stal ten komputer?:)
              • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:57
                w małym pokoiku w którym miałam dostęp również do telefonu i faksu.
                Usatysfakcjonowany?
                • 1zeus1 Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:58
                  Kto w tym czasie stal za lada, bo ty duzo czasu spedzalas w necie:)
                  • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 09:59
                    akurat nie korzystałam z tamtego komputera, a to, ze dużo czasu spędzałam
                    wówczas na necie - to Twoje mylne informacje:)
                    • 1zeus1 Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:01
                      Pieprzysz dziewcze od rzeczy, ze slabo sie robi:)
                      • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:02
                        to nie czytaj:)
                        • 1zeus1 Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:03
                          Glupia jestes, najwyzej wytna moj post:)
                          • hugolinka Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:04
                            I wcale nie potrzebuję Twojej opini na mój temat:)
                            • 1zeus1 Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:05
                              Wiekszego debila ciezko znalezc na tej planecie (nie mowie wcale o ty tylko
                              wcieleniu):)
    • grogreg Re: eh... zakrecone 21.02.06, 10:07
      Odrzucenie zawsze boli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka