anioleczkka
23.11.02, 22:26
Czy ktoś z was spotkał się z tym zjawiskiem, kiedy i w jakich
okolicznościach, czy wpłynęło to jakoś na wasz sposób myślenia o takich
ludziach? Bo ja, do tej pory o czymś takim czytałam tylko w gazetach, gdzie
wypowiadały się "ofiary", czasami psycholog. Przyznam, że trochę mnie
zaskakiwały takie artykuły, o tym że ofiary tych ludzi (głównie mężczyzn)
czerpiących przyjemność z publicznego obnażania się wstydziły się za nich,
czuły się winne...
A dzisiaj to ja czuję się winna. W biały dzień, na przystanku autobusowym,
gdzie w każdej chwili ktoś może przyjść, podczas rozmowy z przyjaciółką
pewien Chińczyk czy Koreańczyk, w wieku średnim potrząsał przed nami
swą "męskością". Nie kryjąc zaskoczenia, obrzydzenia i chyba po części też
strachu po prostu uciekłyśmy stamtąd...
Co "takich" ludzi do tego skłania, ja rozumiem że to pewnego rodzaju choroba
itd. ale w takich przypadkach powinni szukać pomocy, a nie kolejnej
dziewczyny! Jest tyle potencjalnych "kandydatek", co decyduje że to ta, a nie
inna osoba?
W dalszym ciągu, lekko zszokowana...