Gość: Rafał Lamch
IP: *.student.pw.edu.pl
27.05.03, 04:23
Cóż, po raz kolejny mieszkańcy naszego miasta otrzymają w
prezencie komunikacyjne pranie mózgu. Nie bardzo jednak wiadomo
w imię czego. Część zmian jest nie tylko pozytywna, ale od dawna
oczekiwana - jak choćby przedłużenie linii 16 wzdłuż ulicy
Sobieskiego. Taka potrzeba była właściwie oczywista już w
momencie, gdy BIT wycofywał tę linię z Wypalanek, ale
perturbacje z pętlą Focha trochę storpedowały właściwe
rozwiązanie. Powrót linii 18 na dawną trasę był już wielokrotnie
sugerowany (także przez "Gazetę..." i to przez ulicę
Kordeckiego). Nie wiadomo jednak, po co wprowadza się to obecnie
(linia 11 pełni już tam swoją rolę - dwie linie na Św.Jadwigi
będą jeździć puste, podczas gdy pasażerowie z Zaciszańskiej
chodzą pieszo...). Pasażerowie stracą orientację (to już kolejna
zmiana trasy tej linii), pieniądze znów popłyną, a czy
kursowanie jej na dworzec PKP Stradom było aż tak wielkim
problemem? Owszem, od razu twierdziliśmy, że to niewypał. Ale
lepiej było skierować ją przez ulice Sobieskiego, Orzechowskiego
i al.Wolności, byśmy wreszcie nie musieli się wstydzić przed
przyjezdnymi brakiem połączenia dworców PKP i PKS z dworcem
Stradom! Druga linia (11) zniknie ze Św.Jadwigi i co? Odwracamy
reformę. A przecież należało od razu przywrócić stare trasy
18,19 i 28, ale MPK wolało bronić stanowiska poznańskich
reformatorów, wymyślając jakąś bzdurną "11". Tymczasem na
Św.Jadwigi będą dwie linie, a przecież reformatorzy starali się
zrobić wszystko, by zminimalizować tam ilość autobusów -
wycofano "18" i skierowano super-rzadką "19". teraz działamy
dokładnie odwrotnie. Jak to więc jest?
I niech mi ktoś jeszcze wytłumaczy, kto sfinansuje linię 36?
Trasa jest bardzo dobra, ale nie na "pełnometrażowy" autobus,
tylko mikrobusa wielkości nysy! No tak, ale tu wracamy do
poruszanego nie tak dawno problemu zacofania naszego miasta pod
względem przetargów na obsługę linii miejskich prywatnymi
mikrobusami. Linia 36 jako wzmocnienie bardzo popularnej, lecz
zbyt rzadkiej 25 jest pomysłem dobrym, ale chyba MPK miało
szukać oszczędności przez minimalizację ilości kursów, a nie
tworzyć sobie eksperymentalne linie. Zresztą, jak znam
empekowskich "specjalistów", rozkład jazdy przyniesie nam jazdę
parami 25 z 36 (i 11 z 18), a to już będzie niewypał...