03.03.06, 18:46
jak jest dla was NAJWAŻNIEJSZA RZECZ W ŻYCIU? I napiszcie jeszcze
dlaczego.dzieki
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: RZECZ 03.03.06, 18:47
      moje dziecko. Jestem w niej zakochana, nigdy nikogo tak mocno nie kochałam.
      • more.words od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 18:51

        • alpepe Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 18:55
          Od zawsze. Kiedyś istniały dwie kategorie: słowo i rzecz, ale o czym ja piszę,
          przecież ty i tak nie zrozumiesz.
          • wysoka9 Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 18:56
            a dla ciebie jak jest najwazniejsza rzecz w życiu?
            • f_emmefatale Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 19:01
              Dla mnie wolność,
              miłość,
              spełnienie w zawodzie-nawet za marne grosze-wole satysfakcję od kariery,
              wiara w ideały młodości i nie robienie niczego wbrew sobie.
            • more.words Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 19:35
              wartości, zasady, "ludzkie odruchy", samorealizacja
          • more.words Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 19:33
            uuuuuuuuuuuuuuuu......a Ty wszystkie rozumy pozjadałaś ..phiii
            • alpepe Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 19:41
              nie, jestem humanistką z wykształcenia i zajmowałam się słownikami i znaczeniem
              wyrazów.
              Po prostu śmieszą mnie pouczenia ludzi, którzy nie są świadomi polisemii i
              takich tam.
              Ale już się przyzwyczaiłam. Jak miałam 10 lat, to spierałam się z koleżankami na
              koloniach, że Ziemia nie jest okrągła. Ja już wiedziałam, że Ziemia jest
              spłaszczona u biegunów, one jeszcze nie. Oczywiście spór wygrały one, bo poszły
              do wychowawczyni, która też się na niuansach nie znała i potwierdziła ich rację
              a nie moją. Została mi wewnętrzna satysfakcja. Jak teraz.
              • more.words Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 19:55
                tia... o wszech-wiedzaca....
                jesli traktujesz swoje dziecko jak niewolnika - to mozesz sobie tak to
                tłumaczyć...ze człowiek jest rzecza....

                Quod attinet ad ius civile, servi pro nullis (rem) habentur.
                • alpepe Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 20:16
                  more.words napisała:
                  > jesli traktujesz swoje dziecko jak niewolnika - to mozesz sobie tak to
                  > tłumaczyć...ze człowiek jest rzecza....
                  A to do kogo? Do mnie?
                  Napisałam, że dziecko to najważniejsza rzecz w moim życiu, a nie, że
                  najważniejsza rzecz. Taka złośliwa jesteś a tekiego niuansu nie dostrzegłaś,
                  dziwne, ponoć złośliwość oznaką inteligencji, jak widać na Twoim przykładzie,
                  jednak nie.
                  Żegnam
                  • more.words Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 20:20
                    > dziecko to najważniejsza rzecz w moim życiu, a nie, że
                    najważniejsza rzecz.

                    tak czy siak w twoim wydaniu - dziecko to rzecz...chociażby najważniejsza, ale
                    nadal rzecz

                    jak dla mnie dziecko - może być najważniejszą osobą...

                    gubisz sie kobiecino w tym co chciałas napisać..pusząc sie jak paw swoja
                    pseudo-inteligencją ??
                    na wszelki wypadek jakbys nie zrozumiała zawartej tutaj ironii - to było pytanie
                    retoryczne
          • isabelle7 Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 19:41
            > Od zawsze. Kiedyś istniały dwie kategorie: słowo i rzecz, ale o czym ja piszę,
            > przecież ty i tak nie zrozumiesz.



            Uwazaj aby nie popasc w toksycznosc... Kobiety samotne albo takie gdzie maz to
            obcy człowiek nie ma miedzy nimi wiezi, czesto cały swoj czas i emocje
            przelweja na dziecko a to juz dla niego czerowne swiatło.
            Słowa madrej pani od spr rodzinnych.
            • alpepe Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 19:45
              isabelle7 napisała:


              > Uwazaj aby nie popasc w toksycznosc... Kobiety samotne albo takie gdzie maz to
              > obcy człowiek nie ma miedzy nimi wiezi, czesto cały swoj czas i emocje
              > przelweja na dziecko a to juz dla niego czerowne swiatło.
              > Słowa madrej pani od spr rodzinnych.
              Twoje słowa?
              Dzięki, nie napisałam nigdzie, że nie kocham męża, napisałam tylko, że dziecko
              jest najważniejszą rzeczą w moim życiu, to miłość, której ktoś, kto nie urodził
              dziecka, nie może sobie nawet wyobrazić. Tak po prostu.
              A co do męża, nie wiem, ale chyba nie umielibyśmy już bez siebie żyć. Żżyliśmy
              się strasznie.
              • isabelle7 Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 20:08
                > > Uwazaj aby nie popasc w toksycznosc... Kobiety samotne albo takie gdzie m
                > az to
                > > obcy człowiek nie ma miedzy nimi wiezi, czesto cały swoj czas i emocje
                > > przelweja na dziecko a to juz dla niego czerowne swiatło.
                > > Słowa madrej pani od spr rodzinnych.
                > Twoje słowa?
                Nie z zajec z psychoanalizy człowiea takie warsztaty:


                > Dzięki, nie napisałam nigdzie, że nie kocham męża, napisałam tylko, że dziecko
                > jest najważniejszą rzeczą w moim życiu,
                I to wiele mówi. Dlatego uwazaja potem tak wiele słyszy sie o toksycznych
                matkach ...

                >to miłość, której ktoś, kto nie urodził
                > dziecka, nie może sobie nawet wyobrazić. Tak po prostu.
                I tu sie grubo mylisz Ile jest przypadkow ze wiez i miłosc jest lepsza i
                zawiazana miedzy dzieckiem nieurodzony przez kobiete.
                A ile matek biologicznych roidz i nie kocha. traktuje dzieci jak rzecz.
                jest tez inna strona medalu - skoro urodizłam to moje i moe robic co chce czyli
                człowiek traktuje je jak własnosc. Std aborcje , powoływanie do zycia dla swych
                celow , itd.
                Toksycznosc a miłosc - tu jets cienka linia...


                • alpepe Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 20:18
                  Tak izabelko, kojarzę, kojarzę z różnych postów. To ponoć znana przypadłość
                  studentów medycyny, diagnozować u siebie choroby w miarę czytania podręczników
                  akademickich, u ciebie to działa podobnie, z tym, ze ty choroby widzisz u
                  innych. Więcej warsztatów radzę. Pozbędziesz sie obsesyjnych myśli o toksycznych
                  rodzicach,.
                  • better.than.you Re: od kiedy człowiek jest rzeczą :> 03.03.06, 23:43
                    alpepe - nie mogąc zaatakować myśli - atakujesz myśliciela
                    tak się zachowują ludzie którzy szukają tylko konfliktu

                    --
                    Aggresive & aglow...będzie burda yo, będzie furgać flow.
    • wysoka9 Re: RZECZ 03.03.06, 19:07
      ludzie! nic się dla was nie liczy? a tak na marginesie do f_emmefatale, zrobiła
      test i wyszło ,że nie jest. uff
      • f_emmefatale Re: RZECZ 03.03.06, 19:08
        :D No to gratuluję ;)
    • nattashaa Re: RZECZ 03.03.06, 19:56
      Czasem jest tak, ze wszystko co jest rzecza przestaje miec znaczenie
    • wysoka9 przestańcie! 03.03.06, 19:56
      przestańcie , nie zachwoujcie się jka dzieci!
      • more.words Re: przestańcie! 03.03.06, 19:59
        nie cykaj sie...spooko bedzie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka