Dodaj do ulubionych

byla dziewczyna

11.03.06, 16:52
odzywa sie do "mojego" faceta po dwóch latach od kiedy go zostawila i się
przymila... on jeszcze nie wie o co jej chodzi ale jest juz zestresowany i ma
problem. sytuacja dla mnie conajmniej dziwna..on chce miec czas na
przemyslenie<?!!?> sprawy. powiedzialam ze odchodze, a on na to ze powinnam
go zrozumiec, ze powinnam pokazac mu ze mi na nim zalezy itp.. dla mnie to
chore..tez tak uwazacie, czy wrecz odwrotnie?
Obserwuj wątek
    • caprissa Re: byla dziewczyna 11.03.06, 16:54
      Nie wiem. Ona czemu tyle sie nie odzywała?
      Miała kogos?
      a teraz nie ma i wraca?
      zbyt wiele kwestii nie podałas:)
      • w_kropce Re: byla dziewczyna 11.03.06, 16:56
        wyprowadzila sie do innego miasta, zresztą to od poczatku byl zwiazek na
        odleglosc, tyle ze jak zmienila swoje miejsce zamieszkania zmienila tez uczucia
        w stosunku do niego. jemu pozostal silny sentyment i trwa do dzis. ona sie
        odzywala, sporadycznie. ponoc kogos ma.
        • caprissa Re: byla dziewczyna 11.03.06, 16:59
          >tyle ze jak zmienila swoje miejsce zamieszkania zmienila tez uczucia
          >
          > w stosunku do niego. jemu pozostal silny sentyment i trwa do dzis. ona sie
          > odzywala, sporadycznie. ponoc kogos ma.
          Czyli on nadal na tak, a ona zajeta...
          Rada to czas i zaufanie. No i byajcie ze soba, a przekona sie czy silne jest to
          co teraz czy moze woli ja.
    • agdas Re: byla dziewczyna 11.03.06, 16:58
      kurcze koleś powinien powiedzieć jej basta albo przynajmniej powienien dac Ci
      do zrozumienia, że mu na tamtej nie zależy. nad czym on się chce zastanawiać.
      jest teraz z Tobą a nie z nią.
      • caprissa Re: byla dziewczyna 11.03.06, 17:00
        w sumie tak.
      • w_kropce Re: byla dziewczyna 11.03.06, 17:03
        to samo mu powiedzialam..a on na to ze to nie jest takie proste;/ luuudzie..po
        2 latach??? albo jej powie zeby spadala, albo ja spadam.. bo nie widzie sie w
        roli wyrozumialej cierpiętnicy..
    • milis2 Re: byla dziewczyna 11.03.06, 17:04
      Czyli tak, on będzie się wahał, zastanawiał, rozmyślał, może ty , może tamta, a
      ty masz o niego zabiegać, okazywać mu swoje uczucia i zaangażowanie, a on -
      królewicz może łaskawie się zdecyduje. W bardzo wygodnej sytuacji się ustawia.
      • w_kropce Re: byla dziewczyna 11.03.06, 17:06
        jak dla mnie za wygodnej... jadę się z nim rozmówić i zabrać swoje rzeczy z
        jego mieszkania
        • horpyna4 Re: byla dziewczyna 11.03.06, 17:16
          I słusznie, bo to palant. Ty masz mu pokazać, że Ci na nim zależy? I ubiegać się
          o jego względy? Co za dupek.
        • nikita696 Re: byla dziewczyna 11.03.06, 19:36
          powodzenia!:)
    • agdas Re: byla dziewczyna 11.03.06, 19:04
      powodzenia. Pamietaj że napewno jestes wspaniala dziewczyna i zaslugujesz na
      szczescie. ciekawa jestem czy on byłby dla Ciebie taki wyrozumialy gdybys
      poprosila go o czas - gdybys to Ty chciała zastanowic się nad swoim byłym
      chlopakiem
    • margie Re: byla dziewczyna 11.03.06, 19:07
      ty mas zmu pokazywac ze ci na nim zalezy?! Chyba odwrotnie... Faktycznie, facet
      ma wyraznie neizalatwiona sytuacje z byla laska.... Uwazaj... ja to znam z
      autopsji..... ne widzial jej chyba z 5 lat i wrocil.....
    • azazela Re: byla dziewczyna 11.03.06, 19:11
      nie wiem czy dobrze zrozumialam, byla dziewczyna TWOJEGO chlopaka ponownie sie
      do niego odzywa po 2 latach a on chce miec czas na przemyslenia??!!!

      eufemistycznie rzecz ujmujac: chyba nie traktuje ciebie zbyt powaznie, w
      przeciwienstwie do niej:DD
      • w_kropce Re: byla dziewczyna 12.03.06, 13:48
        reasumując: stwierdził że teraz jest ze mną i to się dla niego liczy, a ona
        niech sie goni. Bolała go to sprawa,bo to jego dawna wielka miłość i do tego
        zakończona porażką. Stwierdził że najwyższy czas wziąć sprawy w swoje ręce i
        ułożyć sobie życie ze mną. Nie wiem czy się cieszyć - narazie to trawię i
        oczekuję jakiegokolwiek symptomu że tamta sprawa go dalej męczy - jak zauważę
        to kończę. W związku potrzebuję pewności.
        • nikosik Re: byla dziewczyna 12.03.06, 13:58
          > reasumując: stwierdził że teraz jest ze mną i to się dla niego liczy, a ona
          > niech sie goni.
          :)
          >Bolała go to sprawa,bo to jego dawna wielka miłość i do tego
          > zakończona porażką.
          to zrozumiałe, ale niech nie bierze tego do siebie. Porazka to złe słowo. W
          zwiazku aby było dobrze 2 musi chciec. Zatem nie ma mowy o porazce. Bo sam na
          glowie nie stanie za nia. itd.

          >twierdził że najwyższy czas wziąć sprawy w swoje ręce i
          > ułożyć sobie życie ze mną. Nie wiem czy się cieszyć - narazie to trawię i
          > oczekuję jakiegokolwiek symptomu że tamta sprawa go dalej męczy - jak zauważę
          > to kończę. W związku potrzebuję pewności.
          Szczescia:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka