Dodaj do ulubionych

wigilia w firmie - jak u Was wygląda?

IP: *.waw.cdp.pl / 172.30.1.* 17.12.02, 11:35
Obserwuj wątek
    • mike_mike Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 11:53
      Wigilia w firmie to chory wynalazek. Na dodatek w dniu w ktorym każdy chce
      wcześniej wyjść do domu...
      Służbowa impreza na którą każdy idzie z obowiązku.
      • rzulw Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 12:07
        to taka "polityczna" imprezka:) jak firmowe gazetki.
        "Pan Prezes, Dyrektor, Szef* zaprosił tu Państwa, nas, kolegów i koleżanki*,
        aby uczcić bla bla bla .....i w ogóle, to padnijmy mu do nóg."


        * - niepotrzebne skreślić
        • mike_mike Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 12:11
          rzulw napisał:

          > to taka "polityczna" imprezka:) jak firmowe gazetki.
          > "Pan Prezes, Dyrektor, Szef* zaprosił tu Państwa, nas, kolegów i koleżanki*,
          > aby uczcić bla bla bla .....i w ogóle, to padnijmy mu do nóg."
          >
          >
          > * - niepotrzebne skreślić

          Właśnie właśnie, m.in. to miałem na myśli. A kaskę wydaną na tego typu
          przyjęcia lepiej byłoby wydać na świąteczne premie... Urządza się takie spędy,
          a potem zwalnia się pracowników dla ograniczenia kosztów.
          • chonorata Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 12:20
            mike_mike napisał:

            > Właśnie właśnie, m.in. to miałem na myśli. A kaskę wydaną na tego typu
            > przyjęcia lepiej byłoby wydać na świąteczne premie... Urządza się takie
            spędy,
            > a potem zwalnia się pracowników dla ograniczenia kosztów.

            kurcze to jest właśnie to co mnie najbardziej wkurza!! cały czas trąbią o
            oszczędnościach, a jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że stać nas na
            wypasioną wigilię w knajpie, na którą dodatkowo zapraszamy firmy
            współpracujące - dobre co?? po prostu krew człowieka zalewa
            • mike_mike Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 12:23
              chonorata napisał(a):

              > mike_mike napisał:
              >
              > > Właśnie właśnie, m.in. to miałem na myśli. A kaskę wydaną na tego typu
              > > przyjęcia lepiej byłoby wydać na świąteczne premie... Urządza się takie
              > spędy,
              > > a potem zwalnia się pracowników dla ograniczenia kosztów.
              >
              > kurcze to jest właśnie to co mnie najbardziej wkurza!! cały czas trąbią o
              > oszczędnościach, a jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że stać nas na
              > wypasioną wigilię w knajpie, na którą dodatkowo zapraszamy firmy
              > współpracujące - dobre co?? po prostu krew człowieka zalewa

              A Wigilia to w końcu rodzinne święto, nie?

              • chonorata Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 12:30
                mike_mike napisał:

                >
                > A Wigilia to w końcu rodzinne święto, nie?
                >

                aaaależ oczywiście! i dlatego, jak co roku, z przyklejonymi uśmiechami,
                spontanicznie na trzy-cztery będziemy udawać, że jesteśmy jedną wielką
                kochającą się rodziną ;-)
    • Gość: dorotek Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? IP: proxy / 172.30.1.* 17.12.02, 12:29
      no właśnie,
      powiało trochę pesymizmem i
      smutkiem,
      ale tak to chyba wygląda...
      • mike_mike Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 12:32
        Gość portalu: dorotek napisał(a):

        > no właśnie,
        > powiało trochę pesymizmem i
        > smutkiem,
        > ale tak to chyba wygląda...

        Daj spokój, to nie smutne, tylko wq&^^#$iające....
        • Gość: kontra Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? IP: *.ies.krakow.pl 17.12.02, 13:13
          w mojej firmie (ok. 80 osob) jest inaczej - to odbywa sie nieco wczesniej, pare dni przed wigilia. Impreza jest
          skladkowa, co roku inny dzial zajmuje sie organizacja i zazwyczaj wszyscy wtedy sie staraja wypasc jak najlepiej.
          Przychodzi kto chce - i naprawde zdecydowana wiekszosc chce. Sa zyczenia szefa, dzielenie sie oplatkiem
          wszystkich ze wszystkimi.... moze to kwestia zgrania calego zespolu, moze po prostu sie lubimy?
          Dlaczego uwazacie, ze to musi byc smutne lub wkurzajace - moze warto zmienic podejscie, chocby na ten jeden
          dzien?

          • mike_mike Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 13:17
            Gość portalu: kontra napisał(a):

            > w mojej firmie (ok. 80 osob) jest inaczej - to odbywa sie nieco wczesniej,
            par
            > e dni przed wigilia. Impreza jest
            > skladkowa, co roku inny dzial zajmuje sie organizacja i zazwyczaj wszyscy
            wtedy
            > sie staraja wypasc jak najlepiej.
            > Przychodzi kto chce - i naprawde zdecydowana wiekszosc chce. Sa zyczenia
            szefa,
            > dzielenie sie oplatkiem
            > wszystkich ze wszystkimi.... moze to kwestia zgrania calego zespolu, moze po
            pr
            > ostu sie lubimy?
            > Dlaczego uwazacie, ze to musi byc smutne lub wkurzajace - moze warto zmienic
            po
            > dejscie, chocby na ten jeden
            > dzien?

            Jesteś pewien, że przychodzą tylko ci którzy chcą? Ja myślę, że ludzie
            podchodzą do tego na zasadzie, że wypada być, albo lepiej być... To w końcu
            jedna z wielu możliwości użycia wazeliny (jeżeli rozumiesz o co mi chodzi)...
          • chonorata Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 13:22
            Gość portalu: kontra napisał(a):

            Impreza jest
            > skladkowa, co roku inny dzial zajmuje sie organizacja i zazwyczaj wszyscy
            wtedy
            > sie staraja wypasc jak najlepiej.

            hmm, impreza składkowa - to co najbardziej "lubię"!! ;-)
            i co, jesteś pewna, że wszyscy na prawdę chcą uzcestniczyć w składce, czy może
            boją się, że będzie nie mile widziane jeśli odmówią?

            w mojej firmie też się lubimy (przynajmniej z niektórymi osobami), ale
            wkurzajace jest to, że firma niby oszczędza i nie da nam premii, ale stać ją na
            wigilię. Sorry, ale zdecydwoanie wolałabym dostać kilka stówek więcej niż
            zasiąść przy suto zastawionym wigilijnym stole....
            • Gość: kontra Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? IP: *.ies.krakow.pl 17.12.02, 13:49

              > hmm, impreza składkowa - to co najbardziej "lubię"!! ;-)
              sorry, ale co w takim razie lubisz - z funduszu firmy sie nie podoba, skladkowa tez nie... Jakies inne pomysly moze?

              > i co, jesteś pewna, że wszyscy na prawdę chcą uzcestniczyć w składce,
              > boją się, że będzie nie mile widziane jeśli odmówią?
              sa tacy, co nie chca i nie uczestnicza - i naprawde nie sa skazani na ostracyzm spoleczny - to jest ich wybor
              >
              > w mojej firmie też się lubimy (przynajmniej z niektórymi osobami), ale
              > wkurzajace jest to, że firma niby oszczędza i nie da nam premii, ale stać ją na
              > wigilię. Sorry, ale zdecydwoanie wolałabym dostać kilka stówek więcej niż
              > zasiąść przy suto zastawionym wigilijnym stole....

              Kazdy by chcial dostac kilka stowek wiecej - a jak nie, to najlepiej obrazic sie na firme i na wszelki wypadek
              oprotestowac takie ekstrawagancje jak wspolne spotkanie w nieco bardziej odswietnej atmosferze.
              • chonorata Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 13:57
                Gość portalu: kontra napisał(a):

                >
                > > hmm, impreza składkowa - to co najbardziej "lubię"!! ;-)
                > sorry, ale co w takim razie lubisz - z funduszu firmy sie nie podoba,
                skladkowa
                > tez nie... Jakies inne pomysly moze?

                tak, mam inny pomysł - nie organizować wigilii firmowej
                nigdy nie ma tak żeby wszyscy się lubili, ci którzy będą chciali sami, w swoim
                gronie mogą sobie zorganizować wigilię

                pracowałam w swoim życiu w kilku firmach i zawsze wygląda to tak samo - na
                widok szefa i działu HR wszyscy wyrażają ogromną radość, a po kątach gadają, że
                nie mają na to najmniejszej ochoty

                jeśli cały czas mówi się w firmie o oszczędnościach i nagle wydaje się
                kilkanaście (albo kilkadziesiąt) tysięcy na imprezę, to jest to maksymalnie
                demotywujące dla pracowników; nie uważasz?
                • mike_mike Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 14:00
                  chonorata napisał(a):

                  > Gość portalu: kontra napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > > hmm, impreza składkowa - to co najbardziej "lubię"!! ;-)
                  > > sorry, ale co w takim razie lubisz - z funduszu firmy sie nie podoba,
                  > skladkowa
                  > > tez nie... Jakies inne pomysly moze?
                  >
                  > tak, mam inny pomysł - nie organizować wigilii firmowej
                  > nigdy nie ma tak żeby wszyscy się lubili, ci którzy będą chciali sami, w
                  swoim
                  > gronie mogą sobie zorganizować wigilię
                  >
                  > pracowałam w swoim życiu w kilku firmach i zawsze wygląda to tak samo - na
                  > widok szefa i działu HR wszyscy wyrażają ogromną radość, a po kątach gadają,
                  że
                  >
                  > nie mają na to najmniejszej ochoty
                  >
                  > jeśli cały czas mówi się w firmie o oszczędnościach i nagle wydaje się
                  > kilkanaście (albo kilkadziesiąt) tysięcy na imprezę, to jest to maksymalnie
                  > demotywujące dla pracowników; nie uważasz?

                  Kontra pracuje w HRach, jest właśnie w trakcie organizowania przymusowego spędu
                  z okazji Wigilii... Nie uwierzy, ze ludzie mogą tego nie lubić - jej praca
                  straciłaby rację bytu, nie?
                  • Gość: kontra Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? IP: *.ies.krakow.pl 17.12.02, 14:29
                    mike_mike napisał:

                    >

                    > Kontra pracuje w HRach, jest właśnie w trakcie organizowania przymusowego spędu
                    >
                    > z okazji Wigilii... Nie uwierzy, ze ludzie mogą tego nie lubić - jej praca
                    > straciłaby rację bytu, nie?

                    Kontra pracuje w budzetowce, w firmie, ktorej nie stac na utrzymywanie dzialu HR - i jest w niej zwyklym
                    szeregowym pracownikiem, zarabiajacym - jak wszyscy w budzetowce. Moze dlatego jej i jej kolegom sie jeszcze w
                    glowie nie przewrocilo?
                    • mike_mike Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 14:33
                      Gość portalu: kontra napisał(a):

                      > mike_mike napisał:
                      >
                      > >
                      >
                      > > Kontra pracuje w HRach, jest właśnie w trakcie organizowania przymusowego
                      > spędu
                      > >
                      > > z okazji Wigilii... Nie uwierzy, ze ludzie mogą tego nie lubić - jej praca
                      >
                      > > straciłaby rację bytu, nie?
                      >
                      > Kontra pracuje w budzetowce, w firmie, ktorej nie stac na utrzymywanie
                      dzialu
                      > HR - i jest w niej zwyklym
                      > szeregowym pracownikiem, zarabiajacym - jak wszyscy w budzetowce. Moze
                      dlatego
                      > jej i jej kolegom sie jeszcze w
                      > glowie nie przewrocilo?

                      Co się przewróciło?
                • Gość: kontra Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? IP: *.ies.krakow.pl 17.12.02, 14:09
                  chonorata napisał(a):

                  > tak, mam inny pomysł - nie organizować wigilii firmowej
                  > nigdy nie ma tak żeby wszyscy się lubili, ci którzy będą chciali sami, w swoim
                  > gronie mogą sobie zorganizować wigilię

                  Czy cos stoi temu na przeszkodzie? Moze niemoznosc zorganizowania sie, bo firma wszystko organizuje za Was?

                  >
                  > pracowałam w swoim życiu w kilku firmach i zawsze wygląda to tak samo - na
                  > widok szefa i działu HR wszyscy wyrażają ogromną radość, a po kątach gadają, że
                  > > nie mają na to najmniejszej ochoty

                  A to juz lekko zalatuje hipokryzja.... z takimi to ja tez nie chce!
                  >
                  > jeśli cały czas mówi się w firmie o oszczędnościach i nagle wydaje się
                  > kilkanaście (albo kilkadziesiąt) tysięcy na imprezę, to jest to maksymalnie
                  > demotywujące dla pracowników; nie uważasz?

                  zapewniam Cie, ze moja firma nie wydaje na wigilie ani grosza - udostepnia tylko stosowny lokal.
                  Natomiast moge zrozumiec Twoja niechec do wigilii w kontekscie, ktory opisalas.... wspolczuje. I uwazam za
                  demotywujace. Ale moze wtedy jest okazja do wyrazenia przynajmnmiej jakichs sygnalow niezadowolenia? Chocby
                  poprzez odmowe uczestnictwa?
                  • chonorata Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 14:17
                    Doroga kontro,

                    nie opisłam swoich doświadczeń z jednej firmy, ale z kilku, w których
                    pracowałam (jedna z największych firm w Polsce, dwie firmy średniej wielkości i
                    lider rynkowy w branży). Moi znajomi pracujący w różnych branżach, z reguły
                    również nie podchodzą do takich imprez entuzjastycznie.
                    Napisałaś, że firma wszsytko za nas organizuje - a czy ktoś ją o to prosi?
                    Jeszcze nigdy nikt mnie nie zapytał, czy życzę sobie wigilię firmową, czy nie.

                    pozdrawiam,
                    chonoratka
    • millka26 Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 14:04
      Witam,
      moze dlatego, ze oddzial mojej firmy jest malutki jet nas tu 3 dziewczyny -
      reszta to panowie - uwielbiamy wigilie, robimy ja zawsze dzien wczesniej i sami
      przygotowujemy potrawy. Atmosfera jest wspaniala, siedzimy przewaznie do
      wieczora, rozmawiamy, pijemy. Tradycyjnie dostajemy jakis drogi alkohol (mozna
      wrzucic w koszty reprezentacyjne - premii niestety nie). Życzenia - nikt nie
      przemawia, nikt nie okazuje nadmiernie milosci do osob za ktorymi nie
      przepadaja, jest to poprostu spotkanie w gronie bliskich wspolpracownikow,
      ktore chyba kazdy w mojej firmie lubi.
    • hokusai Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 14:26
      Przeczytalam wasze odpowiedzi drodzy przedmowcy i jakos tak sie mrozno
      zrobilo...Jesli rzeczywiscie macie swoje zawodowe Wigilie 24 grudnia to
      rozumiem wkurzenie, bo sama tez bym nie skakala do sufitu akurat w ten dzien.
      Ale jesli to nie jest akurat Wigilia to nie bardzo rozumiem te gorycz i zlosc
      wylewajaca sie z waszych postow. Impreza zawsze jest dla pracodawcy tansza niz
      wrzucenie kilku stowek do koperty i danie nam do raczek, bo to sie inaczej
      rozlicza. A jak nie chcecie chodzic - to nie chodzcie, w czym problem? U mnie
      dwa razy w roku odbywaja sie imprezy pracownicze - przed latem i przed
      Swietami. Przychodza ci, ktorych to bawi i ktorzy lubia sie bawic. Jest zwykle
      wykwintny obiad, bar i tance do upadlego + czesc k/o. Jest fajnie - bo ta
      zabawa od nas zalezy.Ja czasami chodze, czasami nie - to zalezy ode mnie i
      nastroju w jakim jestem, ale nie od checi "dobrego pokazania sie". Jak
      idziecie tam z takim nastrojem, ktory plynie z waszych postow to nie dziwie
      sie, ze mozna sobie noge odgryzc ze zlosci,z e sie czlowiek znalazl w takim
      towarzystwie... Wybaczcie te paskudna zlosliwosc, ale nie moglam sie opanowac.
      A na zakonczenie to wszystkim ( i tym w zabawowym nastroju i tym bez niego)
      zycze milych Swiat i duzo radosci!
      • mike_mike Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? 17.12.02, 14:36
        hokusai napisała:

        > Przeczytalam wasze odpowiedzi drodzy przedmowcy i jakos tak sie mrozno
        > zrobilo...Jesli rzeczywiscie macie swoje zawodowe Wigilie 24 grudnia to
        > rozumiem wkurzenie, bo sama tez bym nie skakala do sufitu akurat w ten dzien.
        > Ale jesli to nie jest akurat Wigilia to nie bardzo rozumiem te gorycz i zlosc
        > wylewajaca sie z waszych postow. Impreza zawsze jest dla pracodawcy tansza
        niz
        > wrzucenie kilku stowek do koperty i danie nam do raczek, bo to sie inaczej
        > rozlicza. A jak nie chcecie chodzic - to nie chodzcie, w czym problem? U mnie
        > dwa razy w roku odbywaja sie imprezy pracownicze - przed latem i przed
        > Swietami. Przychodza ci, ktorych to bawi i ktorzy lubia sie bawic. Jest
        zwykle
        > wykwintny obiad, bar i tance do upadlego + czesc k/o. Jest fajnie - bo ta
        > zabawa od nas zalezy.Ja czasami chodze, czasami nie - to zalezy ode mnie i
        > nastroju w jakim jestem, ale nie od checi "dobrego pokazania sie". Jak
        > idziecie tam z takim nastrojem, ktory plynie z waszych postow to nie dziwie
        > sie, ze mozna sobie noge odgryzc ze zlosci,z e sie czlowiek znalazl w takim
        > towarzystwie... Wybaczcie te paskudna zlosliwosc, ale nie moglam sie
        opanowac.
        > A na zakonczenie to wszystkim ( i tym w zabawowym nastroju i tym bez niego)
        > zycze milych Swiat i duzo radosci!

        Gdzie ta złośliwość????
        To zależy od sytuacji. U mnie na ten przykład wywiera się presję na
        pracowników, żeby uczestniczyli w takich służbowych spędach.
        • chonorata do mike_mike 17.12.02, 14:41
          mike_mike napisał:

          > U mnie na ten przykład wywiera się presję na
          > pracowników, żeby uczestniczyli w takich służbowych spędach.

          u mnie też i szczerze mówiąc nie zetknęłam się z tym jeszcze, żeby udział był
          dobrowolny
          no, ale coż widać pracujemy w dziwnych miejscach...

          pozdrawiam Cię bardzo cieplutko i będę o Tobie myśleć podczas wieczerzy z moją
          wielką, firmową rodziną ;-)

          chonorata
          • mike_mike Re: do mike_mike 17.12.02, 14:50
            chonorata napisał(a):

            > mike_mike napisał:
            >
            > > U mnie na ten przykład wywiera się presję na
            > > pracowników, żeby uczestniczyli w takich służbowych spędach.
            >
            > u mnie też i szczerze mówiąc nie zetknęłam się z tym jeszcze, żeby udział był
            > dobrowolny
            > no, ale coż widać pracujemy w dziwnych miejscach...

            W dziwnych miejscach i czasach. Też pozdrawiam cieplutko.
        • Gość: geos Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.12.02, 14:47
          W mojej bardzo niewielkiej firmie, też nie pzrepadamy za takimi spotkaniam.
          Szef wykorzystuje takie sytuacje do przypomnienia jaka trudna jest sytuacja,
          prszypomina pomyłki itp.. Mocno się trzeba nakombinowac, zeby nie poruszył
          takiego tematu i n aszybko wymyślamy tematy altrnarywne, zwlaszcza kiedy zapada
          chwila ciszy i można się spodziewac monologu. Brrrrr
          Wolimy iść sami do knajpki niż narażac sie na takie przedświąteczne psucie
          humorów.
          W popzredniej firmie było inaczej i chociaz atmosfera tez była troche napięta
          to jednak było przyjemniej.

          Zyczę wszytskim Świerkowego zapomnienia w te Święta
          • Gość: Sol Re: wigilia w firmie - jak u Was wygląda? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 17:56
            u mnie w firmie dzieki bogu wigilia w o gole "nie wyglada". Moze i by bylo
            sympatycznie bo w tym oddziale pracuja 3 osoby, ale zadne z nas nie lubi
            sztucznych spedow.
            Praca to praca, wspolpracownicy to ludzie, z ktorymi jak sama nazwa wskazuje -
            PRACUJE. I nic wiecej. Czasem nawet zdarza mi sie za nimi nie przepadac ale
            musimy wyrobic sobie sciezke kontaktu, ktora pozwoli na przeplyw informacji i
            wspolna prace bez darcia kotow. Nie mam ochoty spotykac sie ze
            wspolpracownikami po pracy, spedzac z nimi weekendow, wakacji, chodzic do kina
            czy do knajpki albo nie daj boze jezdzic na wyjazy motywacyjno-integracyjne.
            Dawno temu pracowalam w ogromnej firmie. Mialam okazje zobaczyc jak wygladala
            tam firmowa wigilia - ogromna hala zastawiona stolami z jadlem i napitkiem. Na
            kazdym stole butelka wodki. Tak wyglada swietowanie? Rozumiem kieliszek wina,
            koniaku...ale butelka wodki? I niewazne czy w domu czy w pracy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka