PRACUJĘ JAKO FACET DO TOWARZYSTWA

IP: 193.0.125.* 20.12.02, 16:57
czesc
Jestem brunetem, mam piwne oczy i jestem podobny do Rickiego Martina:)
Kobiety zawsze uwazaly , ze jestem bardzo przystojny, czesto w zyciu musialem
sie od nich opedzac:), postanowilem wiec to wykorzystac.Studiuje na UW
dzienne studia, znam perfekt Niemiecki (ZOP-Zentrale
Oeberstuefepruefung) ,mam ukonczony kurs masazu,,21 lat,robie kurs barmanski,
Pracuje w dobrej agencji w centrum Warszawy i zarabiam ok 8000 zl/mies .
Szukalem pracy ale jaka prace moze dostac ktos w trakcie studiow bez zadnego
doswiadczenia i to jeszcze w moim wiekU? Nie chcę tak pracować ale na czas
studiów jeszcze przez jakis czas moze być..

HIV sie nie boje bo uzywam prezerwatyw z Nonoxynol-9, poza tym kobiety te
pochodzą raczej z klasy średniej , i wyższej więc nie sądze zeby byly wsrod
nich jakies zakażone..
(wydzielina z pochwy na 100 jej mililitrow zawiera wirusa hiv tylko w 1 ml)
czyli na 100 ml - 1 ml HIV
(dla porownania w spermie jest na 100 ml od 10 - 50 ml wirusa tak wiec
chlopcy w gejowskich agencjach maja przechlapane:)
pozdrowienia:>
    • Gość: Lena Re: PRACUJĘ JAKO FACET DO TOWARZYSTWA IP: *.jachpol.net / 192.168.0.* 20.12.02, 17:34
      Jak jesteś taki ładny, to wirusowi też się możesz spodobać. Może wybrałby
      właśnie Ciebie spośród nawet 10000. I co wtedy? Jakie znaczenie będzie miała
      wtedy statystyka i kto statystycznie ma bardziej "przechlapane" a kto mniej?
      Moja nieśmiała rada : prezerwatyw używaj ZAWSZE.
    • Gość: DNA Re: PRACUJĘ JAKO FACET DO TOWARZYSTWA IP: 132.198.175.* 20.12.02, 17:46
      ty a co za miara ilosci wirusa w mililitrach. Mam nadzieje ze nie studiujesz
      biologii.
      Klasa spoleczna nie ma nic do rzeczy. wirusa moze miec kazdy (ty tez - moze
      tylko o tym nie wiesz)
      • Gość: renia Re: PRACUJĘ JAKO FACET DO TOWARZYSTWA IP: *.athens.access.acn.gr 20.12.02, 17:55
        Po pierwsze ktos kto nie boi sie wirusa HIV w dzisiejszych czasach jest
        nieodpowiedzialnym czlowiekiem.
        Po drugie - oglaszasz tak wdziecznie czym sie zajmujesz - w jakim celu? bo
        nawet nie podajesz zadnych namiarow na siebie, wiec chyba nie poszukujesz tutaj
        klientek.
        Po trzecie - sporo zarabiasz, fajnie masz,
        po czwarte, fakt ze studiujesz ZASKAKUJE.Od kogos, kto w pierwszym zdaniu na
        swoj temat mowi, ze , wyglada jak Ricky Martin nikt nie oczekuje az tak wiele,
        a Ty nie - Ty jestes super i poszedles na studia mimo swojego wyglądu. Czy
        zaliczenia zdobywasz za pomoca towarzyszenia Paniom profesorkom? Bo z tego co
        sie zorientowalam , to z profesorami balbys sie HIV, no ale z drugiej strony
        profesory to tez wyzsza strefa , wiec moze bys sie nie bal...


        Ciekawy watek, naprawde...
    • melinek Re: PRACUJĘ JAKO FACET DO TOWARZYSTWA 20.12.02, 17:48
      Moglbys zarabiac uczac niemieckiego, ale dupa latwiej i wiecej zarabiasz.
      • ludgar.kruger Re: PRACUJĘ JAKO FACET DO TOWARZYSTWA 20.12.02, 20:05
        w sumie to moglby rypac uczac jednoczesnie niemieckiego "aaaach jaaaaaa
        wunderbar schneller...." oczywiscie nauka w ramach promocji...
        • melinek Re: PRACUJĘ JAKO FACET DO TOWARZYSTWA 20.12.02, 23:09
          Za taka lekcje to trzeba tez liczyc podwojnie. To juz nie bedzie 8 a 16 tysiecy.
          Pewnie nieopodatkowane.
    • aankaa Re: PRACUJĘ JAKO FACET DO TOWARZYSTWA 20.12.02, 18:59
      Gość portalu: Marcin napisał(a):

      > Jestem brunetem, mam piwne oczy i jestem podobny do Rickiego Martina:)

      o matko! już gorzej nie można wyglądać, współczuję Ci.
      Spodziewam się, że panie, z którymi się spotykasz, nie oglądają Cię przy
      świetle dziennym (inaczej nie zarabiałbyś takiej kasy)

      Żeby nie psuć sobie świątecznego nastroju - pozdejmuj (albo pozasłaniaj) lustra
      w domu
      I na Boga Ojca ! nie pokazuj się ludziom !!!
    • ludgar.kruger Re: PRACUJĘ JAKO FACET DO TOWARZYSTWA 20.12.02, 20:02
      no to fajnie!!!! ale co ja mam powiedziec/napisac? tak sobie przeczytalem ta
      reklame i mysle moze tak: mam kolege, ktory jest trenerem szkolnej druzyny
      siatkarskiej - co istotne siatkowka kobiet. wspaniale, mlode, wysokie
      dziewczeta - zdrowe szesnastki; kumpel bardzo narzeka, ze jak jada na oboz
      treningowy, to w dziewczyny jakby diabel wstapil, niesforne sa strasznie. no
      wiec przy wodce kiedys wymyslilismy, zeby tak wpuscic w to stadko takiego
      jebake, co bo dziewuchy troche uspokoil

      przyjalbys zleconko?...ale wiesz konkretnie, wszystkie i jednej nocy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja