Dodaj do ulubionych

Smutna ta rocznica

24.12.02, 10:00
Dziś Wigilia, taki milutki dzień. Mi jednak kojarzy się z roku na rok coraz
gorzej, ponieważ to właśnie w tym dniu wyszłam za mąż. Był to chyba dość duży
błąd bo jakoś nie bardzo wychodzi nam to wsólne życie. Wiem, że nikt za mnie
tej decyzji nie podejmował i pretensje mogę mieć tylko do siebie, ale sama
nie wiedziałam co robić. Wdawało mi się, że dziecko, które miało przyjść
naświat potrzebuje pełnej rodziny i to był główny powód. Prawdopodobnie gdyby
nie to spotykalibyśmy się dalej i po dłuższym czasie doszlibyśmy do wniosku,
że nic z tego nie będzie. Teraz jest coraz gorzej. To chyba najbardziej
typowy przypadek zupełnego niedobrania charakterów. Same sprzeczności.
Wszyscy zadowoleni, uśmiechnięci, weseli, a ja znowu mam Święta z kłótnią i
wymówkami. No cóż tak bywa. Mam nadzieję, że coś może się zmieni. Przepraszam
za takie ględzenie ale jakoś tak mi się dziś smutno zrobiło a nie miałam z
kim pogadać. Życzę wesołych Świąt.
Pozdrawiam D
Obserwuj wątek
    • lalka74 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:03
      Hej, nie smuć się, spróbuj znaleźć jakieś pozytywy. Albo podejmij poważne
      postanowienie, że zrobisz wszystko, żeby następne święta były radosne i miłe i
      powolutku ale konsekwetnie działaj w tym kierunku. Wszystkiego dobrego, i
      uśmiechaj się jak najczęściej. :)))
      • domi_nika1 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:09
        Jak to miło przeczytac takie miłe słowa. Dzięki.
        Pozdrawiam D
    • rzulw Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:08

      No i za "ględzenie" też nie musisz przepraszać.
      Od tego to forum jest. Czasem smutno, czasem radośnie mozna się wygadać.
      Zapraszamy częściej.
      Wszystkiego naj i Wesołych Swiąt.
      • vika411 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:19
        Dla mnie to tez smutna data.Z wielu powodow.Gdyby nie przyjaciele,pewnie
        siedzialabym w kacie i plakala.Pocieszam sie,ze sa tacy,ktorym wesolo.Zapewniam
        Cie,ze wielu chcialoby ten dzien i dwa nastepne spedzac inaczej.Trzeba poprostu
        dojrzec do pewnych decyzjii jek onsekwentnie zrealizowac w
        przyszlym,nadchodzacym roku-musi byc lepiej:-) i tego Ci zycze z calego
        serca.Usmiechnij sie do nas,jesli nie masz do kogo:-))))).Wszystkiego dobrego.
    • Gość: Nika Re: Smutna ta rocznica IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 24.12.02, 10:13
      A widzisz jakieś wyjście z sytuacji?
      Hej, ja Ci nie zarzuce, że sama sobie krzywdę zrobiłaś, bo zrobiłam sobie
      podobną.
      Wszystkiego najlepszego i jak najmniej wymówek. :)
      Oby się wszystko ułozyło, by błysło światełko w tunelu.
      Wracam do męża, świeżego, nowego, a ten którego kocham od 10 lat, spędzi
      wigilię sam... :(
      • domi_nika1 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:21
        Wyjście chyba widzę, ale ze jestem strasznym tchórzem to to jedyna jakie widze
        mnie przeraża.
    • stoprocentkobiety Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:16
      uszy do góry!

      100%kobiety

      ----------------------------------
      pada śnieg, pada śnieg, biją się bałwanki
      a niech to trafi szlag, ktoś im ukradł sanki
    • kwik Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:20
      zycze wielkiej, cieplej zaspy (nie)snieznej
      ktora ogrzeje twoje serce.
      pozdrawiam
    • Gość: mario2 Re: Smutna ta rocznica IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.02, 10:20
      Nie przejmuj sie. Ja sie zenilem dokladnie przed 13 laty. Wszystko piorun
      strzelil pod postacia tesciow. Ale zycie toczy sie dalej. Usmiechnij sie.
      Nastepna data moze byc jeszcse bardziej pechowa, czego Ci oczywiscie nie zycze!
      • domi_nika1 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:27
        To niesamowite! Jak do tej pory czytałam tylko różne wątki na tym forum. Po raz
        pierwszy odważtłam się napisać coś o tym co najbardziej mnie gryzie i od razu
        tyle miłych odpowiedzi. Bardzo dziękuję to mi pomogło i jakoś mi lepiej. :-))))
        staram się do Was umięchnąć bardzo ładnie. Jeszcze raz dzięki i udanych Swiąt.
        D
        • mario2 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:42
          Nie martw sie. Nie Ty jedna czujesz sie nieszczesliwa w okresie natloku
          balwochwalczej hipokryzji. Wlasnie po to jest Forum, by moc mniej, czy wiecej
          anonimowo pogadac, wymienic sie doswiadczeniami. Ot rodzaj terapii grupowej
      • vika411 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:30
        Gość portalu: mario2 napisał(a):

        > Nie przejmuj sie. Ja sie zenilem dokladnie przed 13 laty. Wszystko piorun
        > strzelil pod postacia tesciow. Ale zycie toczy sie dalej. Usmiechnij sie.
        > Nastepna data moze byc jeszcse bardziej pechowa, czego Ci oczywiscie nie
        zycze!
        Szkoda Marys,ze siedzisz w Wawce a ja tutaj.Poszlibysmy sobie pofilozofowac na
        piwo.Nie cierpie swiat.A Ty?
        • mario2 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:40
          Swieta lubie, ale nie sama ich otoczke i hipoktyzje. Mam dzis flaszke. Druga
          tez sie znajdzie. jakos przezyje do jutra. Bo na jutro tez mam 2 flaszki!
          • vika411 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:44
            mario2 napisał:

            > Swieta lubie, ale nie sama ich otoczke i hipoktyzje. Mam dzis flaszke. Druga
            > tez sie znajdzie. jakos przezyje do jutra. Bo na jutro tez mam 2 flaszki!
            Noi widzisz?egoistycznie sam wychlejesz.No nic.Wieczorem,przed kompami mozemy
            sie schlac razem.tez mam flaszke.-)
            • mario2 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:48
              Do wieczora raczej nie dotrwam. Juz teraz graja mi kolendy wszystkie chory
              anielskie :o)
    • Gość: # Re: Smutna ta rocznica IP: *.wroclaw.tpsa.pl 24.12.02, 10:29
      domi_nika1 napisała:

      > Był to chyba dość duży błąd bo jakoś nie bardzo wychodzi nam to wsólne
      życie. ...Wdawało mi się, że dziecko, które miało przyjść
      > naświat potrzebuje pełnej rodziny i to był główny powód....

      >... Prawdopodobnie gdyby nie to spotykalibyśmy się dalej i po dłuższym czasie
      > doszlibyśmy do wniosku, że nic z tego nie będzie. Teraz jest coraz gorzej.

      Życzę wesołych Świąt.
      > Pozdrawiam D

      RECEPTA:

      Znam od dziecka powiedzenie, ze jaka Wigilia taki caly rok!
      jest 10:15 jeszcze kawal roku mozesz uratowac!

      Tylko pare uwag. Zaprogramowalas swa podswiadomosc na
      (-przeczytaj swoj list wyobrazajac sobie, ze jestes swoim mezem-)
      negatywne przezywanie Waszego zwiazku.

      Piszesz powod - dobro dziecka a na mysli masz wlasne!
      Pzrypomnij sobie lepiej chwile przy jego poczeciu i programuj
      myslenie pozytywna rola matki, tak potrzebna
      dla jego rozwoju.

      I koniecznie zmus sie do wyobrazenia zmiany Waszego zycia
      na coraz lepsze. Podswiadomosc jest potezna i zrealizuje
      kazde Twe wyobrazenie przyszlosci.

      Do tej pory taka teza sie przeciez sprawdza
      w Twym zyciu bezblednie, prawda?

      Na poczatek powiedz mu, ze kiedys bardzo go kochalas!
      • domi_nika1 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:43
        Gość portalu: # napisał(a): > Na poczatek powiedz mu, ze kiedys bardzo go
        kochalas!
        a jeżeli to nie była miłość, jeżeli tylko tak mi się wydawało? Nie mówię, ze
        tak jest ale może tak bardzo się pomyliłm wtedy

        > domi_nika1 napisała:
        >
        > > Był to chyba dość duży błąd bo jakoś nie bardzo wychodzi nam to wsólne
        > życie. ...Wdawało mi się, że dziecko, które miało przyjść
        > > naświat potrzebuje pełnej rodziny i to był główny powód....
        >
        > >... Prawdopodobnie gdyby nie to spotykalibyśmy się dalej i po dłuższym czas
        > ie
        > > doszlibyśmy do wniosku, że nic z tego nie będzie. Teraz jest coraz gorzej
        > .
        >
        > Życzę wesołych Świąt.
        > > Pozdrawiam D
        >
        > RECEPTA:
        >
        > Znam od dziecka powiedzenie, ze jaka Wigilia taki caly rok!
        > jest 10:15 jeszcze kawal roku mozesz uratowac!
        >
        > Tylko pare uwag. Zaprogramowalas swa podswiadomosc na
        > (-przeczytaj swoj list wyobrazajac sobie, ze jestes swoim mezem-)
        > negatywne przezywanie Waszego zwiazku.
        >
        > Piszesz powod - dobro dziecka a na mysli masz wlasne!
        > Pzrypomnij sobie lepiej chwile przy jego poczeciu i programuj
        > myslenie pozytywna rola matki, tak potrzebna
        > dla jego rozwoju.
        >
        > I koniecznie zmus sie do wyobrazenia zmiany Waszego zycia
        > na coraz lepsze. Podswiadomosc jest potezna i zrealizuje
        > kazde Twe wyobrazenie przyszlosci.
        >
        > Do tej pory taka teza sie przeciez sprawdza
        > w Twym zyciu bezblednie, prawda?
        >
        > Na poczatek powiedz mu, ze kiedys bardzo go kochalas!
    • anula73 Re: Smutna ta rocznica 24.12.02, 10:46
      Zycze Ci Dominiko, zeby te Swieta mimo wszystko byly dla Ciebie radosne.
      I pamietaj, ze do kazdej sytuacji mozna znalezc przynajmniej jedno
      rozwiazanie :-)
      Trzymaj sie cieplutko :-)
    • Gość: krecha lekcja stad taka... IP: *.hwr.arizona.edu 24.12.02, 10:53
      ...ze nie nalezy laczyc slubow ze swietami,
      bo nigdy nie wiadomo, jak sie moze skonczyc

      a wiec - bierzcie sluby 17 pazdziernika,
      12 lutego 6 czerwaca, ale nie 24 grudnia
      • Gość: # Ulotnosc zakochania i trwalosc rozsadku. IP: *.wroclaw.tpsa.pl 24.12.02, 11:13
        Pewnie sie oburzysz i zaprotestujesz
        czytajac moj tytul

        Ale na swiecie bardzo maly ulamek kobiet
        bierze slub z takiego nieracjonalnego powodu jak
        zakochanie - czyli
        b. mocne przytlumienie zdolnosci rozpoznawczych
        wywolane burza hormonow
        i t w wieku, cechujacym sie niezwykle skapym doswiadczeniem zyciowym.

        Rozpowszechniono te bzdure w pismidlach, Harlekinach, romansach,
        poezji i tym podobnych fanaberiach ludzi - zupelnie nieprzystosowanych
        i na ogol nieprzydatnych.

        W wielu cywilizacjach obejmujacych najbardziej zaludnione obszary swiata
        zenia dzieci i one dorastajac czekaja na milosc, ktora zawsze przychodzi.

        Bo maja czas na realizacje swiadomosci przez zaprogramowana podswiadomosc
        w dziecinstwie.
        Pamietam jak w Cambridge pytalem Koreanki w grupie, kiedy zakochiwaly sie
        w mezu, ktorego nigdy w zyciu nie widzialy przed slubem.
        A byly to kobiety ineteligentne i wyksztalcone.
        Prosze Cie wyrzuc te babskei pismidla.

        Gardz babskimi radami w stylu: "ten ktorego kocham jest od 10 lat sam"!
        Pmysl! Ona Go kocha 10 lat! A spelnia zemste z niekochanym tak dlugo!

        Od juz programuj sie na szczescie! Powodzenia
        #
        • domi_nika1 Re: Ulotnosc zakochania i trwalosc rozsadku. 24.12.02, 11:24
          Chyba sie zporogramuje dopiero jak poznam kogoś innego. Nie w każdej sytuacji
          tak się da. nie piszę wszystkiego bo i po co, ale najprzyjemniejszego zycia nie
          mmam. Dla mnie najważniejszy jest jakiś tam szacunek a ja nie jestem szanowana
          ani przez chwilę i to boli. Można kogoś przestać szaleńczo kochać z czasem.
          Pozostaje przywiązanie i wspólnie spędzone lata. Trudno jednak o to gdy ktoś
          Cię bezustannie poniża i usiłuje udowadniać, ze nie jesteś nic warta, nie masz
          nic do powiedzeni i nie wolno Ci podjąć jakiejkolwiek decyzji bo jesteś
          kobietą. Silniejszy facet narzuci Ci swoją wolę niekoniecznie delikatnymi
          metodami. U mnie bajka się skończyła dzień po ślubie, dopiero wtedy poznałam
          człowieka, którego jak mi się wydawało kochałam. Zastosował zasadę co jest już
          moje nie musi być szanowane i nie trzeba już o to zabiegać.
          Mimo wszystko dzięki Wam dziś się uśmiecham przynajmniej do czasu kiedy wrócę z
          pracy do domu:))))))))
          Pozdrawiwam D
          • kwik Re: Ulotnosc zakochania i trwalosc rozsadku. 24.12.02, 11:32
            domi_nika1 napisała:

            > Chyba sie zporogramuje dopiero jak poznam kogoś innego.

            zaprogramuj sie duzo wczesniej, juz teraz.
            mozesz obdarzac szczesciem tylko wtedy, gdy masz je w sobie.



            • Gość: krecha Re: Ulotnosc zakochania i trwalosc rozsadku. IP: *.hwr.arizona.edu 24.12.02, 11:36
              tak od razu po nieudanym zwiazku
              to chyba nie mozna sie zaprogramowac

              latwo wtedy o nowe pomylki
              • domi_nika1 Re: do Krechy 24.12.02, 11:40
                Wiesz to prawda, właśnie mojego męża poznałam zaraz po rozpadzie pewnego
                długiego związku i chyba źle się zaprogramowałam. Racja. Wcale nie mam zamiaru
                nikogo szukać tym bardziej, że nie podjęłam żadnej decyzji w związku z moim
                małżeństwem. To zaprogramowanie przy kimś innym było czysto teoretyczne. :-)
                Pozdrawiam Dominika
              • kwik Re: Ulotnosc zakochania i trwalosc rozsadku. 24.12.02, 11:44
                mowie o auto programowaniu na wlasne szczescie (niezalezne od tego, czy ktos
                jest czy tez nie), optymizm, radosc itp.
                bez tego rzeczywiscie latwo o pomylke.
        • Gość: krecha Re: Ulotnosc zakochania i trwalosc rozsadku. IP: *.hwr.arizona.edu 24.12.02, 11:25
          ani sie nie oburze, ani nie zaprotestuje;

          zapytam tylko - o co w Twoim poscie chodzi?
          • domi_nika1 Re: Ulotnosc zakochania i trwalosc rozsadku. 24.12.02, 11:30
            Chyba chodziło mi o to, że większość ludzi cieszy się Wigilją i Świętami a ja
            jakoś nie umiem. Ostatnia odpowiedź to była bardziej do Gościa # niż do
            kogokolwiek innego.
            Pozdrawiam D
            • Gość: krecha Re: Ulotnosc zakochania i trwalosc rozsadku. IP: *.hwr.arizona.edu 24.12.02, 11:32
              domi_niko1

              moje pytanie o co w poscie chodzi bylo do #
              sorki za niescislosc

              pozdrooffka swiateczne i usmiechy
            • Gość: mario2 Re: Ulotnosc zakochania i trwalosc rozsadku. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.02, 11:33
              Jeszce raz mowie; nie martw sie. sama nie jestes. To tez dla mnie rocznica.
              Upierdole sie jak niemowle. Potem chuj mnie beda obchodzic tradycje i
              konwenanse.
    • Gość: krecha smutna rocznica czy nie... IP: *.hwr.arizona.edu 24.12.02, 11:50
      ... ja i tak zycze Wszystkim na tym watku
      milego spedzenia swiat i wogole fajnosci zycia

      ide spac - pap ap pa
      • domi_nika1 Re: smutna rocznica czy nie... 24.12.02, 11:57
        Kolorowych, świątecznych snów
        Papa D
        • vika411 Dominikio.zaraz Ci napisze cos na @ 24.12.02, 12:37
          • domi_nika1 Re: Dominikio.zaraz Ci napisze cos na @ 24.12.02, 12:54
            Czekam w takim razie. I dzięki.
            • Gość: misiek Re: Dominikio.zaraz Ci napisze cos na @ IP: *.devs.futuro.pl 24.12.02, 13:03
              pociesze sie ,ja zakonczylam zwiazek z czlowiekiem ktory przestal mnie szanowac
              po 3 latach ...od prawie roku jestem sama bo zaden inny mi nie pasuje ..i zaden
              nie jest taki jak tamten,mimo ze bylo mi zle teraz tez jest bo te
              upokorzenia ,przykre slowa nadal chodza po glowie i nie da sie tego pozbyc,i w
              dodatku to beda pierwsze swieta ktore spedze sama ,bez niego.
              Jest mi cholernie ciezko.
              Ty myslisz o tym co by bylo gdybys sie z nim nie zwiazala ,a ja mysle o tym co
              by bylo jakbym nadal z nim byla.
              Twoja sytuacja jest lepsza.
          • domi_nika1 Re: DoViki411 24.12.02, 13:14
            Dzięki za miłe słowa. Odpowiedziałam na @ .D
            • vika411 Dominika:-)Tez masz @:-)))))) 24.12.02, 13:29
              • Gość: # @:-)))))) umiec wzbudzic radosc i dac komus IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.12.02, 13:15
                Zauwazcie ze w zyciu corka pijaka
                sama zostaje zona pijaka.

                Programowanie nastepuje w rodzinie.
                • Gość: # i po rozwodzie wybiera takiego samego? IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.12.02, 13:48
                  • Gość: # Moze nieprawda? IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.12.02, 13:49
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka