kb39
25.04.06, 14:07
Hej, chciałam się tylko wyżalić
Niedawno były urodziny mojego męza ,zaprosił głównie swoich kolegów.
przygotowaliśmy razem pizze, poza tym w prezencie zrobiłam wypasiony tort.
Bardzo się staraliśmy aby wszyscy się dobrze bawili i zeby wszytsko smakowało.
Impreza przeciągnęła się do północy, wiec porposiłam resztę towarzystwa, zeby
przyciszyli muzykę, ponieważ rano musiałam wstać do pracy, poza tym mieszkamy
w bloku i w bezpośrednim sąsiedztwie są małe dzieci w tym kilkumiesięczny
niemowlak. Koledzy się bardzo dobrze bawili i w końcu koło 1 w nocy sobie poszli.
Wczoraj dwa tygodnie po tej imprezie siedząc przy kompie wyskoczyła wiadomosc
z tlenu, gdzie jeszcze inny kolega , którego nie było bo jest gdzieś na
emigracji napisał "hej stary słyszałem, ze nawet żona Ci k....wa nie pozwoliła
muzyki głośno posłuchac w urodziny, widzisz po co ci małzeństwo ale sie
wp.....łeś". No i jest mi przykro, bo bardzo się starał żeby wszytko dobrze
wyszło i jedenz kolegów, nie dosc ze u nas goscił to później jeszcze po
chamsku obgadał. Szczerze mówiac to wiem kto to był i nie chce go więcej u
siebie w domu widzieć.