Dodaj do ulubionych

Wyprowadza się...

26.04.06, 21:57
No i masz. Powiecie, że marudzę i robię problem z niczego. ALe jakoś mi tak
ciężko... Bo mój facet mieszkał blisko, 4 przystanki autobusem, a teraz
wyprowadza się do sąsiedniej miejscowości. Niby dojazd bezpośredni jest, no
ale skończą się spontaniczne spotkania wieczorem...:( Kiedyś był jeden sms i
za pól godziny się widzieliśmy, a teraz...? Wiem, ze innych dzielą setki
kilometrów i im jest o wiele gorzej, ale jakoś mi tak smutno...
Obserwuj wątek
    • kill_yourself Re: Wyprowadza się... 26.04.06, 21:59
      mi też by było smutno. trzymaj się
      a może niech wprowadzi się do Ciebie... :>
    • potworski Powinnaś go rzucić... 26.04.06, 22:07
      ...i związać się z jakimś sasiadem z bloku. Najlepiej tak, żebyście nawet nie
      musieli do siebie przychodzić, tylko gadać ze sobą wychylając się z balkonu.
    • nombrilek Re: Wyprowadza się... 26.04.06, 22:17
      I tak ci zazdroszcze, ja z moim dojezdzamy do siebie 1godz w jedna strone:( i
      jak juz sie spotykamy to na kilka godz, a tak super było nieraz na troche
      tylko, na spacer chociaz, bo wiadomo ze codziennie przeznaczyc 5 godz sie nie
      da bo sa inne obowiazki, a tak nie mozemy bo sam dojazd 2 godz wiec spotkac sie
      na godz nie ma sensu:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka