Dodaj do ulubionych

utwory zakatowane

29.09.03, 05:32
Pomysł na ten wątek przyszedł mi do głowy z okazji rozmowy, jaką odbyłem ze
znajomym m.in. na temat zespołu Budka Suflera; grupy, której jako małe
dziecko i nastolatek słuchałem bez obrzydzenia, a na myśl o której odczuwam
dziś pewny niesmak. Ale do rzeczy: kupiłem sobie tuż po premierze album „Nic
nie boli tak jak życie”, z którego w miarę umiarkowanie promowano wówczas
balladę „Jeden raz”. Przesłuchałem całą płytę i po usłyszeniu „Takiego tanga”
stwierdziłem, że chłopaki nagrały przebój, który może gdzieś tam odniesie
lokalną popularność... a po dwóch miesiącach wymiotowałem na sam dźwięk
gitarowego wstępu, bo nie można było się od tego kawałka opędzić. Grano go
dosłownie wszędzie o każdej porze.

Z innej beczki: kupiwszy kasetę „Down On Earth” lubianego przeze mnie
Ozzy’ego Osbourne’a, ptrzesłuchałem ją i lekko się uśmiałem przy
utworze „Dreamer”, brzmiącym nieco jak pastisz utworów Eltona Johna/Johna
Lennona (niepotrzebne skreślić). I olałem kawałek. Jakiś czas później wielki
sukces odniosła seria tv „The Osbournes” i piosenka „Dreamer” grana była
wszędzie, w każdej stacji radiowej i telewizyjnej...

Czy zdarzyło Wam się słyszeć jakiś utwór i go -delikatnie mówiąc –
zignorować, a następnie uciekać przed nim i wyłączać telewizor i radio?
Chodzi mi tu o kawałki nie budzące obrzydzenia od samego początku (bo np. „My
Heart Will Go On” powodowało u mnie reakcję ‘anty’ od razu), ale o takie,
które uznaliście za nieszkodliwe, a potem baliście się otworzyć lodówkę...

Pretendentem do miana utworu zakatowanego 2003 jest dla mnie „In The Shadows”
grupy Rasmus...
Obserwuj wątek
    • Gość: aasiek Re: utwory zakatowane IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 09:27
      Moze z ta piosenką,o której piszę było troszeczkę inaczej(tzn.nie uznałam jej
      za"nieszkodliwą",tylko za bardzo fajną,jak zresztą niemal wszystko U2smile),ale
      faktem jest,ze po pewnym czasie juz nie mogłam tego słuchać.Chodzi mi o"Walk
      on" wspomnianego wyżej U2.To klasyczny przykład jak można zarżnąć miły dla ucha
      kawałek.
      • ilhan Re: utwory zakatowane 29.09.03, 10:42
        Gość portalu: aasiek napisał(a):

        > Moze z ta piosenką,o której piszę było troszeczkę inaczej(tzn.nie uznałam jej
        > za"nieszkodliwą",tylko za bardzo fajną,jak zresztą niemal wszystko U2smile),ale
        > faktem jest,ze po pewnym czasie juz nie mogłam tego słuchać.Chodzi mi o"Walk
        > on" wspomnianego wyżej U2.To klasyczny przykład jak można zarżnąć miły dla
        > ucha kawałek.

        Ciągnąc temat U2, zakatowano w moich uszach utwór "One", bardzo jak wiadomo
        piękny i wzruszający. Obecnie kojarzy mi się z Radiem Zet, złotymi przebojami
        itp. Znielubiłem bardzo.
        • Gość: aasiek Re: utwory zakatowane IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 10:48
          W takim razie szczerze współczuję.Mnie jakoś udało się uniknąć tej nawałnicy
          i,dziękować niebiosom,"One" nadal mnie wzrusza.
    • Gość: Theo Utwory i teledyski zakatowane IP: *.chello.pl 29.09.03, 09:54
      Gratuluję tematu vulture!
      Ja rozszerzę listę o teledyski zakatowane:
      1) Thriller - Michael Jackson
      2) Take on me - A-Ha
      a w okresie świąt Bożego Narodzenia:
      3) Last Christmas - Wham
    • login_logout Re: utwory zakatowane 29.09.03, 10:16
      Swojego czasu wspomniana przez Ciebie vulture Budka Suflera-Takie Tango,a poza
      tym Perfect-Chciałbym być sobą.To wyjątkowo ponadczasowa upierdliwość.Aż mnie
      skręca ze złości gdy to słyszę.
      No i oczywiście ostatni hicior The Rasmus-In The Shadows.
      • Gość: Theo Re: utwory zakatowane IP: *.chello.pl 29.09.03, 10:31
        login_logout napisała:

        > a poza
        > tym Perfect-Chciałbym być sobą.To wyjątkowo ponadczasowa upierdliwość.Aż mnie
        > skręca ze złości gdy to słyszę.

        Tak samo Autobiografia Perfectu.
    • ilhan Re: utwory zakatowane 29.09.03, 10:44
      No i tak, "In The Shadows" faktycznie jest nie do zniesienia w tym roku.

      Poza tym "Bring Me To Life" Evanescence. Aha, bo to miały być takie na początku
      znośne... smile No to ta piosenka do drugiego przesłuchania włącznie była dla mnie
      znośna.

      Bliskie zakatowania swego czasu było "Losing My Religion", myślę że "Smells
      Like Teen Spirit" trochę też. A na pewno jak przyjdzie Madee, to dopisze
      tu "Wonderwall" smile
      • pannadavis Re: utwory zakatowane 29.09.03, 11:59
        Napisanie czegoś takiego byłoby barbarzyństwem, albowiem Wonderwall na
        szczęście nie da się zakatować wink
      • madee1 Re: utwory zakatowane 29.09.03, 13:59
        ilhan napisał:

        > A na pewno jak przyjdzie Madee, to dopisze
        > tu "Wonderwall" smile


        Dopisuję 'Wonderwall'. 'Don't Look Back In Anger' też.
        • ilhan Re: utwory zakatowane 29.09.03, 14:08
          madee1 napisała:

          > ilhan napisał:
          >
          > > A na pewno jak przyjdzie Madee, to dopisze
          > > tu "Wonderwall" smile
          >
          >
          > Dopisuję 'Wonderwall'. 'Don't Look Back In Anger' też.

          No, od razu mi lżej jakoś smile
          • pizmak31 Re: utwory zakatowane 29.09.03, 14:15
            nie nie nie, a mi sie wciaz podoba. ja bym dopisala hity Tiny Turner, led
            zeppelin ?schody do nieba?. Radio Pogoda specjalizuje sie w obrzydzaniu fajnych
            kawalkow, bo graja je tak czesto, ze ma sie odruch...
        • login_logout Re: utwory zakatowane 29.09.03, 15:17
          madee1 napisała:

          > ilhan napisał:
          >
          > > A na pewno jak przyjdzie Madee, to dopisze
          > > tu "Wonderwall" smile
          >
          >
          > Dopisuję 'Wonderwall'. 'Don't Look Back In Anger' też.
          >
          Hihi,ja też nie znoszę Oasissmile
          • madee1 Re: utwory zakatowane 29.09.03, 15:26
            login_logout napisała:

            > Hihi,ja też nie znoszę Oasissmile

            Hihi, ja Oasis znoszę i to bardzo. Mówimy o utworach, które same w sobie są
            ok, zostały jednak zarżnięte przez stacje radiowe...
            • vulture eeee... 29.09.03, 15:30
              madee1 napisała:
              > Mówimy o utworach, które same w sobie są
              > ok,

              ...co oczywiście jest kwestią wielce subiektywną, ale tak to już bywa.
          • ilhan Re: utwory zakatowane 29.09.03, 15:33
            login_logout napisała:

            > Hihi,ja też nie znoszę Oasissmile

            Hihihihihihi! Oj, żebyśmy tylko nie umarli ze śmiechu, taaaaaki ubaw...!
            • login_logout Re: utwory zakatowane 29.09.03, 19:37
              ilhan napisał:

              > login_logout napisała:
              >
              > > Hihi,ja też nie znoszę Oasissmile
              >
              > Hihihihihihi! Oj, żebyśmy tylko nie umarli ze śmiechu, taaaaaki ubaw...!
              >

              Oj Ilhan...smile sad uncertain smile
              W takim razie jestem już jak najbardziej poważna indifferent
    • evan_scent Re: utwory zakatowane 29.09.03, 11:13
      1. W tej chwili cała Polska jest katowana pewnym przebojem pewnej znakomitej
      wokalistki, oczywiście utworem jestem zachwycony od samego początku aż do
      dziś , zachwyca mnie nawet mała inspiracja kwestią wokalną z pieśni nr 2.
      2. "Wind of change" Scorpionsów - kiedyś ważny hymn czasu przemian, teraz mam
      odruch wymiotny i na tę pieśń (którą zresztą nadal często słyszę) i na te
      czasy...
      3. "Bring me to Life" (hahawink ale "Going under" juz nie - bo leci "tylko" raz
      dziennie.
      4. Co do Rasmus to ja gdy tylko w radio leci "In the Shadows" włączam sobie
      znacznie lepsze "GUILTY" i w ten sposób sam sobie lansuję nowy przebój. Boję
      się tylko co będzie jak rzeczone "Guilty" będzie drugim siglemcrying((((
      • Gość: Xionc Re: utwory zakatowane IP: 213.77.7.* 29.09.03, 17:07
        PoZdrawiam, bo guilty też mi się bardzo podoba...
    • Gość: zblazowanydekadent Re: utwory zakatowane IP: 62.233.204.* 29.09.03, 11:19
      Black Hole Sun, w pewnym momencie miałem dosyć tego kawałka.
      • login_logout Re: utwory zakatowane 29.09.03, 11:45
        Re-Kombi Słodkiego miłego życia
    • pannadavis Re: utwory zakatowane 29.09.03, 12:04
      Crazy Town- butterfly [pierwsze wrażenie-obleci, sukcesywnie pieśń rosła do
      rangi PRAWIE największego koszmaru ostatnich lat]

      Piszę PRAWIE, bo tym największym dla mnie było (z bólem to stwierdzam)
      Imitation of life- REM [nigdy nie myślałam, że mogę mieć odruch wymiotny
      słysząc piosenkę tego zespołu!]
    • Gość: x-lili A nie katuje was obecnośc vulture na tym forum?:)) IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 12:42
      Hehe, znacznie więcej go tutaj niż jakiegokolwiek muzycznego kawałka w Radio
      Zet.
      I smak zawsze ten sam, facet gra w kółko jeden utwór nawet, kiedy twierdzi, że
      gra drugi.
      Lustro, panowie !
      (I panie!)
      Potrzebne lustro !!!

      smile)
      • evan_scent Re: A nie katuje was obecnośc vulture na tym foru 29.09.03, 12:49
        A słyszałeś coś o raszynizacji Warszawy? Jak nie to sp.... na swoje poletko.
        • Gość: x-lili Umysł to potęga. IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 13:26
          Hehe... To oczywiste, że armia zwolennikow vulture jest silna intelektualnie.
          A co poza tym słychać?
          • vulture Dzień bez wariata dniem straconym. 29.09.03, 15:13
            X-lili. Dzięki za kolejny muzyczny wpis.

            A jeśli o muzykę chodzi, chyba cudem nie obrzydzono mi "House of The Rising
            Sun" - może dlatego, że Alan Price tak pięknie gra tam na Hammondzie...
            • Gość: x-lili Ktoś dba, by nie były stracone...:) IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 17:39
              Brak wyobraźni objawia się między innymi tym, że to, co przypisujemy innym,
              nijak nam się nie jawi jako nasza własna działalność.
              Widzimy chamstwo innych - nie widzimy własnego.
              Widzimy brzydotę innych - nie możemy uwierzyć, ze nasza uroda może być podobnie
              postrzegana.
              Widzimy nachalną obecnośc czyichś dokonań muzycznych w eterze - nie widzimy
              zalewu własnej męczącej obecności na forum.
              A już nijak nie możemy uznać, że są to wpisy nudne, monotonne, zawsze
              skierowane przeciw innym ludziom (najczęściej nielubianym artystom) - rzecz by
              mozna "facet gra w kółko jeden i ten sam kawałek".
              Niczym, vulture, nie różnisz się od niewysokiego standardu, który sam
              ustanowiłeś w temacie niniejszego postu.

              PS
              Nie dodawaj sobie powagi, żaden kolejny wpis. Tamten był sprostowaniem
              idiotyzmów prawnych, które wybełkotałeś na tym forum.
              • vulture w Raszynie chyba mają psychiatrów 29.09.03, 17:53
                Tutaj

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=7535206&a=7552919
                a także tutaj

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=7149466&a=7149466
                oraz tutaj

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7743288&a=7743288
                Co do ostatniego, zgadzam się z komentarzem.

                A teraz personalnie: X-lili, spadaj kretynie.


                A w kwestii muzycznej. Z utworów katowanych, a przeze mnie swego czasu
                tolerowanych mogę wymienić kawałek Blondie "Maria". O samym zespole obszerniej
                wypowiedziałem się w recenzji nowego albumu, ale wspomnę tylko, że mimo
                miałkości muzycznej ostatnich dokonań, mam jakiś tam szacunek/sentyment do tej
                grupy. Nawet ucieszyłem się, gdy singiel "Maria" doszedł na pierwsze miejsce w
                Wielkiej Brytanii. Ale później dzięki stacjom radiowym i tv nie musiałem go
                sobie sam włączać smile))
                • Gość: x_lili Hehe... No, to masz IQ do pogartulowania...:))) IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 18:23
                  Aż Ci dziękuję, żeś te posty przytoczył, hehe... No, i gratuluję, żeś je
                  potraktował z całą powagą, dosłownością itd....smile))
                  Powiem ci, że oceniałem Cię ciut wyżej, hehe...
                  Jesteś jedynym (poza wpisami dwoma czy trzema), którzy zareagowali na nie
                  poważnie. Coś jak sierżant Milicji Obywatelskiej w czasach PRL.... Ech...

                  No, nie mogę pisać składnie... Haha...

                  A gdzie te, kiedyś wysyłał jakiegoś artystę z Polski daleko?

                  No nic.

                  Wielele wskazuje na to, że szkoda dla ciebie czasu, nawet w żartach.

                  Pisz, pisz.
                  • vulture Chyba se pójdę z powrotem do zerówki 29.09.03, 18:37
                    Gość portalu: x_lili napisał(a):

                    > Aż Ci dziękuję, żeś te posty przytoczył, hehe... No, i gratuluję, żeś je
                    > potraktował z całą powagą, dosłownością itd....smile))

                    Tak? No to ja też gratuluję.

                    A skoro już piszemy o zakatowanych utworach (bo po to wchodzisz w ten wątek, by
                    pisać na temat, nieprawdaż?), to przypomina mi się taki kawałek Scorpions z
                    gwizdaniem na początku smile)) Kiczowaty, ale we wstępnej dawce jeszcze znośny...
            • Gość: x-lil ...i nie Hammond, a VOX. Kompetencja, jak zwykle. IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 18:10
              Aż sprawdziłem, bo to dla mnie było oczywiste, ale pokora każe wiedzieć NA
              PEWNO, zanim sie usta otworzy.
              Alan Price nie grał na Hammondzie - grał na organach brytyjskich VOX. Podobnie
              Jon Lord, kiedy grał jeszcze w Artwoods (jak byli w Polsce chyba w 1966).
              Zresztą to wspaniała marka, opisana dośc dokładnie pod adresem
              www.melmusic.com.au/articles/VoxCont.html.
              Widzisz, vulture, jakby mi się chciało, to bym cię tak punktował bez końca, bo
              w każdym Twoim poście są takie czy inne nieścisłości. Na forum pasjonatów,
              których nie musi cechować kompetencja, może to i wystarczy. Ale żeby mieć tu
              jakieś większe znaczenie - stanowczo za mało.

              Ale spoko, poza przypomnieniem ci, że jest jak jest - o nic mi nie chodzi. Pisz
              ile wlezie! W końcu po to jest forum, żebyś i Ty pisał ...smile

              Miłej zabawy...smile
              • vulture Kompetencja + IQ = X-lili 29.09.03, 18:34
                Dziękuję za informację o organach, nie jestem w stanie odróżnić ze słuchu tego
                dźwięku. Brzmienie jest jak najbardziej tradycyjne, "hammondowe", typowe dla
                tej muzyki.

                Dziękuję też za kolejny wpis nie na temat, konsekwentnie udowadniający mi
                wiadomo co.

                A skoro już przy muzyce jesteśmy, to przypomniała mi się też piosenka z dawien
                dawna, taki przeboik który w małych ilościach nawet mi nie przeszkadzał, ale
                potem, gdy stał się megahitem, zatykałem uszy, by tylko go nie słyszeć. Chodzi
                o "November Rain" Guns'n'Roses. Inne utwory G'n'R też były katowane, głównie
                ballady, ale o ile "Don't Cry" nie lubiłem w ogóle, to "November Rain" na
                początku mi nie przeszkadzało.
    • heniek99 Re: utwory zakatowane 29.09.03, 16:30
      Swego czasu kapela o nazwie Metallica zaczęła być silnie lansowana, szczególnie
      od momentu tzw. czarnej płyty. Kawałki takie jak "Nothing else..."
      czy "Unforgiven", albo "Memory remains" były katowane w radio i telewizorze nie
      gorzej niż najnowsze pieśni Wielkiej Beaty.

      heniek
      ----------------------
      ... ciepło zewnętrzne łatwo można uzupełnić ciepłem wewnętrznym przy pomocy
      różnych wódek słodkich i mocnych, jak mówią w Galicji.
    • mapmuh Re: utwory zakatowane 29.09.03, 17:49
      Do zbioru zajeżdżonych piosenek R.E.M. dorzucę "Everybody hurts".
      Przejściowo miewałem odruchy wymiotne przy "Streets of Philadelphia" Springsteena oraz, o zgrozo, "Under the bridge" RHCP, na szczęście inwazja Klichów, Rozynków, Pinków i Craigów Davidów wyparła te zacne utwory z playlist.
      • Gość: kubasa Re: utwory zakatowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.03, 17:54
        Hmmm... Co to jest "In the Shadows"? Cos slyszalem o tym zespole The Rasmus ale
        nigdy swiadomie tego nie slyszalem...

        Aha, Stairway To heaven i Brothers In Arms - pierwsze miejsce zdecydowanie. No
        i "There Is A light That Never Goes Out". Jak cali Smithsi leci ciagle w zetce
        i RMF...
        • ilhan Re: utwory zakatowane 29.09.03, 19:14
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          > Hmmm... Co to jest "In the Shadows"? Cos slyszalem o tym zespole The Rasmus
          > ale nigdy swiadomie tego nie slyszalem...

          Słyszałeś, ale i tak szczęśliwy z Ciebie człowiek.

          > No i "There Is A light That Never Goes Out". Jak cali Smithsi leci ciagle w
          > zetce i RMF...

          Zapomniałeś o "Love Will Tear Us Apart" Joy Division - do zarzygania, no do
          zarzygania po prostu, w Radiu Wawa szczególnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka