renata0001
30.04.06, 23:12
Nie mam ochoty puścić się bez zabezpieczenia jak inne bezmyślne nastolatki...
Jestem z chlopakiem, planujemy współżycie. On zaproponował prezerwatywę ale
dla mnie to za mało. Chcę pójść do ginekologa, upewnić się czy wszystko w
porządku, porozmawiać o antykoncepcji itd... Tyle że sama się nie zarejestruje
bo potrzeba książeczkę ubezpieczeniową której moi rodzice mi nie udostępnią.
Są starej daty, gdyby usłyszeli coś o współżyciu to nie wyszłabym z domu
dopóki się nie ustatkuję. Prywatnie ginekolog trochę bierze, a mnie nie
stać.... I co tu zrobić? :(