dzwonila do tesciowej

05.05.06, 14:25
chcialam sie na meza pozalic:(a tu ona do mnie, ze nie bedzie dzwonila do
niego bo juz i tak w tym miesiacu wygadala duzo przez telefon, bo dzwonila do
urzedu skrbowego, wiec karze siostrze(mojego meza) pisac mu
smsy..........................................powiesze sie chyba, w nikim
oparcia
    • alicja_wk Re: dzwonila do tesciowej 05.05.06, 15:03
      To nie możesz sama z nim pogadać, tylko szukasz mediatorów?! Trzeba się nauczyć
      rozwiązywać pewne problemy samemu, bo takie mieszanie w problemy małżeńskie
      osób trzecich nie zawsze wychodzi na dobre.
      • zocha1979 Re: dzwonila do tesciowej 05.05.06, 15:26
        z teściową ciężko jest się porozumieć ona zawsze wie najlepiej-wszystko-nawet
        jak nie ma racji to uważa, że ma rację.
    • asiczek21 napisz co sie stalo... 05.05.06, 15:32
      moze ci jakos pomozemy, podpowiemy:)
    • livian Re: dzwonila do tesciowej 05.05.06, 15:37
      No ciekawa osoba na popleczniczke - teściowa. To juz lepszy byłby najlepszy
      kumpel męża albo własna mama (chyba, ze jej nie masz), teściowa to wróg
      najgorszy, nie dziw sie, ze cie olała i więcej do niej nie dzwoń, zwłaszcza w
      poszukiwaniu pomocy. A z mężem najlepiej rozwiazywać swoje problemy we dwoje,
      naprawdę. Jeśli tego nie potraficie, to ani tesciowa nie pomoże ani sam
      prezydent.
      • zocha1979 Re: dzwonila do tesciowej 05.05.06, 15:46
        teściowa to ostatnia osoba do której idż po pomoc jak nie możesz dogadać się z
        mężem to tym bardziej z teściową
        • livian Re: dzwonila do tesciowej 05.05.06, 15:51
          dzięki, ale wiem o tym.
          • alterna Re: dzwonila do tesciowej 05.05.06, 21:24
            U mnie odwrotnie - mama mojego tż jest fantastyczna i zawsze po mojej stronie.
            Sama miała podobne problemy z ojcem mojego tż'ta, bo oni są niestety bardzo
            podobni do siebie. Więc mnie rozumie. Często mówię tż'owi, że jego matka jest
            jedną z jego głównych zalet:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja