zdrajczyni
18.05.06, 22:52
Poważnie. Jestem w pięciletnim związku, nigdy z nikim innym nie bylam. W
sensie fizycznym jest to mój pierwszy facet. Teraz na jakiś czas wyjechał, i
nie ma dnia bym nie myślała o tym by spróbować z innym. Z czystej ciekawości.
Specjalnie nikogo nie szukam, ale sądzę, że gdy nadarzy się okazja, tym razem
posunę się do zdrady. Ostatnim razem stchórzyłam, - za bardzo obawiałam się
nie tyle wyrzutów własnego sumienia, ale tego, że się wyda i stracę mężczyznę
którego kocham, ale jednocześnie chcę zdradzić.
Sama tego nie rozumiem. To czysta ciekawość, chęć porównania, a może
znudzenie? Czy ktoś doświadczył czegoś takiego?