Dodaj do ulubionych

Podwojna moralnosc.

IP: 204.186.88.* 23.10.01, 00:35

Co sadzidzie na temat podwojnej moralnosci?
Chodzi mi o jedna moralnosc dla kobiet a druga dla mezczyzn.
Religia bynajmniej katolicka ma swoje normy. Jednakowe dla kobiet i mezczyzn.
Dlaczego wiekszosc ludzi wciaz ocenia kobiety surowiej niz mezczyzn?
Dlaczego pozwalamy mezczyznom na wypowiedzi nie szanuje jej bo przespalem sie
z nia na pierwszej randce? Ja nie sypiam z mezczyznami na pierwszej, drugiej
czy trzeciej randce ale taki facet jesli nie szanuje kobiety bo szybko zgodzila
sie na seks to po 1 nie powinien szanowac siebie rowniez.
Ale to nie tylko ten przyklad . Jest wiele sytuacje gdzie mezczyznom wybacza
sie szybciej, szybciej usprawiedliwia albo wogole sie nie widzi problemu.
Wartosc jest wartoscia, norma moralna- norma moralna bez roznicy czy tyczy sie
ona kobiety czy mezczyzny.
Obserwuj wątek
    • Gość: paul Re: Podwojna moralnosc. IP: *.tucson1.az.home.com 23.10.01, 01:08
      Zgadzam sie z Toba , Martyna.Wydaje mi sie, ze to sa resztki
      dulszczyzny,pokutujacej w mentalnosci polskiej swiadomosci, ze panom wolno, a
      paniom nie "uchodzi".Jest to krzywdzace - a sprobuj sie postawic, to uslyszysz,
      ze jestes stuknieta feministka...
      • Gość: ........ Re: Podwojna moralnosc. IP: *.sympatico.ca 23.10.01, 17:28
        Wszystko wyglada tak, ze chcecie sie zrownac z mezczyznami,
        moze nawet ich przeskoczyc. Jest to niemozliwe w wielu
        przypadkach, w wielu zas jestescie ponad mezczyznami. To samo
        dotyczy tez mezczyzn. Zauwazam tutaj "narzekania". Kobieta
        madra i rozumujaca siebie i swoja potrzebe bycia w tym
        swiecie nie wysunie sie z takimi "obelgami" pod adres
        mezczyzn. To mozna by porownac do czegos podobnego jak:
        jestem leniwy i zaczynam narzekac ze zle mi sie powodzi w
        zyciu. Oczywiscie ze obgadywanie kobiety ze strony mezczyzny
        jest niemile i moze nawet nieuzasadnione, ale to wcale nie
        daje powodu by deptac wartosci mezczyzn z celem ich umalenia
        ( jest to dosc czesto kobieca droga i metoda dla
        wywyzszenia sie w spoleczenstwie, czasami zwyklej goscinie za
        stolem itd.). Moim zdaniem swobody dla kobiet dzisiaj wystarcza
        ( chce byc zona - znachodzi meza lub on ja, chce byc prostytutka
        - nia jest i tez jest akceptowana). W czym wiec problem?
        Mezczyzni tez slysza duzo brzydkich, obrazliwych slow ze
        strony kobiet i jakos potrafia w wiekszosci to strawic. To ze
        ktos powie zle o kobiecie ktora na pierwszej
        randce............to i tamto swiadczy raczej zle o nim, nie
        o niej. Te gadania wynikaja moze z myslenia, co jest tez
        prawda: " jak suka nie da to pies nie wezmie". Dla tych
        kobiet ktore szukaja bezgranicznej wolnosci powiem tylko ze
        jej nigdy nie znajda, a nagrom tej wolnosci moze ich
        doprowadzic z czasem do calkowitej ruiny i zbluzgania
        wlasnie przez mezczyzn. Pozdrawiam
        • Gość: ikk Re: Podwojna moralnosc/......... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 18:40
          Jestem kobietą i z tym co napisałeś w pełni się zgadzam, bo jest to po prostu
          mądra wypowiedz.Pozdrawiam.
        • Gość: Martyna Re: Podwojna moralnosc. IP: 204.186.88.* 23.10.01, 21:18

          Nie widze gdzie w mojej wypowiedzi kogokolwiek obrazilam. Nie powiedzialam
          niczego zlego. Opisalam tylko sytuacje, ktora widze na co dzien.
          I czy sie komus podoba czy nie jesli stosuje taki ktos podwojna moralnosc to
          jest to nielogiczne bo nie ma podwojnej moralnosci. Jest 1 moralnosc i albo
          sie jej przestrzega albo nie obojetnie od plci.
          Co do wolnosci kobiet to nie jestem naiwna - moze za 100 lat nie beda one
          dyskryminowane.
          A co do mezczyzn to mam swoja teorie.Mezczyzna boi sie uznac kobiecie swobode
          seksualna kobiet bo boi sie , ze stanie sie ona powszechna choc to nigdy i tak
          sie nie stanie ze wzgledu na psychike kobiet.
          Mezczyzni nie lubia i nie szanuja kobiet, ktore mialy wielu partnerow
          seksualnych bo boja sie , ze beda porownywani do poprzednikow i nie daj Boze
          wypadna gorzej. Takie kobiety budza w nich strach.
          Ja nie uznaje seksu bez uczuc ale przyznaje prawo do takiego seksu innym
          kobietom. A z kolei facet, ktory proponuje seks bez zobowiazan jest u mnie
          skonczony.

          • Gość: ........ Re: Podwojna moralnosc. IP: *.sympatico.ca 23.10.01, 22:14
            Gość portalu: Martyna napisał(a):

            >
            > Nie widze gdzie w mojej wypowiedzi kogokolwiek obrazilam. Nie powiedzialam
            > niczego zlego. Opisalam tylko sytuacje, ktora widze na co dzien.
            > I czy sie komus podoba czy nie jesli stosuje taki ktos podwojna moralnosc to
            > jest to nielogiczne bo nie ma podwojnej moralnosci. Jest 1 moralnosc i albo
            > sie jej przestrzega albo nie obojetnie od plci.
            > Co do wolnosci kobiet to nie jestem naiwna - moze za 100 lat nie beda one
            > dyskryminowane.
            > A co do mezczyzn to mam swoja teorie.Mezczyzna boi sie uznac kobiecie swobode
            > seksualna kobiet bo boi sie , ze stanie sie ona powszechna choc to nigdy i tak
            > sie nie stanie ze wzgledu na psychike kobiet.
            > Mezczyzni nie lubia i nie szanuja kobiet, ktore mialy wielu partnerow
            > seksualnych bo boja sie , ze beda porownywani do poprzednikow i nie daj Boze
            > wypadna gorzej. Takie kobiety budza w nich strach.
            > Ja nie uznaje seksu bez uczuc ale przyznaje prawo do takiego seksu innym
            > kobietom. A z kolei facet, ktory proponuje seks bez zobowiazan jest u mnie
            > skonczony.
            *** Oczywiscie ze niczego zlego nie powiedzialas. Wolno Ci zawsze
            wypowiedziec swoje poglady. Pamietaj ze tutaj sa dwie strony
            (kobieta - mezczyzna) ktore w normalnym zdrowym ukladzie powinne
            byc zainteresowane budowaniem swojego "szczescia". Piszesz ze
            mezczyzni nie lubia i nie szanuja kobiet. Nie wiem jakich
            mezczyzn masz na mysli ( napewno sa tacy) a tak naprawde nie
            wiem gdzie sie obracasz ( jezeli w burdelu to napewno masz
            tutaj racje). Maja o tym inne zdanie kobiety ktore sa kochane
            przez mezow i cenione. Ze swoboda seksualna jest juz
            zwiazana niemoralnosc ( a Tobie chodzi wciaz o sprawy moralne).
            Zazdrosc istnieje tutaj zarowno z jednej strony jak i drugiej
            ( koniec gadki). Przyznajesz prawo do seksu kobietom bez
            uczuc jako cos normalnego (oczywiscie on istnieje ze strony
            prostytutek i tych ktorzy korzystaja z ich uslug) ale piszesz
            ze facet ktory bez zobowiazan proponuje seks jest skonczony.
            Dziwne! Moze tutaj dopatrzysz sie tej prawdziwej swojej
            moralnosci ktora sobie chcesz miec bardzo wygodna, i tylko
            sobie.
            • Gość: Do...... Re: Podwojna moralnosc. IP: 204.186.88.* 29.10.01, 23:54
              Gość portalu: ........ napisał(a):

              > .> byc zainteresowane budowaniem swojego "szczescia". Piszesz ze
              > mezczyzni nie lubia i nie szanuja kobiet. Nie wiem jakich
              > mezczyzn masz na mysli ( napewno sa tacy) a tak naprawde nie
              >
              > wiem gdzie sie obracasz ( jezeli w burdelu to napewno masz
              > tutaj racje).Nie napisalam, ze mezczyzni nie lubia i nie szanuja
              kobiet .Wyciales ten fragment z kontekstu. Napisalm, ze mezczyzni nie szanuja
              kobiet , ktore godza sie na seks z nimi na pierwszej randce. Piszac ze facet
              ktory proponuje seks na pierwszej randce jest skonczony chodzilo mi, o to, ze po
              takiej propozycji nie ma szans u mnie na jakikolwiek zwiazek a nie o to ,ze nie
              ma prawa tego robic.
          • Gość: gucio Re: Podwojna moralnosc zenskiego kalego IP: 194.181.183.* 24.10.01, 09:27
            droga martyno,

            ja w sprawie meritum, czyli podwojnej moralnosci. otoz swoim postem
            zaprezentowalas kolejny dowod - bo nie pierwszy na tym forum - na istnienie
            zenskiej odmiany moralnosci kalego.

            najpierw pieszesz " I czy sie komus podoba czy nie jesli stosuje taki ktos
            podwojna moralnosc to jest to nielogiczne bo nie ma podwojnej moralnosci. Jest 1
            moralnosc i albo sie jej przestrzega albo nie obojetnie od plci."

            i tu moje serce zamigotalo radosnie, bo odkrylem kolejna osobe, ktora, jak
            mniemalem, ma podobny wglad na sprawe, czyli krotko mowiac opowiada sie za
            rownoscia w kazdym wymiarze zycia - te same prawa, te same obowiazki, zadnego
            wyrownywania szans w formie parytetow itp.

            ale ale. coz to czytam dalej: "Ja nie uznaje seksu bez uczuc ale przyznaje prawo
            do takiego seksu innym kobietom. A z kolei facet, ktory proponuje seks bez
            zobowiazan jest u mnie skonczony."

            czyli kobieta moze, ale facet jest skonczony... no, maly galimatias myslowy.
            czytaj jak na wstepie.

            pzdr,
            gucio


            • Gość: claudel ot, logika kobieca :)))) IP: *.*.*.* 24.10.01, 14:04
              Gość portalu: gucio napisał(a):

              > droga martyno,
              >
              > ja w sprawie meritum, czyli podwojnej moralnosci. otoz
              swoim postem
              > zaprezentowalas kolejny dowod - bo nie pierwszy na tym
              forum - na istnienie
              > zenskiej odmiany moralnosci kalego.


              Guciu, pomijając już fakt, że zdanie: "I czy sie komus
              podoba czy nie jesli stosuje taki ktos podwojna
              moralnosc to jest to nielogiczne, bo nie ma podwojnej
              moralnosci. Jest 1 moralnosc i albo sie jej przestrzega
              albo nie obojetnie od plci."
              jest wyjatkowo nielogiczne :))))))))

              No bo jeśli ktoś stosuje podwójną moralność, to
              nielogiczne jest mówienie, że jej nie ma - skoro ją
              stosuje. Czy nie tak?
              Pomijając już kwestię, że podwójna moralność to jest
              jedna moralność - to jest umowna nazwa na taki typ
              moralności, w którym reguły zmieniają się w zależności
              od przedmiotu tych reguł.

              Ale tak poza tym to zgadzam się, że kobiety są nierówno
              traktowane w ocenie moralnej, ale głownie przez kobiety.
              Same sobie zgotowałyście (-śmy?) ten los. Na mnie nigdy
              żaden facet złego słowa nie powiedział. Za to niektóre
              kobiety najchętniej by mnie posłały na stos za mój
              lifestyle.
              • Gość: gucio Re: ot, logika kobieca :)))) IP: 194.181.183.* 24.10.01, 15:49
                znam to uczucie claudel - zony kilku moich kolegow saplily by mnie na stosie
                nawet, gdyby musialy wskrzesac ogien pocierajac kijek o kijek (nie smiej sie, bo
                nie ma tu zadnych ukrytych tresci).

                a tak powaznie, to oczywiscie idnywidualnych moralnosci jest tyle ile persons in
                question. mam tylko nadzieje, ze przynajmniej w naszej kulturze (?) bedziemy w
                stanie zbudowac pewnien kregoslup moralny stosunkow damsko-meskch bez dzielenia
                go na plcie. mysle, ze wszytskim byloby milej, pod warunkiem, ze bedzie to w
                miare liberalny kosciec. niestety na razie jest to tylko postulat.

                goraco jak zwykle,

                gucio

                Gość portalu: claudel napisał(a):

                > Gość portalu: gucio napisał(a):
                >
                > > droga martyno,
                > >
                > > ja w sprawie meritum, czyli podwojnej moralnosci. otoz
                > swoim postem
                > > zaprezentowalas kolejny dowod - bo nie pierwszy na tym
                > forum - na istnienie
                > > zenskiej odmiany moralnosci kalego.
                >
                >
                > Guciu, pomijając już fakt, że zdanie: "I czy sie komus
                > podoba czy nie jesli stosuje taki ktos podwojna
                > moralnosc to jest to nielogiczne, bo nie ma podwojnej
                > moralnosci. Jest 1 moralnosc i albo sie jej przestrzega
                > albo nie obojetnie od plci."
                > jest wyjatkowo nielogiczne :))))))))
                >
                > No bo jeśli ktoś stosuje podwójną moralność, to
                > nielogiczne jest mówienie, że jej nie ma - skoro ją
                > stosuje. Czy nie tak?
                > Pomijając już kwestię, że podwójna moralność to jest
                > jedna moralność - to jest umowna nazwa na taki typ
                > moralności, w którym reguły zmieniają się w zależności
                > od przedmiotu tych reguł.
                >
                > Ale tak poza tym to zgadzam się, że kobiety są nierówno
                > traktowane w ocenie moralnej, ale głownie przez kobiety.
                > Same sobie zgotowałyście (-śmy?) ten los. Na mnie nigdy
                > żaden facet złego słowa nie powiedział. Za to niektóre
                > kobiety najchętniej by mnie posłały na stos za mój
                > lifestyle.

          • Gość: curious Re: Podwojna moralnosc. IP: *.uni-forst.gwdg.de 24.10.01, 10:54
            Gość portalu: Martyna napisał(a):


            > A co do mezczyzn to mam swoja teorie.Mezczyzna boi sie uznac kobiecie swobode
            > seksualna kobiet bo boi sie , ze stanie sie ona powszechna choc to nigdy i tak
            > sie nie stanie ze wzgledu na psychike kobiet.
            > Mezczyzni nie lubia i nie szanuja kobiet, ktore mialy wielu partnerow
            > seksualnych bo boja sie , ze beda porownywani do poprzednikow i nie daj Boze
            > wypadna gorzej. Takie kobiety budza w nich strach.

            Nie siostro to nie o to chodzi - chodzi o geny (jak zwykle zreszta) - tylko matka ma pewnosc, ze potomek ma polowe
            jej genow. Ojciec musi zaufac partnerce - ze nie dala sie zaplodnic innemu, bo wtedy bedzie wychowywal geny
            jakiegos innego samca (tyle wysilku na nic!). Dlatego tez cenione i szanowane sa kobiety "wierne" a te co daja na
            pierwszej randce..... coz zawsze sie mozna spodziewac ze kiedys, gdzies bedac np. na delegacji, wczasach itp
            przez przypadek dadza sie zaplodnic komus przypadkowemu....



          • Gość: curious Re: Podwojna moralnosc. IP: *.uni-forst.gwdg.de 24.10.01, 10:54
            Gość portalu: Martyna napisał(a):


            > A co do mezczyzn to mam swoja teorie.Mezczyzna boi sie uznac kobiecie swobode
            > seksualna kobiet bo boi sie , ze stanie sie ona powszechna choc to nigdy i tak
            > sie nie stanie ze wzgledu na psychike kobiet.
            > Mezczyzni nie lubia i nie szanuja kobiet, ktore mialy wielu partnerow
            > seksualnych bo boja sie , ze beda porownywani do poprzednikow i nie daj Boze
            > wypadna gorzej. Takie kobiety budza w nich strach.

            Nie siostro to nie o to chodzi - chodzi o geny (jak zwykle zreszta) - tylko matka ma pewnosc, ze potomek ma polowe
            jej genow. Ojciec musi zaufac partnerce - ze nie dala sie zaplodnic innemu, bo wtedy bedzie wychowywal geny
            jakiegos innego samca (tyle wysilku na nic!). Dlatego tez cenione i szanowane sa kobiety "wierne" a te co daja na
            pierwszej randce..... coz zawsze sie mozna spodziewac ze kiedys, gdzies bedac np. na delegacji, wczasach itp
            przez przypadek dadza sie zaplodnic komus przypadkowemu....



          • Gość: curious Re: Podwojna moralnosc. IP: *.uni-forst.gwdg.de 24.10.01, 10:56
            Gość portalu: Martyna napisał(a):


            > A co do mezczyzn to mam swoja teorie.Mezczyzna boi sie uznac kobiecie swobode
            > seksualna kobiet bo boi sie , ze stanie sie ona powszechna choc to nigdy i tak
            > sie nie stanie ze wzgledu na psychike kobiet.
            > Mezczyzni nie lubia i nie szanuja kobiet, ktore mialy wielu partnerow
            > seksualnych bo boja sie , ze beda porownywani do poprzednikow i nie daj Boze
            > wypadna gorzej. Takie kobiety budza w nich strach.

            Nie siostro to nie o to chodzi - chodzi o geny (jak zwykle zreszta) - tylko matka ma pewnosc, ze potomek ma polowe
            jej genow. Ojciec musi zaufac partnerce - ze nie dala sie zaplodnic innemu, bo wtedy bedzie wychowywal geny
            jakiegos innego samca (tyle wysilku na nic!). Dlatego tez cenione i szanowane sa kobiety "wierne" a te co daja na
            pierwszej randce..... coz zawsze sie mozna spodziewac ze kiedys, gdzies bedac np. na delegacji, wczasach itp
            przez przypadek dadza sie zaplodnic komus przypadkowemu....



          • Gość: curious Re: Podwojna moralnosc. IP: *.uni-forst.gwdg.de 24.10.01, 10:57
            Gość portalu: Martyna napisał(a):


            > A co do mezczyzn to mam swoja teorie.Mezczyzna boi sie uznac kobiecie swobode
            > seksualna kobiet bo boi sie , ze stanie sie ona powszechna choc to nigdy i tak
            > sie nie stanie ze wzgledu na psychike kobiet.
            > Mezczyzni nie lubia i nie szanuja kobiet, ktore mialy wielu partnerow
            > seksualnych bo boja sie , ze beda porownywani do poprzednikow i nie daj Boze
            > wypadna gorzej. Takie kobiety budza w nich strach.

            Nie siostro to nie o to chodzi - chodzi o geny (jak zwykle zreszta) - tylko matka ma pewnosc, ze potomek ma polowe
            jej genow. Ojciec musi zaufac partnerce - ze nie dala sie zaplodnic innemu, bo wtedy bedzie wychowywal geny
            jakiegos innego samca (tyle wysilku na nic!). Dlatego tez cenione i szanowane sa kobiety "wierne" a te co daja na
            pierwszej randce..... coz zawsze sie mozna spodziewac ze kiedys, gdzies bedac np. na delegacji, wczasach itp
            przez przypadek dadza sie zaplodnic komus przypadkowemu....



            • Gość: curious sorry za ten poczworny post IP: *.uni-forst.gwdg.de 24.10.01, 14:23
              Cos tu u mnie nawalilo....
              • Gość: Malwina Re: bum patapuffff IP: *.abo.wanadoo.fr 24.10.01, 14:43
                ja ci powiem kochanie co u ciebie nawalilo : otoz przegapiles odcinek serialu pt wyzwolenie kobiet
                podtytul rewolucja seksualna i wyciagasz nam z lamusa strachy na wroble w stylu "dac sie zaplodnic
                pierwszemu lepszemu".
                kobety, wyobraz sobie, ewoluuja w sferze przyjemnosci od kilkudziesiat lat
                pozadania
                o zgrozo, orgazmu !
                jak ci moge pomoc ???
                • Gość: curious Re: bum patapuffff IP: *.uni-forst.gwdg.de 24.10.01, 16:25
                  Gość portalu: Malwina napisał(a):

                  > ja ci powiem kochanie co u ciebie nawalilo : otoz przegapiles odcinek serialu pt wyzwolenie kobiet
                  > podtytul rewolucja seksualna i wyciagasz nam z lamusa strachy na wroble w stylu
                  > "dac sie zaplodnic pierwszemu lepszemu".
                  > kobety, wyobraz sobie, ewoluuja w sferze przyjemnosci od kilkudziesiat lat
                  > pozadania
                  Siostro Malwino ja sie tutaj tylko staram wytlumaczyc niechec i brak szacunku u ogolu mezczyzn (ale tez nie
                  wszystkich bo ludzie sa rozni) wobec tzw. "puszczalskich" czy "latwych" dziewczyn. A innej niz ewolucyjna
                  przyczyny znalezc nie moge. Nie wierze w spiski mezczyzn majace na celu zniewolenie kobiet, albo leki przed
                  porownaniami z poprzednikami czy inne tego typu bzdury.
                  Nie mowie czy takie podejscie mezczyzn jest dobre czy zle.


                  > o zgrozo, orgazmu !
                  "wez pigulke, wez pigulke" :-)

                  > jak ci moge pomoc ???
                  Podam ci moj numer konta - przyda mi sie pare euro...
            • suzume Re: Podwojna moralnosc. 24.10.01, 14:36
              Gość portalu: curious napisał(a):

              > Gość portalu: Martyna napisał(a):
              >
              >
              > > A co do mezczyzn to mam swoja teorie.Mezczyzna boi sie uznac kobiecie swob
              > ode
              > > seksualna kobiet bo boi sie , ze stanie sie ona powszechna choc to nigdy i
              > tak
              > > sie nie stanie ze wzgledu na psychike kobiet.
              > > Mezczyzni nie lubia i nie szanuja kobiet, ktore mialy wielu partnerow
              > > seksualnych bo boja sie , ze beda porownywani do poprzednikow i nie daj B
              > oze
              > > wypadna gorzej. Takie kobiety budza w nich strach.
              >
              > Nie siostro to nie o to chodzi - chodzi o geny (jak zwykle zreszta) - tylko mat
              > ka ma pewnosc, ze potomek ma polowe
              > jej genow. Ojciec musi zaufac partnerce - ze nie dala sie zaplodnic innemu, bo
              > wtedy bedzie wychowywal geny
              > jakiegos innego samca (tyle wysilku na nic!). Dlatego tez cenione i szanowane
              > sa kobiety "wierne" a te co daja na
              > pierwszej randce..... coz zawsze sie mozna spodziewac ze kiedys, gdzies bedac n
              > p. na delegacji, wczasach itp
              > przez przypadek dadza sie zaplodnic komus przypadkowemu....

              Curious, determinizm determinizmem, ale po to ludzie mają mózg, żeby z niego
              korzystać i nie myśleć tym, co ta kto ma do rozmnażania. Obowiązek myślenia
              obejmuje w równym stopniu mężczyzn i kobiety, amen. Moralność powinna być jedna
              dla wszystkich, ponieważ jest wytworem kultury. "Rozsiewanie genów" to natura. A
              w Europie już dawno naturę podporządkowano kulturze.
              • Gość: ........ Re: Podwojna moralnosc. IP: *.sympatico.ca 24.10.01, 16:02
                Tak naprawde to nie bardzo wiem o czym tutaj sie rozmawia.
                Ktos chce ujednolicic moralnosc? Nigdy nie bylo i chyba nie
                bedzie jednej moralnosci. Moralnosc czlowiek( jako jednostka) sam
                sobie wyznacza, dosc czesto dopasowujac ja do siebie dla
                swojej wygody. Czy wiec moralnosc kobiet jest jednakowa? A
                mezczyzn? Nadac tez prawa moralnosci taksamo niesposob by
                stworzyc ja prawnie jednakowa ( byla wczesniej rozmowa o tych
                samych prawach dla wszystkich) gdyz np. Pani Kasia sie puszcza
                i jest to dla niej normalne a Pani X nienawidzi tego
                dlatego tez tego nie robi. Moralnosc, a raczej jej wartosc i
                tolerancja zamykaja sie osobno w umyslach ludzi i tak dla
                jednego mezczyzny zdrada ze strony zony jest zrozumiala i
                dopuszczlna, dla drugiego jest powodem do rozwodu. To samo
                sie tyczy strony kobiet. Jezeli ktos chce jednakowej
                moralnosci wtedy trzeba wszystkim znizyc sie do poziomu
                najbardziej padnietego czlowieka bowiem dosc czesto jest
                niesposob dla czlowieka wydzwignac sie ze swojego upadku.
                Zanim zaczyna sie gadac o moralnosci i domagac sie praw
                dla innych trzeba zadbac o swoje moralne wartosci gdyz
                malym prawdopodobienstwem jest to, ze potrafimy zmienic czyjas
                moralnosc ( kazdy raczej zmienia ja sam).
                • Gość: gucio Re: Podwojna moralnosc. IP: 194.181.183.* 24.10.01, 16:16
                  chyba nie chodzi o jedna moralnosc dla wszystkich bo to i utopijne i glupie.
                  mysle jednak, ze w okreslonej kulturze/srodowisku istnieje potrzeba jednej
                  moralnosci dla stosunkow damsko-meskich, tzn nie dzielenia tego co dobre a tego
                  co zle z uwagi na plec. naturalnie mozna to dzielic, a moze i trzeba, z uwagi na
                  wyznanie, tradycje, wartosci rodzinne, itp.

                  krotko mowiac - wazne kto, ale nie wazne jakej plci. np. jesli puszczal sie
                  bedzie ksiadz, to ma to inna wymowe moralna, niz gdyby sie puszczal gucio.
                  natomiast jesli puszcza sie gucio i puszcza sie claudel to powinno byc to
                  postrzegane w ten sam sposob.

                  pzdr,
                  g

                  Gość portalu: ........ napisał(a):

                  > Tak naprawde to nie bardzo wiem o czym tutaj sie rozmawia.
                  > Ktos chce ujednolicic moralnosc? Nigdy nie bylo i chyba nie
                  >
                  > bedzie jednej moralnosci. Moralnosc czlowiek( jako jednostka) sam
                  >
                  > sobie wyznacza, dosc czesto dopasowujac ja do siebie dla
                  > swojej wygody. Czy wiec moralnosc kobiet jest jednakowa? A
                  > mezczyzn? Nadac tez prawa moralnosci taksamo niesposob by
                  > stworzyc ja prawnie jednakowa ( byla wczesniej rozmowa o tych
                  > samych prawach dla wszystkich) gdyz np. Pani Kasia sie puszcza
                  >
                  > i jest to dla niej normalne a Pani X nienawidzi tego
                  > dlatego tez tego nie robi. Moralnosc, a raczej jej wartosc i
                  > tolerancja zamykaja sie osobno w umyslach ludzi i tak dla
                  > jednego mezczyzny zdrada ze strony zony jest zrozumiala i
                  > dopuszczlna, dla drugiego jest powodem do rozwodu. To samo
                  > sie tyczy strony kobiet. Jezeli ktos chce jednakowej
                  > moralnosci wtedy trzeba wszystkim znizyc sie do poziomu
                  > najbardziej padnietego czlowieka bowiem dosc czesto jest
                  > niesposob dla czlowieka wydzwignac sie ze swojego upadku.
                  > Zanim zaczyna sie gadac o moralnosci i domagac sie praw
                  > dla innych trzeba zadbac o swoje moralne wartosci gdyz
                  > malym prawdopodobienstwem jest to, ze potrafimy zmienic czyjas
                  > moralnosc ( kazdy raczej zmienia ja sam).

                  • Gość: ........ Re: Podwojna moralnosc. IP: *.sympatico.ca 24.10.01, 16:43
                    Gość portalu: gucio napisał(a):

                    > chyba nie chodzi o jedna moralnosc dla wszystkich bo to i utopijne i glupie.
                    > mysle jednak, ze w okreslonej kulturze/srodowisku istnieje potrzeba jednej
                    > moralnosci dla stosunkow damsko-meskich, tzn nie dzielenia tego co dobre a tego
                    >
                    > co zle z uwagi na plec. naturalnie mozna to dzielic, a moze i trzeba, z uwagi n
                    > a
                    > wyznanie, tradycje, wartosci rodzinne, itp.
                    >
                    > krotko mowiac - wazne kto, ale nie wazne jakej plci. np. jesli puszczal sie
                    > bedzie ksiadz, to ma to inna wymowe moralna, niz gdyby sie puszczal gucio.
                    > natomiast jesli puszcza sie gucio i puszcza sie claudel to powinno byc to
                    > postrzegane w ten sam sposob.
                    >
                    > pzdr,
                    > g

                    Tak, ale znowu gdzie tu jest ta " niesprawiedliwosc"? Zdradzaja
                    mezczyzni i kobiety taksamo. Konsekwencje tego sa jednakowe.
                    Kobieta dzisiaj moze zostawic meza kiedy ma na to zyczenie,
                    wystapic o rozwod itd. jezeli jej moralnosc tak dyktuje. To
                    samo dotyczy strony meskiej. Nikt dzisiaj nie wydaje nikogo
                    na sile za maz. Za pobicie np. grozi.......... strona prawna.
                    Zrownac dwie plci niesposob chociazby z racji stanu fizycznego.
                    Zreszta zawsze znajda sie niezadowoleni. Nawet kobiety sa
                    traktowane przez kobiety taksamo roznie i taksamo jedna druga
                    obgaduje ze zrobila to czy tamto (np. ze sie puscila na
                    pierwszej randce).
                  • Gość: claudel Re: Podwojna moralnosc. IP: *.*.*.* 24.10.01, 16:49
                    > natomiast jesli puszcza sie gucio i puszcza sie
                    claudel to powinno byc to
                    > postrzegane w ten sam sposob.
                    >

                    O o o! Popieram! :)))))))
              • Gość: curious Re: Podwojna moralnosc. IP: *.uni-forst.gwdg.de 24.10.01, 16:41
                suzume napisał(a):


                > Curious, determinizm determinizmem, ale po to ludzie mają mózg, żeby z niego
                > korzystać i nie myśleć tym, co ta kto ma do rozmnażania. Obowiązek myślenia
                > obejmuje w równym stopniu mężczyzn i kobiety, amen. Moralność powinna być jedna
                >
                > dla wszystkich, ponieważ jest wytworem kultury. "Rozsiewanie genów" to natura.
                > A
                > w Europie już dawno naturę podporządkowano kulturze.

                Suzume - to byla odpowiedz tylko na jedno z pytan a raczej komentarz do jednej z tez Martyny. Jesli chodzi o
                moralnosc - to juz dawno - chyba gdzies na watku pt"zdrada" pisalem, ze mim skromnym zdaniem wszyscy maja
                rowne prawa niezaleznie od plci. To chyba normalne.
                Natomiast jesli chodzi o te nature podporzdkowana kulturze to nie bylbym takim optymistom jak Ty. Moim zdaniem mamy
                o wiele wiecej wspolnego ze zwierzetami (lub "bracmi mniejszymi" jak kto woli) niz nam sie wydaje. Strasznie latwo z
                normalnego, kulturalnego czlowieka wychodzi bydle nawet jesli jest europejczykiem. Popatrz na Jugoslowian ktorzy
                sie nie tak dawno wzieli za lby, na Niemcow sprzed 50 lat. Rzadza nami instynkty. Potrafimy nad nimi panowac, ale
                tylko czesciowo. Co i rusz id dochodzi do glosu i dlatego potrzebne sa te wszystkie kodeksy, dekalogi, zasady
                moralne. Uwazam ze to wlasnie z powodu niecheci do wychowywania "obcych genow" mezczzni wola miec
                kobiety wierne za zony. Zauwaz zreszta ze statystycznie wobec pan o swobodnych obyczajach bardziej
                wyrozumiali sa ludzie bardziej wyksztalceni, bardziej kulturalni czyli ci u ktorych oddzialywanie natury jest oslabione
                oddzialywaniem kultury.
                pzdr
    • Gość: Mina Re: Podwojna moralnosc a rola kobiet IP: *.turboline.skynet.be 30.10.01, 11:30
      A zauwazyliscie, ze to my same sobie (kobieta kobiecie wilkiem) produkujemy
      podwojna moralnosc? Ja od dziecka - ale mialam swiatlych rodzicow, zaznaczam,
      wiec mi pozwalali - robie tylko i wylacznie to, co chce. Krytykuje to 9 kobiet
      na 10 osob. Co z mamusiami, ktore przestrzegaja syneczkow przed "latawicami"?
      Co z taksowaniem sie wzrokiem i krytycznymi uwagami? Co z plotami? Drogie
      panie, gdybysmy trzymaly sztame miedzy soba, to problem podwojnej moralnosci by
      juz dawno przestal istniec!!!
      • kola Re: Podwojna moralnosc a rola kobiet 30.10.01, 12:11
        ..liga rzadzi, liga radzi..? ;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka