Gość: Ala
IP: *.nowiny.net
23.10.01, 21:48
Moj maz zostawil mnie i nasze 3 letnie dziecko odchodzac do innej kobiety.
Przez ponad rok oszukiwal mnie spotykajac sie z NIA za moimi plecami , w
miedzyczasie odszedl do NIEJ na miesiac ale wrocil blagajac o przebaczenie wiec
wybaczylam dla dobra naszej coreczki. Obiecywal, przepraszal, blagal, mowil, ze
zaluje i chce wszystko naprawic. Ja uwierzylam, niestety po trzech miesiacach
wykrylam, ze tak naprawde nie zakonczyl tej znajomosci, nadal sie spotyka i
znowu chce odejsc. Odszedl a ja zostalam sama z dzieckiem. Nie mieszka w domu
juz trzy miesiace a ja musze podjac decyzje o rozwodzie. Stad moje pytanie o
przyblizenie procedury rozwodowej i przyslugujacych mi praw. Wiem, ze moge go
pozwac z orzekaniem o jego winie ale moze lepiej zeby to wyszlo z jego strony?
Czy ma to jakies znaczenie kto wnosi pozew? Ile trwa caly rozwod od momentu
zlozenia pozwu i ile rozwod kosztuje? Maz zarabia okolo 2500 tys zl netto a ja
1200, na ile moge liczyc przy orzekaniu o alimantach. Prosze wszystkich ktorzy
przeszli ten koszmar o wszelkie informacje.
Z gory dziekuje i pozdrawiam wszystkie "porzucone".