traductor123
06.06.06, 23:38
Witam,
Od prawie roku chodze do psychologa. Moja dziewczyna na poczatku to
przyjecła,ale pozniej no i teraz jest temu przeciwna.
Przez ostatnie 2 miesiace nie chodizłem na wizyty(ze względów obiektywnych),
i teraz powiedziałem jej,ze sie zapisałem na jedna wizyte...
Po kwadransie zaczęła płakać... ( po raz 2 czy 3 z tego powodu chyba...) i
była zła oczywiście na mnie.
Jej uzasadnienie : Ona nie chce byc z człowiekiem,który sam nie potrafi
poradzić sobie poradzić ze swoimi problemami.
Ludzie pomóżta, bo mi już opadają ręce...!