Dodaj do ulubionych

Poranna kawa na forum

07.06.06, 07:45
...co Wy na to?
Siedzę od 7 w pracy i póki co popijam kawę. Jęsli są wśród Was szczesciary,
które jeszcze śpią to najzwyczajniej w świecie Im zazdroszczę, jeśli zaś są
tu też te które wcześnie muszą wstawać to solidaryzuje się i zapraszam na
kawkę.
Co słychać w chmurach kobietki? Strasznie mnie dziś boli głowa i kompletnie
nie mam weny do pracy. Posciemniam na forum...tylko się odezwijcie ;)
Obserwuj wątek
    • ladnapanna Re: Poranna kawa na forum 07.06.06, 08:54
      a ja siedzę od 8 i choć kawki nie pijam to chetnie posiedzę z tobą przy
      herbatce:))
      • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 07.06.06, 09:05
        no to zielona z liściem mięty...okraszona ploteczkami;-)
        właśnie moja koleżanka zapodała mi pomysł, żebyśmy w piątek przyszły do pracy w
        koszulkach 'POLSKA' :) podobno taka koszulka jest gratisem do któregoś z
        kolorowych pism...już to widzę, ja 180 i koleżanka 157 - jedna drużyna -
        hihihihi.
        • bluelove Re: Poranna kawa na forum 07.06.06, 09:44
          ja wlasnie wstalam i czestuje sie biala kawa i croissantem :)
          • miraculum Re: Poranna kawa na forum 07.06.06, 10:16
            Ja obudziłam sie o 6 dokładnie 2 godz przed budzikiem. A wszystko przez NIEGO bo
            mysli dziwne mi spać nie dają!
            A teraz juz po kawusi i małym śniadanku jestem przed minotorkiem u próbuje sie
            uczyć :/ Z marnym skutkiem
            • bluelove Re: Poranna kawa na forum 07.06.06, 10:29
              a to tylko dziwne mysli nie daja Ci spac czy On sam :p bo chrapie np :D
              • miraculum Re: Poranna kawa na forum 07.06.06, 17:47
                Niestety na razie On pozostaje w sferze mysli, chociaż bardzo by mi było miło
                jak by przy moim boku chrapał echhhh życie...
                • bluelove Re: Poranna kawa na forum 07.06.06, 19:45
                  w sferze mysli kochana mozesz z nim robic co chcesz ;)i to jest zaleta!
                  a chrapiacego to co najwyzej z lozka zrzucic albo lokciem tracac kiedy juz
                  chrumkanie jest nie do wytrzymania :D
    • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 08.06.06, 07:17
      ...cóż za piękny poczatek dnia:)
      Wreszcie pogoda pozwoliła włożyć sandały i lżejszą bluzeczkę. Za 2 dni
      wyjeżdżamy na Hel i zalezy nam na pięknej pogodzie, stąd każdy promyk słońca
      tak nas cieszy i daje nam nadzieję na udany wyjazd.

      Jeśli chodzi o chrapaczy to ja w tej kwestii mam luz bo mój wybranek nie ma
      tej przypadłości, chyba że śpi snem sprawiedliwego po paru piwkach :)
      • bluelove Re: Poranna kawa na forum 08.06.06, 09:03
        dzien doberek :)
        w wiedniu tez sloneczko nas obudzilo :)
        licze na to ze juz tak zostanie oby najdluzej bo moze tez gdzies wyskoczymy na
        weekend...
        Kawko zazdroszcze Ci widoku pieknego morza,ehh,bylam rok temu i do dzis
        wspomnienia wywoluja mily nastroj...
        (mojemu tez sie zalacza chrapanie po kilku mocnych :p)
        • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 08.06.06, 09:27
          Bluelove, Ty to jesteś jednak niezawodna forumka!

          Powiem Ci, że sama sobie zazdroszczę tego morza, tym bardziej że w zeszłym roku
          nigdzie nie byliśmy bo nasz młody był według nas za młody ;) No ale mam
          nadzieję, że teraz wszystko nadrobimy...
          Swoją drogą też bym nie miała nic przeciwko, żeby mnie słonko obudziło akurat w
          Wiedniu:) Pewnie fajnie się tam żyje, co? Bo u nas w Kaczogrodzie źle się
          dzieje, oj źle...
          • bluelove Re: Poranna kawa na forum 08.06.06, 09:35
            hehe w kaczogrodzie ;)
            wszedzie mozna fajnie zyc jesli sie czlowiek przylozy a i jesli jest szczesliwy
            to nawet za kaczogrodem teskni ot co :p
            no wlasnie Twoj synek bedzie pierwszy raz nad morzem :D
            moj brat nauczyl sie chodzic w Miedzyzdrojach,w swoje pierwsze urodziny, a na
            zdjeciach zajadal jablka maczane w piasku i mama opowiada ciagle ze nie byla mu
            w stanie smakolyku wyperswadowac :D
            • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 08.06.06, 10:31
              Pewnie, że wszedzie można być szczęsliwym - nawet w kaczogordzie (wiem po
              sobie) :)Tylko ja jakoś nie potrafię przejść do porządku dziennego nad tym, co
              tu u nas w kraju się dzieje choć bezpośrednio nie ma to wpływu na moje
              szczęście osbiste.

              Hehehe jabłka maczane w piasku ;) jak znam życie nasz Michu też sprobuje tego
              przysmaku. Pewnie dla maluchów smak piasku nadmorskiego jest jak smak oscypka w
              Zakopanem albo precelka w Krakowie :))
              • bluelove dzisiaj koniecznie frappe!! 12.07.06, 14:00
                nono dziewczyny przy takim upale to stawiam pyszna mrozona kawe z lodem bo
                przeciez wytrzymac nie idzie uffff!!!
                • kawa_mielona Re: dzisiaj koniecznie frappe!! 13.07.06, 10:42
                  u mnie dziś tempertaura spadła ale nadal jest duszno więc jeśli frappe aktualna
                  to ja chętnie...
                  Idziemy dziś z mężem do jego kolegi z lat szkolnych. Ma tam być ich cała dawna
                  paczka i powiem Wam szczerze, że nie bardzo chce mi się tam iść no ale skoro
                  wszyscy przychodzą z żonami/dziewczynami to nie będę mu robić przykrości:)
                  A co u Was? Jak wakacje? Piszcie bo coś strajkujecie ostatnio ...
                  • misioczat Re: dzisiaj koniecznie frappe!! 13.07.06, 11:33
                    U mnie (Wawa) wczoraj wieczorem zdrowo popadalo, grzmialo, blyskalo, burza na
                    calego, po czym wszystko ucichlo i.. zrobilo sie duszno jak przedtem ;) Na
                    zewnatrz sie troche ochlodzilo (czyli bylo tak ze 25 stopni;), ale w domu
                    sauna ;) Dzis od rana upal, nawet okien nie otwieram. Za 3 godzinki spotykam
                    sie z kolezanka z Lodzi i idziemy polazic po CH Arkadia. Nagadamy sie po wsze
                    czasy, bo nasza znajomosc opiera sie wylacznie na smsach :)))
                    Kawka frappe dla mnie jak najbardziej, "normalnej" kawy nie lubie, mrozona
                    zawsze i wszedzie. Pare dni temu wyskoczylam z moim M do Arkadii wlasnie na
                    mrozona dla mnie i lody dla niego. Byla 21.30, knajpki pootwierane do 22, ale
                    deserow (poza lodami w kulkach) i napojow typu kawa mrozona, koktajl, shake,
                    czekolada juz nie podaja, bo sie zwijaja, zeby zamknac. Echhh..
                    Co do spotkan ze znajomymi naszych partnerow.. Powiem szczerze, ze ja znajomych
                    mojego tez niespecjalnie lubie.. tzn moze nie, ze nie lubie, ale nie znajduje z
                    nimi wspolnego jezyka. Oni - wysportowani finansisci, ja - domatorka
                    humanistka :))) - to tak w najwiekszym skrocie :) w sobote szykuje sie impreza
                    na swiezym powietrzu (chca grac w siatkowke) i juz knuje, jak tu sie wymigac,
                    ale chyba sie nia da ;) No nic, najwyzej bede kibicowac, choc nie wiem komu
                    (najwyzej mojemu M;), bo akurat nikogo nie bede znala. Nie cierpie gier
                    zespolowych :)))
                    • kawa_mielona Re: dzisiaj koniecznie frappe!! 13.07.06, 11:40
                      Misio, ja za to uwielbiam siatkówkę - szczególnie plażową:) Sama grałam w
                      siatkę kilka lat i poniekąd z racji wzrostu byłam niezła w tej dyscyplinie:)
                      Generalnie znajomi mojego męża są moimi znajomymi i odwrotnie ale w przypadku
                      spotkań po latach to inna historia. Pewnie będą wspominać szczenięce lata
                      dlatego jestem sceptycznie nastawiona do mojego w tym udziału...
                      • misioczat Re: dzisiaj koniecznie frappe!! 13.07.06, 12:46
                        A no widzisz, a ja mimo wzrostu zawsze bylam beznadziejna w siatke, kosza
                        itp :) Pamietam, ze na poczatku dziewczyny myslaly, ze bede swietnym nabytkiem
                        do druzyny, ale szybko wyszlo szydlo z worka :) i przy wybieraniu do druzyn
                        bylam zawsze gdzies na szarym koncu :) ale nawet mi przykro nie bylo :)) Nie
                        lubie wysilku fizycznego :P za to moj M: kilka lat siatkowki z duzymi
                        sukcesami, sukcesy w windsurfingu, narty, tenis. Az mi czasem glupio tym
                        bardziej, jak slysze o jego znajomych, ze biora sie za nauke jakiejs
                        dyscypliny.. Aktualnie umawiaja sie na surfowanie, gadaja o sprzecie..
                        Dziewczyny tez :> I to jedna taka, co ma na mojego oko :> :) A ja jak pojezdze
                        na rowerze, to juz cala dumna z siebie jestem :)))
                        • kawa_mielona Re: dzisiaj koniecznie frappe!! 13.07.06, 13:20
                          Misio, uważaj szczególnie na tą 'jedną taką co ma oko na Twojego M':)
                          A tak serio to nie ma sensu się zmuszać jesli nie odczuwasz w tym żadnej
                          przyjemności. Ostatecznie czynne uprawianie sportów nie jest tą cechą, którą
                          Twoj M ceni u kobiet najbardziej - w przeciwnym razie jego wybranką byłaby
                          jakaś sprtsmenka - więc mozesz spokojnie leniuchwać na leżaczku zamiast szarpać
                          się z żaglem:))
                          • misioczat Re: dzisiaj koniecznie frappe!! 13.07.06, 20:44
                            Na tę, co ma oko na mojego nie zwracam uwagi, bo ma max 150 wzrostu i moj, zeby
                            ja w ogole zobaczyc, to musi sie schylic :))) Oj, zlosliwa jestem, ale tak
                            serio mowiac to irytujace sa panny strzelajace oczkami na cudzych facetow i to
                            w towarzystwie ich dziewczyn. Na chwile zostalysmy same i cos zaczela mi
                            opowiadac, po czym przyszedl moj M i ona automatycznie kontynuowala wywod
                            patrzac na niego nie na mnie, az korcilo mnie pomachac reka "helloouu" :))) i w
                            ogole, cokolwiek powie, to spoglada na M, czy slyszal i sie glupkowato
                            chichocze. A jest dziewczyna kolegi M i zawsze on przy tym jest, wiec zachowuje
                            sie podwojnie niefajnie..
                            Ja tam sie swoja niechecia do sportow nie przejmuje, ale tak sobie mysle, ze
                            jak gdzies wyjedziemy ze znajomymi i oni wszyscy pojde do wody, a ja jak ten
                            dretwus ;) zostane na brzegu to bedzie cokolwiek nieciekawie :) Ja bym nawet
                            sprobowala tego nieszczesnego surfingu, ale.. nie umiem plywac :)) No
                            probowalam sie nauczyc, ale jakos nie wyszlo :) i do wody powyzej poltora metra
                            glebokosci nie wejde :))
                            A tak nawiazujac do tematu, to poszlam dzis na kawe mrozona, ale zobaczylam w
                            menu czekolade mrozona i wybralam czeko. Skonsumowalam do polowy i mnie
                            zemdlilo (choc bylo dobre, ale geste i slodkie;) i zaluje, ze jednak nie
                            wzielam kawy ;)
                            Wyhasalam sie dzisiaj z kolezanka w Arkadii. 5,5 godziny i jeszcze nam bylo
                            malo ;) No coz, nastepnym razem ja musze sie przejechac do Lodzi :)))
                  • ladnapanna miłych rozmów poczatek :)) 13.07.06, 14:08
                    ale fajne rozmowy prowadzicie...jakos tak miło sie to czyta hehe generalnie
                    strasznie zalatana dzisiaj jestem i nic ciekawego dopisac nie mogę:) w każdym
                    razie pozdrawiam serdecznie wszystkie kobietki!
                    • kawa_mielona Re: miłych rozmów poczatek :)) 13.07.06, 14:15
                      Ladnapanno załatwiaj wszystko szybko i dosiadaj się do kawkowania i ploteczek:)
                      Pozdrawiamy
    • kawa_mielona wróciłam z imprezy... 14.07.06, 00:33
      ...na którą tak bardzo nie chciało mi sie iść i powiem Wam, ze było baaardzo
      fajnie aż nie chciało sie wychodzić. Opuszczalismy spotkanie jako pierwsi z
      uwagi na dziecko zostawione w domu z babcią i dlatego, ze idziemy rano do
      pracy. Wspaniałomyslnie przepuscilam męża w kolejce do łazienki stąd moja nocna
      wizyta na forum:) Do rana kobietki...pa
      • wysokie_kobietki Re: wróciłam z imprezy... 14.07.06, 08:10
        hehehehe czuję się jak stróż tego forum, wieczorem zamykam inters a rano go
        otwieram:)
        Wstawać śpiochy!!! U mnie dziś od rana ochłodzenie i pada, nie ukrywam że mi to
        na rękę. Po zarwanej nocy trudno byłoby się zmierzyć z 30stopniowym upałem...
        poza tym mam cichą nadzieję, że w związku z ochłodzeniem może i forum trochę
        ożyje...
        tymczasem stawiam poranną kawkę z cykorią i do tego słodka bułeczka, a co(!)
        częstujcie się śmiało - zero kalorii:) a ja idę do wątku Troleski wyliczyć
        swoje wszystkie trzy atuty (skąd ja tyle wezmę?) :))
        • kawa_mielona to mówiłem ja Jarząbek :) 14.07.06, 08:13
          post wyżej z nickiem 'wysokie_kobietki' to oczywiście moja sprawka - nie
          przelogowałam się po wizycie na poczcie:))
          - czy wypada się tłumaczyć nieprzespaną nocą(?)
          - nie(?)
          - no dobra to powiem tak- roztargnienie jest podobno cechą geniuszy :)))

          podpisano kawa_mielona czyli Kasia
          • bluelove Re: to mówiłem ja Jarząbek :) 14.07.06, 09:05
            oj kasiu kasiu widac ze sie imprezowalo hihi ;)
            dobrze ze zawsze jestes,dobry duszku forumowy :)
            ja tez wlasnie wypezlam z lozka i zastanawiam sie czy nie wlezc do lodowki bo w
            domu juz sie nie da wytrzymac z goraca :/
            • kawa_mielona Re: to mówiłem ja Jarząbek :) 14.07.06, 09:13
              Cześć Blue:) Na Ciebie też zawsze można liczyć:)
              Przyjezdzaj do Wielkopolski - u nas dzisiaj chłodniej:))
              Ps. Fajny pomysł miałaś z wątkiem urodzinowym, już widzę że w sierpniu będziemy
              często piły wirtualnego szampana, fiu fiu...
              • bluelove Re: to mówiłem ja Jarząbek :) 14.07.06, 09:22
                hihi wlasnie mialam to samo napisac :D
                oj przyjechalabym oj taak :) chocby o dwa stopnie mniej by mnie cieszylo!!
                tymczasem nastawilam wentylator na full obroty ;)i rozwiesilam pranie to juz da
                sie przynajmniej oddychac...
                ehh musze sie zwijac do sprzatania i na zakupy,ale w przerwach bede tu kukac :D
                papa
                • miraculum ciacho i kaffka :) 14.07.06, 10:54
                  Częstujcie sie dziewczyny - kaffka i łakotki z marmoladką owocową mniam...
                  We Wrocku chłodniej, bo padało i chmury szaro-bure, ale dusznawo jest..:/
                  • kawa_mielona Re: ciacho i kaffka :) 14.07.06, 11:05
                    Cześć Miraculum:) Ja poproszę samą kawkę bo jestem już po słodkiej bułeczce i
                    jogurciku. U mnie też chłodniej...ufff.
                    Wiesz, że ode mnie do Wrocławia jest trochę ponad godzinkę jazdy samochodem?
                    Byłam we Wrocku w zeszły czwartek:)
                    • misioczat Re: ciacho i kaffka :) 14.07.06, 11:50
                      WItam!
                      U mnie tez odrobine chlodniej (w domu, na dworzu jeszcze nie bylam, to nie
                      wiem;). Dzien zaczelam o 11.30 ciasteczkiem pieguskiem, jogurtem Bakomy z
                      owocami ogrodowymi (porzeczki, wisnie, maliny, truskawki) i snickersem z
                      lodowki (jak to jest? - w sklepie M wybiera sobie batoniki, pyta, jakie ja
                      chce, ja mowie, ze nie chce w ogole, bo nie lubie, a potem wyzeram mu
                      codziennie po jednym ;))) Od razu wlaczylam wentylator - cudowny wczorajszy
                      nabytek - od tygodnia usilowalismy go kupic, ale nie bylo w zadnym centrum
                      handlowym, wreszcie dopadlam do na Swietokrzyskiej :) Przede mna dzien pelen
                      wrazen typu sprzatanie i zakupy :)) no moze wieczorem skoczymy do kina na
                      Dublerow lub Wzgorza maja oczy.
                      Milego dnia Kobietki :*
                    • miraculum Re: ciacho i kaffka :) 14.07.06, 15:08
                      Kochana Kawusiu to moze sie umówimy w tym Wrocławiu któregoś dnia w końcu -
                      gdzie Ty mieszkasz? Ja na wsi bliziutko Wrocławia, mam jakieś pół godzinki do
                      miasta :)
                      • kawa_mielona Re: ciacho i kaffka :) 14.07.06, 21:09
                        Miraculum, mnie tam nie musisz namawiać na spotkanie:) Trzeba tylko zgrać się w
                        czasie:) Mieszkam w Ostrowie Wielkopolskim - nie wiem czy coś Ci to mówi:)
                        • bluelove pudding czekoladowy na zimno :) 15.07.06, 14:58
                          czesc dziewczynki no dzis u nas w koncu chlodniej,w nocy polalo a teraz wieje
                          orzezwiajacy wiaterek :D
                          widze sporo nowych "twarzy" na forum i znowu jakis rodzynek sie chyba przyplatal ;)
                          pozdrawiam i milego weekendu zycze
                        • miraculum Re: ciacho i kaffka :) 15.07.06, 15:34
                          Ostrów Wielkopolski??? Zdaje sie, że to trochę na północ od Wrocka :)
    • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 16.07.06, 09:00
      Niedziela. Pewnie wszystkie śpicie w najlepsze. Ja nie śpię już od 3 godzin,
      kiedy to moje dziecię uznało, że 6 rano to najlepsza pora na zabawy i swawole.
      Mam już zaliczoną poranną kawę i śniadanko. Zaraz wyruszamy z młodym na
      spacer... Bawcie się dobrze w ostatni dzień weekendu:) Pozdrawiam Kasia:)
      • bluelove Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 15:40
        alaa a ja dzis poparzylam sobie dosc mocno reke i bardzo cierpie :(
        ale sie forum rozkrecilo,ledwie nadazam czytac :)
        pozdrawiam wszystkich
        • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 15:43
          UUU Blue, cóż Ci się przytrafiło? Łączę się w bólu:(
          A forum, owszem rozkręciło się - i dobrze:))
          • misioczat Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 15:47
            Faktycznie, forum przyciaga nowe osoby ;)
            Blue, nie wiem, co Ci sie stalo, ale ja przypieklam sie na sloncu (nie
            przewidzialam dlugiego posiedzenia nad woda no i mam :> ) i dzis sycze przy
            zakladaniu nogi na noge, a ramiaczka sukienki obcieraja jak nigdy.. ;) A nos
            mam jak renifer Rudolf :)))
            • bluelove Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 15:51
              misiu a co stosujesz na takie poparzenia?
              ja mam fenistil i masc propolisowa,ale narazie sie niczym nie smaruje bo
              piekielnie szczypie i mam prawie od dloni do lokcia na rece czerwony polksiezyc ;)

              moze skoczyc do apteki po bepanthen? (doszlismy dzis z moim panem ze brak nam
              apteczki w domu!! ach straszne!) ;)
              • misioczat Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 16:19
                Blue, biedactwo.. nie wiem, co Ci podpowiedziec, bo nigdy sie nie poparzylam
                czyms goracym.. jesli juz, to lapa pod zimna woda i wystarczalo..
                Poparzenie sloneczne smaruje tym, co akurat mam pod reka - mleczkiem po
                opalaniu z wapniem Ziaji (nazbieralo mi sie probek;). Nie wiem, czy pomoze,
                pewnie predzej samo przejdzie ;)
                • bluelove Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 16:24
                  zimnej wody to juz hektolitry poszly hihi ;) nawet wyciagalam moje danonkowe
                  lody z zamrazarki bo fajnie chlodzily :)
                  dzieki za mile slowo :)
                  poparzenie sloneczne jest duzo gorsze od takiego tylko na rece bo ani jak sie
                  ubrac ani nawet czasem polozyc na plecach,wlasnie tak jak pisalas
                  ramiaczka,wszystko przeszkadza...

                  stawiam nam bidulkom na pocieszenie duuuuze lody :) ktorych zdjecie wysylam juz
                  na wspolna skrzynke :D
          • bluelove Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 15:48
            hej Kasiu,na Ciebie zawsze mozna liczyc :)
            sciagalam patelnie z pieca bo za bardzo sie nagrzala,i nie wiem jak to sie stalo
            ze jej dotknelam reka,ale po prostu mam ochote wyc i siedze ciagle z lodem i sie
            chlodze...
            dobrze ze choc nalesniki wszystkim smakowaly :)
            • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 16:20
              Panthenol w sprayu! Przyda się i Blue i Misi bo jest dobry zarówno na
              poparzenia słoneczne jak i inne. Mam nadzieję, że można go kupić w Wiedniu (lub
              przynajmniej odpowiednik).
              A na poparzenia słoneczne to jeszcze zsiadłe mleko albo tarte surowe
              ziemniaki...uh trzymajcie się dziewczynki:))
              • bluelove Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 16:28
                mamy bepanthen w sprayu,wiem bo ciagle reklamuja :D
                no nic to ja biegn do apteki a Wy dziewczynki chodzcie na lody,juz sa :)
                • wysokie_kobietki Re: Poranna kawa na forum 17.07.06, 17:50
                  No tak, panthenol w sprayu.. tak mi sie po glowie kolatalo, ale nie chcialam
                  wprowadzic w blad ;)
                  Ja nie poparzylam sie jakos strasznie, mam rozowe boki nog :)) i skora jakby
                  podrazniona jak przy przesuszeniu, bede sie na maksa nawilzac, przez najblizszy
                  tydzien nie wystawiac na slonce i powinno pomoc.
                  Lody wygladaja mniamusnie ;) Dobrze, ze mam w lodowce swiezutki litrzyk o smaku
                  mascarpone z owocami lesnymi :)
                  • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 08:24
                    Starym, dobrym, forumowym zwyczajem zapraszam na poranną kawkę. U mnie dziś
                    tylko kawa, bez słodyczy...no chyba że ktoś ma coś pysznego do rozczęstowania,
                    to nie pogardzę:):)

                    Blue, jak tam ręka? Mam nadzieję, że lepiej:) Kiedyś tak się przypiekłam
                    żelazkiem. Oparzenie było małe (wielkości zapałki) a bardzo bolało, na
                    szczęście tylko pierwszego dnia. Trzymaj się dzielnie- buziaki*

                    Misio - pewnie opalenizna dawała się we znaki całą noc, współczuję...ale masz
                    rację - nawilżaj, nawilżaj, przynajmniej po tym cierpieniu zostanie ładna
                    pamiątka w postaci zabrązowionej skóry:)

                    Ulcia, czy Twoja Basieńka też tak niespokojnie sypia w te upały? Mój synek całe
                    noce się wierci i mamroce przez sen, jestem przez to niewyspana...


                    Pozdrawiam wszystkich:))
                    • bluelove Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 13:00
                      hej hej
                      reka juz ok,po pierwszym popsikaniu Bepanthenem przestalo szczypac ale mam
                      nadzieje ze ten bepanthen bedzie tez pomagal na bole glowy,katar i bol zebow bo
                      kosztowal 15 euro!! :/
                      ciekawa jestem ile poczciwy pantenol w polsce kosztuje bo chyba go wpisze na
                      liste rzeczy do zaimportowania ;)

                      nie wiem jak Basiunia Ulci ale ja dzis w nocy co chwile sie budzilam i wlaczalam
                      wentylator a wiercilam sie jak wsciekla!! chyba na wszystkich upal zle wplywa ;)
                      • misioczat Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 13:37
                        Ojej, teraz dopiero sie zorientowalam, ze poprzedniego posta (napisalam z konta
                        Wysokich Kobietek :o ;) Nie wylogowalam sie. Sorki ;)
                        Skora juz mniej piecze, dzisiaj wyszlam w rybaczkach, choc goraco i wolalabym
                        spodnice, ale wolalam sie schowac z tymi moimi rozowymi kopytkami ;)
                        Dzien zaczelam od zakupow. Zdobylam fajna, biala spodnice (to juz trzecia fajna
                        biala spodnica, jaka kupilam w tymi miesiacu ;) - po tamtych dwoch obiecalam
                        sobie, ze nastepna nie bedzie biala ;) ale nie moglam sie oprzec, bo jest
                        naprawde fajna :))) i kosztowala jedynie 25 zl! A wyszlam po buty.. :> :)
                        Sniadanie (lasagne) zjadlam w Ikei :), na drugie mam czeresnie :)
                        Milego dnia :*
                        • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 13:52
                          Wszystki poszkodowane z wczorajszego dnia się odmeldowały więc można odetchnąć
                          z ulgą :) Serio dziewczyny - fajnie, że Wam już lepiej:))
                          Wczoraj penetrowałam miasto w poszukiwaniu sukienki na wesele/welsela (bo idę
                          niedługo na trzy pod rząd). upatrzyłam sobie śliczną satynową w lagunowym blue
                          kolorze, wiązaną na szyi, z gołymi plecami, odcinaną pod biustem i poszerzaną
                          do dołu (długość do kolan). Piękna! No i niestety mój rozmiar 38 owszem był,
                          ale odstawała mi pod pachami- za mały biust :(
                          Nie mogę jej zpomnieć dziewczyny...chyba sobie silikony zafunduję specjalnie
                          dla tej sukienki :))))
                          • bluelove Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 13:58
                            jejjuu juz sie w niej zakochalam po samym opisie!! :)
                            tym bardziej ze jest niebieska :D
                            ja wogole nie szukam sukienki na wesele ,czekam az mnie sama znajdzie ;)i pewnie
                            bede czekac do ostatniej chwili...
                            ostatnio tylko widzialam w butiku Escady jedna fajna na wystawie,jak porzadnie
                            ja przecenia to moze wejde i przymierze :)
                            co tam kuchcicie na obiadek bo ja kluseczki na parze :)
                            • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 14:11
                              W moim mieście nie ma Escady ani nic z 'tej półki'...może to i dobrze bo mi
                              przynajmniej na co dzień serca nie ściska.

                              Na obiad? Mam 2 opcje - albo zjemy u mamy jak będziemy odbierać Micha albo
                              ugotuję makaron i zjemy go z wczorajszym sosem śmietanowo- tuńczykowym...
                              A takie kluseczki...mmmm...np. z sosem jagodowym albo jakimś
                              gulaszem...mmm...zgłodniałam!!!
                              • bluelove Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 14:15
                                byly z marmolada jagodowa (chyba) ;) kupilam gotowe ale smakuja jak u mamy ;)
                                chyba zaraz sie potocze do sklepu po arbuza bo mam takiego smaka ze az mnie
                                skreca :p

                                a makaronem mnie zainspirowalas i chyba bedzie jutro na obiad :D
                                • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 14:22
                                  Ja jestem straszna 'makaroniara'. Poniekąd stoi za tym fakt, że pracując
                                  zawodowo nie mam czasu rozpieszczać mojej rodziny jakimiś wymyślnymi obiadkami.
                                  A makaron to jest coś dobrego, szybkiego i można go robić na wiele sposobów. Za
                                  to kolacje mamy zawsze dopracowane, co -powiem szczerze- nie jest moją zasługą
                                  tylko męża, który uwielbia pichcić i jest w tym dobry. Wczoraj na kolację
                                  mieliśmy paprykę zapiekaną z pysznym farszem w środku (farsz z serka
                                  pleśniowego, suszonych grzybów i jakiegoś mięska)...mówię Wam
                                  dziewczyny ...BAJKA w smaku!
                                  • bluelove Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 14:27
                                    mmmm :p cieknie slinka
                                    moj facet to umie przyrzadzic...hmm.. frytki z frytownicy albo pizze z mikrofali!
                                    • misioczat Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 14:36
                                      Ja w ogole nie gotuje. Moj M je na miescie, bo pracuje do pozna, wiec dla
                                      siebie samej robic mi sie nie chce i jem byle co :> a w weekendy najczesciej
                                      obiad u dziadka lub w knajpce..
                                      • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 14:51
                                        Słuchajcie, zaraz śmigam z pracy! Najpierw do mamy po Micha, potem do odmu:))
                                        Aleee jestem GŁODNA!!!
                                        • bluelove Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 14:52
                                          ach,szkoda,to pa,i smacznego!!
                                          do zobaczenia znowu :))
                                          • ulcia03 Re: Poranna kawa na forum 18.07.06, 16:46
                                            Hej! A ja piję popołudniową herbatkę. Byłam z Basiunią u dziadków i jakoś tak
                                            się złożyło, że się wszystkie wnuczęta zjechały, więc harmiderek był niezły
                                            :) Teraz odpoczywam :) Basia w upały rzeczywiście marudzi, ale u nas ostatnio
                                            troszkę chłodniej, więc nocki przesypia.
                                            Pozdrowionka serdeczne!
                                            • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 19.07.06, 10:49
                                              ulcia03 napisała:
                                              >Byłam z Basiunią u dziadków i jakoś tak
                                              > się złożyło, że się wszystkie wnuczęta zjechały, więc harmiderek był niezły
                                              > :) Teraz odpoczywam :)

                                              Ulcia, wiem coś o tym. Niedawno byłam na takim dziecięcym party...wyglądało to
                                              w ten sposób, że wszyscy rodzice biegali po ogródku za niesfornymi maluchami.
                                              Bilans spotkania był taki, że jeden malec skąpał się w baseniku inny
                                              sterroryzował kota, nasz Michu został ugryziony przez mniejszą dziewczynkę w
                                              palec a jeszcze inny brzdąc najadł się serwetek papierowych...dochodziłam do
                                              siebie chyba z 3 dni:))


                                              • kawa_mielona Niechaj tradycja w narodzie nie ginie... 24.07.06, 12:10
                                                ...napijmy się kawy!
                                                Widzę, że 'coniektóre' koleżanki musiały mieć udany weekend, że dopiero w
                                                poniedziałkowe przedpołudnie się odzywają (Misia- podzielisz isę wrazeniami?),
                                                a 'coniektóre' koleżanki to chyba jeszcze weekendują (Blue- starczy już tego
                                                dobrego, he?).
                                                A tak w ogóle to CZeść Wszystkim:) Co słychać tak poza kwestiami obcasów,
                                                kiecek, niskich i wysokich mężów i niemężów...?
                                                Ja ślęczę w pracy, rozmyślam o tym, żeby jeszcze w sierpniu zaurlopować, choć
                                                już w czerwcu urlopowałam. Ogólnie mam dobry nastrój bo wreszcie dostałam
                                                zamówiony na allegro tusz do rzęs, nie wygląda na podróbkę...małe, tanie a jak
                                                cieszy:)))
                                                • karelka No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 12:40
                                                  To stuknę się z Tobą, Kawko, kubeczkiem, skoro nikt się nie zgłąsza ;)
                                                  Ja właśnie z ulgą kontestuję, że pogoda dziś wreszcie nie taka "sacharyjska": jest czym oddychać i w ogóle.
                                                  A tak poza tym, to dręczą mnie wyrzuty sumienia, bo obiecałam promotorowi, że w wakacje posiedzę wreszciee nad magisterką...a taaaaak miiii sieeee nieee chceeee :P
                                                  Pozdro! :)
                                                  • rasgeea Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 12:54
                                                    również stukam się kubkiem gorącej kawy :)))właśnie sobie zaparzyłam:)) Kasiu
                                                    masz racje - weekend był niezły - dziewczyny dopiero budzą sie do życia.
                                                    Niestety wszystko co dobre szybko się kończy:((( ale już za 5 dni znowu
                                                    weekend:D Tez wegetuje w pracy. Dosłownie wegetuje, bo robie tylko to co
                                                    naparawde musze a poza tym to zerkam na zagarek i odliczam do 15:))))
                                                  • bluelove Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 13:20
                                                    witajcie dziewczynki,ja od dzisiaj sie dietuje(odtruwam hihi) wiec zadnej kawy
                                                    ;) stukam sie z Wami jabluszkiem :)
                                                    weekend byl cuuudowny,najpierw koncert Mattafix i
                                                    Seana Paula nad Dunajem w czwartek,
                                                    potem miedzynarodowy,sluzbowy grill w piatek no a wczoraj basenik i pyszny
                                                    obiadek mm miodzio.
                                                    no i tydzien zaczynam z usmiechem bo mam nasze forum :D
                                                  • kawa_mielona Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 14:00
                                                    Karelko- wcale a wcale Ci się nie dziwię że odkładasz pisanie magisterki na
                                                    magiczne ZAŚ:) Ja w ogóle mam na drugie imię "za pięć dwunasta" i pewnie gdyby
                                                    nie fakt, że zawsze moi promotorzy byli postrachami uczelni i każda zwłoka z
                                                    oddaniem rozdziału owocowała ostrą zrypką, to do dziś nie napisałabym ani
                                                    kawałka żadnej pracy. Wstyd się przyznać ale jak już się rozleniwię to bez
                                                    terroru nie wrócę do roboty...

                                                    Madziu - podniosłaś mnie na duchu swym jakże optymistycznym spostrzeżeniem, że
                                                    już za 5 dni weekend! Ja też dziś robię tylko to co konieczne, a że półrocze
                                                    zamknięte i zbliansowane, pity do US zdane, ZUSy załatwione, na wynagrodzenia
                                                    jeszcze za wcześnie to mogę pobuszować na forumie:)

                                                    Blue - gdybym Cię tak nie lubiła jak Cię lubię to już dawno bym Ci pod nosem
                                                    złorzeczyła z zazdrości ;-) Ale, że Cię lubię jak Cię lubię to nic nie powiem
                                                    oprócz tego, ze też bym chętnie poszła na koncercik nad Dunajem:)
                                                    Mój weekend upłynął spokojnie, leniwie, gdyby nie forum to rzekłabym nawet, że
                                                    chwilami nudnawo. Mąż nie dał się nigdzie wyciągnąć bo przepracowany wolał
                                                    przewegetować w zaciszu tarasu a i dziecię ze względu na upały tez trzymane w
                                                    cieniu...
                                                  • bluelove Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 14:12
                                                    KAwko :) ciesze sie ze mnie lubisz jak mnie lubisz ja tez Cie lubie :D
                                                    wiesz,mojego niemeza to ciezko gdzies wyciagnac,dobrze ze go chociaz na ten
                                                    koncert wyciaglam ale i tak w polowie mi sie ustrzelil piwami ;)i musielismy
                                                    jechac ...
                                                    u nas wczoraj w miescie bylo 41 stopni,a na gorce,w lesie gdzie mieszkamy 35
                                                    wiec zostalo mi tylko sie przyzwyczaic sie do tych tropikalnych upalow bo po
                                                    prostu mozna sie rozchorowac,w piatek chcialam sie zdrzemnac po poludniu i
                                                    stracilam chyba przytomnosc we snie,tak bylo parno na poddaszu,moj facet mnie
                                                    nie umial dobudzic!
                                                    ehh a teraz siedze u tesciow i zaraz ide na zakupy i chyba wejde w sklepie do
                                                    lodowki z jogurtami i zostane tam na tydzien ;)
                                                    chcialam nadrobic zaleglosci na forum ale system mnie co chwile wylogowuje wiec
                                                    zostaje mi sie pozegnac
                                                    i zyczyc Wam wszytstkim udanege poczatku tygodnia,paaa
                                                  • kawa_mielona Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 14:16
                                                    Mnie tez wylogowuje...
                                                    Tobie też Blue - udanych zakupów, miłego siedzenia w lodówce z jogurtami:), i
                                                    ogólnie dobrego tygodnia:) Pa!
                                                  • misioczat Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 14:52
                                                    No pewnie, ze sie podziele wrazeniami z weekendu, bo mialam ich tyle, ze az
                                                    kipie! :D
                                                    Nooo wieeec... Poznalam rodzicow mojego M :D
                                                    Jestesmy ze soba juz 3 lata, a do tej pory nie bylo okazji, by sie poznac.
                                                    Przez pierwsze 1,5 roku M studiowal za granica, a potem tak sie jakos
                                                    schodzilo.. Oni mieszkaja prawie 400km od Warszawy, wiec troche daleko i tak
                                                    sobie wyskoczyc na chwilke sie nie da, a na swieta to ja musze isc do swojej
                                                    rodziny, wiec nie moglam z nim wyjezdzac. Do tego dochodza jeszcze inne sprawy,
                                                    ktore troszke blokowaly nasze bycie razem w ogole i tak to sie wszystko w
                                                    czasie odlozylo.
                                                    Jechalam do nich z mieszanymi uczuciami, bo napiecie przez te lata roslo i
                                                    wszyscy umieralismy z ciekawosci jacy jestesmy :D
                                                    Wizyta byla SUPERfajna, SUPERudana i w ogole SUPER :)
                                                    Rodzice i siostra M - no kurcze, fajniejsi od niego samego!!! :D
                                                    Polubilismy sie od razu, na koniec zostalam wycalowana i zaproszona ponownie ;)
                                                    Jak wrocilismy, M powiedzial, ze niedlugo zamierza wziac urlop i spytal, gdzie
                                                    chce jechac. Odpowiedzialam, ze nie myslalam o tym (bo nie mam kasy), wiec zeby
                                                    sam wymyslil (skoro ma za to zaplacic, to niech decyduje :D ) no i w sumie nie
                                                    wiem, co wymysli, ale juz mi wesolo na sama mysl, ze sobie gdzies wyjedziemy ;)
                                                    Wszystko mi jedno gdzie :D
                                                    No i tak mi sie dobrze tydzien zaczal, humor mi dopisuje, choc obzarlam sie
                                                    wedzonymi skrzydelkami kurczaka i troche mi niedobrze :D
                                                    Wysylam Wam mase pozytywnej energii i buziaki sle :***
                                                    Aha, zajrzalam do naszej skrzynki ;) Super buziaki sie pojawily ;) Ja swoje
                                                    zdjecia zabralam, bo nie chcialam, zeby tak tam dlugo wisialy, ale niedlugo
                                                    wrzuce inne ;)
                                                  • doma791 Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 15:29
                                                    Hej dziewczyny- no właśnie coś ospałe to forum było w weekenda(juz chyba się
                                                    wszystkiem mózgi zlasowały przez ten upał),nawet Kawka sie mało odzywała.
                                                    Mój weekend był pracowito-leniwy.W piętek mój mężusio wrócił z delegacji, więc
                                                    w sobotę nadrabianie rodzinnych zaległości-zakupy,porządki itp.Natomiast w
                                                    niedzielę pojechalismy sobie na 1 dzień nad morze(jak to dobrze nie mieć tam
                                                    tak daleko) i pobyczylismy się na całego, a Bałtyk jaki ciepły,miodzio
                                                    dosłownie,chyba tak ciepły i czysty jak nigdy.Słoneczko prazyło ale nie tak
                                                    mocno,a morska bryza robiła swoje.Mój mąz się zjarał na buraczka, ja oczywiście
                                                    mniej(z waidomych względów).A dziś jestem taka nie do zycia,ja to określam
                                                    stanem "kopnąc w d.. i dać na zapęd",więc udało się zmyć szybciej z
                                                    pracy.Miłego popołudnia::)))
                                                  • kawa_mielona Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 15:52
                                                    Miałam dobrego czuja, że Misio ciekawie spędza weekend.
                                                    Ciekawe jeszcze co u naszej szefowej Ulci, bo też coś mało pisze...no ale
                                                    pewnie stoi za tym mała Baśka:)
                                                    Hehehe, Domciu rozumiem, że jestem forumową paplą cyt. :"nawet Kawka sie mało
                                                    odzywała", mój mąż skwitowałby to: "a widzisz już się na tobie poznali":))
                                                    Kurcze ale zazdroszczę takiego 1 dniowego wypadu nad morze...z mojej odległości
                                                    to tylko śmigłowcem.
                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • doma791 Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 16:04
                                                    no wiesz Kawko- papla pozna paplę na kilometr:)
                                                  • kawa_mielona Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 16:07
                                                    Jak to miło być wśród swoich, prawda?
                                                  • doma791 Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 16:09
                                                    A tak w ogóle to osobiste pytanko, sorki ze na forum, jak ty masz czas na
                                                    siedzenie na forum i jeszcze na synka, nie wspominając juz o mężu.Ja mam
                                                    wrazenie ze jak urodzę to tak zaniedbam forum, bo przeciez przy maleństwie jest
                                                    tyle roboty i absorbuje absolutnie.
                                                    A może lepiej by to pytanko zadać Ulci,ona jest chyba bardziej na bieżąco z
                                                    niemowlakami.
                                                  • kawa_mielona Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 16:21
                                                    Na forum zaglądam albo w pracy albo wieczorami, kiedy Michu już śpi a mąż np.
                                                    ogląda mecz lub jest zajęty swoimi sprawami. Dziś siedzę w pracy do 16.30 a w
                                                    pozostałe dni do 15.00. Wracam do domu i właściwie jestem tylko dla rodziny.
                                                    Dziecko faktycznie bardzo absorbuje i tu może Cię zaskoczę ale z wiekiem coraz
                                                    bardziej. Mam wrażenie, ze jak Michu był mniejszy to miałam więcej czasu dla
                                                    siebie niż teraz. Obecnie moje dziecko ciąga mnie za rękę i oczekuje, ze będę
                                                    wszystko pokazywać, opowiadać, pozwalać samemu dotknąć. W ciągu dnia śpi 2-3
                                                    godziny i to wtedy, kiedy ja jestem w pracy. Stąd też kiedy ja wracam z pracy -
                                                    on jest wypoczety i gotow do figli i zabaw z rodzicami... Nie przejmuj sie
                                                    wszystko można pogodzić. Choć na forum nie zawsze mam tyle czasu co obecnie.
                                                    teraz akurat nie mam nawału pracy...ale jeszcze sobie ode mnie odpoczniecie:))
                                                  • kawa_mielona Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 16:28
                                                    no wybiła godzina wyjscia do domu....ciał Kobietki!
                                                  • doma791 Re: No - to chyba raczej południowa kawa ;) 24.07.06, 16:33
                                                    Do wieczora Kawuś:)
                                                    A ja spadam na mięciutką kanapkę przetrawić obiadek:)
    • e-aneta Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 10:03
      Witam
      A dzis nikt kawki nie pije, czy sie spóźniłam i kawka wypita?
      Pyta nowa na forum od wczoraj.
      Pozdrawiam
      • doma791 Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 10:09
        No jak to nikt nie pije kawki,ale chyba mrożona by się przydała:)Taka frappe
        byłaby cool.
        Witamy nową koleżankę,coraz więcej ostatnimi dniami nas przybywa,co mnie bardzo
        cieszy:)
        • milkee Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 10:22
          pijemy pijemy..ostatnio do gorącej kawy wrzucilam lody
          smietankowo-kakaowe..pycha i taka fajna pianka sie natychmiastowo robi:D..może
          to mało odkrywcze..ale polecam!
      • ulcia03 Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 10:22
        Cześć Anetko! I w ogóle cześć wszystkim!!! Ja się dzisiaj stukam z Wami ogromną
        porcją soku jabłkowego plus lody bakaliowe :))), bo muszę odreagować wczorajszy
        dzień. Basia nas wczoraj wystraszyła na maxa. 9 godzin nie chciała jeść ani pić
        (a tu upał!!!), płakała i piszczała. Zaliczyliśmy więc sznureczek lekarzy,
        posiedzieliśmy w piekarniku, zwanym czasem samochodem ;), ale wszystko niby ok.
        Uszka, gardełko itp. ładniutkie. No więc wrócilismy do domu z przekonaniem, że
        na drugi dzień kolejna rundka do doktorów, ale na szczęście mała zaczęła wpylać.
        Uffff! Ale strachu się najadłam jak nie wiem, bo w taki upał dziecko się może
        łatwo odwodnić.

        Kawko! Rzeczywiście opieka nad Basieńką pochłania mi tyle czasu, że czasem z
        trudnością znajduję czas wizytę na forum, ale codziennie staram się chociaż
        zajrzeć. Nie zawsze starcza czasu na naskrobanie czegoś :(

        Doma, na szczęście niemowlaczki sporo śpią :) i wtedy można różne rzeczy porobić
        z wizytą na forum włącznie. Ja mam to szczęście że mieszkamy z teściami, więc
        nie muszę gotować (przynajmniej na razie).

        Dobre te lodziki!!! Mmmmmm! Ale wam smaku narobię :))))))
        • e-aneta Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 10:36
          Dziękuję za przywitanie i przyjęcie mnie "maluszka" do waszego grona.
          Tak się przyznam, bez bicia, że ja to troszkę mało kawowa jestem rano w pracy
          to herbatke popijam Rooibos, tak ogólnie to wole włąśnie tym podobne wynalazki
          no i zielona z dodatkai !!! A gdy sił mi brak to polecam z żenszenia. Kawę
          mrożona i czekolade uwielbiam.
          Będe tu z Wami moje miłe Pani głównie do 15-stej czyli z pracy, potem już
          trudniej mi do kompa usiąść wiadomo dziecko spacerki. A tym bardziej teraz
          kiedy taka piekna pogoda i jak tylko mogę to albo swe małe stópki w morskiej
          wodzie moczę ... ja wyspiarka jestem ... ze Świnoujścia.
        • doma791 Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 10:38
          Mówisz Ulciu ze dużo śpią?!zobaczymy jak to będzie z moim brządcem,narazie
          nastawiam się na najgorsze,czyli na marudnego ryczącego wiecznie bobaska,bo
          przeciez lepiej się potem miło i pozytywnie rozczarować.
          I niestety nie mieszkam ani z rodzicami, ani z teściami,wiec bedzie tzreba
          sobie jakoś radzic,ale...to dopiero po nowym roku,bo poród na koniec grudnia
          zaplanowany.
          • kawa_mielona Kawkujecie bez Kawy??? 25.07.06, 10:47
            • rasgeea Re: Kawkujecie bez Kawy??? 25.07.06, 10:49
              kawa juz jest wec mozna kawkowac ;)
            • kawa_mielona Re: Kawkujecie bez Kawy??? 25.07.06, 10:55
              Tfu za szybko nacisnęłam enter:)

              Otóż nie będzie żadnego kawkowania bez Kawy! Wprawdzie dziś mam trochę pracy w
              pracy ale na kawkę z momi wysokimi kolezankami zawsze znajdę czas.
              U mnie sytuacja wygląda podobnie jak u Anetki - mogę posiedziec w necie tylko w
              pracy bo po pracy dziecko, mąż, etc. Czasem wieczorem jeszcze na chwilkę
              zaglądam:) Anetko a tak w ogóle to Ci zazdroszczę tego obcowania z morzem:)
              Domciu...zapodam Ci później linka do pewnego artykułu nt. macierzyństwa z
              przymróżeniem oka ;)
              Uleńko - nasz Michu nie raz serwował nam takie fałszywe alarmy. Wiem jak to
              jest bać się o dziecko, zresztą kidyś już Michałek nam się odwodnił (i to będąc
              w szpitalu - jak miał biegunkę) i nie chciałabym więcej tego przeżywać... no
              coż taki los rodziców, że martwią się o dziecko bardziej niż o własną skórę:)
          • milkee Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 10:50
            ehh..tak wam troszke zazdroszcze-mamusiom młodym..bo ja to ani dziecka ani
            faceta(od kilku tygodni odpoczywam po wyjatkowo nietrafionej "milosci" niestety)
            i tak mi łyso z tym..ale cóż..moze co sie odwlecze to nie uciecze..mam nadzieje:)
            • milkee Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 10:52
              i jeszcze dodam,ze dlatego ciesze sie ,ze tu trafilam..bo widze ze grunt to
              optymizm!!a tego mi czasem(ostatnio) bardzo brakuje
          • e-aneta Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 10:57
            Domcia zgadzam się z Ulcią, wiekszkość niemowlaków je i śpi, do ich grona
            dopisuje mojego syna choć już nie niemowlaka :)
            Ale świetnie, też rozumiem Twoje nastawienie lepiej się "mile rozczarować" niż
            nie mile :)
            • e-aneta Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 11:04
              Milke głowa do góry jutro też w staje słońce, a jak to mówi moje babcia:
              "Tego kawiatu pół Światu"
              I Ty znajdziesz swoją półówkę pomarańczy :)
              • kawa_mielona Re: Poranna kawa na forum 25.07.06, 11:08
                Milkee, widziałam Twoje foty na wspólnej skrzyneczce. Masz śliczny uśmiech -
                taki zaraźliwy:) Nawet widząc go na monitorze człowiek automatycznie go
                odwzajemnia (ten uśmiech) :)) Dlatego jestem przekonana, że szybko pozbierasz
                się po zawodzie miłosnym i bez problemu rozkochasz w sobie innego, wartego
                Twoich uczuć faceta:) Pozdrawiam:)
            • kawa_mielona Link dla Domci (i nie tylko) :) 25.07.06, 11:05
              Domciu kochana, zanim to przeczytasz wiedz, że ja sie nie zgadzam z autorką i
              choć nie twierdzę że wszystko w macierzyństwie jest słodkie, cukierkowe i
              cudownie rozczulające, to jednak nie jest też tak tragicznie. Tekst wklejam
              bardziej dla żartu (choć fanka Chylińskiej i jej sposobu postrzegania świata
              nigdy nie byłam):)
              kobieta.interia.pl/news?inf=772463
              • doma791 Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 11:46
                Ale juz go parę dni temu czytałam(czasami sobie cos tam przeglądam na
                forum "ciąza i poród"i dla odmiany "wygodne ciężarooofffffyyyy"),no trochę
                Chylińska chyba przegięła, no nie?Podejrzewam ze macierzyństwo to nie jest
                pasmo ciągnącej się idylli,ale zeby to opisywać tak jak ona????Zawsze miała
                ostry niewyparzony jęzor....mój przy niej to chyba jak niebo i ziemia.
                A zresztą dziewczyny kończę juz te wywody o ciązy, to bo to nie forum
                odpowiednie,i pewnie dla częsci z Was to temat abstrakcyjny.
                Stukam się zminą frappe z Wami wszystkimi:)
                P.s.Fajnie ze przybywa nam fotek na naszej skrzynce:)A Kawcio droga-gdzie sie
                podziało twoje zdjęcie i synka z męzem,czy może znów ja"inteligentnie" go nie
                moge odnaleść na skrzynce???
                • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 11:58
                  Domciu, usunęłam bo za długo tam wisiały te fotki. Dziś zamierzam wieczorkiem
                  wstawić nowe:))
                  • doma791 Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 12:10
                    A ja chciałam męzusiowi pokazać taaaaką laskę,z pewnością byś mu sie spodobała,
                    bo znam jego gust:)
                    • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 12:37
                      Sądząc po tym, jaką ma żonę to gust musi mieć dobry:)
                      • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 12:41
                        Gdzieś mi Blue 'mignęła'...ciekawe czy wpadnie do wątku kawowego na łyczka
                        orzeźwiającej frappe...:)
                        • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 12:43
                          jestem jestem gadam z mama przez telefon
                          • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 12:46
                            :)
                            • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 12:57
                              Blue, jak Mama wysoka to zaproś Ją do nas na foruma:)))
                              • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 13:03
                                oj ucho mnie az rozbolalo :)
                                wlasnie mowilam mamie ze mam takie miejsce gdzie same wysokie i fajne babeczki i
                                ze piszzemy sobie :)
                                niestety mamcia zostala najmniejsza w rodzinie bo ma max.170 cm wzrostu ale za
                                to wyglada jak 20 latka :D i czesto jak idziemy gdzies razem to moje kolezanki
                                mowia jej czesc hihi
                                • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 13:11
                                  No cóż, życzmy sobie nawzajem tak młodego wyglądu przez długie lata:)
                                  A tak w ogóle to co słychać Blue?
                                  U mnie nuda...z samego rana zrobiłam szybko to co było konieczne do zrobienia i
                                  teraz wegetuję 'byle do 15':) Przez te upały głowa mi nie pracuje jak należy
                                  więc pewne sprawy odkładam na "zaśkę" przez co mam czas na forum.
                                  Dziś po pracy czeka mnie kolejny etap poszukiwań sukienki...jakoś bez większego
                                  entuzjazmu...
                                  • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 13:20
                                    wegetujesz czy grasz w cos online hihi :) za w pracy w polsce namietnie grywalam
                                    w scrabbla ;)
                                    ja jestem u tesciow,znaczy sie sama bo oni w polsce,i robie male porzadki i
                                    obiadek bo potem pojedziemy stad z moim M gdzies na miasto bo stad jest blizej...
                                    rano mnie wkurzyla nasza szefowa (znaczy sie jego :)) i teraz to przezywam...
                                    oczywiscie najlepiej bylo zadzwonic i wyzalic sie mamie,a co!! ;)

                                    no a z tym szukaniem sukienki...ja wesele mam w polowie wrzesnia a w sklepach
                                    dzialy z kiecami mijam z daleka bo mi sie po prostu nie chce przymierzac w ten
                                    upal a jakos nie mam natchnienia wogole,nie mam pomyslu jaka sukienke kupic,
                                    (pewnie bedzie niebieska :p)
                                    a wogole potrzebuje dwie bo to dwudniowa impreza...potem bede rwac wlosy z
                                    glowy w ostatniej chwili jak to ja :/
                                    • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 13:27
                                      Jeśli Ty będziesz miała problem ze znalezieniem czegoś super we Wiedniu to ja
                                      może od razu odwołam potwierdzenie przyjęcia zaproszenia na to wesele...:) W
                                      moim mieście nie ma zbyt wielkiego wyboru ale chcę przebuszować wszystkie
                                      sklepy zanim uderzę na Poznań lub Wrocław...

                                      Oj wiem coś o tym jak to jest móc wygadać się mamie, ja mam wprawdzie blisko i
                                      wduję się z mamą codziennie (mama zajmuje się naszym Michem) ale zawsze mamy
                                      sobie sporo do powiedzenia:)

                                      A co do gier, to nie jestem entuzjastką. Scrabble owszem ale tradycyjny
                                      planszowy, kiedy można się kłócić o jakiś zmyślony wyraz, podjadać ciasteczka i
                                      popijac piwko tudzież inne napoje chłodzące...a w pracy? nie ma to jak forum:)
                                      • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 13:48
                                        :D
                                        oj to kiedys musimy sie na patrtyjke scrabbla umowic bo moj M grac ze mna nie
                                        chce twierdzi ze to mnie ma sensu skoro ja i tak wygrywam to po co grac ;)
                                        jak wypatrzysz jakas fajna kiecke to od razu nam tutaj pisz gdzie i jaka :)
                                        ja tez jak znajde cos interesujacego to zaraz pokaze :)
                                        • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 13:57
                                          właśnie zapodałam linka na wątku kieckowym... choć nie ma tam nic powalającego
                                          na kolana:)
                                          a partyjka scrabble czemu nie:)
                                          • misioczat Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 14:04
                                            Czy u Was tez tak goraco? Kurcze, wrocilam z zakupow, obladowana (chyba ze 20
                                            kg :> ) i mam rece do ziemi - jutro chyba niczego nie podniose ;)
                                            Wsuwam kisielo - konfiture z truskawek i nic mi sie nie chce.
                                            • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 14:11
                                              Cześć Misio:) Fajnie że wpadłaś, potwierdzam- u mnie tez diabelnie gorąco...
                                              mmmm kisielo- konfitura? a jak się to to robi takie cudo? pewnie mojemu Michowi
                                              by smakowało...
                                              • misioczat Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 15:23
                                                Ja nie wiem, jak to nazwac :D to jest taki kisiel na zimno, gotowy, kupuje sie
                                                to w Niemczech (ciotka to przywozi, bo wie, ze lubie:) U nas tez mozna kupic
                                                takie podobne, w Carrefourze tyle, ze w pudelkach plastikowych, a moje jest w
                                                folii i kartonie i jest mniej slodkie niz te z Carrefoura.
                                                • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 15:29
                                                  misio nie wiem co to ale brzmi apetycznie :p jak sie nazywa powiedz :D moze w
                                                  austrii tez jest??
                                                  • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 15:43
                                                    aha i sliczne masz to zdjecie z bernardynkiem :D czy to Twoj piesek?
                                                  • misioczat Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 16:56
                                                    Bernardynek byl moj.. ale musialam go oddac ;( Minal rok, a ja wciaz to
                                                    przezywam.. no ale tak wyszlo.. wiem, ze jest szczesliwa w nowym domu..
                                                    A teraz ide wygrzebac ze smieci pudelko po kisielu :D
                                                    grzeb grzeb... :D
                                                    Oto, co mamy na pudelku:
                                                    Original Danisches dessert kompott
                                                    Rote Grutze
                                                    erdbeere
                                                    tellerfertig
                                                    ;)
                                                    No i jest dobre :D Juz polowe zjadlam, druga czeka na M, ale mam nadzieje, ze
                                                    sie ze mna podzieli :D
                                                    Wracam do sprzatania bleeee.. w taki upal cokolwiek zrobie, padam ;) Wspomagam
                                                    sie frappe ;)
                                          • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 14:04
                                            oo swietnie jak zdaze to przegladne :)
                                            Kawko w ostatecznosci mozna pojsc do krawcowej zeby uszyla co sobie ubzduramy ;)
                                            a poki co wzielam sie za prasowanie meskich koszul i klne pod nosem i oczywiscie
                                            juz poparzylam palec jak to ja :/
                                            no to juz sie nie moge doczekac na scrabbla :D
                                            • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 14:13
                                              Wolę unikac szycia bo nie mam dobrej krawcowej i zazwycaj końcowy efekt nie
                                              pokrywa się z moja pierwotną wizją kiecki...
                                              Powinnaś się trzymać z daleka od wszystkiego co ma temp. wyższą niż 35 stopni :)
                                              • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 14:21
                                                hihi ale wiesz to jest nic,ja kiedys,jako mlody zoltodziobek ugotowalam pyszny
                                                rosol (moj pierwszy) gdy mamy nie bylo w domu,i jak sprawdzalam czy dobry to
                                                wpadla mi do srodka sciereczka,chwycilam ja za suchy koniec i jakos tak
                                                podrzucilam do gory a ona PLASK prosto na dlon...taa...ja to z ogniem jestem za
                                                pan brat :/
                                                • kawa_mielona Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 14:43
                                                  możnaby rzec "kobieta gorąca aż parzy" :))
                                                  • bluelove Re: Dzięki Kawko za linka 25.07.06, 14:53
                                                    hihi albo chodzaca kleska zywiolowa :)
                                                    koniec pracki na dzisiaj KAwko? :)
                                                  • paulina_nadia a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 16:00
                                                    idę na druga kawę, żeby po powrocie do domu mieć siły na zabawy z Nadią.

                                                    Kasia gdzies wyżej napisałaś, że z wiekiem dzieci są coraz bardziej
                                                    absorbujące. Zgadzam sie w 100%, kiedyś wystarczyło wziąc do piersi, potem z
                                                    powrotem położyc spać. A teraz latam za małą a ona za mną. Jak wracam z pracy
                                                    to juz cała muszę być dla niej:)
                                                  • bluelove Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 16:03
                                                    witaj Paulina,Wy to jestescie super kobiety noo-pol dnia biznes women a drugie
                                                    pol super mamy ;)
                                                    Nadia na pewno tesknie za mama caly dzien,a co ;)
                                                  • paulina_nadia Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 16:10
                                                    jeszcze bardziej ja za nią. ale od soboty mam 3 tygodnie urlopu!!! ledwo się
                                                    pojawiłam na forum i juz zniknę. muszę przez te kilka dni się tutaj troszkę
                                                    zadomowić:)))

                                                  • bluelove Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 16:12
                                                    urlopuj sie spokojnie my bedziemy czekac cierpliwie :)a gdzie sie bedziecie
                                                    wakacjowac? ;)
                                                  • paulina_nadia Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 16:23
                                                    mamy taki rodzinny dom na wsi i jedziemy tam sobie we dwie (mój mąż zmienił
                                                    pracę i niestety nie może liczyc na urlop) będziemy odpoczywać od Warszawy i
                                                    przenosić się z kocykiem spod kasztana pod orzech i z powrotem:). Będziemy
                                                    chodzic do koników i oglądać traktory - Nadia uwielbia traktory:))) Mam
                                                    nadzieję, że zajrzy tam do mnie moja mama i brat z dziewczyną.

                                                  • bluelove Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 16:30
                                                    no super,taki relaks na lonie natury :) moja babcia w Polsce mieszka na wsi i
                                                    zawsze u niej odzywam :) a najbardziej lubie buszowac po ogrodku warzywno
                                                    owocowym i podkradac marcheweczki,kalarepki no i ukochane truskawki :)
                                                    ahh no to fajnie odpoczniecie sobie od tloku wielkiego miasta :)
                                                  • paulina_nadia Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 16:36
                                                    masz racje nigdzie nie ma takiego błogiego lenistwa. zawsze jak gdzies
                                                    wyjeżdżaliśmy to miałam wrażenie, że wszystko robimy w biegu, że jak najlepiej
                                                    chcemy wykorzystać urlop i wyjazd. A ja całe dnie mam w biegu, biegnę do metra,
                                                    do tramwaju i potem do domu. Juz nie moge się doczekac piątkowego popołudnia!!!

                                                    ps. czy na tym zdjęciu w wizytówce to Ty?
                                                  • bluelove Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 16:41
                                                    no pewnie ze to to nie ja :)
                                                    od jakiegos czasu wklejam do wizytowki co popadnie,byle tylko mi sie spodobalo i
                                                    w jakims tam stopniu odzwieciedlalo mnie:))
                                                  • paulina_nadia Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 16:55
                                                    wyczytałam, że macie (mamy) wspólną skrzynkę. Na razie jeszcze nie mam tam
                                                    dostępu więc nie mogłam Was zobaczyć ani siebie pokazać:) A to zdjęcie jakoś
                                                    pasowało mi do Ciebie:) (odbiór na podst. Twoich wypowiedzi - taka lekkość i
                                                    młodosć;)
                                                  • paulina_nadia lecę do domu... 25.07.06, 17:00
                                                    ...a jutro pije z Wami kawkę
                                                  • bluelove Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 17:01
                                                    dziekuje:)
                                                    mysle ze jak Kawka sie zjawi przy kompie to zaraz Ci posle namiary na wspolna
                                                    skrzynke i bedziesz mogla sobie wysylac i ogladac zdjecia :)
                                                  • doma791 Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 20:44
                                                    Wy tu gadu gadu przez całe popołudnie,a ja w pracy siedziałam na popołudniowej
                                                    zmianie(dzięki Bogu mamy klimę), i nawet poplotkować z wami nie mogłam.A o tej
                                                    porze to juz kawki pić nie będziemy,co najwyżej cappucino...
                                                    Jest tam kto na tym forum,bo mi się nudzi....
                                                  • bluelove Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 20:46
                                                    kur.de ale pech ja juz musze znikac a pogadalabym z Toba :((
                                                    paaa
                                                  • kawa_mielona Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 20:48
                                                    a ja własnie spacyfikowałam Michaiła:) wprawdzie muszę posprzatać teraz
                                                    łazienkę po jego kąpieli - cała pływa- ale będę chętnie zagadywać w tzw.
                                                    miedzyczasie:)
                                                    ooo Blue, szkoda, ze idziesz...mój hazbent dzis późno wroci więc mam wieczór
                                                    dla wysokich babeczek:)
                                                  • kawa_mielona Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 20:46
                                                    Haaa! Zgadnij kto może być?
                                                  • doma791 Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 20:57
                                                    No właśnie Blue szokda ze juz znikasz, bo jakoś jeszcze nigdy nie udało się nam
                                                    chyba pogadać( a masz tak "sympatyczną mordkę"), ale widze ze kolezakna Kawa
                                                    jak zwykle obecna, na nią mozna always liczyć:)
                                                  • kawa_mielona Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 21:12
                                                    Ano jestem:) Póki co zamiast sprzątac łazienkę, spósciłam tylko wodę po kąpieli
                                                    Micha i jestem zadowolona, że Was 'widzę'...zła kobieta jestem, co ze mnie za
                                                    gospodyni domowa, co ma zachlapaną łazienkę a siedzi przed netem (?)
                                                  • doma791 Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 21:20
                                                    A myslisz ze jak wygąda łazienka po kąpieli mego męza?
                                                    Cały czas usiłuję nauczyc go pewnych nawyków sprzątaniowych,ale marne chyba
                                                    szanse....
                                                  • kawa_mielona Re: a ja jeszcze godzinę w pracy:( 25.07.06, 21:44
                                                    hehehe...niedługo będzie miał na kogo 'zwalać'ja spytasz 'kto tak nabałaganił'.
                                                    zawsze, kiedy mam pretensje do mojego męża o bałagan to mówi, ze to Michu
                                                    nabałaganił...nawet jeśli ten rzeczony bałagan to zostawiona puszka po
                                                    browarku:)
                                                  • paulina_nadia a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 08:49
                                                    sama mam pić???

                                                  • kawa_mielona Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 09:00
                                                    Tara ra ra! Juz idę:) Jaką masz Paulinko? Bo ja 'puszczalską' z mleczkiem:)
                                                  • kawa_mielona Mamy tu jakąś Anię, Hanię, Grażynę? 26.07.06, 09:03
                                                    bo jeśli tak to wszystkiego najlepszego!!!!
                                                  • paulina_nadia Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 09:10
                                                    w pracy tylko "puszczalską:)" piję ale czarną!
                                                  • ulcia03 Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 09:41
                                                    A ja herbatkę sączę po ciężkiej nocy :) Moja Baśka wstaje sobie codziennie o 7
                                                    rano, pobawi się, po czym o 9 idzie znowu spać. A dzisiejszej nocy co godzinę
                                                    była pobudka :).
                                                  • e-aneta Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 10:13
                                                    To na zdrówko, ja do herbacianych dołączę z mim "roobosem" drugim już ale jakos
                                                    wczesniej nie mogłam dołączyc gdzies mnie na inne temaciki powiało.
                                                    Witam :) w ten piękny upalny dzień jak to dobrze mieć kilmę w pracy
                                                  • kawa_mielona Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 10:35
                                                    Cóż ja mam tylko wiatrak, który powoduje fruwanie papierów i mojej grzywy, do
                                                    tego zimna woda...
                                                  • e-aneta Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 10:41
                                                    oj to współczuje współczuje .... tylko uważaj na obrociki w wiatraczku bo
                                                    będziesz miała więcej pracy w pracy z tymi papiurami fruwającymi po całym biurze
                                                  • paulina_nadia Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 10:45
                                                    a u mnie dzisiaj znów mnóstwo pracy, byle do piątku!!!

                                                    ps. ja tez kiedys miałam grzywkę, potem namęczyłam się, żeby ja zapuścić a
                                                    teraz znów zastanawiam się nad obcięciem. Mąż jest na tak wszystkie koleżanki
                                                    na nie. Zaufałabym mężeowi gdyby nie to, że jemu podobam się we wszystkim i nie
                                                    jest zbyt obiektywny a grzywki po prosty bardzo lubi:) (a już jak brunetka to
                                                    wogóle wow!!! a ja jestem naturalną blondynką)
                                                  • e-aneta Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 10:47
                                                    hej blondi wita blondi :)
                                                    a ja też mam grzywke tylko taka po ukosie
                                                  • kawa_mielona Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 10:54
                                                    ja po każdym podcięciu grzywki obiecuję sobie że teraz już będę zapuszczać i
                                                    jakoś zawsze podcinam:)
                                                  • paulina_nadia Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 11:16
                                                    bo grzywke właśnie trudno jest zapuścić. A jeszcze wkurzało mnie to, że co dwa
                                                    tyg. musiałam chodzić podcinać.
                                                  • kawa_mielona Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 11:23
                                                    ja doszłam do takiej wprawy, że podcinam sama:) Nie żeby mi było szkoda tych 5
                                                    zł. za podcięcie ale zaoszczedzam na czasie. Gdyby wszystkie kobiety chodziły
                                                    tak często do fryzjerów jak ja, to mistrzowie grzebienia byliby nędzarzami:)
                                                  • paulina_nadia Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 11:32
                                                    mi zawsze wychodziło krzywo. a za podcięcie musiałam płacić 10-15 pln. I nie
                                                    każdemu fryzjerowi udawało się to zrobić prosto!!! Potem znalazłam fryzjera,
                                                    który wyprowadził mi grzywke na prostą (bez potrzeby noszenia spineczek) ale
                                                    wkurzało mnie, że nic sie mu nie dało powiedzieć obcinał tak jak on chciał i
                                                    koniec!!! A ponieważ nie do końca byłam zadowolona to od 4 miesięcy włosy mi
                                                    rosna jak chcą a ja cały czas szukam jakiegoś dobrego fryzjera (po przystępnej
                                                    cenie) i najlepiej w pobliżu mojego domu. Chyba za dużo wymagam:)
                                                  • kawa_mielona Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 11:41
                                                    O ludu! 15 zł. za podcięcie grzywy! W moim mieście płaci się za to 5 zł.
                                                    Strzyżenie męskie 10-15 zł., damskie 25-40 zł w zależności od salonu
                                                    (niekoniecznie cena pokrywa się tu z jakością usług, a płaci się słono raczej
                                                    za skórzane kanapy i wodę mineralną), uczesanie do slubu powyżej 50 zł.
                                                  • kasiowata1 Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 11:58
                                                    a u mnie w pracy nieznosny upal ... tylko wiatraczek daje troszke wiaterku.
                                                    Kawa juz stygnie w kubku (juz 2 dzisiaj), a kolezanka poszla po lody, wiec sie
                                                    troszke ochlodzimy od srodka.
                                                  • paulina_nadia Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 12:05
                                                    no właśnie straszneee, ja za podcięcie włosów z niby modelowaniem płacę ok. 80
                                                    pln. Mogę tyle płacić proszę bardzo tylko niech to będzie dobry fryzjer, który
                                                    dobierze mi fryzurę i będę z niej zadowolona!!! W moim rodzinnym mieście też
                                                    się płaci ok 40 pln a fryzjerzy wcale nie są gorsi, tylko, że ja bardzo rzadko
                                                    tam jeżdżę:(
                                                  • kawa_mielona Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 12:15
                                                    Paula, a gdzie Ty teraz mieszkasz? jeśli to oczywiscie nie tajemnica:)
                                                  • paulina_nadia Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 12:23
                                                    no co Ty! od 6 lat w Warszawie, wczesniej całe życie w Piotrkowie Tryb. a
                                                    urodziłam się w Łowiczu:)
                                                  • wysokie_kobietki Re: a gdzie poranna kawka? 26.07.06, 12:28
                                                    to tłumaczy skąd te ceny i dlaczego moja kuzynka z Wawy zawsze, kiedy
                                                    przyjezdza do nas w odwiedziny odwiedza też ostrowskiego fryzjera, kosmetyczkę
                                                    i kilka sklepów:))
                                                  • kawa_mielona To ja zapomniałam się przelogować :P 26.07.06, 12:29
                                                  • paulina_nadia Re: To ja zapomniałam się przelogować :P 26.07.06, 12:45
                                                    jeżeli chodzi o sklepy to wydaje mie się, że w Warszewie łatwiej upolować coś
                                                    tańszego - przede wszystkim na wyprzedażach. Ja ostatnio obkupiłam Nadię na
                                                    przyszły rok w H&M i Cherokee. Najdroższa była sukienka i jeansy po 15 pln, a
                                                    kupiłam jeszcze koszulki, koszulę, spódniczkę, krótkie spodenki w granicach 5-9
                                                    pln!!! Tylko jakoś z ciuchami dla mnie problem, nic fajnego nie mogę sobie
                                                    znaleźć:(
                                                  • kawa_mielona Re: To ja zapomniałam się przelogować :P 26.07.06, 13:37
                                                    no tak w mniejszych miastach nie ma też takich sklepów jak H&M, Veromoda, czy
                                                    dla dzieci Smyk lub 5-10-15.
                                                    Jeśli chodzi o rzeczy dla Micha to bardzo lubię te z H&M i wbrew różnym opiniom
                                                    jeszcze nie spotkałam niczego kiepskiego gatunkowo. Kupuje mu zawsze, kiedy
                                                    jestem w Poznaniu lub Wrocławiu. Nie potrafię jednak kupowac z dużym zapasem,
                                                    np. na przyszłe lato w tegorocznych wyprzedażach bo nigdy nie wiem ile urośnie
                                                    przez rok.
                                                  • e-aneta kawa sypana 26.07.06, 13:49
                                                    Znam ten ból u mnie też nie ma wymienionych przez Ciebie sklepów, najbliżej w
                                                    Szczecinie 100 km od mojego miasteczka i też nie potrafie kupować z
                                                    wyprzedzeniem. Ale jak już jesteśmy w Śzczecinie to nie omieszkam zakupów w
                                                    Galaxy

                                                    PS nie wiem co się ze mną dzieje przed chwilą tak mi się zaczeły oczy kleić, że
                                                    aż właśnie sobie kawę sypana zrobiłam i to z cukrem w dodatku (którego nie
                                                    używam od 4 lat) chyba strasznie mi ciśnienie spadło!!
                                                  • kawa_mielona Re: kawa sypana 26.07.06, 14:14
                                                    Ja wbrew mojemu nickowi nie pijam kawy sypanej. Kawy mielonej używam do
                                                    ekspresu a jak nie ma pod ręką ekspresu to tylko 'puszczalską' :)
                                                    Pokrzep się Anetko kawką koniecznie bo jak wrócisz do domu to Hubert pewnie nie
                                                    da Ci taryfy ulgowej...wiem coś o tym:)
                                                  • paulina_nadia Re: To ja zapomniałam się przelogować :P 26.07.06, 14:15
                                                    ja też nie wiem ile urośnie. W tym roku częś ubranek, które nosi ma na 2
                                                    lata!!! Więc na przyszły rok kupowałam takie na 3-3,5. Na bieżąco przeglądam
                                                    zapasy i wyciągam to co na dany czas jest dobre:) Ale juz dość o dzieciach,
                                                    przeciez do tego mam osobny wątek:)))

                                                    Szkoda, że w pracy nie mam dostępu do poczty gazetowej wysłałabym Wam zdjęcie,
                                                    bo w sierpniu idę na wesele i może byście mi coś doradziły w sprawie fryzury
                                                    weselnej. Mam 3 pomysły i nie wiem na co się zdecydować:(
                                                  • kawa_mielona Re: To ja zapomniałam się przelogować :P 26.07.06, 14:21
                                                    O to temat równiez dla mnie:)) Idę na wesele w sierpniu, we wrześniu i w
                                                    październiku :#
                                                    Kwestia kiecki spędza mi sen z powiek ale za to mam koncepcję fryzury. Fryzura
                                                    na pewno mnie wywyższy (ale tym się nie martwię). Ma to być coś w tym typie:
                                                    viva.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=561&Itemid=77
                                                    co o tym sądzicie?
                                                  • bluelove Re: To ja zapomniałam się przelogować :P 26.07.06, 14:24
                                                    hej hej dzien dobry dziewczyny :)
                                                    dzielnie zasiadam do kompa z miseczka winogron i maseczka drozdzowa (coby chlopa
                                                    nie straszyc w jego wlasym domu ;))

                                                    Misioczat dzieki za nazwe specyfiku-musze poszukac po sklepach ;)
                                                  • kawa_mielona Re: To ja zapomniałam się przelogować :P 26.07.06, 14:31
                                                    Cześć Blue! Dobrze, że jesteś :) Znów wyszedł przy kawie temat "weselny" tym
                                                    razem fryzury.
                                                    Maseczka powiadasz? Ostatnio robiłam sobie nawilżającą z Oriflame i tak mnie
                                                    szczypała facjata, że musiałam ją zmyć przed 'ustawowym' czasem. Musze sobie
                                                    nabyć jakąś dobra nawilżającą, może cos poradzicie kobitki, he?
                                                  • bluelove masque ;) 26.07.06, 14:44
                                                    nivea aloesowa w saszetce..hmm nic wiecej w tej materii nie podpowiem bo ja mam
                                                    skore raczej skora do wybrykow i maseczki robie oczyszczajace :)

                                                    biegam od komutera do telewizora i licze na to ze zobacze na fashion tv moja
                                                    Natalie bo poleciala do Mediolanu na Fashion Week,i milo by bylo zobaczyc ja w
                                                    miare na zywo ;) po Fashion Week w Sydney nie moglam sie w internecie doszukac
                                                    jej zdjec,bo ciocia oczywiscie nie wiedziala u kogo Natalie chodzi...
                                                    mysle ze spodobalo by sie jej nasze forum :D
                                                  • kawa_mielona Re: masque ;) 26.07.06, 14:51
                                                    Ha! Nasze forum podoba się każdemu:)
                                                    Też mam w rodzinie modelkę a własciwie eks modelkę ale za to znaną do dziś z
                                                    kolorowych pism i kronik towarzyskich:) Dodam tylko, ze niestety nie jestem do
                                                    niej wizualnie podobna- a szkoda:(
                                                    Mykam do domku za kilka minutek. Trzymajcie się dziewczyny, do przeczytania:)
                                                    Pa!
                                                  • paulina_nadia Re: masque ;) 26.07.06, 14:55
                                                    dobrze Ci! ja niestety z reguły pracuje do 17
                                                  • bluelove Re: masque ;) 26.07.06, 14:56
                                                    my z Natalia jestesmy zrosniete charakterami ;) szkoda tylko ze mieszka taak
                                                    daleko bo mialabym wspaniala przyjaciolke na codzien :( a tak to moja mama nie
                                                    ma siostry a ja kuzynki :(
                                                    obiecalam jej ze sie zobaczymy jak bedzie w Europie ale nie wiem czy cos z tego
                                                    wyjdzie...
                                                    powiedz nam aj powiedz bo mi przyjemnie polaskotalas ciekawosc ;)

                                                    no to ja siedze w taki razie na czatach i czekam az ktos sie zjawi gotowy do
                                                    popisania :))
                                                  • paulina_nadia Re: masque ;) 26.07.06, 14:53
                                                    ja też Cię witam Blue:) pisałam do Was i mnie wywaliło:(

                                                    Kasia namieszałaś mi z tą fryzurą, podoba mi się! Byłoby to cos zupełnie innego
                                                    od tego co mam na głowie.

                                                  • bluelove Re: masque ;) 26.07.06, 14:59
                                                    czesc Paulina :)
                                                    ja mam nie dosc ze powolny komuter to jeszcze internet jakis zabytkowy i co
                                                    chwile mnie wywala,a klawiatura nie nadaza za tym co pisze ;)
                                                    mam nadzieje ze doczekam sie u nas w domu internetu w koncu,bo sie
                                                    przyzwyczailam ze wszystko na laptopie smiga jak rakieta :)hihi

                                                    mnie tez sie loczki podobaja ale niestety na moich wlosach trzymalyby sie gora
                                                    godzine :( mi sie marzy jakies fajne upiecie!
                                                  • paulina_nadia Re: masque ;) 26.07.06, 15:07
                                                    ja też czekam na internet w domu i wkurza mnie to, że np TP sa oferuje internet
                                                    tylko z telefonem!!! A nam stacjonarny zupełnie nie jest potrzebny. Na moim
                                                    osiedlu jest tylko jakis Telnap, nie maja zbyt ciekawej oferty i tak naprawdę,
                                                    żadnej konkurencji. Mój mąż od jakiegos czasu musi mieć dostęp do netu nawet po
                                                    pracy na razie mamy tą karte wifi (czy jakoś tak) i jeźdżimy z laptopem do
                                                    Galerii Mokotów, żeby sprawdzić pocztę. jak jakies świry:)))
                                                  • bluelove Re: masque ;) 26.07.06, 15:11
                                                    hihi :) moze sprawdzcie oferte chello? albo UPC bo to chyba to samo-kablowka z
                                                    internetem,do tego interet bardzo szybki i w zasadzie bezawaryjny (wiem bo
                                                    mielismy tutaj) a polsce mamy neostrade no i hmm..ostatnio byla jakas awaria i
                                                    tatus byl biedny tydzien bez netu ;)
                                                  • paulina_nadia Re: masque ;) 26.07.06, 15:16
                                                    już sprawdzałam i na moim osiedlu oni nie zakładaja netu:(
                                                  • bluelove Re: masque ;) 26.07.06, 15:20
                                                    no wlasnie-zalamac sie mozna :/ my czekamy od czerwca az laskawie nam podepna na
                                                    gorce,bo najpierw nie mogli trafic (!) a teraz maja "problemy techniczne"... dwa
                                                    lata temu tutaj w centrum w mieszkaniu rodzicow mieli to samo,a bo zo grube
                                                    sciany a bo za wysoko,a wogole przez miesiac jezdzili pod inny adres!
                                                    jak tam u 'Ciebie temperatura dzisiaj? da sie wytrzymac czy siedzisz obstawiona
                                                    wentyylatorami ;)?
                                                  • paulina_nadia Re: masque ;) 26.07.06, 15:29
                                                    na zewnątrz upał ale ja od 9 w pracy jestem i mam klimę:)
                                                  • bluelove Re: masque ;) 26.07.06, 15:32
                                                    szczesciara ;)
                                                    ja za plecami sobie postawilam wentylator ale chyba sie zlituje nad psem i
                                                    ustawie nawiew na niego,bo lezy mi pod nogami i sapie jak lokomotywa ;)
                                                  • ulcia03 Re: masque ;) 26.07.06, 15:33
                                                    Cześć dziewczyny! To już się zrobiła kawka mocno popołudniowa. :)
                                                    Co do fryzur weselnych - fajne loczki Kawko- ale mi niestety trzyma się tylko
                                                    to, co baardzo mocno upięte. Do fryzjera też rzadko chodzę, bo fajnie mi się
                                                    siedzi na fotelu, ale późniejszy efekt nigdy mi się nie podoba. Albo podoba mi
                                                    się zaraz po zrobieniu, ale już na drugi dzień nie potrafię sobie tak włosów
                                                    ułożyć :( Czasem myślę, że powinnam sobie peruke kupić :)
                                                  • paulina_nadia Re: masque ;) 26.07.06, 15:38
                                                    Cześć Ula, a ja przed chwilką odpisałam Ci w wątku "mamowym" a Ty już tutaj:)
                                                  • bluelove Ulcia!! 26.07.06, 15:49
                                                    jeju! jaka Basia jest cudowna i jaka juz duza! wlasnie weszlam na wspolna
                                                    skrzynke i az mnie zatkalo-tyle nowych zdjec i jakie slicznosci :)))
                                                    a Kawusiowy Micho na zdjeciu z kozami po prostu mnie rozbrooil :D
                                                    i wszystkie dziewczyny ktore poprzesylaly fotki,no ogladam i mam wrazenie ze to
                                                    jakas strona z wyborow miss :))

                                                  • paulina_nadia Re: Ulcia!! 26.07.06, 16:02
                                                    cholera a ja w pracy nie mam dostępu do gazetowej poczty, muszę jak najszybciej
                                                    mieć ten internet w domu. Chyba, że znów sobie zrobię wycieczkę z laptopem:)
                                                  • bluelove gdzie Was wcielo dziewczyny??? 26.07.06, 17:18
                                                    no chyba ze komputer mi sie zawiesil na fora,bo od godziny nikogo u nas nie
                                                    widze :( ja juz musze zmykac,spacerek z pieskiem ;)
                                                    pozdrowionka
                                                  • doma791 Re: gdzie Was wcielo dziewczyny??? 26.07.06, 17:24
                                                    No własnie gdzie was wcięło?ja tu wracam z pracy i jestem żądna poplotkowania,
                                                    a nikogo tu nie ma????
                                                    No tak.....pewnie mamuśki wysokie muszą się pozajmować swoimi pociechami po
                                                    powrocie z pracy
                                                  • kawa_mielona Re: gdzie Was wcielo dziewczyny??? 26.07.06, 22:12
                                                    Podciągam pytanie 'gdzie Was wcięło'?
                                                    Ja zostałam sama na posterunku? Michu uśpił swojego tatę, potem ja uśpiłam
                                                    Micha...myślę sobie niech im będzie - mam kobitki na forum...a tu co?
                                                    'ciemność widzę, ciemność'
                                                  • kawa_mielona Blue, zaspokoję Twoją ciekawość 26.07.06, 22:16
                                                    Bogna Sworowska - kojarzysz?
                                                    galaktyka.bizz.pl/details.php?image_id=737
                                                    www.viva.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=260&Itemid=71&limit=1&limitstart=3

                                                    gala.onet.pl/0,1228681,1,wywiady.html?MASK=12172245
                                                  • paulina_nadia Re: Blue, zaspokoję Twoją ciekawość 27.07.06, 11:08
                                                    a ja piję kawkę i opycham się drożdżówką z budyniem (ciągle sobie obiecuję, że
                                                    ogranicze słodycze i kompletnie mi sie to nie udaje:(((

                                                    ps. Kasia - a to bliska rodzina jest?
                                                  • kawa_mielona Re: Blue, zaspokoję Twoją ciekawość 27.07.06, 11:49
                                                    Nie aż taka bliska - nasi dziadkowie byli braćmi więc my jesteśmy drugim
                                                    kuzynostwem:)
                                                    Ja dziś na śniadanko miałam kurczaka w galarecie, do tego świeże
                                                    pieczywko...mniam:) Teraz opijam się zimną wodą zamiast kawy ale nie widze
                                                    przeszkód, żeby poplotkować jak przy kawie...
                                                  • misioczat mnie nie wcielo ;) 27.07.06, 11:56
                                                    Mnie nie wcielo :D
                                                    Jestem i wsuwam kisiel :D
                                                    Musze zaczac myslec o sobotnim wyjezdzie nad morze - co mam, co trzeba dokupic
                                                    itd.
                                                    A po poludniu do dziadka na obiadek ;)
                                                    Fajny dzien :D
                                                  • doma791 Re: Blue, zaspokoję Twoją ciekawość 27.07.06, 11:59
                                                    a ja po mału do pracy musze spadać....a wy tu gadu gadu:)
                                                    Dziś byłam u lakarza mojego i myslałam ze może mi wypatrzy coś między
                                                    nózkami,bo to juz 18-19 tydz(każdy róznie liczy).No ale to w końcu była tylko
                                                    kontorolna wizyta,a nie usg:((((Więc musze czekać jeszcze jakies 3 tyg,bo wtedy
                                                    mam usg łłłeeeeeee
                                                  • kawa_mielona Re: Blue, zaspokoję Twoją ciekawość 27.07.06, 12:10
                                                    Domciu, najważniejsze że wszystko OK:)
                                                    Misiu, dobrze że masz dziś fajny dzień. Ja za to wramach równowagi w
                                                    przyrodzie mam dzień pod 'zdechłym szczurem'. Mąż przed chwilą trochę rozpędzil
                                                    mi chmury znad głowy i obiecał przez telefon że w sierpniu wyskoczymy jeszcze
                                                    nad morze...jest i dla mnie nadzieja. Póki co muszę wracać do moich
                                                    nieszczęsnych analiz...
                                                  • e-aneta Re: Blue, zaspokoję Twoją ciekawość 27.07.06, 12:16
                                                    A gdzie to "nad morze" odwiedzacie? Tak tylko z ciekawosci pytam
                                                  • kawa_mielona Re: Blue, zaspokoję Twoją ciekawość 27.07.06, 12:19
                                                    My w tym roku w czerwcu byliśmy już na Helu i w Trójmieście. W
                                                    sierpniu 'uderzymy' pewnie w okolice Kołobrzegu - Grzybowo np.
                                                  • paulina_nadia Re: Blue, zaspokoję Twoją ciekawość 27.07.06, 12:36
                                                    a ja w tym roku nad morze nie pojadę:( musicie przysłać mi troszkę piasku, jodu
                                                    i muszelkę, żeby mi poszumiała:)))
                                                  • e-aneta Kawciu 27.07.06, 12:38
                                                    A może Świnoujście już zaliczyliście, bo jakby co to za przewodnika moge robic?
                                                    No i tu woda cieplejsza, obecnie mamy jakies 24 st a w Kołobrzegu jak zimne
                                                    prądy przyjdą to nawet 8 st. jest .... więc moze mała zmiana planów?????
                                                    Kuszę kuszę hehee
                                                  • bluelove Re: Kawciu 27.07.06, 12:54
                                                    mel meldujem siem :)
                                                    Aneta ;) nawet mi nie robcie smaka z tym morzem bo bylam w ubieglym roku nad
                                                    baltykiem i do teraz mam najmilsze stamtad
                                                    wspomnienia a wiem ze w tym roku plany byly,i zostana tylko planami :((
                                                  • kasiowata1 Re: Kawciu 27.07.06, 13:05
                                                    Czesc,
                                                    a ja dopiero niedawno dotarlam do pracy, bo przede mna dzis po poludniu jeszcze
                                                    sluzbowy wyjazd do Warszawy, jutro mam cos do zrobienia w Warszawie i zaczynam
                                                    juz o 7, a koncze o 19, wiec to bedzie dluuugi dzien. A wieczorem jeszcze w
                                                    pociag i wracam do mojego Michlka.
                                                    A teraz zrobie sobie mala kawke...
                                                  • kasiowata1 Re: Kawciu 27.07.06, 13:08
                                                    musze sie pochwalic, ze my juz od 2 sierpnia tez wyjezdzamy nad morze, wiec
                                                    jeszcze pare dni i ruszamy...
                                                  • bluelove Re: Kawciu 27.07.06, 13:11
                                                    czesc Kasiowata
                                                    no nastepna!!!
                                                    czyzby jakis tajny nadbaltycki zjazd WK?? he??
                                                    ;))
                                                  • bluelove Re: Kawciu 27.07.06, 13:33
                                                    czy znowu mi sie komp zawiesil czy sie dziewczynki pochowaly ?
                                                  • e-aneta Re: Kawciu 27.07.06, 13:43
                                                    no też własnie takie wrażenie odniosłam :) jakas cisza nastała?
                                                  • bluelove Re: Kawciu 27.07.06, 13:45
                                                    chyba wszysktie na obiad albo lunch pobiegly na tych dlugich nogach ;)
                                                  • e-aneta Zlot nadbałtycki..... 27.07.06, 13:46
                                                    Ktoś tu takie hasło rzucił ..... podoba mi sie podoba, brzmi ciekawie :)
                                                    Świnoujście!!!! proponuje :)
                                                  • kawa_mielona Re: Zlot nadbałtycki..... 27.07.06, 14:19
                                                    Zlot?...mnie tam długo namawiać nie trzeba:))
                                                    Tylko pomyślę o tym wieczorem lub jutro bo dziś nawet wszystkich postów nie
                                                    mogę prześledzić tyle mam roboty...buziaki:))
                                                  • bluelove Re: Zlot nadbałtycki..... 27.07.06, 14:27
                                                    Kawko<tylko sie nie przepracuj ;)
                                                    i wieczorkiem moze zaloz nowy watek kawowy bo ten sie dluugo rozwija ;)
                                                  • paulina_nadia Re: Zlot nadbałtycki..... 27.07.06, 15:00
                                                    Blue,Ty to chyba jakis jasnowidz jesteś:) Niedawno z obiadku wróciłam:) Musze
                                                    jeszcze troszke popracować i mam nadzieję, że udam mi sie dziś pół godzinki
                                                    wcześniej z pracy wyjść, bo chciałam jeszcze na jakies zakupki przed urlopem
                                                    wyskoczyć. Spodni letnich szukam!!!
                                                  • bluelove Re: Zlot nadbałtycki..... 27.07.06, 15:02
                                                    w C&A ostatnio nabylam fajne lniane rybaczki :) w H&M tez sa jesli mozna pomoc :))
                                                  • misioczat Re: Zlot nadbałtycki..... 27.07.06, 15:03
                                                    No ja juz pisalam, ze sie do dziadka na obiad wybieram :) i wlasnie wrocilam i
                                                    grzecznie sie melduje :D
                                                    Mniam mniam nalesniczki byly :)
                                                    Niemniej po godzinie zachcialo mi sie czegos ostrzejszego i juz odgrzewam
                                                    golabki przyniesione wczoraj od mamy :D
                                                    Obzarciuch jestem :D
                                                  • misioczat Re: Zlot nadbałtycki..... 27.07.06, 15:09
                                                    Zlocik?
                                                    Czemu nie :)
                                                    Ale by bylo, jakbysmy sie tak skrzyknely w jednym miejscu i zalozyly najwyzsze
                                                    obcasy, jakie mamy :D Wyobrazacie to sobie?
                                                    A swoja droga.. ile nas wlasciwie jest na forum?
                                                  • bluelove Re: Zlot nadbałtycki..... 27.07.06, 15:14
                                                    hihi ja proponuje zlocik w Wawie w okolicach palacu prezydenckiego ;) skandalll
                                                    skandall ;)) krzyczeliby ochroniarze prezydenta i premiera naszego kochanego ;)
                                                  • misioczat Re: Zlot nadbałtycki..... 27.07.06, 17:10
                                                    heh, moze byc i palac prezydencki - nikt nam nie powie, ze za wysokie
                                                    progi... :D
                                                  • bluelove taa,swietnie :/ 27.07.06, 17:16

                                                    no i tata mnie poinformowal ze w niedziele jada z mama do Wladyslawowa,i szkoda
                                                    ze mnie nie ma w polsce bo by mnie zabrali chetnie z soba :((
                                                    auuu auuuu :( czy to serio jakas zmowa??

                                                    co tam Misio u Ciebie bo ja ogladam obowiazkowy teleekspres ;)
                                                  • misioczat Re: taa,swietnie :/ 27.07.06, 18:09
                                                    Zmowa, nic innego. :D
                                                    Ja tak sobie leniuchuje (jak to ja :D ).
                                                    Podczytuje Urode, Glamoura, podjadam krakersy, mysle o wyjezdzie, czekam na M,
                                                    bo mamy podjechac nad Zegrze po pianke do surfowania..
                                                    Powinnam zrobic liste tego, co musze wziac, poprasowac ciuchy, obciac pazury,
                                                    zrobic peeling i maseczke, co by nie taszczyc ze soba zbyt wielu kosmetykow,
                                                    ale nic mi sie nie chce robic, bo upal mnie rozplaszczyl, wiec siedze w necie i
                                                    sie denerwuje, ze czas leci, a ja nic nie robie :D
                                                  • bluelove Re: taa,swietnie :/ 27.07.06, 18:14
                                                    hihi to tak jak ja chyba-zawsze sie pakuje na ostatnia chwile,i przewaznie na
                                                    moje walizki silniej dziala grawitacja ;))
                                                    nie boj nic tylko odpoczywaj a za przygotowania sie wez poznym wieczorem jak juz
                                                    bedzie chlodniej :)
                                                  • misioczat Re: taa,swietnie :/ 27.07.06, 22:54
                                                    Postanowilam wrecz wziac sie jutro :D
                                                    Bede latac jak kot z pecherzem, ale ja tak wole. Nie lubie jak wszystko zrobie
                                                    i przygotuje wczesniej, a potem musze czekac ;)
                                                    Poki co, nazarlam sie czeresni, ide sie kapac i spaaac.. zieeew.. Lubie sobie
                                                    pospac chrrr chrrr...
                                                    :D
                                                    Buziaki dobranockowe :***
                                                  • bluelove Re: taa,swietnie :/ 27.07.06, 22:59
                                                    a ja tak siedze i nicnierobie :)
                                                    a dobranoc dobranoc jak znajdziesz chwile jutro to zajrzyj,milych snow :D
                                                  • kawa_mielona Re: taa,swietnie :/ 27.07.06, 23:14
                                                    Czy ja już coś Wam dzisiaj wspominałam, że mam zły dzień? Taaa...ale jak to
                                                    mówiłam to nie miałam pojęcia jak bardzo zły:<
                                                    Otóż po pracy, w której odwalałam robotę głupiego wróciłam do domu i miałam
                                                    ambitny plan relaskować się w ogródku w gronie rodzinnym. Chillout owszem był
                                                    ale do momentu aż mojej teściowej nie ugryzła/ ukąsiła osa, która zaczaiła się
                                                    w szklance z sokiem. Najpierw spuchła jej górna warga a potem cała twarz. Jako,
                                                    że byłam jedyną osoba która nie piła piwa - pojechałam z Teściową na pogotowie
                                                    i spędziłam tam 3,5 godziny. Na szczęście wszystko skończyło sie dobrze i
                                                    teściowa juz odwieziona dochodzi do siebie w domu a ja cieszę sie że ten
                                                    parszywy dzień już dobiega końca.
                                                    No to sobie ponarzekałam...

                                                    ...a jutro obiecuję założyc nowy wątek plotkarski bo ten faktycznie się
                                                    rozpasł :) aha i obiecuje miec jutro DOBRY DZIEŃ (oby!!!) :)
                                                    Buziaki, dobrej nocy:)
                                                  • misioczat Re: taa,swietnie :/ 27.07.06, 23:42
                                                    Ojoj, Kawusia...
                                                    Dobrze, ze sie ta historia z tesciowa dobrze skonczyla.
                                                    Odpoczywaj, wyspij sie i wracaj jutro z nowa, dobra energia :*
                                                    Dobranoc jeszcze raz (po wykapaniu sie postanowilam jeszcze zajrzec hehe ale
                                                    juz uciekam do lozka).
                                                    Papa buziaki 102! :***
                                                  • bluelove Re: taa,swietnie :/ 27.07.06, 23:46
                                                    oj Kawko scenariusz jak z filmu grozy :( biedna tesciowa,ale dobrze ze wszystko
                                                    dobrze sie skonczylo bo takie reakcje na ukaszenie moga miewac jeszcze gorsze
                                                    skutki...
                                                    i faktycznie obys jutro miala fajny,bezstresowy dzien :) oczywiscie rano (znaczy
                                                    sie jak sie obudze ) zamelduje sie na Twoim nowym watku,dzis jak duszek ciagle
                                                    siedze przyklejona do kompa,a teraz to mi najmilej bo chlodne powietrze wpada
                                                    zza okna;) ale ale czas konczyc dyzur ;) i klasc sie spac wiec dobranoc i do
                                                    jutrzejszego dzien dobry (a dla Ciebie super dobry;))
                                                    buzka
    • milkee Re: Poranna kawa na forum 28.07.06, 07:08
      a dziendobry wszystkim:)..wlasnie czekam na transport do miasta:/..z dawno
      niewidziana pania promotor jade sie konsultowac..i az mnie w brzuchu cos
      sciska..bo niewiele zrobilam..a duzo mam pytan..wrrr..no, ale grunt to pozytywne
      myslenie-moze mnie nie zbije;)..i patrzcie znowu swieci slonce-kto by
      pomyslal..hihi..no to zycze pobudzających porannych kaw, orzeźwiających wód
      mineralnych..względnie innych napojów..kojących ploteczek..mniej grymaśnych
      dzieci ..czytajacych w myslach mężów i niemężów..hmm..i tego czegos co dopełni
      dzień i uczyni go wyjatkowym-w pozytywnym tego slowa znaczeniu oczywiscie..
      • kawa_mielona Zamykam wątek 28.07.06, 07:52
        bo się rozrósł i niewygodnie po nim buszować:)
        Milkee tak pięknie wyżyczyła nam wszelakich cudowności, że trudno byłoby o
        lepsze zakończenie wątku:))
        Zapraszam do nowego wątku plotkarskiego...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka