pudelek123
20.06.06, 17:58
Pewnie możecie mi pomóc - proszę o porady doświadczone kobietki. Ja dopiero
zaczynam randkować (beznadziejny czasownik odrzeczownikowy).
Wczoraj byłam na 4 osobowym spotkaniu tzn. moja przyjacióka z chłopakiem, ja
i ich kolega. Kolega okazał się strasznie dziwny - wpychał się przede mną do
drzwi, nie zajmował miejsca (byliśmy w teartze i wszyscy zajęli sobie
miejsca, a ja musiałam o swój fotel walczyć). Potem poszliśmy jeszcze po
mieście się przejść i myślałam, ze chociaż zaproponuje, że zapłaci za mojego
loda ;-) aż 3 zł. a tu każdy wyciąga swoje 3 zł i płaci za siebie - tak to
naprawdę wygląda ???
Teraz mam zamiar iść na randkę w ciemno. Chłopak napisał w emailu że chce się
w wekend spotkać - nigdy go nie widziałam. I co ja mam coś zaproponować?
1. Nie mam pojęcia co - czy kawę, czy piwo, a może kino, a może obiad?
2. Czy ja mam za tą kawę płacić, czy moze udawać, ze chcę zapłacić, czy w
ogóle nie wyciagać pieniędzy i nie interesowac się rachunkiem.
3. Jeżeli będzie autobusem (ja też) to czy powinien mnie odprowadzić chociaż
do przystanku? A jeżeli samochodem to czy podwieżć? Pytam się, bo czasami
propozucje podwiezienia są na tyle zniechęcające, że nie wiem, czy to jakiś
problem. Chyba nie powinien być?
Dzięki za odp.