fimka
26.01.03, 13:02
Gdy go poznałam nie pomyślałam że jest żonaty,który żonaty miałby dla mnie
tyle czasu,popołudnia,niedziele. Teraz już wiem że ma żonę i kilkuletnią
córkę. I niestety nie umiem się z nim rozstać,kocham go i potrzebuję. On
twierdzi to samo. I że jego stan cywilny to formalność i nic nie zmienia. Ale
nie zmienia to faktu że ciągle jestem tylko kochanką.I czasem przychodzą
takie myśli że czuję się jak ostatnia szmata. Czas upływa a ja stoję w
miejscu. Nie mogę wiele planować z Nim a nie potrafiąc nic planować z
kimkolwiek innym. :(