29.01.03, 12:38
Miałam dziś piękny sen: unosiłam się na wielkiej fali w ciepłym i słonym
morzu. Ten sen z pływaniem w morzu powtarza sie u mnie co jakiś czas, morze
jest raz duże raz małe, zawsze trochę inne, ale zawsze tak samo przyjemne.
Czy ktoś wie, co może oznaczać?
Obserwuj wątek
    • Gość: renia Re: sen IP: *.athens.access.acn.gr 29.01.03, 12:40
      Jak to morze jest małe???
      • Gość: tamet Re: sen IP: *.crowley.pl 29.01.03, 12:49
        no, coś jak większe jezioro
    • melinek Re: sen 29.01.03, 22:38
      Woda symbolizuje podswiadomosc.
      Taki sen moze oznaczac, ze czujesz sie
      w zgodzie zarowno z podswiadomoscia (woda, w ktorej plywasz
      i ktora cie otacza) jak i ze swiadomoscia np. niebem, ktore jest nad woda.
      Zyjesz w harmonii sama z soba. Jest ci na swiecie dobrze i przyjemnie.

      Czy tak jest?
      • tamet Re: sen 30.01.03, 09:15
        w harmonii?? rany, nawet nigdy nie stałam obok nikogo, kto żyłby w harmonii z
        samym sobą. Chociaż robię, co mogę, żeby to zmnienić, to jednak moje odczucia
        są takie, że każdego dnia wykonuję gwałt na samej sobie robiąc to, czego nie
        chcę i nie lubię.
        • melinek Re: sen 30.01.03, 22:26
          tamet napisała:

          > w harmonii?? rany, nawet nigdy nie stałam obok nikogo, kto żyłby w harmonii z
          > samym sobą. Chociaż robię, co mogę, żeby to zmnienić, to jednak moje odczucia
          > są takie, że każdego dnia wykonuję gwałt na samej sobie robiąc to, czego nie
          > chcę i nie lubię.

          Pewnie stalas, tylko nie interesujesz sie istnieniem takich osob.
          Napisalm, ze moze chodzi o harmonie. Ale to bylo tylko a moze
          wlasnie przede wszystkim twoje marzenie (co z tego, ze senne).
          Istnieje zawsze druga strona medalu. Snilas to, o czym marzysz.
    • Gość: prawda Re: sen IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.01.03, 03:35
      przepraszam, nie chce Cie straszyć. ta odpowiedz to nie
      glupi list durnego szczeniaka, ale na podstwie moich
      doswiadczen zyciowych moge Ci tylko powiedziec, ze oznacz
      a to: śmierć.

      co gorsze, twoja.

      mozesz zlekcewazyc ten wpis

      ale pisze o tym, co wydarzylo sie w gronie znajomych

      p.s. jestem facetem i mam w d... wróżki, horoskopy i
      takie tam, ale ten jeden raz bylem swiadkiem ...

      nie moge podac wicej szczegolow

      uwazaj
      • lyche1 Re: sen 30.01.03, 07:50
        Gość portalu: prawda napisał(a):

        > przepraszam, nie chce Cie straszyć. ta odpowiedz to nie
        > glupi list durnego szczeniaka, ale na podstwie moich
        > doswiadczen zyciowych moge Ci tylko powiedziec, ze oznacz
        > a to: śmierć.
        Naprawdę tak uważasz? Dziś z kolei mnie się śniło że galopowałam konno ( koń
        był biały i b. ładny) po plaży. Morze często mi się śni a jakoś nie umieram.
        Sny powinno się interpretować osobiście. Np. mnie się sprawdza na bank sen o
        ogniu - zawsze w przeciągu 2-3 tyg. kogoś w moim otoczeniu okradną. Na początku
        wiele osób bagatelizowało moje ostrzeżenia ale teraz nikt się nie śmieje....
      • tamet Re: sen 30.01.03, 09:21
        być może masz rację, że powinnam uważać. Melinek napisał(a), że woda
        symbolizuje podświadomość, być może podświadomie pragnę swojej śmierci. Swoją
        drogą dużo zawsze myślałam o swojej śmierci, jakoś mnie nie przeraża, chociaż
        nie jestem specjalnie wierząca, raczej wręcz przeciwnie.
    • pajdeczka Ja miałam lepszy 30.01.03, 09:41
      Śniło mi się, że dostałam w spadku zamek. Wprawdzie wymagający kapitalnego
      remontu, ale jak się czułam chodząc po nim!
    • grogreg Tlumaczenie snu. 30.01.03, 11:59
      Przy nastepnym praniu upewnij sie, ze waz od pralki jest dobrze umocowany.
    • Gość: Marsja Re: sen IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 20:14
      Miałam 2 sny , które napewno zapamietam do końca zycia:
      1) byłam pacjentką w szpitala psychiatrycznego , oczywiście byłam we śnie osobą
      przy zdrowych zmysłach ze świadomością horroru , w krórym boire udział
      2) kochałam się z kobietą(mulatką) i byłyśmy hermafrodytami .. bez
      komantarza...a jestem normalnie zorientowaną osobą,
      Czytałam ksążkę "Potega Duszy" , która wskazuje , aby sny interpretować
      samodzielnie, traktować , jako przekaz doświadczen duchowych, czy jako
      spotkanie z wyższą świadomością.Można w nim szukać wielu wskazówek.
      Moje sny odczytałam odpowiednio mam nadzieję...
      • Gość: ax Re: sen IP: *.proxy.aol.com 31.01.03, 03:39
        a mi sie ostatnio snilo ze prasowalem koszule - brazowa /jedna, dlugo mi to
        schodzilo, ale robilem to dosyc precyzyjnie/ co to moze byc ? ostatnio nie
        nosze koszul,
        ps
        rzadko zapamietuje sny /wiec nie moge ich interpretowac/, pamietam co najwyzej
        czy byl przyjemny czy nie.
        • spinelli Re: sen 31.01.03, 04:22
          Gość portalu: ax napisał(a):

          > a mi sie ostatnio snilo ze prasowalem koszule - brazowa /jedna, dlugo mi to
          > schodzilo, ale robilem to dosyc precyzyjnie/ co to moze byc ? ostatnio nie
          > nosze koszul,
          > ps
          > rzadko zapamietuje sny /wiec nie moge ich interpretowac/, pamietam co
          najwyzej
          > czy byl przyjemny czy nie.



          moze masz jakies sprawy, ktore chcesz uporzadkowac, doprowadzic do ladu. Byc
          moze podswiadomie starasz sie cos rozprostowac, cos co jest zagmatwane?
          Nie wiem, nie znam sie na snach, tak tylko mi przyszlo do glowy...
          :)
          Spinelli
    • spinelli Re: sen 31.01.03, 04:08
      tamet napisała:

      > Miałam dziś piękny sen: unosiłam się na wielkiej fali w ciepłym i słonym
      > morzu. Ten sen z pływaniem w morzu powtarza sie u mnie co jakiś czas, morze
      > jest raz duże raz małe, zawsze trochę inne, ale zawsze tak samo przyjemne.
      > Czy ktoś wie, co może oznaczać?


      Czesto ludzie opowiadaja sny o "plywaniu w powietrzu jak w wodzie". Nigdy nie
      doznalam takiego uczucia, nigdy nie fruwalam. Znana jestem z moich
      makabrycznych snow, juz nawet ich nie opowiadam bo brzmia jak zmyslone, srednio
      raz w tygodniu katastrofa samolotowa. A raz na jakis czas mam taki sen -
      zaczyna sie mniej wiecej podobnie: jade samochodem bez kierownicy albo bez
      hamulcow, zaczynam sie toczyc z gory, nie moge zatrzymac auta, nagle widze
      wode, staczam sie do niej, jestem przerazona, ze nie zdaze wypiac sie z pasow,
      ze sie utopie. Gdy samochod zanurza sie nagle wyplywam i plyne w cieplej,
      zielono-blekitnej cieplej wodzie, jest absolutna cisza (ale cisza jak w lesie).
      Plyne i jest mi.... dobrze.

      ps. zapomnialam, ze jednak raz fruwalam ale to bylo takie fruwanie jak sie ma
      chrabaszcz do jaskolki, z wysilkiem odrywalam sie od ziemii i krazylam moze z
      metr nad ziemia, ale jednak latalam.
      • Gość: frida Re: sen-groza IP: *.oc.oc.cox.net 31.01.03, 06:07

        Snilam, ze odwiedzam dawno nie widzianych przyjaciol i krewnych i raptem
        uswiadamiam sobie ze zgroza, ze przeciez nie mam dla nich zadnych prezentow.

        Czuje wyczekiwanie z ich strony, cala radosc ze spotkania trafia szlag, robie
        glupkowate miny i poce sie z nerwow. Bezradnie bakam, ze zapomnialam ze soba
        zabrac. Wstretne uczucie!

        Niedlugo jade do Polski i gnebi mnie to na jawie i we snie. Prezentow
        rzeczywiscie jeszcze nie mam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka