Gość: Melba
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
27.10.01, 16:01
We wczorajszej "Wyborczej" co kilka stron pojawiały się zapowiedzi artykułu na
temat bałaganiących i niesprzątających facetów i co z tym robić. Ucieszyliśmy
się jak dzieci z moim miłym, bo co 2 dni wybucha z tego powodu awanturka z
przytupami. Poleciałam po Gazetę (nie, nie jestem uciskana, on w tym czasie
odwalił supermarket i przydźwigał to w plecaku) i co...? Arykuł z wypasionym
rysunkiem i maleńką wypowiedzią pani psycholog. Tekstu nie za wiele, ale nie o
ilość chodzi, ale o treść!!!
Żywcem przepisane nasze posty z niedawnej na ten temat dyskusji. Pozlepiane
jakimiś zdaniami -łącznikami - {swoją drogą to była moja metoda na pisanie
wypracowan w zamierzchłej podstawówce, potem dojrzałam do bardziej
samodzielnych wypowiedzi}.
I tyle. WSTYD.
Co o tym sądzicie? Dla mnie to po prostu wiocha i lot po najmniejszej linii
oporu. Oczywiście więcej po weekendową gazetkę się nie wybiorę.