Dodaj do ulubionych

Gdy facet mówi....

08.07.06, 21:46
"...nie jestem pewien czy Cię kocham, ale mi zależy, jesteś dla mnie bardzo
ważna i chcę się spotykać dalej i zobaczyć co z tego będzie..."
Co może myśleć o tym kobieta????
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 21:50
      ze on chce tylko seksu albo ze jeszcze nie dojrzal do malzenstwa :)
    • swawolny.diabel Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 21:52
      Wow. kobieta to i tak bedzie myślec o tym milion rezeczy. Jak zacznie analizy to
      stworzy sobie nieskończenie wiele a nawet nieprzeliczlenie wiele mozliwych
      interpretacji tej wypowiedzi.
      Po wszystkim stwierdzi że nie wie co o tym myslieć i zapyta przyjaciółki.
      Proces zacznie sie na nowo ale w zespole.
      I tak dalej tyle ze grono myślacych nad mozliwymi interpretacjami słów faceta
      bedzie sie powiekszać.

      • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 21:55
        a najlatwiej zapytac: zenisz sie czy nie? ;)
    • pelne20cm Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 22:19
      a jak dlugo sie spotykacie ?
      bo jesli on to mowi po kilku miesiacach to raczej nic wielkiego z tego nie
      bedzie
      ale jesli to poczatki to moze
      choc tak naprawde albo facet cos czuje albo nie
      nie da sie kochac kogos tylko troche
      to raczej kobiety sa mniej w tej kwestii zdecydowane i nie mowia tak od razu
      ale kazda sytuacja jest i tak jednostkowa

      pozdrowienia dla Kuleczki :-)
      • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 22:26
        spotykają się od roku, ona ma 23, a on 22 latka....
        Pozdrowienia dla pelne20cm
        • pelne20cm Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 22:29
          malo ktory facet w wieku 22 lat wie czego tak naprawde chce
          a niektorzy nie wiedza tego do samego konca ...

          • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 22:42
            ciężko jej po tych słowa, ma wrażenie jakby się wszystko rozsypało, skończyło,
            prysnęło jak mydlana bańka....:(
            z jednej strony myśli jak żyć dalej, jak będzie bez niego, a z drugiej ma
            nadzieje.....
            • pelne20cm Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:06
              nie dziwie jej sie
              nagle stracila sens
              ale chyba lepiej bedzie jak da sobie spokoj
              mloda jest zycie przed nia
              da rade



      • dziewczynaaaa1 Re: Gdy facet mówi.... 09.07.06, 13:51
        Jeżeli kocha to kocha i już.Jeżeli milosc to milosc,jeżeli Prawe
        milosc...Prawie Cię kocham...prawie robi wielka rożnice.Trzeba mieć
        godnosc.Niech błaga na kolanach o to żebyś z nim była!
    • goldenwomen Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 22:33
      kobieta chce usidlić mena a on to wyczuwa i robi unik bo dalej chce sobie zyć
      bezpańsko.slowo kocham nie upowaznia nikogo do natychmiastowego
      zaobraczkowania :)
    • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 22:53
      może to jest mało ważny problem, ale ona cierpi....
      • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 22:57
        ja tez sie duzo nacierpialam... twardym trzeba byc!
        • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:01
          piszesz, że nacierpiałaś, a teraz już nie cierpisz??
          • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:11
            nie :) teraz mam wolnosc i to jest najwazniejsze :) co prawda troche sie
            dziwie, ze nie mam meza :) ale juz coraz mniej mnie to interesuje... bez tego
            tez jest calkiem fajnie :)
            • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:16
              a mi się wydaje, że narazie jest fajnie, a wcześniej czy później bedziesz kogoś
              potrzebować, człowiek nie jest zdolny do życia jako singiel,potrzebuje drugiej
              połówki, rodzina i przyjaciele to nie wszystko
              • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:24
                moze, nawet jakis czas temu sie zakochalam, i to w facecie, z ktorym
                teoretycznie w ogole do siebie nie pasujemy, ale w koncu nic z tego nie
                wyszlo... i zawsze korzystam z okazji, zeby sie rozejrzec :) czekam znow na
                strzale amora :) ale jak nie wyjdzie, to tez mam zamiar zyc z godnoscia :)
    • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:13
      niechce sobie dac spokoju! rok to nie mało:( tyle przeżyć, wspomnień,
      planów...tak łatwo sie nie da zapomnieć:(
      • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:16
        hmm pewnych rzeczy sie nie da obejsc... jesli facet nie chce... lepiej skonczyc
        teraz niz zyc z nadzieja... chyba ze jeszcze moze ostatnia rozmowac cos da?
        trzeba postawiac sprawe na ostrzu noza...
      • pelne20cm Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:20
        moze probowac dalej
        ale jesli on tak podchodzi do sprawy
        to za rok moze jej powiedziec ze jednak to nie to
        i dopiero wtedy bol bedzie naprawde przez duze B
    • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:22
      wiadomo, że nic na siłe, rozmowa się kończy tym, że "wiesz, że mi zalezy i chcę
      się dalej spotykać", ale ile można czekać w niepewnosci? Może to strach, że po
      słowie "Kocham" bedę czegoś więcej oczekiwać??
      • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:26
        ja wtedy powiedzialam: no to koniec i gosc w koncu wydusil z siebie 'kocham'...
        po czterach latach... ale bylo juz za pozno... zreszta i tak nie chcial sie
        zdedcydowac na kroki, na ktorych mi zalezalo...
        • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:34
          a Ty wcześniej mu powiedziałaś że Kochasz?
          • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:35
            wiele razy, wiedzial to i sie tego bal
            • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:39
              bycie ze sobą to sztuka kompromisów, życie nie jest usłane różami, może on jest
              jeszcze niegotowy na to wspólne życie?
              • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:46
                juz nie jestesmy razem od roku, zerwalam z nim a on mnie wtedy pobil, potem
                leczylam depresje, ktorej sie nabawialam przez bycie z nim, niestety zyjemy w
                tym samym swiecie i staram sie na tyle wzmocnic, ze nic mi sie nie stanie, gdy
                go spotkam... chociaz chce zmienic prace, ale boje sie, ze on pracuje w
                miejscu, gdzie chcialabym sie przeniesc... gdybym miala nowa milosc na pewno
                byloby lepiej
    • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:43
      dzieli nas odległość 170km, ja coś wspomniałam, że chciałabym zmienić prace, a
      on to poszukaj w mojej miejscowości...
    • kuleczka82 Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:46
      rok to za mało by wiedzieć co sie czuje do drugiej osoby??
      • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 08.07.06, 23:52
        to wystarczajaco dlugo, to wiadomo bardzo szybko
      • liszu Re: Gdy facet mówi.... 09.07.06, 16:19
        Kuleczka olej dziada! Jak to teraz nie jest to, to juz nie będzie...
        Sorki za dziada;)
        • mahadeva Re: Gdy facet mówi.... 09.07.06, 16:21
          albo moze potraktuj go brutalnie, tak jak to robia moje kolezanki w
          szczesliwych zwiazkach: masz mnie kochac i juz! i nie dyskutuj ze mna! :)
    • esperanta Re: Gdy facet mówi.... 10.07.06, 22:20
      Nie naciskaj na niego wiecej, bo tylko pogorszysz sprawe. Ochlodnij troche, i
      zacznij go traktowac troche bardziej po kolezensku. Nie ukrywaj tez, ze masz
      inne mozliwosci i nie wszystkie Twoje plany sa zwiazane z nim.
      Jak poczuje, ze Cie traci, to bedzie musial byc bardziej zdecydowany.
      To, co gonisz, zaczyna uciekac, to, od czego uciekasz, zaczyna gonic,
      pamietaj! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka