Dodaj do ulubionych

O chamstwie

09.07.06, 10:49
Dziewczyny, nie macie juz dosyc chamstwa? Nas, kobiety, chyba najbardziej
ono dotyka. Czy zauwazylyscie, ze faceci kiedy im brakuje argumentow
zaczynaja sie zaraz czepiac naszej plci? "Babska logika", "Wozek prowadz, a
nie samochod", "Chlopa ci trzeba" - ile razy to slyszalysmy... Jak reagujecie
na takie ciosy ponizej pasa? Uodpornilyscie sie jakos? Albo te konskie
zaloty panow pod budka z piwem. Ja juz czasami mam naprawde dosyc. :(
Wczoraj, wlasnie w momencie takiej "desperacji" zalozylam forum Stop Chamstwu
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40751 . Ogolnie o sposobach walki z
chamstwem, nie tylko tym dotyczacym kobiet. Ale jak dotad tylko jedna osoba
odpowiedziala. Czyzby innym to tak nie przeszkadzalo? Moze ja jestem jakas
nadwrazliwa? A moze po prostu to forum trzeba cierpliwie rozkrecic?
Co w ogole myslicie o takim temacie?
Obserwuj wątek
    • ania.downar Re: O chamstwie 09.07.06, 10:59
      Moze sie to wyda dziwne, ale naprawde dlugo sie zastanawialam, jaka chamska
      przygoda mnie spotkala ostatnio... i musze powiedziec, ze nie spotkala.

      Faceci z budowy mnie nie zaczepiaja, nie slysze komentarzy na swoj temat w
      stylu "baba za kierownica", uwazam ze baby maja naprawde specyficzna logike i
      mnie nie rani czyjes stwierdzenie tego faktu, nikt mi nigdy nie powiedzial ze
      chlopa mi trzeba, a jedyny pijak jaki mnie zaczepil w ostatnim polroczu
      powiedzial "alez Pani jest sliczna" (chociaz zbytnio nie jestem, ale tym
      bardziej bylo to wzruszajace, hehehe). Moze problem polega na tym, ze tego
      chamstwa wcale nie ma az tak duzo. Pomijam forum, bo to specyficzne miejsce i
      tak wg mnie nalezy je trakowac.
      • esperanta Re: O chamstwie 09.07.06, 11:16
        Wiesz, mi sie wydaje, ze nie tyle nie spotkalas sie z chamstwem, ile nauczylas
        sie z nim radzic, nie przywiazywac do niego wagi - dlatego nie pamietasz takich
        przypadkow. To bardzo dobra umiejetnosc, ale mnie nigdy nie udalo sie jej
        nabyc.
        • ania.downar Re: O chamstwie 09.07.06, 11:38
          Wlasnie nie. Pamietalabym, bo takie sytuacje sie pamieta - masz racje, ze
          trudno sie na nie uodpornic. Ale nic nieprzyjemnego mi sie nie zdarzylo, czy w
          to uwierzysz, czy nie....
          • esperanta Re: O chamstwie 09.07.06, 13:12
            No, skoro tak, to tylko pozazdroscic! :)
    • giezatenski Re: O chamstwie 09.07.06, 11:33
      hm...jesli chodzi o komentarze typu - babska logika, idz prowadz wozek itp. to nie spotykam sie z nimi ani wsrod swoich znajomych ani rodziny ...jesli zas chodzi o chamskie zaloty to mam z nimi do czynienia prawie na co dzien ..czasem czuje sie wrecz jaka napietnowana ..ale na szczescie nie sa to zawsze zaloty z pod budki od piwa
    • malinowy.cycek Re: O chamstwie 09.07.06, 12:21
      mysle, ze zdecydowanie chlopa Ci trzeba :)
    • zeberdee24 Re: O chamstwie 09.07.06, 12:38
      I to jest właśnie przykład babskiej logiki:) Zakładasz wątek na temat chamstwa
      niechybnie z zamiarem zwalczania owego haniebnego zjawiska, jednakowoż aby twoje
      zabiegi odniosły skutek ktoś kto chamem jest powinien na taki wątek zajrzeć,
      przeczytać opinie i się zawstydzić. Tak się jednak nie stanie, ponieważ chamstwo
      jest taką specyficzną przywarą, której nosiciel zwykle nie zamierza zwalczać u
      siebie, a tym bardziej się jej wstydzić, ponieważ pomaga ona mu w życiu
      wychodzić zwycięsko(w jego mniemaniu) z rożnorakich opresji. Jednak jest pewna
      nadzieja - mój wujek(który z resztą był górnikiem przodowym, więc na chamstwie
      się znał jak mało kto) wymyślił pewien aforyzm dotyczący walki z
      chamstwem:"Tylko z mądrym się dyskutuje, chama leje się w ryj", i muszę przyznać
      że to wyjątkowo celne zdanie.
      • esperanta Re: O chamstwie 09.07.06, 12:45
        Widzisz, mnie nie chodzi o to, zeby chamy zagladaly na to forum i czegos sie
        uczyly, bo wiem, ze to niemozliwe. Mnie chodzi o to, zebysmy to my, ludzie,
        ktorym chamstwo dalo sie we znaki, wymieniali tam sposoby na radzenie sobie w
        takich sytuacjach.
        Co do sposobu Twojego wujka, to niewatpliwie cos w tym jest. Tylko ze do tego
        trzeba miec jeszcze, ze tak powiem, warunki fizyczne. :))) Dla drobnych
        kobietek to raczej odpada!
        • dziewczynaaaa1 Re: O chamstwie 09.07.06, 14:07
          Zależy jest ona drobna czy nie ...i czy ten facet jest wielki...zazwyczaj ci
          pijacy pod sklepami to "pazdzierniki"wychudzone i wynedzniele..wiec jezeli
          tylko nie masz 150 cm wzrostu i 30kg wagi to spokojnie sobie z nim
          poradzisz.Tym bardziej jezeli bedzie podpity ,wiec wiecej pewnosci siebie a
          przekonasz sie ze nie jestes bezbronnym niemowalakiem i masz siłe,masz mięsnie.
          • dziewczynaaaa1 Re: O chamstwie 09.07.06, 14:12
            hehe sama sie o tym przekonałam.Ah jaka dumna byłam ,że pobiłam
            faceta....oczywiscie nikogo nie namawiam do przemocy tylko mowie o swoim
            doswiadczeniu.teraz sie juz nie boje.Wiem,ze jest duzo warta.mam swoja
            godnosc,honor i nikt nie ma prawa mnie obrazic!I o swoja godnosc trzeba
            walczyc ,nikoniecznie przez uzycie siły,wystarczy celne zdanie.Miejcie takie w
            zanadzu.Nauczycie sie bronić,żeby nikt "wam w kasze nie dmuchał".Nie można bać
            sie porażki,nie uda sie za pierwszym ktos was "pobije"w docinkach ,przygotujcie
            sobie kolejne.Wygrywnie takich "walk"duzo daje co do poczucia wlasnej wartosci.
      • nglka Re: O chamstwie 10.07.06, 16:01
        Auotrka chciała się poradzić jak inne osoby radzą sobie z chamstwem a nie spowodować poczucie wstydu, bo to niemożliwe. Tak samo jak jest niemożliwe, by wszyscy mężczyźniu umięli czytać ze zrozumieniem... :)
        • nglka Re: O chamstwie 10.07.06, 16:02
          spowodować = wywołać
          umięli = umieli
          • katherinka Re: O chamstwie 10.07.06, 21:31
            Czy ja mam przywidzenia, czy Twój post ze sprostowaniem ma wcześniejszą godzinę
            niż post, który miał być sprostowany? :)
            • katherinka Re: O chamstwie 10.07.06, 21:32
              A nie, już się zmieniło. Przed chwilą pierwszy post miał godzinę 20:01, ale jak
              odświeżyłam stronę, to wszystko się wyjaśniło. Sorry za off-topic. ;)
      • tani1 Re: O chamstwie 10.07.06, 17:19
        Slusznie, dzioucha prawisz, ino sily trza miec w recach jak sie z chamem chce
        poklachac. ;)
    • bitch.with.a.brain Re: O chamstwie 09.07.06, 14:10
      chamstwo trzeba zwalczać chamstwem i brutalnością
    • mahadeva Re: O chamstwie 09.07.06, 15:07
      tez chcialam zalozyc taki watek, ale chodzi mi ogolnie o to, ze ludziom brak
      kultury osobistej, a dla mnie jest ona wyznacznikiem jakości życia, np. u mnie
      w pracy przeklina sie, chociaz teoretycznie jest to profesjonalna firma, albo
      przyjaciolka ze studiow mowi mi, ze nie jestem ksiezniczka i nikt mnie nie
      zachce po tym, jak nie odpowiada mi slub z gosciem, z ktorym mnie chciala
      zestawtac, albo moj byly mowi, ze jestem gruba... w ogole jest mnostwo
      niegrzecznosci, dlatego selekcjonuje ludzi, z ktorymi rozmawiam, bo to mnie rani
      • esperanta Re: O chamstwie 09.07.06, 18:06
        No tak, ludziom brakuje wrazliwosci. Ja tez staram sie przebywac tylko z
        ludzmi, ktorzy szanuja moje uczucia, ale niestety nie uda sie odgrodzic od
        calego swiata...
        Mam nadzieje, ze zajrzysz rowniez na moje forum "antychamskie" (przypominam:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40751), serdecznie Cie zapraszam.
    • squirrel9 Re: O chamstwie 10.07.06, 11:09
      Oczywiście, spotykałam się niejednokrotnie. Kiedyś pomogłam dwóm facetom
      rozłozyć namiot (nie mieli instrukcji a rurek było dla nich za dużo!!!). Jeden
      z nich aż zagwizdał "ładna kobieta a mysli" na co odpowiedziałam "wydawałoby
      się,że mężczyźni a to tylko do garów". Gdy ktoś wlecze się niemiłosiernie na
      szosie, gdy ma jakieś nieskoordynowane poczynania samochodem - każdy mówi "na
      100% baba". Ostatnio kumpel z kilkuletnim dzieckiem siedział w knajpce i
      popijali colę, za nimi przy stoliku trzy ok 30-letnie laski rozmawiały takim
      rynsztokowym językiem,że aż zwrócił im uwagę."Zeby to faceci, to rozumiem ale
      dziewczyny???" dziwił się. Czyżby bluzgi miały płeć??? Nawet chamstwo
      dyskryminuje!!!
      Pracuję z samymi facetami i z rzadka ale zdarza mi się taki który myśli,ze jak
      jest kobieta w grupie to posprząta kuchnię (mamy dwie), umyje jakieś szklanki
      lub talerzyki, zainteresuje się bliżej lodówką lub microwelą (pod kątem
      czystości). Szybko dowiaduje się,że jak ja się zainteresuję to będzie grafik
      i "dyżur w kambuzie" po godzinach i lepiej by każdy sam po sobie posprzątał.
      Miałam kiedyś (krótko)takiego szefa który dwa razy "poprosił" bym zrobiła mu
      kawę (dział składał się z samych specjalistów, byłam jedyną kobietą, a szefowi
      sekretarka nie przysługiwała). Raz potraktowałam to po koleżeńsku i robiąc
      swoją zrobiłam i dla niego, za drugim razem w jego pokoju powiedziałm mu,że
      wiem o tym,ze mam wyższą pensję od wiekszości moich kolegów, oni też wiedzą a
      kawę robią na pewno nie gorszą od mojej. Przeprosił i więcej o "skeretarskich
      przysługach" nie było mowy. Po prsotu facet taką żonę,że w ogóle nic w domu nie
      robił. Nawet do pracy przynosił zrobioną przez żonę kawę w termosiku. Nawet
      ogóreczki lub pomidorki do kanapki miał obrane, pokrojone z ćwarteczki i
      zamkręcone w słoiczku.
      • esperanta Re: O chamstwie 10.07.06, 14:26
        Brawo! Dzielnie dajesz sobie rade. Ja tez doszlam do wniosku, ze jezeli sie dla
        siebie szacunku nie wymusi, to nie zawsze sie go dostanie. Panowie czesto maja
        taka wlasciwosc, ze kiedy koncza im sie argumenty, to zaczynaja robic aluzje do
        plci - w ten sposob ratuja swoje ego ;). Juz nie mowiac o tym, ze, jak slusznie
        zauwazylas, lubia sie nami wyslugiwac...
    • grogreg A ja tak sobie mysle, ze........ 10.07.06, 12:28
      ....chlopa co trzeba!!!
      • esperanta Re: A ja tak sobie mysle, ze........ 10.07.06, 14:02
        To juz bylo, czytaj inne komentarze, zanim cos napiszesz.
        • justynnka Re: A ja tak sobie mysle, ze........ 10.07.06, 15:00
          jestem nieduża kobietą. jak mówi mój maz -jeszcze nie widać a słychać;)
          szczeniakom ,,myjącym" szyby najpier mówię zwyczajnie ,,nie": a jak nie
          skutkuje to uchylam oko i warczę ,,won!!!".działa:) nie podchodządo mnie
          kwestujący,akwizytorzy,sępy- moze to kwestia wrednego wyrazu twarzy. jeśłi
          chodzi o klnięcie - nie przeszkadza mi to - sama klne:)zwłaszcza na drodze-
          klnę,trąbię , nie dam sie ,,robić". nie spotkałam sie ze stwierdzeniem
          ze ,,baba" bo kiedy tzeba udaję słodką blond idiotkę i faceci od razu są
          milutcy. na komentarze budowlańców albo nie reaguję albo -jeśli są mało
          wyszukane-pokazuję środkowy palec. małe a agresywne ,a co:))
          • justynnka Re: A ja tak sobie mysle, ze........ 10.07.06, 15:09
            a!! i rowarzystę kiedyśstrzeliłam torebką tak ze spadł z roweru:)nie będzie na
            mnie cham jadący po chodniku trąbił i krzyczałzebym mu z drogi zeszła.
            • squirrel9 Re: A ja tak sobie mysle, ze........ 10.07.06, 15:39
              Moim zdaniem zupełnie niepotrzebna jest agresja. Na drodze zdarzyło mi się
              podświetlić lub otrąbić nierespektującego prawostronny ruch drogowy kierowcę
              ale raczej w celach wychowawczych - może zmuszę człowieka do myslenia jeśli ma
              z tym problem (bez wzgledu na płeć). W pracy na zalegające zlewozmywak lub blat
              stołu brudne talerzyki lub kubeczki pytałam czyje i za pół godziny wchodziłam i
              wywalałam resztę naczyń do kosza na śmieci, od długiego czasu nie zalega nic(i
              to wcale nie z powodu tego,że nie ma już kubków, filiżanek i talerzyków :))
              Dzwoniącemu rowerzyście raczej ustąpiłabym miejsce ale zwróciła uwagę,że
              zgodnie z kodeskem drogowym po chodznikach wolno ale tylko z dziećmi (może nie
              był świadom a moze ty szłaś "rowerową" częścią chodnika). Na gwizdy budowlańców
              w ogóle nawet nie zwróciłabym uwagi, na zaczepki i "propozycje" - a miałam taką
              sytuację bo przed moim domem rozkopali drogę i kilka dni w niej grzebali -
              zadzwoniłam stojąc nad tymże wykopem do dyrektora firmy by przeszkolił
              swoje "wizytówki" w zakresie normalnego zachowania. Myslę,że ci panowie z 10
              razy zastanowią się następnym razem zanim zaczepią jakąkolwiek kobietę a
              przynajmniej w stroju roboczym z samochodem z logo firmy na miejscu pracy.
              Jestem za asertywnością z pewną dozą pedagogiki ale zdecyowanie bez agresji.
              • justynnka Re: A ja tak sobie mysle, ze........ 10.07.06, 15:43
                nie szłam rowerową częścią chodnika:) a facet ledwo co zbiegł przed linczem bo
                zaczał pyskować i ludzie chcieli go ,,nauczyć przepisów drogowych":)))
        • grogreg Re: A ja tak sobie mysle, ze........ 10.07.06, 15:14
          To chamstwo!
    • p.s.j e tam, babskie gadanie... 10.07.06, 15:58
      Twój post świadczy, że chłopca sobie powinnaś znaleźć, a nie na forach pisać.
      Jak nie możesz sama znaleźć, to służe swojom skromnom osobom, he he he...
      • esperanta Re: e tam, babskie gadanie... 10.07.06, 16:48
        Dziekuje za oferte, ale jestem szczesliwa mezatka od dobrych kilku lat... Ale
        nie rozpaczaj, w koncu i ty kiedys sobie kogos znajdziesz. :)))
    • nglka Re: O chamstwie 10.07.06, 15:58
      Zdarza się, że mój facet w ten sposób żartuje, przy podkreśleniu, że to żart. Odbijam wtedy piłeczkę i wcale się nie obraża.
      Gdy jednak podobne sytuacje zdażają mi się z nieznajomymi osobami (lekarz, supermarket) to na chamstwo reaguję ośmieszeniem owej osoby, nie ma sensu tego przeżywać - tacy ludzie leczą w ten sposób własne poczucie niższości..
      • tani1 Re: O chamstwie 10.07.06, 17:36
        To prawda, poczucie nizszosci najlepiej leczy soczysta wiazanka. Problem w tym,
        ze zwroty typu "k...wa s...dalaj mi z tad ty babo po...j... bana" juz niedlugo
        moga wejsc do slownika potocznej calkiem i nikogo nie dziwiacej polszczyzny.
        Z drugiej strony, nie wiem, czemu wlasciwie maja sluzyc te wpisy typu: "Chlopa i
        trzeba" Moze komus po prostu potrzeba "baby", bo jak mawiali szkachetni Pyzdra i
        Kwiczol: Z babom zle, ale bez baby... jesce gozej.
    • anahella Re: O chamstwie 10.07.06, 20:34
      Na chamskie przygadanki typu "ale ty masz oddech" nie odpowiadam. Nie slucham,
      wiec nie slysze.

      Jesli ktos wciska mi jakies glupie argumenty, i nie da sie udac, ze nie slysze,
      to odpowiadam z glupia frant: "a ty masz krotkiego siurka". Staram sie mowic to
      wyraznie i na tyle glosno, by ewentualni sluchacze nadstawili uszu. Nic jeszcze
      bardziej nie zbilo z tropu ynetlygentengo mentora.

      Inna gadka, ktora skutecznie zamyka usta wielbicielom gadania glupot o kobietach
      to: "twoja matka jest jedna z nas".
      • esperanta Re: O chamstwie 10.07.06, 21:01
        anahella napisała:

        > Inna gadka, ktora skutecznie zamyka usta wielbicielom gadania glupot o
        kobietac
        > h
        > to: "twoja matka jest jedna z nas".
        >
        O, to jest ciekawe. Musze wyprobowac przy nastepnej okazji. :)

        I bardzo mi sie podoba Twoja sygnaturka. Tez uwazam, ze prawdziwi mezczyzni
        nie musza podbudowywac swojego autorytetu kosztem kobiet.
        • anahella Re: O chamstwie 11.07.06, 08:36
          Sygnaturka jest cytatem z mojej znajomej:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka