kasiunia244 15.07.06, 22:15 Żona pozwala mężowi na zdrady - na wszystko oprócz stosunku ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mahadeva Re: Co sądzicie o takim układzie? 15.07.06, 22:19 i caly czas go pilnuje, zeby stosunku nie bylo? :))))) wazne, zeby zdrade, jesli jest, zataic przed malzonka Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:26 :) hmmm kiedys zalozylam tu watek i na FM i ten na FM sksowali, wiec balam sie, ze ten tez zostanie stamtad skasowany :) fajnie, ze jestes teraz :) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:38 > :) hmmm kiedys zalozylam tu watek i na FM i ten na FM sksowali, wiec balam sie, > > ze ten tez zostanie stamtad skasowany :) Pewnie tak się stanie :-) >fajnie, ze jestes teraz :) Ja zawsze jestem, ale nie zawsze na forum ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:42 > sluchaj, a nie chcialbys miec zony? :))) Już teraz? No raczej nie. Mnie związek z rozsądku lub ze strachu przed samotnościa nie interesuje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:44 to chyba musze przestac sie oswiadczac :) zajac sie soba i czekac, az ktos sie we mnie zakocha... ale moje kolezanki zawsze przejmowaly inicjatywe... co mam zrobic? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:54 > to chyba musze przestac sie oswiadczac :) zajac sie soba i czekac, az ktos sie > we mnie zakocha... Dobry pomysł ;-) ale moje kolezanki zawsze przejmowaly inicjatywe... co mam > zrobic? ;) Możesz przecież czekac aktywnie. Spotykaj sie z ludźmi, poznawaj ich a jakiś facet napewno się Toba zainteresuje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:58 tak, interesuja sie, tylko, ze sa zajeci... Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:02 > tak, interesuja sie, tylko, ze sa zajeci... Takich to spławiaj. Po co Ci zajęty facet? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:07 > tak robie :) a wolnym sie oswiadczam :) A co zrobisz jak któryś przyjmie oświadczyny a potem się okaże, że kiepski z niego partner? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:10 to sa wstepne oswiadczyny :) prezentacja zamiarow :) ulatwi to sprawe, gdy sie polubimy, bo juz bedzie wiadomo, o co chodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:15 > to sa wstepne oswiadczyny :) prezentacja zamiarow :) ulatwi to sprawe, gdy sie > polubimy, bo juz bedzie wiadomo, o co chodzi :) hehe, widać, że nie lubisz tracić czasu na związki bez przyszłosci ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:17 nie lubie tracic czasu... :) jesli kogos polubie, to chce, zeby to sie skonczylo malzenstwem :) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:25 > nie lubie tracic czasu... :) jesli kogos polubie, to chce, zeby to sie > skonczylo malzenstwem :) To chyba niewiele osób lubisz skoro męża jeszcze nie masz :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:28 > Ciebie lubie hihi :) Czy to znaczy, że mam zacząć przeglądać wzory zaproszeń ślubnych? ;-)))) >chyba ide spac... Chyba? Jak będziesz pewna to daj znać ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:34 > a co powiesz na skromny cywilny? ;) Wolałbym kościelny, choć jakoś bardzo wierzacy nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:37 jednak moje obawy sie potwierdzily: malzenstwo to kompromisy :) ok, moze byc koscielny :) co mi tam :) to nie takie wazne :) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:39 > jednak moje obawy sie potwierdzily: malzenstwo to kompromisy :) Może być i bez kompromisów, ale wtedy musiałabys znaleźc sobie jakiego uległego faceta ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:43 Więc musisz się pogodzić z kompromisami ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:48 > wszystko za dobry seks :))) Wydało się... Tobie nie męża brakuje a seksu ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:00 ... meza tez :) mysle, ze do tego lepszy jest staly zwiazek cholercia zreszta, rumienie sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:01 > cholercia zreszta, rumienie sie :) To Ty umiesz się rumienić? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:13 ale byle co mnie nie zarumieni :) trzeba sie postarac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:14 > ale byle co mnie nie zarumieni :) trzeba sie postarac :))) Gdybyś rumieniła się pod wpływem byle czego to rumieniec straciłby swój urok ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
yvonne75 Re: Co sądzicie o takim układzie? 15.07.06, 22:19 wiec jakiego typu zdrada wchodzi w rachube?psychiczna?jesli tylko, to jestem prawie pewna,ze tylko na poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
m.kirke Re: Co sądzicie o takim układzie? 15.07.06, 22:46 hm... to zalezy ile lat jestescie razem i czy sobie ufacie Odpowiedz Link Zgłoś