Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o takim układzie?

15.07.06, 22:15
Żona pozwala mężowi na zdrady - na wszystko oprócz stosunku ?
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Co sądzicie o takim układzie? 15.07.06, 22:19
      i caly czas go pilnuje, zeby stosunku nie bylo? :)))))

      wazne, zeby zdrade, jesli jest, zataic przed malzonka

      • snegnat Déjà vu? 15.07.06, 22:22

        • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:26
          :) hmmm kiedys zalozylam tu watek i na FM i ten na FM sksowali, wiec balam sie,
          ze ten tez zostanie stamtad skasowany :) fajnie, ze jestes teraz :)
          • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:38
            > :) hmmm kiedys zalozylam tu watek i na FM i ten na FM sksowali, wiec balam sie,
            >
            > ze ten tez zostanie stamtad skasowany :)

            Pewnie tak się stanie :-)

            >fajnie, ze jestes teraz :)

            Ja zawsze jestem, ale nie zawsze na forum ;-))
            • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:39
              sluchaj, a nie chcialbys miec zony? :)))
              • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:42
                > sluchaj, a nie chcialbys miec zony? :)))

                Już teraz? No raczej nie. Mnie związek z rozsądku lub ze strachu przed
                samotnościa nie interesuje :-)
                • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:44
                  to chyba musze przestac sie oswiadczac :) zajac sie soba i czekac, az ktos sie
                  we mnie zakocha... ale moje kolezanki zawsze przejmowaly inicjatywe... co mam
                  zrobic? ;)
                  • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:54
                    > to chyba musze przestac sie oswiadczac :) zajac sie soba i czekac, az ktos sie
                    > we mnie zakocha...

                    Dobry pomysł ;-)

                    ale moje kolezanki zawsze przejmowaly inicjatywe... co mam
                    > zrobic? ;)

                    Możesz przecież czekac aktywnie. Spotykaj sie z ludźmi, poznawaj ich a jakiś
                    facet napewno się Toba zainteresuje ;-)
                    • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 22:58
                      tak, interesuja sie, tylko, ze sa zajeci...
                      • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:02
                        > tak, interesuja sie, tylko, ze sa zajeci...

                        Takich to spławiaj. Po co Ci zajęty facet? ;-)
                        • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:04
                          tak robie :) a wolnym sie oswiadczam :)
                          • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:07
                            > tak robie :) a wolnym sie oswiadczam :)

                            A co zrobisz jak któryś przyjmie oświadczyny a potem się okaże, że kiepski z
                            niego partner? ;-))
                            • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:10
                              to sa wstepne oswiadczyny :) prezentacja zamiarow :) ulatwi to sprawe, gdy sie
                              polubimy, bo juz bedzie wiadomo, o co chodzi :)
                              • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:15
                                > to sa wstepne oswiadczyny :) prezentacja zamiarow :) ulatwi to sprawe, gdy sie
                                > polubimy, bo juz bedzie wiadomo, o co chodzi :)

                                hehe, widać, że nie lubisz tracić czasu na związki bez przyszłosci ;-)))
                                • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:17
                                  nie lubie tracic czasu... :) jesli kogos polubie, to chce, zeby to sie
                                  skonczylo malzenstwem :)
                                  • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:25
                                    > nie lubie tracic czasu... :) jesli kogos polubie, to chce, zeby to sie
                                    > skonczylo malzenstwem :)

                                    To chyba niewiele osób lubisz skoro męża jeszcze nie masz :-))))
                                    • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:26
                                      Ciebie lubie hihi :) chyba ide spac...
                                      • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:28
                                        > Ciebie lubie hihi :)

                                        Czy to znaczy, że mam zacząć przeglądać wzory zaproszeń ślubnych? ;-))))

                                        >chyba ide spac...

                                        Chyba? Jak będziesz pewna to daj znać ;-P
                                        • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:31
                                          jeszcze jem czeresnie :)
                                          • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:35
                                            > jeszcze jem czeresnie :)

                                            smacznego :-)
                                        • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:31
                                          a co powiesz na skromny cywilny? ;)
                                          • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:34
                                            > a co powiesz na skromny cywilny? ;)

                                            Wolałbym kościelny, choć jakoś bardzo wierzacy nie jestem.
                                            • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:37
                                              jednak moje obawy sie potwierdzily: malzenstwo to kompromisy :)

                                              ok, moze byc koscielny :) co mi tam :) to nie takie wazne :)
                                              • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:39
                                                > jednak moje obawy sie potwierdzily: malzenstwo to kompromisy :)

                                                Może być i bez kompromisów, ale wtedy musiałabys znaleźc sobie jakiego uległego
                                                faceta ;-P
                                                • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:42
                                                  mmmmmmmmmmmmmmmmmmmm wole nieuleglych :)
                                                  • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:43
                                                    Więc musisz się pogodzić z kompromisami ;-P
                                                  • mahadeva Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:46
                                                    wszystko za dobry seks :)))
                                                  • snegnat Re: Déjà vu? 15.07.06, 23:48
                                                    > wszystko za dobry seks :)))

                                                    Wydało się... Tobie nie męża brakuje a seksu ;-))))
                                                  • mahadeva Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:00
                                                    ... meza tez :) mysle, ze do tego lepszy jest staly zwiazek

                                                    cholercia zreszta, rumienie sie :)
                                                  • snegnat Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:01
                                                    > cholercia zreszta, rumienie sie :)

                                                    To Ty umiesz się rumienić? ;-)))
                                                  • mahadeva Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:03
                                                    jeszcze troche tak :)
                                                  • snegnat Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:09
                                                    No jak miło :-)))
                                                  • mahadeva Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:13
                                                    ale byle co mnie nie zarumieni :) trzeba sie postarac :)))
                                                  • snegnat Re: Déjà vu? 16.07.06, 00:14
                                                    > ale byle co mnie nie zarumieni :) trzeba sie postarac :)))

                                                    Gdybyś rumieniła się pod wpływem byle czego to rumieniec straciłby swój urok ;-P
    • yvonne75 Re: Co sądzicie o takim układzie? 15.07.06, 22:19
      wiec jakiego typu zdrada wchodzi w rachube?psychiczna?jesli tylko, to jestem
      prawie pewna,ze tylko na poczatku.
    • m.kirke Re: Co sądzicie o takim układzie? 15.07.06, 22:46
      hm... to zalezy ile lat jestescie razem i czy sobie ufacie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka