Dodaj do ulubionych

Meet your meat.

IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.03, 02:52
www.petatv.com/tvpopup/video.asp?video=mym2002
Goraco zapraszam do obejrzenia tego filmiku, trzeba tylko troszke poczekac
zanim sie zaladuje.

pozdrawiam, www.syrenka.cxa.de
Obserwuj wątek
    • marchewunia Re: Meet your meat. 06.02.03, 08:47
      Film jest okropny ale i rzeczywisty. Jestem wegetarianką i zdążyłam już
      poznać prawdziwą stronę rzeźni i "pysznych schabików"...bezwzględu na to czy
      będzie to zabójstwo na zwierzętach wykonane przeze mnie albo przez osobę
      pośrednią, w tym wypadku rzeźnika będzie to zabójstwo.Ja nie chcę w tym
      uczestniczyć. To my ludzie jesteśmy odpowiedzialni za śmierć i cierpienie
      zwierząt (i jak by ktoś nie wiedział zaliczają się tam ryby), my podobno
      mądrzejsi, silniejsi, wrażliwi... Zastanówmy sie nad tym przed następny
      kotletem.
      Pozdrawiam
      Kasia
      • losiu4 Re: Meet your meat. 06.02.03, 10:22
        marchewunia napisała:

        > Film jest okropny ale i rzeczywisty. Jestem wegetarianką i zdążyłam już
        > poznać prawdziwą stronę rzeźni i "pysznych schabików"...bezwzględu na to czy
        > będzie to zabójstwo na zwierzętach wykonane przeze mnie albo przez osobę
        > pośrednią, w tym wypadku rzeźnika będzie to zabójstwo.Ja nie chcę w tym
        > uczestniczyć. To my ludzie jesteśmy odpowiedzialni za śmierć i cierpienie
        > zwierząt (i jak by ktoś nie wiedział zaliczają się tam ryby), my podobno
        > mądrzejsi, silniejsi, wrażliwi... Zastanówmy sie nad tym przed następny
        > kotletem.
        > Pozdrawiam
        > Kasia

        A ja i tak nie zrezygnuje z pysznego kotleta od czasu do czasu, chociaz osobiscie wole owoce morza (rybki, malze
        itp). Chronie w ten sposob zycie wielu roslin. To my ludzie jesteśmy odpowiedzialni za śmierć i cierpienie
        roslin. Zastanowmy sie nad tym nad nastepna marcheweczka...

        Pozdrawiam
        Losiu
        • marchewunia Re: Meet your meat. 07.02.03, 09:12
          Hm, jeszcze jedno, rośliny nie czują. Centralny układ nerwowy, jeśli wiesz co
          to jest to zrozumiesz.
          Pozdrawiam
          Kasia
          P.S. Nie jesz często zwierząt, które stają się kotletami, ale jesz ryby. Chyba
          zdajesz sobie sprawę z cierpienia tych zwierząt? Mały przykład. Chciałabyś
          czuć haczyk w płucach, rozwala Ci je , później gardło i resztę...no i ta
          pyszna krew którą się dławisz..powodzenia z ratowaniem marchewek.
          • losiu4 Re: Meet your meat. 07.02.03, 12:04
            marchewunia napisała:

            > Hm, jeszcze jedno, rośliny nie czują. Centralny układ nerwowy, jeśli wiesz co
            > to jest to zrozumiesz.
            > Pozdrawiam
            > Kasia
            > P.S. Nie jesz często zwierząt, które stają się kotletami, ale jesz ryby. Chyba
            > zdajesz sobie sprawę z cierpienia tych zwierząt? Mały przykład. Chciałabyś
            > czuć haczyk w płucach, rozwala Ci je , później gardło i resztę...no i ta
            > pyszna krew którą się dławisz..powodzenia z ratowaniem marchewek.


            Jakies 100 lat temu (badz jeszcze troche dawniej) twierdzono, ze zwierzeta nie czuja bolu bo... nie potrafia tego nam
            przekazac. To, ze teraz nie jestesmy w stanie stwierdzic ze rosliny cos boli wcale nie znaczy ze tak jest. Nb. byl
            kiedys taki film przyrodniczy pokazujacy jak reaguja rosliny w przypadku ataku fizycznego na nie: jak kula listki, jak sie
            odsuwaja....One bezglosnie wykrzykuja swoj bol. I nikt tego nie czuje. To dopiero jest okropne. No pewnie, mozna
            tlumaczyc, ze jest to mechaniczna reakcja, ale dokladnie w ten sam sposob tlumaczono zachowanie zwierzat 100 lat
            temu. Roslina to tez istota zywa, a nie jest na 100% pewne ze bol odczuwaja jedynie zwierzeta z wyksztalconym
            centralnym ukladem nerwowy. Zreszta wiele wielokomorkowych zwierzatek takowego nie ma, a reaguja podobnie jak
            i te z ukladem nerwowym. Ja smialbym twierdzic, ze wszystkie zywe stworzenia maja cos w rodzaju substytutu
            bolu: reakcji na zagrozenie zdrowia i zycia.A dlaczego niby jedna reakcja mialaby byc wazniejsza od innej? Krotka
            poprzednia wypowiedzia chcialem nie wprost przekazac, ze czlowiek jest czescia przyrody, istota wszystkozerna, i
            jako taki musi jakos sie pozywiac, krzywdzac niestety inne stworzenia. Dopiero na tamtym swiecie bedzie idealnie...

            Co do haczyka w plucach (przypominam: generalnie ryby nie maja pluc, a skrzela, zas haczykiem najczesciej
            zaczepiaja sie za pyszczek), no coz, pewnie ze nie bylbym zadowolony i walczylbym o uwolnienie, niewatpliwie
            czujac przy tym bol. Ale nie mialbym pretensji ze zginalem jako pozywienie. O co mam sie gniewac np. na lwa
            -ludojada ktory mnie pozera, mimo iz gine w straszliwych mekach rozdzierany na strzepy (lew ludojad pozera
            czlowieka dlatego, ze mu takie mieso wyjatkowo smakuje, a nie dlatego ze koniecznie musi zjesc czlowieka by
            przezyc).

            Co do dlawienia sie krwia to np. za krwistymi befsztykami nie przepadam, wole nieco bardziej wypieczone, z
            podsmazanymi ziemniakami w plasterkach (swietne podaja w hotelu Bristol, pod nazwa "Specjalnosc szefa").

            Pozdrawiam, mimo iz pewnie zle mi zyczysz

            Sybaryta Losiu. :)))
    • Gość: fikuska Re: Meet your meat. IP: *.devs.futuro.pl 06.02.03, 09:11
      od razu widac na czym polega wyzszosc polskiego rolnictwa
    • Gość: suri goraco zachecam do wegetarianizmu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 10:26
      • marchewunia Re: goraco zachecam do wegetarianizmu!!! 07.02.03, 09:08
        Nad następną marcheweczką? Czy to oznacza, że chcesz mnie zaprosić do wojny?:-)
        Wolisz jeść mięso niż rośliny?...ciekawe czy ktoś Ci kiedykolwiek uświadomił
        ile roślin zjada Twój przyszły kotlecik, ile trzeba wyciąć drzew z puszczy
        amazońskiej na hamburgera, a jak byś nie wiedziała mieszka tam ogromna ilość
        zwierząt i ludzi, to jest ich dom. Ja nie chcę nikogo przekonywać dotego aby
        jadł warzywa i owoce, z mojej strony to wygląda tak, że skoro mogę jeść coś
        innego oprócz mięsa i nie sprawiam temu czemuś ból tzn., że czas się
        zastanowić nad dietą.
        Powtarzam jeszcze raz: To my jesteśmy odpowiedzialni za Ziemię. To jak długo
        wytrzyma pod naszym nadzorem zależy tylko i wyłącznie od nas. To my możemy coś
        zmieniać, coś tworzyć albo czegoś nienaruszać. Nienaruszajmy więc świata
        zwierząt, on rządzi się lepszymi prawami niż te jakie próbujemy mu stworzyć.
        • anula73 Re: goraco zachecam do wegetarianizmu!!! 07.02.03, 09:27
          Popieram Cie Marchewunia!
          i pozdrawiam
        • fe_male Mam pytanie. 07.02.03, 10:09
          Pomijam kwestię, tego w jaki sposób zwierzęta się zabija w "fabrykach" - nie
          podoba mi się to i tu sprawa jest jasna.

          Moje pyatnie dotyczy czego innego. Człowiek od samego początku był zwierzęciem
          wszytkożernym, czyli oprócz listków i trawki, jak mu się przy dorobinie
          szczęsia udało coś upolować zajadał i inne zwierzęta. Proces w przyrodzie
          naturalny.
          Naturalne jest również to, że doskonalił sposoby polowania.
          Pytanie: Załóżmy, że nie ma mięsa w sklepach i nie ma całego przemysłu tym się
          zajmującego, każdy żeby zjeść mięso, sam je musi sobie upolować. Tabuny chłopów
          i co dzielniejszych dziewczyn krążą po lasach i łąkach. Czy mniej zwierząt
          byłoby mordowanych niż teraz? Czy ta nasza wrażliwość nie bierze się stąd, że
          od pokoleń ktoś za nas ten przykry obowiązek załatwiał?
          • marchewunia Re: Mam pytanie. 07.02.03, 17:05
            Ależ oczywiście, gdyby teraz Mama powiedziała: Idź sobie zabij świnkę na obiad
            bo ja go nie zrobię to szok. Idziemy na łąkę a tam biega sobie różowiutka
            świnka. Ciekawe jaki twardziel albo twarda kobieta podejdzie i ze śliną na
            ustach wbije się zębami w jej pyszną skórkę...obliźnie krew i wysiorpie ją do
            końca, przechrupie kostki i wyje żołądeczek, wątróbkę, serduszko albo nóżkę.
            Następnie wróci do domu, a mama upierze mu ubrudzoną bluzkę. Gość pogłaszcze
            się pobrzuszku i powie , "ale się najadłem". Później weźmie małego kotka na
            rączki i zacznie się z nim bawić, jakgdyby nigdy nic. Słodko.
            Gdy tak będzie powiem sobie prosto w lustro: tak jesteśmy miesożerni, taka
            nasza natura. Jednak teraz gdy patrzę na ludzi to smiech mnie ogarnia. Boimy
            sie upolowac sobie pyszną krówkę, nic by w tym nie było złego, ale skoro tak
            się boimy to chociaż nie wyszydzajcie nas, wegetarian, bo my się boimy zabijać
            i pokazujemy to, nie wstydzimy się tak jak wy, mięsożerni.My nie będziemy
            zabijać nie tylko ze strachu ale i cierpienia jakie przeżywają te zwierzęta.
            Powodzenia przy szukaniu obiadu.
          • Gość: kropeczka Re: Mam pytanie. IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.03, 20:39
            fe_male napisała:

            >
            > Moje pyatnie dotyczy czego innego. Człowiek od samego początku był
            zwierzęciem
            > wszytkożernym, czyli oprócz listków i trawki, jak mu się przy dorobinie
            > szczęsia udało coś upolować zajadał i inne zwierzęta. Proces w przyrodzie
            > naturalny.
            > Naturalne jest również to, że doskonalił sposoby polowania.
            > Pytanie: Załóżmy, że nie ma mięsa w sklepach i nie ma całego przemysłu tym
            się
            > zajmującego, każdy żeby zjeść mięso, sam je musi sobie upolować. Tabuny
            chłopów


            A kto powiedzial, ze trzeba dalej zabijac i polowac. Nie lepiej isc nowym
            pradem ku lepszej, humanitarniejszej przyszlosci i zaprzestac zabijania i
            zjadania zwierzat ? I nie mowcie, ze od pokolen czlowiek polowal, to tak musi
            byc. Od pokolen ludzie mordowali dzieci, byly wojny, grabieze, gwalty, przemoc.
            A jednak dazymy do pokoju, harmonii i bezpieczenstwa, milosci. Dla mnie
            wegetarianizm jest wlasnie takim wolaniem o milosc i wspolodczuwanie i
            tworzeniem nowej historii, takiej, za ktora nie bedziemy musieli sie wstydzic.
        • losiu4 Re: goraco zachecam do wegetarianizmu!!! 07.02.03, 12:41
          Jesli to do mnie, to replikuje. Jesli nie, to przepraszam za wtracanie sie.

          marchewunia napisała:

          > Nad następną marcheweczką? Czy to oznacza, że chcesz mnie zaprosić do wojny?:-)

          Alez skad! Losie to zwierzaczki wielce pokojowe, przepadajace wrecz za marcheweczkami :))

          > Wolisz jeść mięso niż rośliny?...ciekawe czy ktoś Ci kiedykolwiek uświadomił
          > ile roślin zjada Twój przyszły kotlecik, ile trzeba wyciąć drzew z puszczy
          > amazońskiej na hamburgera, a jak byś nie wiedziała mieszka tam ogromna ilość
          > zwierząt i ludzi, to jest ich dom.

          No wlasnie. Wspanialy argument by w koncu wytepic te krzywdzace rosliny stwory... Hamburgerow nie znosze, tak
          jak i kazdej innej fast-foodowej mielonki, fuj co za wstretne podejrzenie...

          > Ja nie chcę nikogo przekonywać dotego aby
          > jadł warzywa i owoce, z mojej strony to wygląda tak, że skoro mogę jeść coś
          > innego oprócz mięsa i nie sprawiam temu czemuś ból tzn., że czas się
          > zastanowić nad dietą.

          Masz racje, zostawmy ten dylemat tym, ktorzy wybieraja sobie menu na dzisiejszy obiad.

          > Powtarzam jeszcze raz: To my jesteśmy odpowiedzialni za Ziemię. To jak długo
          > wytrzyma pod naszym nadzorem zależy tylko i wyłącznie od nas. To my możemy coś
          > zmieniać, coś tworzyć albo czegoś nienaruszać. Nienaruszajmy więc świata
          > zwierząt, on rządzi się lepszymi prawami niż te jakie próbujemy mu stworzyć.

          Widzisz, wszystko jest piekne w zalozeniach. Pozwol, ze przedstawie swoje stanowisko:
          1.Jestesmy odpowiedzialni za Ziemie itd...: jak najbardziej, gdyz nikt nieposzkodowany na umysle nie powinien
          podcinac galezi na ktorej siedzi
          2.To my mozemy cos tworzyc itd...: podpisuje sie rekami i nogami.
          3.Nienaruszajmy wiec swiata zwierzat itd.: a tu juz sie nie zgadzam.Przynajmnie nie calkowicie. I to z kilku powodow,
          sposrod ktorych wymienie dwa:
          3.a.Argument ideologiczny: jestesmy rowniez czescia swiata zwierzat (ogolniej:przyrody) i jako tacy rowniez
          podlegamy jego prawom. A w swiecie zwierzat czesto zwierzatka pozeraja sie nawzajem.
          3.b Argument racjonalny: puscic "samopas" zwierzeta: wczesniej czy pozniej musi nastapic konflikt interesow. I
          wtedy wygra silniejszy (mam nadzieje, ze czlowiek). Musi zareagowac zabijajac niestety czesc populacji zwierzat,
          by doprowadzic do stanu, ktory bedzie do przyjecia. Przy czym by ukrocic wszelkie watpliwosci, nie oznacza to dla
          mnie wystrzelanie wszystkiego, co sie tylko wepchnie na moje terytorium zyciowe i mi przeszkadza. Od tego mamy
          rozum by wiedziec, gdzie znajduje sie granica.

          Pozdrawiam.

          Malo krwiozerczy Losiu.
          • marchewunia Re: goraco zachecam do wegetarianizmu!!! 07.02.03, 16:23
            > Alez skad! Losie to zwierzaczki wielce pokojowe, przepadajace wrecz za
            marchewe
            > czkami :))

            Łosie jedzą marchewki?? matko..;p
            > No wlasnie. Wspanialy argument by w koncu wytepic te krzywdzace rosliny
            stwory.

            Że co proszę?? Uważam że przyroda bez ludzi lepiej by się czuła, a zwierzęta
            wcale by jej nie przeszkadzały..skąd Ty na taki pomysł wpadłeś?

            > 3.a.Argument ideologiczny: jestesmy rowniez czescia swiata zwierzat
            (ogolniej:p
            > rzyrody) i jako tacy rowniez
            > podlegamy jego prawom. A w swiecie zwierzat czesto zwierzatka pozeraja sie
            nawz

            Czy uważasz że teraz też podlegamy? zwierzęta zabijają się, czy Ty idziesz do
            lasu upolować krówkę? wbijasz się w nią pazurami, zdzierasz skórę?....jak
            zaczniesz tak robić to mimo wszytsko nie będę miała żalu do Ciebie za
            mordowanie.

            > 3.b Argument racjonalny: puscic "samopas" zwierzeta: wczesniej czy pozniej
            musi
            > nastapic konflikt interesow. I
            > wtedy wygra silniejszy (mam nadzieje, ze czlowiek) {Silniejszy?..no nie
            wiem...mądrzejszy?...też nie jestem do końca taka pewna.}

            >Od tego mamy
            rozum by wiedziec, gdzie znajduje sie granica.

            No to wpadka...czy to co się teraz dzieje nazywasz granicą? i posądzasz ludzi
            o posiadanie rozumu?..pomyślałabym...czy Ty wiesz co się teraz dzieje??..daj
            spokój...Łoś ma większy...

            > Malo krwiozerczy Losiu.
            P.S. Co jedzą łosie?;)
            • losiu4 Re: goraco zachecam do wegetarianizmu!!! 10.02.03, 07:58
              marchewunia napisała:

              > Łosie jedzą marchewki?? matko..;p

              Rowniez jedza. Szczegolnie lubia surowke z tartej marchewki z jablkiem, badz nawet sama marchew
              natomiast nieszczegolnie przepadaja za gotowana marchewka z groszkiem.

              > Że co proszę?? Uważam że przyroda bez ludzi lepiej by się czuła, a zwierzęta
              > wcale by jej nie przeszkadzały..skąd Ty na taki pomysł wpadłeś?

              Pewnie lepiej. Jest tylko 1 problem: pojawil sie czlowiek, ktory rowniez chce zyc... A w przyrodzie rowniez
              zdarzaja sie hekatomby spowodowane np. gdy do jakiegos ekosystemu dostanie sie przypadkiem jakis
              obcy gatunek nie majacy tu przeciwnikow, a pelno ofiar. Wtedy, gina doszczetnie jedni, pozostaja
              inni (no chyba, ze wymra wszyscy: jedni pozarci a drudzy z braku pozywienia...). Tylko gdyby czlowieka nie
              bylo, kto by to nawet zauwazyl...

              > nawz
              >
              > Czy uważasz że teraz też podlegamy? zwierzęta zabijają się, czy Ty idziesz do
              > lasu upolować krówkę? wbijasz się w nią pazurami, zdzierasz skórę?....jak
              > zaczniesz tak robić to mimo wszytsko nie będę miała żalu do Ciebie za
              > mordowanie.

              Nie musze. Od tego mam rozum (zamiast klow i pazurow) by go uzyc i zrobic np. luk, ktory skompensuje
              przewage fizyczna zwierzat.

              >Silniejszy?..no nie
              > wiem...mądrzejszy?...też nie jestem do końca taka pewna.

              Uzyto tutaj slowa "silniejszy" _nie tylko_ w znaczeniu sily fizycznej, tylko ogolnych cech (np. rozum,
              zwinnosc) ktorych to zestaw cech daje przewage jednym nad drugimi. Co do madrosci... dlugo by
              dyskutowac. Sami naukowcy nie bardzo wiedza jak mierzyc cos takiego jak 'madrosc' i powstalo juz tyle
              wskaznikow 'madrosci', ze czlowiek moglby sie pogubic.

              > >Od tego mamy
              > rozum by wiedziec, gdzie znajduje sie granica.
              >
              > No to wpadka...czy to co się teraz dzieje nazywasz granicą? i posądzasz ludzi
              > o posiadanie rozumu?..pomyślałabym...czy Ty wiesz co się teraz dzieje??..daj
              > spokój...Łoś ma większy...

              Zalezy gdzie co sie dzieje. Np. w Polsce jest wzgledny spokoj (oczywiscie poza przypadkami
              klusownictwa i zdarzajacymi sie nielegalnymi wyrebami na niezbyt duza skale). Juz gorzej jest w
              Ameryce
              Pld. i tam nalezaloby interweniowac. Tylko ze tzw. ekolodzy troche myla cele ataku. Zamiast atakowac
              swoje koncerny zamieszane w dewastacje tamtejszego srodowiska, pisza petycje do rzadu Brazylii,
              sami
              uzywajac gadzetow produkowanych przez te koncerny.

              > > Malo krwiozerczy Losiu.
              > P.S. Co jedzą łosie?;)

              A co sie nawinie. Chociaz jedna z moich ulubionych potraw obiadowych jest zestaw wymieszanych ze
              soba: 1 torebki (150 lub 100g) gotowanego ryzu, gotowanych jarzyn mrozonych (wazne zeby byla
              brukselka, _marcheweczka_ i fasolka szparagowa) i 2 jajek sadzonych. Pycha, a pracy i czasu na
              przyrzadzenie trzeba niewiele. Oprocz tego tzw. owoce morza w postaci zapiekanek z makaronem lub
              dodatkow do pizzy. Od czasu do czasu jednak lubie poprobowac cos z mies...

              Pzdr.

              Losiu.
        • Gość: suri Re: goraco zachecam do wegetarianizmu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 12:51
          nic nie zrozumialam...
          ja nie jem miesa...
          • marchewunia Re: goraco zachecam do wegetarianizmu!!! 07.02.03, 16:10
            Dziękuję anulko za poparcie co do Pana Łosia. Człowieczku słuchej no:P...nie
            do końca mnie zrozumiałeś, nie dziwię się. Świat zwierząt, ale nie chodzi mi o
            ich instynkty czyli przetrwanie, silinejszy zwierz czy cuś tylko o to, że
            zwierzęta żyją w powiedzmy lasach a my mordując je albo wycinając lasy
            zmieniamy ich środowisko życia, chciałabym żeby ludzie zostawili w spokoju
            świat zwierząt bezwzględu czy się do niego zaliczamy czy nie.
            • losiu4 Re: goraco zachecam do wegetarianizmu!!! 10.02.03, 07:27
              marchewunia napisała:

              > Dziękuję anulko za poparcie co do Pana Łosia.

              Oho, sila zlego na jednego ;)))

              >Człowieczku słuchej no:P...nie
              > do końca mnie zrozumiałeś, nie dziwię się.

              No coz. Los jest tylko Losiem :(((
              Ale podstawowke (jeszcze 8 letnia) skonczylem :)))

              >Świat zwierząt, ale nie chodzi mi o
              > ich instynkty czyli przetrwanie, silinejszy zwierz czy cuś tylko o to, że
              > zwierzęta żyją w powiedzmy lasach a my mordując je albo wycinając lasy
              > zmieniamy ich środowisko życia, chciałabym żeby ludzie zostawili w spokoju
              > świat zwierząt bezwzględu czy się do niego zaliczamy czy nie.

              Nawet jakbym chcial zostawic (jak rozumiem - calkowicie) w spokoju swiat zwierzat, to jest to
              niewykonalne. Tzn. wykonalne co najwyzej w sensie tworzenia rezerwatow. Inacze niestety sie nie da.
              Dopiero by sie dzialo, gdyby zwierzaczkom wolno bylo wszystko, a ludziom nie wolno by bylo reagowac...
              Przede wszystkim racjonalnosc. Przegiecie w ktorakolwiek strone jest szkodliwe.

              Pzdr.

              Losiu
    • tralalumpek Re: Meet your meat.Do kropeczki i marchewuni 10.02.03, 09:31
      Kropeczko - wciskasz ten temat na roznych stronach ale ciekawe jest ze ni na
      forum "Wegetarianizm". Kropeczko i Marchewuniu, jako dorosly czlowiek, zdrowy
      na ciele i umysle, fizjolog z wykszatlcenia, kochajacy zwierzeta i roslinki
      rowniez, proponuje Wam, pozabierajcie zabawki i idzcie sie pobawic do innego
      pokoju.
      • anula73 Re: Meet your meat.Do kropeczki i marchewuni 10.02.03, 13:09
        tralalumpek napisała:

        > Kropeczko - wciskasz ten temat na roznych stronach ale ciekawe jest ze ni na
        > forum "Wegetarianizm". Kropeczko i Marchewuniu, jako dorosly czlowiek, zdrowy
        > na ciele i umysle, fizjolog z wykszatlcenia, kochajacy zwierzeta i roslinki
        > rowniez, proponuje Wam, pozabierajcie zabawki i idzcie sie pobawic do innego
        > pokoju.

        A powiedz mi jaki jest sens przekonywac wegetarian do wegetarianizmu? ;-)
        • Gość: kropeczka Re: Meet your meat.Do kropeczki i marchewuni IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.03, 15:20
          anula73 napisała:

          > > pokoju.
          >
          > jaki jest sens przekonywac wegetarian do wegetarianizmu? ;-)
          >


          Bardzo sluszne spostrzezenie Anula, widac, ze chociaz TY myslisz, w
          przeciwienstwie do nieuprzejmej i nietaktownej, ale jakze wyksztalconej i
          podobno tez myslacej pani fizjolog. Ubaw mam normalnie :-))
          • anula73 Re: Meet your meat.Do kropeczki i marchewuni 12.02.03, 08:44
            pozdrawiam i przy okazji podnosze watek :)
      • Gość: kropeczka Re: Meet your meat.Do kropeczki i marchewuni IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.03, 13:53
        tralalumpek napisała:

        > Kropeczko - wciskasz ten temat na roznych stronach ale ciekawe jest ze ni na
        > forum "Wegetarianizm". Kropeczko i Marchewuniu, jako dorosly czlowiek, zdrowy
        > na ciele i umysle, fizjolog z wykszatlcenia, kochajacy zwierzeta i roslinki
        > rowniez, proponuje Wam, pozabierajcie zabawki i idzcie sie pobawic do innego
        > pokoju.


        To, ze wyciskam ten temat, znaczy, ze usiluje dotrzec do wiekszej grupy
        odbiorcow. A Ty jako zdrowy i podobno myslacy fizjolog, winnas wiedziec, ze
        tekst typu "zabierajcie zabawki.." jest co najmniej nietaktowny i nie na
        miejscu. Forum jest dla kazdego, nie naruszamy, ani ja ani Marchewunia kodeksu
        i przyzwoitosci tego oto PUBLICZNEGO forum, wiec radze Tobie, wyksztalcony
        fizjologu wyluzowac i jesli Cie razi, ze sobie tutaj pisze, to prosze... niech
        mnie ominie zaszczyt poswiecenia Twej uwagi... nie czytaj i nie naruszaj Twego
        madrego i wyksztalconego umyslu oraz oczek..
        • Gość: tralalupek Re: Meet your meat.Do kropeczki i marchewuni IP: 212.27.123.* 10.02.03, 15:37
          dzieciatko piszac o zabawkach mialam na mysli to ze twoje wypowiedzi sa po
          prostu dziecinne
          przykro mi ale takie sa moje odczucia argumentujesz jak 10 letnie dziecko
          i wcale mi nie przeszadza to ze zaczynasz tupac nozkami...
          • losiu4 Re: Meet your meat.Do kropeczki i marchewuni 13.02.03, 07:33
            Gość portalu: tralalupek napisał(a):

            > ....

            Prooooszeee!!!!
            Nie zabieraj mi jednej z nielicznych rozrywek... Tak fajnie sie z nimi gadalo (o kurcze, moze jestem
            masochista...)

            Pozdrawiam

            Losiu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka