ewelita
17.07.06, 08:30
Ostatnio zasłyszane przeze mnie stwierdzenie znajomej. Lepiej być rozwódką
niż starą panną. Znajoma, kobieta 38-letnia stwierdziła to zazdrośnie
komentując żale innej koleżanki, która ubolewała, że jej małżeństwo
zakończyło się rozwodem. -"Bo Ciebie to chociaż ktoś chciał, a ja, stara
panna..."
Zawsze byłam zdania, że lepiej być samą niż z byle kim, ale widzę, że w
pewnym wieku ( po 30) włącza sie kobietom czerwona lampka. Łapać męża, byle
jakiego, nawet się zaraz rozwieść, tylko nie być starą panna, lecz kobietą po
przejściach, rozwiedzioną.
Ciekawa jestem waszego zdania.