Dodaj do ulubionych

temat do polemiki

24.07.06, 18:19
witm

czy moge poruszyc w groni specjalistow temat do polemiki?

jestem bardzo ciekawy opini w sprawie

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • alex_koz Re: temat do polemiki 24.07.06, 18:29
      nie pytaj tylko poruszaj!
      zobaczymy czy beda chetni by polemizowac;)))
      • archiwumxxxl Re: temat do polemiki 24.07.06, 18:40

        Witam wszystkich,
        mam nietypową sprawę w roku 2004 w czerwcu zapadł wyrok zakazu prowadzenia
        pojazdu przez okres 10-ciu miesięcy za spowodowanie wypadku drogowego.
        Przebiegi okoliczności wypadku bardzo ciekawe nadające się do publikacji w
        telewizji ale nie teraz to jest ważne.
        Sąd wydał wyrok skazujący a organem wykonawczym jest Starostwo jednego z
        Polskich miast. Starostwo zawiadomiło mnie o obowiązku oddania prawa jazdy
        zgodnie z orzeczonym Wyrokiem. Przed otrzymaniem takiego zawiadomienia,
        upoważniona prze zemnie osoba zawiadomiła dużo wcześniej Starostwo, że
        zagubiłem prawa jazdy i do czasu upłynięcia orzeczonej kary nie będę ubiegał
        się o nowe. Spór pomiędzy mną a starostwem trwa do dziś a konsekwencje stają
        się coraz to bardzie niezrozumiałe. Wolą wprowadzenia do kontekstu sprawy jest
        istotny fakt że na stałe zamieszkuje w Niemczech. Prawnicy niemieccy nie mogą
        reprezentować mnie na terenie Polski, tak więc przy ich poradach starałem się
        wyprowadzić Urzędników z ich błędnego toku myślenia. Pani kierownik mimo
        posiadanej informacji o zagubieniu prawa jazdy prze zemnie, przysłała pismo
        wskazujące że „ cyt. Orzeczony zakaz kary nie biegnie” W toku tak
        sformułowanego stanowiska Starostwa należy rozumieć że orzeczony zakaz nie
        biegnie. Jeżeli nie biegnie, to można pojazdem się poruszać. Być może źle to
        rozumuję, jednak kara nie może być większa jak zasądzona przez Sąd. Na
        podstawie Art. 5 § 2 KkW skazany zobowiązany jest to przestrzegania obowiązków
        decyzyjnych organu egzekwującego wykonanie kary czyli w tym przypadku
        starostwa.
        Starostwo kilkukrotnie ponowił swoje stanowisko, ostatnie pismo starostwa z
        Lutego 2006 Orzeczona kara nie biegnie…..
        Zaraz po wydanym wyroku w 2004 roku po otrzymaniu pisma ze Starostwa o braku
        biegu orzeczonej kary , zostałem zatrzymany dwukrotnie przez policję w trakcie
        kierowania pojazdem. Sprawa trafiła do Sądu, Sąd uznał mnie winnym naruszenia
        zasad Art. 244 kk i wydał ostatnio wyrok w zawieszeniu za nieprzestrzeganie
        orzeczenia – Wyroku Sądu.

        To jakiś kompletny bezsęs!!!!!!!!!!!!!
        Organ wykonawczy informuje, orzeczony zakaz nie biegnie, wprowadzają mnie do
        komputera czyli tryb orzeczonej kary BIEGNIE, - NIE BIEGNIE a Sąd ma to gdzieś
        i z innej beczki kara w zawieszeniu. Ja chyba nie rozumiem j. polskiego lub
        ktoś nie rozumie pojęć. Starostwo twierdzi że nie biegnie bo nie oddałem prawa
        jazdy, ale przecież ich zawiadomiłem na piśmie co potwierdzają i tak mnie
        lekceważą. W końcu zeszłego roku napisałem pismo do Starostwa aby końcu
        określili co oni potrzebują i skąd mam wziąć prawa jazdy jeżeli zostały
        zagubione. Odpowiedz była powalająca, napisać oświadczenie z klauzulą Art. 233
        kk co jest kompletnie smieszne. Po pierwsze potrzeba było Starostwu aż dwa lata
        aby poinformować mnie co potrzebują, Po drugie, klauzulą ta można sobie
        podetrzeć tyłek jeżeli ktos nie jest świadomy treści tegoż art.,

        Proszę o jakieś porady może jakąś ofertę adwokacką, sprawa oparła się o
        Ministerstwo jednak Starostwo i ich brzydko mówiąc olewa.
        pozdr
        -----------------------------

        INNI SKOMENTOWALI:


        Osobiście uważam, że dobrze Pan rozumie język polski ale usiłował
        przecwaniakować.
        Jeździł Pan samochodem mimo sądowego zakazu? No to o co chodzi.
        Miał pan wyrok sądowy i na własne potrzeby chciał pan z nim "dyskutować" na
        podstawie jakichś pism urzędników?
        Bądźmy poważni.
        A forum nie zajmuje się pośredniczeniem w kontaktach z kancelariami. Zresztą w
        tym wypadku to stracone pieniądze będą.
        _________________
        - Puchatku?
        - Tak Prosiaczku
        - Nic- rzekł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapke - Chciałem się tylko upewnić
        czy jesteś.......

        ---------------------------------------------

        wszystko sie zgadza, jednakze wyrok nie byl opatrzony klauzula natychmiastowej
        wykonalnosci. To przeciez Wydzial komunikacji egzekwuje wykonalnos wyroku i
        wylacznie od niego lalezy kiedy dana osobe odnotuje sie w rejestrze
        komputerowym jak osobe z zakazem prowadzenia pojazdow.
        Czy ja to zle rozumie?
        To jak to sie ma do Kkw?
        W takiej sytuacji od kiedy nalezy rozumiec wykonanie kary?

        Naturalnie zrozumialym jest ze wyrok jest wyrok, jednakze KKW okresla scisle
        zasady odbywania kary wtym rowniez administracyjnej.
        Czy ja czegos tu nie rozumie?
        pozdrawiam

        ----------------------------------------

        Źle. Wyrok zapadł i obowiązuje od chwili jego uprawomocnienia się. To nie prawo
        cywilne, gdzie nadaje się klauzule wykonalności.


        czyli generalnie wedlug tego co napisales/as kazdy wyrok winiem byc liczony od
        dnia uprawomocnienia sie nawet jezeli np. w zakladach karnych brak jest miejsc?

        czyli w takiej sytuacji Stwrosto winno zwrocic prawa jazdy po uplywie 10 -ciu
        miesiecy bez wdawania sie w polemiki o jakichkolwiek oswiadczeniach- czy tak?

        serdecznie dziekuje za wszelkie odpowiedzi

        ----------------------------------



        CO WY SPECJALISCI O TYM SADZICIE ????????????????????????????????

        pozdrawiam

        • mamakruszynki Re: temat do polemiki 24.07.06, 19:24
          no coż, w wielkim skrócie powiem, że mimo, że zakaz nie biegnie to nie może pan
          prowadzic pojazdów mechanicznych, jak napisało starostwo, bo:
          zgodnie z art. 43 par. 3 kk: Orzekając zakaz prowadzenia pojazdów, sąd nakłada
          obowiązek zwrotu dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdu; do chwili
          wykonania obowiązku okres, na który orzeczono zakaz, nie biegnie."

          nie biegnie to znaczy, że tylko okres na jaki został orzeczony zakaz przedłuża
          się o czas, przez który nie dokonano zwrotu dokumentu, ale zakaz OBOWIAZUJE, i
          popelnia pan przestepstwo jezdzac samochodem po wyroku

          orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów obowiązuje od uprawomocnienia
          się orzeczenia (art. 43 § 2 k.k. i art. 29 § 3 k.k.w.),

          co do utracenia tego dokumentu to chyba rzeczywiscie nie pozostaje nic innego
          jak zlozyc starstowu oswiadczenie pod rygorem odpow. za skladanie fałszywych
          zezna - że dokument zaginal
          przeciez oczywistym jest że nie jest pan w stanie oddac dokumentu ktorego pan
          nie ma
          to tyle na goraco jestem w stanie poradzic

          i prosba osobista - niech pan nie jezdzi samochodem, skoro sąd orzekl zakaz bo
          lubi pan wypic to dla innych uzytkownikow drog jest pan duuuzym zagrozeniem;
          jest pan, dla mnie przestepca i brzydzi mnie pana beztroska, z całym szacunkiem

          i niech pan lepiej nie podskakuje temu starostwu bo nie ma pan racji
          • mamakruszynki Re: temat do polemiki 24.07.06, 19:38
            przepraszam zagalopowalam sie z posądzeniem o powód orzeczenia zakazu - nie
            napisal Pan tego;
            mimo wszytsko, skoro sąd zakaz orzekł tzn. że stanowi Pan zagrozenie na drodze,
            więc... może czas przerzucić się na rower, ew. jezdzic jako pasażer

            wyroki są wydawane w imieniu Rzeczypospolitej - i należy je respektowac

            niestety jest tak, że ci naprawde winni za nic sobie mają prawomocne orzeczenia
            i jeszcze czują się bardzo pokrzywdzeni, bo są niewinni

            jeśli uwaza Pan że jest neiwinny to są środki zaskarżenia po to by kwestionowac
            wyrok
            skoro są wyższej instancji nie dopatrzył się blędów w wyroku to w świetle prawa
            jest Pan winny i kropka
            pora się z tym pogodzic
            pozdrawiam
            • archiwumxxxl Re: temat do polemiki Re:mamakruszynki 24.07.06, 19:55
              dzieki za sprostowanie,

              na cale szczesci jest to wyrok zaoczny i przysluguje mi odwolanie, tak wiec
              musze niestety poszukac dobrego prawnika w Polsce, ktory podejmie sie
              poprowadzenia tej sprawy. Ciekawe jest tylko to, ze Ministerstwo ma odmienne
              zdanie co do postepowania Starostwa i zarzadzilo wyjasnienie okolicznosci
              sprawy.
              • mamakruszynki Re: temat do polemiki Re:mamakruszynki 24.07.06, 20:31
                to nie sąd ustala jak biegnie zakaz, to ustawodawca, istnieje taki przepis i
                tyle, nie ma co z nim dyskutowac;
                jesli nie zalatwi pan sprawy zlozenia dokumentu prawa jazdy w jakis sposob, tzn
                poki starostwo nie uzna że pr jazdy zostało złozone, zakaz obowiazuje ale do
                obliczenia jak długo biegnie zakaz nie liczy się ten czas który do chwili
                złożenia pr jazdy upłynąl od wyroku
                to chyba proste?
                czyli jesli złozy pan dokument w sieprniu od sieprnia liczy sie 10 miesiecy,
                mimo, że zakaz obowiazauje już wczesniej czyli od wyroku
                kkw zostalo znowelizowane, zacytowalam tylko orzeczenie, powolujace sie na
                stray przepis
                straostwo powinno ulatwic sprawe zlozenia prawa jazdy , to fakt
                ale zakaz obowiazuje i tu pan nic nie wywalczy
                zreszta został pan skazany za niestosowanie sie do zakazu
                pomysl z prawnikiem jest dobry bo na formu wyjasnic sie wszystkiego nie da
                • mamakruszynki Re: temat do polemiki Re:mamakruszynki 24.07.06, 20:33
                  przpeis o biegu terminu obowiazywania zakazu dotyczy tylko tego zakazu
                  ci ktorzy nie maja miejsca w zakaldzie karnym maja kare odroczona
                  niech pan poczyta kkw, skoro taki jest pan w tym biegly
                • archiwumxxxl Re: temat do polemiki Re:mamakruszynki 25.07.06, 00:09
                  dzieki za wszystkie opinie, Panie/ni mamakruszynki nie ma co sie zloscic czy
                  jestem biegly w tych sprawch czy nie, chodzi o fakt, ze sie z tym nie zgadzalem
                  i tyle. Swiat bylby piekny jak by wszystko szlo idealnie. Mimo to serdecznie
                  dziekuje za wszelkie opinie. Teraz trzeba poszukac dobrego prawnika.

                  pöozdrawiam

                  Archiwum XXXL

                  mcols@web.de
          • archiwumxxxl Re: temat do polemiki RE:mamakruszynki 24.07.06, 19:51
            widac nie przeczytal Pan dokladnie tresci, niestety nie pije, a zdarzenie
            drogowe mialo miejsce po trzezwemu stad tez zaskoczenie takim wyrokiem. Mam
            rozumiec , ze zgodnie z tym co Pan napisal, orzeczona kara nie biegnie i nie
            zalicza siena poczet kary tak wiec moze to trwac w nieskonczonosc.
            Mozna by to zrozumiec tak, ze osoba skazana mimo braku miejsca do odbycia kary
            winna siedziec pod drzwiami zakladu karnego oczekujac na swoja kolejke,
            poniewaz inaczej nie wypalnia obowiazkow nalozonych przez Sad.

            Czy tak?

            Przyjmujac, ze ktoras z Pan bedzia miala kiepski dzien, moze doprowadzic do
            precedensu uznania tryb biegu kary po okresie np 3 lat! Czy to nie Paradoks?

            Zdarzenie prowadzenia pojazdu mialo miejsce kilkanascie dni po orzeczeniu
            zakazu prowadzenia pojazdow.

            Co do przytoczonego art. 29 §3 KKW niestety nie moge go znalez bo raczej nie
            istnieje .

            Czy nadal Pan uwaza ze racja lezy po stronie starostwa?

            Czyli nalezy rozumiec, iz wczesniejsze zawiadomienie Starostwa o utracie prawa
            jazdy nie mam mocy prawnej?

            A co by bylo gdyby ktos posluzyl sie zagubionym prawa jazdy w przestepstwie,
            mimo ze zawiadomil organ wydajacy uprawnienia borykalby sie z wymiarem
            sprawiedliwosci, czy TAK?

            Starostwo potwierdza informacje o zagubieniu, jednakze dla nich to nie
            wystarcza!

            Nie wim byc moze ja nie wiem czy nie jestem z innej planety!

            • paul_ina Re: temat do polemiki RE:mamakruszynki 24.07.06, 20:34
              Prawo karne nie jest moją dziedziną, ale z tego co pamiętam: 1. regulacja o rozpoczęciu biegu odbywania kary po zdaniu dokumentu dotyczy tylko zakazu kierowania pojazdem, więc nie ma sensu szukać analogii z karą pozbwaienia wolności i podpierać się tym jako argumentem, 2. to, że Ministerstwo zainteresowało się sprawą, nie oznacza jeszcze nic: oznacza, że urzędnicy w miniserstwie dochowali staranności, a w finale zmierza do przyznania racji wydziałowi komunikacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka