Dodaj do ulubionych

Początki Gazety Wyborczej

11.02.03, 05:44
Na tle trwających przesłuchań Adama Michnika, nasunęło mi się kilka
refleksji, dotyczących Gazety Wyborczej.

Co do zasady, mam mieszane uczucia wobec tej gazety, z uwagi na pewien –
zbytni moim zdaniem – relatywizm, nazywając ją nawet „Gazetą Wybiórczą”. Z
drugiej jednak strony, jestem pełen podziwu, dla autorów przedsięwzięcia
stricte gospodarczego, jakim jest dziennik „Gazeta Wyborcza”. Niewiele jest
bowiem powstałych na przełomie lat 90-tych i później przedsiębiorstw, które
odniosły tak spektakularny sukces rynkowy. Zdaję sobie sprawę z różnicy
pomiędzy „Gazetą Wyborczą”, a przedsiębiorstwem sensu stricte, jakim jest
Agora S.A., jednakże dla wszystkich jest chyba oczywiste, że bez „Gazety” nie
byłoby Agory.

W związku z powyższym, czy pamiętacie początki „Gazety” ?

Osobiście mam w pamięci wybory w 1989 r., i rozdawaną przez młode dziewczyny,
w przejściu świdnickim we Wrocławiu – o ile pamięć mnie nie myli, za darmo -
czterostronicową gazetkę o pod nazwą „Gazeta Wyborcza” (wówczas jeszcze z
logo Solidarności)
Obserwuj wątek
    • jotembi Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 05:49
      ech, łza się w oku kręci...
      pamiętam nr 1, cztery stroniczki chyba, ale kupiony w kiosku (spod lady
      oczywiście)
      i pamiętam takie jakieś rozczarowanie i zawód: jak to, taka chudziutka?
      cóż, ostatnio bywa niestety troszkę za gruba i połowa makulatury od razu
      ląduje w koszu...
    • pajdeczka Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 08:26
      Osobiście dynda mi historia powstania wyborczej. Nigdy nie przepadałam za tą
      gazetą. Jedyne, za co jestem jej wdzięczna, to możliwość kontaktowania się
      poprzez to właśnie forum z różnymi ludźmi.
      Ps. Matrek, spać nie możesz czy co?
      • Gość: Jan Re: Początki Gazety Wyborczej IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 11.02.03, 09:29
        pajdeczka napisała:

        > Osobiście dynda mi historia powstania wyborczej. Nigdy nie przepadałam za tą
        > gazetą. Jedyne, za co jestem jej wdzięczna, to możliwość kontaktowania się
        > poprzez to właśnie forum z różnymi ludźmi.
        > Ps. Matrek, spać nie możesz czy co?

        Oczywiscie że Ci dynda bo gdy powstawała miałas 11 lat i dopiero uczyłas się
        czytać ...

        Dla mnie to imponujące że od gazetki złozonej 4 stron mozna dojsć do tego co
        jest obecnie w ciągu w sumie niezbyt długiego czasu ...można jej nie lubic (
        ostatnio lubie coraz mniej) ale głupota jest nie docenić.
        Dostałem ten pierwszy egz. za free na peronie dworca śródmiescie i przeczytałem
        wszystko - teraz nie kupuje a jedynie czytam przez kompa - to zupełnie inne
        emocje
        • pajdeczka Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 09:34
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > pajdeczka napisała:
          >
          > > Osobiście dynda mi historia powstania wyborczej. Nigdy nie przepadałam za
          > tą
          > > gazetą. Jedyne, za co jestem jej wdzięczna, to możliwość kontaktowania się
          >
          > > poprzez to właśnie forum z różnymi ludźmi.
          > > Ps. Matrek, spać nie możesz czy co?
          >
          > Oczywiscie że Ci dynda bo gdy powstawała miałas 11 lat i dopiero uczyłas się
          > czytać ...
          >
          > Dla mnie to imponujące że od gazetki złozonej 4 stron mozna dojsć do tego co
          > jest obecnie w ciągu w sumie niezbyt długiego czasu ...można jej nie lubic (
          > ostatnio lubie coraz mniej) ale głupota jest nie docenić.
          > Dostałem ten pierwszy egz. za free na peronie dworca śródmiescie i
          przeczytałem
          >
          > wszystko - teraz nie kupuje a jedynie czytam przez kompa - to zupełnie inne
          > emocje

          O ile mnie pamięć nie myli w 89 wychodziłam za mąż i to był już najwyższy dla
          mnie czas. I proszę mnie, stary dziadu, nie obrażać.
          • flora1 Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 10:01
            Oj, pamiętam, pamiętam.... a później, już po wyborach 89' jakim szpanem było
            noszenie Wyborczej pod pachą...
            Chociaż nie byłam i nie jestem związana ze środowiskiem Gazety, to muszę
            przyznać, że zawsze strasznie mnie boli gdy ktoś atakuje Wyborczą...
            • pajdeczka Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 10:12
              flora1 napisała:

              > Oj, pamiętam, pamiętam.... a później, już po wyborach 89' jakim szpanem było
              > noszenie Wyborczej pod pachą...
              > Chociaż nie byłam i nie jestem związana ze środowiskiem Gazety, to muszę
              > przyznać, że zawsze strasznie mnie boli gdy ktoś atakuje Wyborczą...

              Jeśli atakują to widocznie wiedzą, za co.
              Koleżanka wytrzymała 2 tygodnie pracując w Wyborczej. Uciekła ze względu na
              środowisko. A głupia nie jest. Zrobić doktorat w wieku 20paru lat nie każdy
              potrafi.
              • flora1 Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 11:10
                pajdeczka napisała:

                > flora1 napisała:
                >
                > > Oj, pamiętam, pamiętam.... a później, już po wyborach 89' jakim szpanem by
                > ło
                > > noszenie Wyborczej pod pachą...
                > > Chociaż nie byłam i nie jestem związana ze środowiskiem Gazety, to muszę
                > > przyznać, że zawsze strasznie mnie boli gdy ktoś atakuje Wyborczą...
                >
                > Jeśli atakują to widocznie wiedzą, za co.

                Kierując się twoim "logicznym" rozumowaniem, można stwierdzić, że zawsze gdy
                ciebie ktoś atakuje np. na forum, to zapewne też wie za co...

                Koleżanka wytrzymała 2 tygodnie pracując w Wyborczej. Uciekła ze względu na
                > środowisko.

                Moja koleżanka też uciekła z Wyborczej, ale co ma piernik do wiatraka?
                • pajdeczka Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 11:18
                  flora1 napisała:

                  >
                  >
                  > Kierując się twoim "logicznym" rozumowaniem, można stwierdzić, że zawsze gdy
                  > ciebie ktoś atakuje np. na forum, to zapewne też wie za co...

                  Mam nadzieję, inaczej sobie nie wyobrażam atakowania kogoś bez powodu:)

                  >
                  > Koleżanka wytrzymała 2 tygodnie pracując w Wyborczej. Uciekła ze względu na
                  > > środowisko.
                  >
                  > Moja koleżanka też uciekła z Wyborczej, ale co ma piernik do wiatraka?

                  Ma. W ciekawym środowisku przyjemnie się pracuje i się tak szybko nie ucieka.

                  Masz coś jeszcze do mnie? I ile Ci płacą za obronę dobrego imienia GW?
                  • flora1 Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 12:55
                    pajdeczka napisała:

                    > flora1 napisała:
                    >
                    > >
                    > >
                    > > Kierując się twoim "logicznym" rozumowaniem, można stwierdzić, że zawsze
                    > gdy
                    > > ciebie ktoś atakuje np. na forum, to zapewne też wie za co...
                    >
                    > Mam nadzieję, inaczej sobie nie wyobrażam atakowania kogoś bez powodu:)
                    >
                    > >
                    > > Koleżanka wytrzymała 2 tygodnie pracując w Wyborczej. Uciekła ze względu n
                    > a
                    > > > środowisko.
                    > >
                    > > Moja koleżanka też uciekła z Wyborczej, ale co ma piernik do wiatraka?
                    >
                    > Ma. W ciekawym środowisku przyjemnie się pracuje i się tak szybko nie ucieka.
                    >
                    > Masz coś jeszcze do mnie? I ile Ci płacą za obronę dobrego imienia GW?

                    Oczywiście, że mam! bo w dalszym ciągu nie rozumiem jaki związek ma to, że boli
                    mnie kiedy ktoś atakuje Gazetę, z tym, że twoja koleżanka nie zaaklimatyzowała
                    się w redakcji. Kompletny idiotyzm!!!
                    I jeszcze jedno, czy możesz zacytować w którym miejscu bronię dobrego imienia
                    Gazety? bo nie bardzo wiem na jakiej podstawie sobie to dośpiewałaś?
                    I już na koniec, mam głęboko w nosie twoją opinię na temat Wyborczej i nie mam
                    zamiaru udowadniać, że to zły/dobry dziennik, natomiast podtrzymuję dokładnie
                    to co już powiedziałam: boli mnie gdy ktoś atakuje Wyborczą, nie wiem dlaczego
                    tak sie dzieje, ale tak czuję, wolno mi?????
                    Bez odbioru.
                    • pajdeczka De-Flora-cja? 11.02.03, 13:18
                      flora1 napisała:

                      >
                      > Oczywiście, że mam! bo w dalszym ciągu nie rozumiem jaki związek ma to, że
                      boli
                      >
                      > mnie kiedy ktoś atakuje Gazetę, z tym, że twoja koleżanka nie
                      zaaklimatyzowała
                      > się w redakcji. Kompletny idiotyzm!!!

                      Gdyby koleżanka nie reprezentowała niczego sobą to bym się nie dziwiła, że
                      odeszła z gazety. ALe jest to osoba nadzwyczaj pracowita, inteligentna i przy
                      tym wszystkim prostolinijna, i bardzo serdeczna. Jeśli jest nie odpowiadała
                      atmosfera to wytłumaczenie może być tylko jedno: zespół do d.... A jaki zaespół
                      taka gazeta.Proste?

                      > I jeszcze jedno, czy możesz zacytować w którym miejscu bronię dobrego imienia
                      > Gazety? bo nie bardzo wiem na jakiej podstawie sobie to dośpiewałaś?

                      Przecież napisałaś, że cie boli każdy atak na GW, więc jak to rozumieć?

                      > I już na koniec, mam głęboko w nosie twoją opinię na temat Wyborczej i nie
                      mam
                      > zamiaru udowadniać, że to zły/dobry dziennik, natomiast podtrzymuję dokładnie
                      > to co już powiedziałam: boli mnie gdy ktoś atakuje Wyborczą, nie wiem
                      dlaczego
                      > tak sie dzieje, ale tak czuję, wolno mi?????
                      > Bez odbioru.

                      Weź sobie kobieto coś na uspokojenie.
                      A na koniec przytoczę powiedzonko oddające bardzo dobrze opinię o Gazetce
                      Wyborczej: "Jaki pan - taki kram".
                      Bez odbioru, he, he.
                      • flora1 Prosta kobieto czy wiesz co znaczy bez odbioru??? 11.02.03, 13:29
                        pajdeczka napisała:

                        > flora1 napisała:
                        >
                        > >
                        > > Oczywiście, że mam! bo w dalszym ciągu nie rozumiem jaki związek ma to, że
                        >
                        > boli
                        > >
                        > > mnie kiedy ktoś atakuje Gazetę, z tym, że twoja koleżanka nie
                        > zaaklimatyzowała
                        > > się w redakcji. Kompletny idiotyzm!!!
                        >
                        > Gdyby koleżanka nie reprezentowała niczego sobą to bym się nie dziwiła, że
                        > odeszła z gazety. ALe jest to osoba nadzwyczaj pracowita, inteligentna i
                        przy
                        > tym wszystkim prostolinijna, i bardzo serdeczna. Jeśli jest nie odpowiadała
                        > atmosfera to wytłumaczenie może być tylko jedno: zespół do d.... A jaki
                        zaespół
                        >
                        > taka gazeta.Proste?
                        >
                        > > I jeszcze jedno, czy możesz zacytować w którym miejscu bronię dobrego imie
                        > nia
                        > > Gazety? bo nie bardzo wiem na jakiej podstawie sobie to dośpiewałaś?
                        >
                        > Przecież napisałaś, że cie boli każdy atak na GW, więc jak to rozumieć?
                        >
                        > > I już na koniec, mam głęboko w nosie twoją opinię na temat Wyborczej i nie
                        >
                        > mam
                        > > zamiaru udowadniać, że to zły/dobry dziennik, natomiast podtrzymuję dokład
                        > nie
                        > > to co już powiedziałam: boli mnie gdy ktoś atakuje Wyborczą, nie wiem
                        > dlaczego
                        > > tak sie dzieje, ale tak czuję, wolno mi?????
                        > > Bez odbioru.
                        >
                        > Weź sobie kobieto coś na uspokojenie.
                        > A na koniec przytoczę powiedzonko oddające bardzo dobrze opinię o Gazetce
                        > Wyborczej: "Jaki pan - taki kram".
                        > Bez odbioru, he, he.
                        • pajdeczka Re: Prosta kobieto czy wiesz co znaczy bez odbior 12.02.03, 11:09
                          To po co się odzywasz, jak wiesz? He,he.

                          flora1 napisała:

                          > pajdeczka napisała:
                          >
                          > > flora1 napisała:
                          > >
                          > > >
                          > > > Oczywiście, że mam! bo w dalszym ciągu nie rozumiem jaki związek ma t
                          > o, że
                          > >
                          > > boli
                          > > >
                          > > > mnie kiedy ktoś atakuje Gazetę, z tym, że twoja koleżanka nie
                          > > zaaklimatyzowała
                          > > > się w redakcji. Kompletny idiotyzm!!!
                          > >
                          > > Gdyby koleżanka nie reprezentowała niczego sobą to bym się nie dziwiła, że
                          >
                          > > odeszła z gazety. ALe jest to osoba nadzwyczaj pracowita, inteligentna i
                          > przy
                          > > tym wszystkim prostolinijna, i bardzo serdeczna. Jeśli jest nie odpowiadał
                          > a
                          > > atmosfera to wytłumaczenie może być tylko jedno: zespół do d.... A jaki
                          > zaespół
                          > >
                          > > taka gazeta.Proste?
                          > >
                          > > > I jeszcze jedno, czy możesz zacytować w którym miejscu bronię dobrego
                          > imie
                          > > nia
                          > > > Gazety? bo nie bardzo wiem na jakiej podstawie sobie to dośpiewałaś?
                          > >
                          > > Przecież napisałaś, że cie boli każdy atak na GW, więc jak to rozumieć?
                          > >
                          > > > I już na koniec, mam głęboko w nosie twoją opinię na temat Wyborczej
                          > i nie
                          > >
                          > > mam
                          > > > zamiaru udowadniać, że to zły/dobry dziennik, natomiast podtrzymuję d
                          > okład
                          > > nie
                          > > > to co już powiedziałam: boli mnie gdy ktoś atakuje Wyborczą, nie wiem
                          >
                          > > dlaczego
                          > > > tak sie dzieje, ale tak czuję, wolno mi?????
                          > > > Bez odbioru.
                          > >
                          > > Weź sobie kobieto coś na uspokojenie.
                          > > A na koniec przytoczę powiedzonko oddające bardzo dobrze opinię o Gazetce
                          > > Wyborczej: "Jaki pan - taki kram".
                          > > Bez odbioru, he, he.
          • Gość: Jan Re: Początki Gazety Wyborczej IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 11.02.03, 11:12
            pajdeczka napisała:

            > O ile mnie pamięć nie myli w 89 wychodziłam za mąż i to był już najwyższy dla
            > mnie czas. I proszę mnie, stary dziadu, nie obrażać.

            Jeżeli wychodziłas w 89 za maż to faktycznie powinnas już wtedy umieć
            czytać ...choć kto wiem?

            Jeżeli ja jestem starym dziadem to kim Ty - rozkładającymi się zwłokami ?
            • pajdeczka Panie Janie, niech Panu stanie... 11.02.03, 11:22
              ...ambicji i niech się Pan nie błaźni takimi tekstami:

              Gość portalu: Jan napisał(a):

              > > Jeżeli wychodziłas w 89 za maż to faktycznie powinnas już wtedy umieć
              > czytać ...choć kto wiem?
              >
              > Jeżeli ja jestem starym dziadem to kim Ty - rozkładającymi się zwłokami ?
      • top_adventure Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 13:11
        pajdeczka napisała:

        > Osobiście dynda mi historia powstania wyborczej. Nigdy nie przepadałam za tą
        > gazetą. Jedyne, za co jestem jej wdzięczna, to możliwość kontaktowania się
        > poprzez to właśnie forum z różnymi ludźmi.
        > Ps. Matrek, spać nie możesz czy co?

        Nie, godzinę przed napisaniem rozpoczęciem tego wątku już wstalem.
      • top_adventure Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 13:11
        pajdeczka napisała:

        > Osobiście dynda mi historia powstania wyborczej. Nigdy nie przepadałam za tą
        > gazetą. Jedyne, za co jestem jej wdzięczna, to możliwość kontaktowania się
        > poprzez to właśnie forum z różnymi ludźmi.
        > Ps. Matrek, spać nie możesz czy co?

        Nie, godzinę przed rozpoczęciem tego wątku już wstalem.
      • stoprocentkobiety Re: Początki Gazety Wyborczej 11.02.03, 16:13
        pajdeczka napisała:

        > Osobiście dynda mi historia powstania wyborczej. Nigdy nie przepadałam za tą
        > gazetą. Jedyne, za co jestem jej wdzięczna, to możliwość kontaktowania się
        > poprzez to właśnie forum z różnymi ludźmi.

        dynda ci, i oczywiscie nie mogłaś się powstrzymać, żeby nie wcisnąć swojej
        opinii na ten temat?
        jesteś krótkowzroczna. gdyby nie powstanie i historia wyborczej, nie byłoby
        forum, na którym radośnie prezentujesz własny punkt widzenia.weź to pod uwagę,
        zanim powiesz kolejną głupotę na jakikiolwiek temat.

        100%kobiety


        --------------------------------
        siostra Czesława, mikrofon Jezusa :)
        • pajdeczka Do 100procentowej kobieciny 12.02.03, 11:12
          stoprocentkobiety napisała:

          > pajdeczka napisała:
          >
          > > Osobiście dynda mi historia powstania wyborczej. Nigdy nie przepadałam za
          > tą
          > > gazetą. Jedyne, za co jestem jej wdzięczna, to możliwość kontaktowania się
          >
          > > poprzez to właśnie forum z różnymi ludźmi.
          >
          > dynda ci, i oczywiscie nie mogłaś się powstrzymać, żeby nie wcisnąć swojej
          > opinii na ten temat?
          > jesteś krótkowzroczna. gdyby nie powstanie i historia wyborczej, nie byłoby
          > forum, na którym radośnie prezentujesz własny punkt widzenia.weź to pod
          uwagę,
          > zanim powiesz kolejną głupotę na jakikiolwiek temat.
          >
          > 100%kobiety


          Oczywiście, Siostro Czesławo, że jestem krótkowidzem. -3 dioptrii na każdym
          ślepku.
          Natomiast nie mam złudzeń co do Twojej wady wzroku, a mianowicie ślepoty.
          Napisałam wyraźnie sama to, o zgrozo, cytujesz wyżej), że jedynym plusem
          Wyborczej jest stworzenie mi możliwości użerania się z taki idiotkami, jak ty
          na przykład.
          >
          > --------------------------------
          > siostra Czesława, mikrofon Jezusa :)
      • ada1 Re: Początki Gazety Wyborczej 12.02.03, 11:05
        pajdeczka napisała:

        > Osobiście dynda mi historia powstania wyborczej. Nigdy nie przepadałam za tą
        > gazetą. Jedyne, za co jestem jej wdzięczna, to możliwość kontaktowania się
        > poprzez to właśnie forum z różnymi ludźmi.
        > Ps. Matrek, spać nie możesz czy co?

        Może to zabrzmi trochę pompatycznie, ale tacy ludzie jak ci tworzący Wyborczą
        siedzieli po kilka lat w więzieniu, po to abyś ty mogła na tym forum bez
        ograniczeń popisywać się swoją pseudointeligencją. Twoja wypowiedź świadczy o
        tym jak bardzo ci dynda kawałek historii tego kraju, kolejny raz popisałaś się
        ignorancją i zwykłą... GŁUPOTĄ...
        • pajdeczka Do ADy 12.02.03, 11:15
          ada1 napisała:

          > pajdeczka napisała:
          >
          > > Osobiście dynda mi historia powstania wyborczej. Nigdy nie przepadałam za
          > tą
          > > gazetą. Jedyne, za co jestem jej wdzięczna, to możliwość kontaktowania się
          >
          > > poprzez to właśnie forum z różnymi ludźmi.
          > > Ps. Matrek, spać nie możesz czy co?
          >
          > Może to zabrzmi trochę pompatycznie, ale tacy ludzie jak ci tworzący Wyborczą
          > siedzieli po kilka lat w więzieniu, po to abyś ty mogła na tym forum bez
          > ograniczeń popisywać się swoją pseudointeligencją. Twoja wypowiedź świadczy o
          > tym jak bardzo ci dynda kawałek historii tego kraju, kolejny raz popisałaś
          się
          > ignorancją i zwykłą... GŁUPOTĄ...

          Jeśli ktoś nie ma racjonalnych argumentów to zawzse używa słów obelżywych.
          Dzięki "martyrologii" założycieli tej gazety żyję obecnie, tak, jak żyję.
          Chwalę więc sobie bardzo okres sprzed Wyborczej. I nic Ci do tego Droga Ado.
          Świadomie nie użyję w stosunku do Ciebie epitetu, chociaż ciśnie mi się na usta
          jeden.
          • stoprocentkobiety Re: Do ADy 12.02.03, 12:07
            pajdeczka napisała:
            >
            > Jeśli ktoś nie ma racjonalnych argumentów to zawzse używa słów obelżywych.

            rozumiem, że właśnie z powodu braku argumentów nazywasz mnie idiotką i pastwisz
            się nad moim (i nie tylko) loginem, kulturalna Pajdeczko?

            100%kobiety



            --------------------------------
            siostra Czesława, mikrofon Jezusa :)
            • pajdeczka Re: Do 100% samiczki 12.02.03, 13:09
              stoprocentkobiety napisała:

              >Zasada nr 1:
              - nie pytana - nie odpowiadaj.

              Co do sformułowania "idiotka" to nie jest to sformułowanie obraźliwe w stosunku
              do Ciebie. Moim zdaniem to jest "łagodny epitet". Ha, ha, alem się uśmiała!
              >
              >
              > --------------------------------
              > siostra Czesława, mikrofon Jezusa :)

              Ps. Co Ty z tą Siostrą czesławą? Za często słuchasz Radia Maryja to i na mózg
              cipa dło.
              • soczewica Re: Do 100% samiczki 12.02.03, 21:46
                pajdeczka napisała:

                > stoprocentkobiety napisała:
                >
                > >Zasada nr 1:
                > - nie pytana - nie odpowiadaj.

                tobie wolno a mnie nie?

                100%k
                • soczewica u, pomyłka 12.02.03, 21:52

                  siedzę u Soczewicy zalogowana na jej koncie, ale myślę, że sygnaturkę sobie
                  zostawi
                  100%k

                  ---------------------------------------
                  >Jeśli ktoś nie ma racjonalnych argumentów to zawzse używa słów obelżywych. (C)
                  Pajdeczka
          • ada1 Re: Do chwalącej "okres sprzed Wyborczej" 12.02.03, 14:58

            > Dzięki "martyrologii" założycieli tej gazety żyję obecnie, tak, jak żyję.
            > Chwalę więc sobie bardzo okres sprzed Wyborczej.

            Ach, faktycznie zapomniałam! wspomniałaś już o tym, że akurat w "okresie sprzed
            Wyborczej" miałaś niezwykle pasjonujące zajęcie jakim jest dla starej panny
            łapanie męża, więc faktycznie mogłaś nie zauważyć tego co się w kraju działo...
            • pajdeczka Re: Do chwalącej 'okres sprzed Wyborczej' 12.02.03, 15:01
              ada1 napisała:

              >
              > > Dzięki "martyrologii" założycieli tej gazety żyję obecnie, tak, jak żyję.
              > > Chwalę więc sobie bardzo okres sprzed Wyborczej.
              >
              > Ach, faktycznie zapomniałam! wspomniałaś już o tym, że akurat w "okresie
              sprzed
              >
              > Wyborczej" miałaś niezwykle pasjonujące zajęcie jakim jest dla starej panny
              > łapanie męża, więc faktycznie mogłaś nie zauważyć tego co się w kraju
              działo...

              Lecz się kretynko. Z takim charakterem to Ty masz zadatki na starą pannę.
              Cierpisz na tzw. syndrom "niedojebania", stąd Twoja zjadliwość.
              • ada1 Re: Do chwalącej 'okres sprzed Wyborczej' 12.02.03, 15:22
                pajdeczka napisała:

                > ada1 napisała:
                >
                > >
                > > > Dzięki "martyrologii" założycieli tej gazety żyję obecnie, tak, jak ż
                > yję.
                > > > Chwalę więc sobie bardzo okres sprzed Wyborczej.
                > >
                > > Ach, faktycznie zapomniałam! wspomniałaś już o tym, że akurat w "okresie
                > sprzed
                > >
                > > Wyborczej" miałaś niezwykle pasjonujące zajęcie jakim jest dla starej pann
                > y
                > > łapanie męża, więc faktycznie mogłaś nie zauważyć tego co się w kraju
                > działo...
                >
                >

                Lecz się kretynko. Z takim charakterem to Ty masz zadatki na starą pannę.
                > Cierpisz na tzw. syndrom "niedojebania", stąd Twoja zjadliwość.

                Ha, ha, ha... czyżby naszej elokwentnej forumowiczce nerwy puściły? chyba
                trafiłam w czułe miejsce...
                Oj, pajda, pajda jesteś naprawdę zabawna ;-)))
                • pajdeczka Re: Do chwalącej 'okres sprzed Wyborczej' 12.02.03, 15:29
                  ada1 napisała:
                  .
                  >
                  > Ha, ha, ha... czyżby naszej elokwentnej forumowiczce nerwy puściły? chyba
                  > trafiłam w czułe miejsce...
                  > Oj, pajda, pajda jesteś naprawdę zabawna ;-)))

                  Nie, nie puściły. Chciałam tylko sprawdzić Twój poziom cynizmu. Nie myliłam
                  się. Wykracza poza górną, dopuszczalną granicę.
                  Bez odbioru (pod warunkiem, że wiesz co to znaczy, bo są tu takie, co nie
                  wiedzą).
                  • flora1 Pajda tego nie musisz czytać! 13.02.03, 10:05

                    > Bez odbioru (pod warunkiem, że wiesz co to znaczy, bo są tu takie, co nie
                    > wiedzą).

                    Ado! Oczywiście pisząc to srajda, o przepraszam pajda ma na myśli tylko i
                    wyłącznie siebiebie ;-)
                    Kiedy napisałam do niej "bez odbioru", to dalej ujadała jak przekupa na targu,
                    ale czego moża się spodziewać po prostej kobiecie...
                    Serdecznie pozdrawiam :-)
    • Gość: suri w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.03, 11:25
      pamietac nie pamietam ale znam historie jak czolowka gazety zaczynala majac
      biuro w kiblu przedszkola a spotkania przy piaskownicy na zewnatrz.

      to dopiero wyczyn!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka