Obrona drugiego

28.07.06, 18:42
Dlaczego wg was to mężczyzna musi zawsze bronić kobietę, tzn. większość
kobiet chce się "przy mężczyźnie bezpiecznie czuć".
A czy nie może być tak, że to kobieta jest silniejsza i obronić mężczyznę?
Czy to coś nienormalnego czy jak?
Przecież nawet mogą być tej samej siły, nieprawdaż?
Po co zawsze wymagać od mężczyzny żeby był silny?
    • skoczny-edek Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:44
      ja nie jestem silny..
      a piękną zaraz bym wymacał oj wymacał, spódniczkę wyszapAŁ!!!
    • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:46
      No to mykaj Agniesia na dyskomułkę i przywal tulipanem cieciowi z podwórka.
      • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:48
        Zastanów się, co ty wypisujesz?
        Mi chodzi o zwykłą obronę drugiej osoby niezależnie od płci.
        • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:51
          Tak?
          A mi się wydaje że jednak bardzo zależnie od płci. Wyraźnie piszesz o obronie naszych chłopców :)
          • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:53
            nglka napisała:

            > Tak?
            > A mi się wydaje że jednak bardzo zależnie od płci. Wyraźnie piszesz o obronie
            n
            > aszych chłopców :)

            Nieprawda.
            Jestem zwolenniczką równouprawnienia płci.
            Moim zdaniem, jeżeli mężczyźni/kobiety coś mogą robić to kobiety/mężczyźni mogą
            robić to samo.
            • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:54
              piekna.agnieszka napisała:

              > Nieprawda.
              > Jestem zwolenniczką równouprawnienia płci.
              > Moim zdaniem, jeżeli mężczyźni/kobiety coś mogą robić to kobiety/mężczyźni mogą
              >
              > robić to samo.

              To ja jestem za tym, żeby mężczyźni zaczęli sobie zmniejszać piersi, bo wklęsłe jest piękne!
              Ktoś jeszcze za? :)
              • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:55
                Btw - sikałaś kiedyś na stojąco? :)))
                • zonka77 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:15
                  nie zapomnij o rodzeniu dzieci! Jak równośc to równośc!!
              • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:56
                Mi chodzi o te rzeczy, które MOŻE robić zarówno mężczyzna jak i kobieta.
                • skoczny-edek Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:57
                  ja wiem co to może być;))))
                • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:58
                  No to skoro mogą robić to przecież robią ale o co chodzi? :)
                  • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:01
                    Podam wam parę przykładów:

                    Przede wszystkim to mężczyzna broni kobietę - MOŻE BYĆ NA ODWRÓT
                    Przede wszystkim to mężczyźni są mechanikami i stolarzami - MOŻE BYĆ NA ODWRÓT
                    Przede wszystkim to kobiety chodzą do kosmetyczki - MOŻE BYĆ NA ODWRÓT
                    Przede wszystkim to kobiety chodzą na urlopy wychowawcze - MOŻE BYĆ NA ODWRÓT

                    Czy teraz nglka, rozumiesz?
                    • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:03
                      A ja bym chciała równouprawnienia krasnoludków, jesteś tylko pozornie za równouprawnieniem bo o krasnalach nie pamiętasz...

                      Czy rozumiem? Ale co się stało? Masz śrubokręt?
                      • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:04
                        Przepraszam ale muszę się oddłączyć od dyskusji, uległam prośbie Krasnala Hałabały i idę zasuwać w paputkach na pocztę wysłać tajny list.

                        Machamy prześmiesznymi łapkami - cała nasza trójka.
                        I pół.
                      • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:05
                        nglka napisała:

                        > A ja bym chciała równouprawnienia krasnoludków, jesteś tylko pozornie za
                        równou
                        > prawnieniem bo o krasnalach nie pamiętasz...
                        >
                        > Czy rozumiem? Ale co się stało? Masz śrubokręt?

                        Tak brzmi odpowiedź narkomana po spożyciu grzybków halucynogennych...
                        PS. Czy ty aby na pewno jesteś normalna?
                        Ja chcę uzyskać odpowiedź na normalny temat a tu co?
                        • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:08
                          > Ja chcę uzyskać odpowiedź na normalny temat a tu co?

                          A tu krasnalki machają na dowidzenia. Buziaczki przesyłam od takiego jednego co na myśl o Tobie aż się zaczerwienił i jakiś taki lekko sztywny się zrobił ale nie psujmy sobie wieczoru sprośnymi opowieściami Agnieszko, bywaj, do za pół godziny jak mnie renifery Świętego Mikołaja odwiozą.
                          • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:11
                            Wiesz co nglka?
                            Ta gruszka-anecia jeżeli nie miała racji do was wszystkich to do ciebie na
                            pewno.
                            Zastanów się nad swoimi wpisami tutaj i powiedz, czy lubisz być taka niemiła
                            czy masz z 16 lat i podniecają cię takie wypowiedzi.
                            • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:38
                              Nie rozumiem? :)
                              • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:39
                                A co ty rozumiesz?
                                Ile masz lat i jakie masz wykształcenie?
                                • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:40
                                  O, widzę, że koleżanka ocenia ludzi po wykształceniu i po wieku.
                                  Brawo Agniesiu, dajesz świetny przykład, piękna młodzież nam rośnie - nie ma co :)
                                  • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:41
                                    Jeżeli twoje wypowiedzi nie świadczą o wieku ani o wykształceniu, to znaczy, że
                                    świadczą o głupocie!
                                    • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:43
                                      :)))))
      • skoczny-edek Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:48
        MNIE LEPIEJ PRZYWAL- JA LUBIĘ JAK MNIE SILNA KOBITA MALTRETUJE:))
        ach ach oooch
    • maialina1 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:48
      A od czego mamy go niby bronic?
      Przed banda chuliganow?
      Mamy ich zlac a mezczyzne bezpiecznie ustawic za naszymi plecami? :)
      • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:49
        Jak to ona jest silniejsza to tak!
        • skoczny-edek Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:51
          biij uderzaj- ja to kocham:)
        • maialina1 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 18:55
          I myslisz ze duzo jest tych silniejszych?
          Wydaje mi sie ze - w moim przypadku - smiesznie by wygladalo gdyby taka chuda
          pchla jak ja bronila prawie dwumetrowego dobrze zbudowanego faceta :))
        • zonka77 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:13
          nie no, mnie nie przeszkadza - jak ktoś lubi. Moja koleżanka słusznej budowy ma
          chudziutkiego męża i są szczęśliwi, on cichutki a ona...głośna :)
          Są strasznie sympatyczni:)

          JA - po prostu Ja silna jakoś wielce nie jestem i Ja potrzebuję miec faceta
          silnego i potrafiącego mnie obronic. I nie chodzi mi tutaj przecież o bicie się
          tylko o instykt jakiś obronny

          - jak np nasz sąsiad zapukał kiedyś i ja nie znając go jeszcze otworzyłam mu
          ufnie a facet był zalany i się do mieszkania wepchał - na kolana padł i żebrał o
          pieniądze to wyprowadził go z mieszkania naszego i zaprowadził do wściekłej żony
          właśnie mój mąż. Ja to bym sobie mogła co najwyżej faceta za nogi wyciągnąc na
          klatkę, zakładając że by mnie wcześniej nie skopał i nie pobił (męza się bał bo
          mąż jest większy)
          Nie powiem lubię u mojego męża to że nas broni (niekoniecznie fizycznie!)
          On się bic bynajmniej nie lubi a ja się bardzo boję żeby nic mu się nie stało.
          Mój mąż na szczęście głupi nie jest, nie będzie się ślepo pchał w problemy czy
          bijatykę - gdyby coś sie działo okropnego to razem zmykalibyśmy szybko chociaż
          wiem że w sytuacji koniecznej broniłby mnie też fizycznie (ja jego też jeśliby
          była taka koniecznośc)
          Bił się tylko raz - a właściwie troszkę szarpał - kiedy kilku wyrośniętych
          nastolatków wylało na mnie kubeł lodowatej wody - strasznie się wściekł i
          wyszrpał jednego delikwenta lekko.
          Ogólnie jest opanowany i się nie bije a przez ochronę rodziny rozumiem
          załatwianie spraw gdzie potrzeba jest trochę "buzi" dużo asertywności i
          zdecydowania.


          Ale nie zawsze tak musi by a przykładem są moi rodzice - tata uosobienie
          łagodności, spokoju i nieagresji, mama za to nadrabia za dwoje :D
          Oboje są kochani i są ze sobą najwyraźniej szczęśliwi.
          • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:15
            O dzięki ci za tą wypowiedź, żonka77.
            Jest ona mądra w przeciwieństwie do wszystkich wypowiedzi nglki.
            Pozdrawiam.
    • maialina1 do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:12
      piekna.agnieszka, jaki ty wczesniej mialas nick?
      • piekna.agnieszka Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:13
        Nie miałam wcześniej nicku.
        Zalogowałam się na forum gazeta.pl dzisiaj.
        • maialina1 Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:14
          Jestes pewna?
          Bo cos mi sie wydaje ze gdzies juz czytalam wypowiedzi w podobnym stylu tylko
          nie moge skojarzyc czyje...

          A co masz na udowodnienie ze jestes tu nowa?
          Mi sie wydaje ze cos szybko sie rozeznalas w forumowym slownictwie, itp...
          • piekna.agnieszka Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:17
            maialina1 napisał:

            > A co masz na udowodnienie ze jestes tu nowa?
            > Mi sie wydaje ze cos szybko sie rozeznalas w forumowym slownictwie

            Byłam wcześniej użytkownikiem innych forów.
            • maialina1 Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:18
              I pod jakim nickiem wystepowalas na innych forach?
              • piekna.agnieszka Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:20
                Na różnych, ale w każdym była "agnieszka", bo to moje ulubione imię.
                • maialina1 Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:21
                  Uhum...
                  • piekna.agnieszka Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:22
                    Oczywiście chodzi mi tu o fora nie z gazety pl.
                    • skoczny-edek Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:23
                      to było: agnieszka-edek
          • agick piekna.agnieszka = sagis:) 31.07.06, 14:12

      • skoczny-edek Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:14
        skoczny-edek
        • maialina1 Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:18
          Glupis :))
          • skoczny-edek Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:20
            mądrym:)
            • maialina1 Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:21
              :)))
        • piekna.agnieszka Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:24
          Ty, Edek, coś ty taki wesoły?
          • skoczny-edek Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 19:25
            bo mi się z upału w głowie przemieszało;)
      • nikita696 Re: do piekna.agnieszka 28.07.06, 20:12
        no mi jakoś gruszka-anecia się kojażym ale jeśli się mylę to przepraszam:)
    • zeberdee24 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:17
      Kobieta nie jest od tego żeby bronić faceta bo po pierwsze nie jest w stanie, po
      drugie nie jest to przyjęte. Kobiety i mężczyźni są równi ale nie tacy sami, po
      coś chyba są te różnice zapodane przez naturę co nie ?
      • zonka77 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:25
        Agnieszko
        Co do nglki to odpowiedzi ma cudne - bardzo mi się podobają :)
        Troszeczkę poczucia humoru - naprawdę to się przydaje!

        Co do równouprawnienia:
        Mężczyźni NIE są tacy sami jak Kobiety. Po prostu się różnimy. W budowie i w
        psychice i w zdolnościach.
        Nie odmawiam kobiecie prawa do obrony mężczyzny jednak myślę że nie jest i nie
        będzie takich kobiet większości choby dlatego że faceci są więksi, silniejsi i
        potrafią się lepiej bic (zwykle - wiem, bywają wyjątki)
        Co do zawodów męskich i damskich również nie zamykam nikomu drzwi - po prostu
        twierdzę że w niektórych lepiej sprawdzają się kobiety (oczywiście z wyjątkami)
        lub mężczyźni. Nie znaczy to że żadna kobieta nie może byc dobrym mechanikiem a
        żaden facet nie nadaje się na przedszkolankę. Tu chodzi o większośc i mniejszośc.

        Wiesz co, straszny byłby świat gdzie płciowośc ograniczałaby się tylko do
        różnicy w narządach. Naprawdę okropppny :)
        • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:28
          zonka77 napisała:

          > Co do nglki to odpowiedzi ma cudne - bardzo mi się podobają :)
          > Troszeczkę poczucia humoru - naprawdę to się przydaje!

          Tyle, że to jest obleśne poczucie humoru.
          Nikogo ono nie śmieszy.

          > Co do równouprawnienia:
          > Mężczyźni NIE są tacy sami jak Kobiety. Po prostu się różnimy. W budowie i w
          > psychice i w zdolnościach.

          W budowie tak.
          W psychice i zdolnościach - nie, mężczyzna może mieć taką samą psychikę jak
          kobieta i odwrotnie. To samo tyczy się zdolności.

          > Nie odmawiam kobiecie prawa do obrony mężczyzny jednak myślę że nie jest i nie
          > będzie takich kobiet większości choby dlatego że faceci są więksi, silniejsi i
          > potrafią się lepiej bic (zwykle - wiem, bywają wyjątki)

          No... w ostateczności się zgadzam.

          > Co do zawodów męskich i damskich również nie zamykam nikomu drzwi - po prostu
          > twierdzę że w niektórych lepiej sprawdzają się kobiety (oczywiście z
          wyjątkami)
          > lub mężczyźni. Nie znaczy to że żadna kobieta nie może byc dobrym mechanikiem
          a
          > żaden facet nie nadaje się na przedszkolankę. Tu chodzi o większośc i
          mniejszoś

          Tutaj się bardziej zgadzam.

          > c.
          >
          > Wiesz co, straszny byłby świat gdzie płciowośc ograniczałaby się tylko do
          > różnicy w narządach. Naprawdę okropppny :)

          Właśnie, że to byłby najlepszy świat.
          • maialina1 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:35
            piekna.agnieszka napisała:

            > zonka77 napisała:
            >
            > > Co do nglki to odpowiedzi ma cudne - bardzo mi się podobają :)
            > > Troszeczkę poczucia humoru - naprawdę to się przydaje!
            >
            > Tyle, że to jest obleśne poczucie humoru.
            > Nikogo ono nie śmieszy.
            >


            Ja szczerze mowiac zachichotalam sobie zdrowo jak to czytalam.
            Naprawde cie to nie rozbawilo?
            Nie wierze!
            • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:37
              To było robienie sobie żartów z mojego poważnego wątku.
              Nie usłyszałem od niej ani jednej normalnej wypowiedzi.
              • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:42
                Jestem elastyczna i dostosowuję się do rozmówcy :)
                • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:45
                  nglka napisała:

                  > Jestem elastyczna i dostosowuję się do rozmówcy :)

                  Dostowywujesz się do rozmówcy?
                  To dostosuj się do mnie i spoważniej.
                  • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:46
                    :DDDDDDDDDDD
          • zonka77 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:41
            Agnieszko przeczytaj pierwszą lepszą książkę nt psyhologii płci a szybko
            odkryjesz że są to dwa światy - dwie bardzo różniące się od siebie istoty.
            Jeśli będziesz po mężczyźnie oczekiwałą że będzie myślał tak jak ty i będzie
            Ciebie rozumiał bez słów to obawiam się że możesz dołączyc do grona
            nieszczęśliwych ludzi.
            Wiesz co, ja przez ostatnie kika lat przerobiłam temat dokładnie. Dzięki temu że
            postaraliśmy się nawzajem z mężem zrozumiec - sposób myslenia i postrzegania
            świata męski i żeński - jesteśmy razem i jesteśmy szczęśliwi.Dzięki Bogu -
            (dosłownie dzięki Niemu) doszliśmy do porozumienia mimo różnic.
            Różnimy się od prostych do bardzo skomplikowanych mechanizmów i to baaaardzo.
            To co ja często uważam za oczywiste dla mojego męża musi byc wyjaśnione i
            wytłumaczone i odwrotnie.
            Nie spotkałam jeszcze w swoim życiu faceta z psychiką kobiety i jeśli tacy są to
            myślę że są naprawdę wyjątkami :)
            Inny nie znaczy gorszy - znaczy inny.
            U podstaw konfliktów rodzinnych leży bardzo często właśnie niezrozumienie tej
            prostej prawdy - jesteśmy inni i musimy się poznac i zrozumiec.
            • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:44
              zonka77 napisała:

              >sposób myslenia i postrzegania
              >świata męski i żeński

              Nie ma świata męskiego i żeńskiego.
              Oboje żyją w jednym świecie, tyle tylko, że mogą mieć różne poglądy na wiele
              spraw.
              • stara.krupczatka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:44
                ale zonka to ortodoksyjna katoliczka:)
                • zonka77 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:49
                  BROŃ MNIE PANIE BOŻE

                  Jestem protestantką!!!!!
              • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:46
                I tu się mylisz. Jest coś takiego jak płeć mózgu. Również polecam poczytać trochęm, na początek mogę z pełną odpowiedzialnością polecić Psychologię Życia - Zimbardo. Napisana prostym, zrozumiałym dla każdego językiem (chodzi mi głównie o osoby, które nie studiują kierunku związanego z psychologią - świetnie się czyta).
                Świat materialny a i owszem, ten sam - ale w umyśle dzieją się rzeczy różniaste ;)
                • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:48
                  Oczywiście, że jest płeć mózgu.
                  Tyle, że mężczyzna może mieć kobiecy mózg, a kobieta może mieć męski mózg.
                  I takich lubię.
                  • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:50
                    Tzn jak, lubisz akurat osoby, które są przez los poszkodowane? Bo jeśli chodzi o płeć mózgu to chyba nie bardzo wiesz o czym piszesz. Prócz cech głównych są też sytuacje kiedy kobieta nie może odnaleźć się w ciele mężczyzny i na odwrót.
                    Ja bym tu się zastanowikła nad użyciem wyrazenia "i takich lubie"
                    Bo to tak jakbym sie zapytała czy lubisz poziomki a Ty byś mi odpowiedziała, że w zasadzie to kochasz swoją siostrę
                    ..
                    • nglka sprostowanie 28.07.06, 19:51
                      zamiast: kobieta nie może odnaleźć się w ciele mężczyzny i na odwrót.
                      miało być: kobieta nie może odnaleźć się w ciele kobiety i mężczyzna w ciele mężczyzny
                      • piekna.agnieszka Re: sprostowanie 28.07.06, 19:54
                        nglka napisała:

                        > zamiast: kobieta nie może odnaleźć się w ciele mężczyzny i na odwrót.
                        > miało być: kobieta nie może odnaleźć się w ciele kobiety i mężczyzna w ciele

                        > żczyzny

                        To zmienia postać rzeczy...
                        Tyle, że co ma ciało do umysłu?
                    • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:52
                      Poszkodowane przez los?
                      Kobieta w ciele mężczyzny?

                      Co do pierwszego:
                      Tacy ludzie są zazwyczaj mądrzejsi, pracowitsi i uczciwsi.

                      Co do drugiego:
                      Za dużo filmów z zamianą osobowości (...)
                      • nglka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:56
                        AGNIESZKO.
                        Jeśli kobieta źle się czuje w swoim ciele to chyba można powiedzieć, że czuje się poszkodowana przez los. Przepraszam, może za duży skrót myślowy zastosowałam (...). Postaram się pisać wszystko szczegółowo.
                        Takie sytuacje się zdarzają, gdy kobieta w trakcie ciąży przyjmuje leki hormonalne - wystarczy, że nie przerwie kuracji nie wiedząc jeszcze, że będzie miała dziecko. Przyjmując dajjmy na to, hormony żeńskie czyli estrogen w przypadku, gdy matka spodziewa się chłopca - urodzi Ona chłopca z mózgiem kobiety. Czyli z typowym dla Niej myśleniem. To są bardzo częste przyczyny właśnie transseksualizmu (aczkolwiek nie wszystkie, dziedzina ta nie została jeszcze do końca odkryta).

                        I O TEGO TYPU, POSZKODOWANIU - PISAŁAM.
                        • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 20:02
                          W porządku, ale naprawdę nie wszyscy czują się poszkodowani z tego powodu.
                          Niektórzy są zadowoleni, że mają inną płeć mózgu od płci biologicznej.
                          Aczkolwiek nie są z tego powodu transseksualistami.
                  • zonka77 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:52
                    > Oczywiście, że jest płeć mózgu.
                    > Tyle, że mężczyzna może mieć kobiecy mózg, a kobieta może mieć męski mózg.
                    > I takich lubię.

                    ooo, to może Twoje przekonania się biorą stąd że właśnie u Ciebie tak jest, Ty
                    masz trochę męski a Twój facet trochę damski
              • zonka77 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:48
                > Nie ma świata męskiego i żeńskiego.
                > Oboje żyją w jednym świecie, tyle tylko, że mogą mieć różne poglądy na wiele
                > spraw.

                I tym stwierdzeniem powalasz na kolana świat psychologii - fachowców w tej
                dziedzinie, tysiące napisanych na ten temat książek :)
                Musisz mie rację!!!

                Agnieszko, wybacz niedyskretne pytanie. Ile lat już spędziłaś mieszkając z
                mężczyzną pod jednym dachem?
                • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:50
                  zonka77 napisała:

                  > Agnieszko, wybacz niedyskretne pytanie. Ile lat już spędziłaś mieszkając z
                  > mężczyzną pod jednym dachem?
                  >

                  Jeszcze nie mieszkałam z mężczyzną pod jednym dachem, ale mam kolegów i to
                  dzięki nim wiem coś o tym.
                  • zonka77 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 19:55
                    Agnieszko, no trudno Ciebie traktowac poważnie jak piszesz takie rzeczy
                    Posiadanie kolegów a posiadanie męża/faceta i mieszkanie z nim to dwie różne
                    rzeczy, bardzo bardzo różne.
                    Chyba nie ma co Ciebie przekonywa. O ile nie trafisz na jakiegoś jak to ngielka
                    określiła poszkodowanego przez los, tylko na w miarę normalnego faceta, to po
                    prostu odkryjesz świat różnic - oby jak najmniej boleśnie :)
                    • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 20:01
                      Mam nadzieję, że właśnie na takiego normalnego faceta natrafię i poznam świat
                      różnic.
                      Byle tylko, żeby te różnice nie były aż tak odległe, powiem więcej, żeby
                      różnice między naszymi mózgami (ws. płci) były jak najmniejsze.
                      • zonka77 Re: Obrona drugiego 28.07.06, 20:09
                        Agnieszko ale to wcale nie o to chodzi żeby różnice były jak najmniejsze ale o
                        to żeby się poznac, zrozumice i wypracowac wspólny język. To łatwe nie jest ale
                        jak najbardziej możliwe z tym że do tego trzeba zaakceptowac różnicę płci.
                        Inaczej kobieta jest ciągle zła i mężczyzna ciągle rozczarowany bo się nie
                        rozumieją.
                        • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 20:10
                          zonka77 napisała:

                          > Agnieszko ale to wcale nie o to chodzi żeby różnice były jak najmniejsze ale o
                          > to żeby się poznac, zrozumice i wypracowac wspólny język. To łatwe nie jest
                          ale
                          > jak najbardziej możliwe z tym że do tego trzeba zaakceptowac różnicę płci.
                          > Inaczej kobieta jest ciągle zła i mężczyzna ciągle rozczarowany bo się nie
                          > rozumieją.

                          Podsumowując już... tak, w 75% cię popieram.
                      • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 28.07.06, 20:09
                        Niestety muszę kończyć na dzisiaj.
                        Rozmowa zaczęła się niepoważnie, ale w toku czasu "poważniała".
                        Wyjeżdżam na weekend, więc mam nadzieję, że spotkamy się w poniedziałek.
                        Do zobaczenia!
    • tofik991 Re: Obrona drugiego 29.07.06, 09:05
      Jadąc tramwajem kilka dni temu, byłem świadkiem takiej oto sytuacji. Na jednym
      z przystanków wsiadła para. Byli średniego wzrostu, pani niewiele niższa, za to
      dobrze zbudowana, pan szczupły. Gdy zwolniło się miejsce, kobieta zaprowadziła
      (dosłownie) kawalera do krzesełka. Sama usiadła, po czym poleciła (też
      dosłownie) jemu usiąść sobie na kolanach. Mężczyzna nie protestował. Następnie
      rozmawiali bez zażenowania o swoich prywatnych sprawach. Każde z nich miało
      swoje zdanie, spierali się jak równorzędni partnerzy.
      Może nie powinienem, ale uśmiechnąłem się wtedy nieznacznie. Sytuacja dla mnie
      była lekko komiczna. To tylko mój problem.
      Oni żyją po swojemu i najważniejsze, żeby było im z tym dobrze. A najwyraźniej
      tak właśnie było.
      Życzę każdemu, by znalazł najlepszy dla siebie układ. Oraz tolerancji i
      zrozumienia!
      Pozdrawiam!
      • piekna.agnieszka Re: Obrona drugiego 31.07.06, 08:04
        tofik991 napisała:

        Życzę każdemu, by znalazł najlepszy dla siebie układ. Oraz tolerancji i
        > zrozumienia!

        I właśnie o tym mówiłam od samego początku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja