Dodaj do ulubionych

zanikajaca cecha? dystans

02.08.06, 18:42
Ostatnio przyjrzalam sie nieco sobie i swoim znajomym :) Miast madrzec z
wiekiem, nabierac filozoficznego dystansu, ciagle sie o cos ciskamy, zloscimy.
Cos nas wyprowadza z rownowagi, doprowadza do szalu. Wdajemy sie w jalowe
dysputy nie sluchajac argumentow, nie dajac sie przekonac.. Zaprzeczamy tym
samym idei dyskusji :) no coz, mozna rzec, takie zycie, ale jednak chcialoby
sie inaczej.. dojrzalej? doroslej? madrzej po prostu :)
Obserwuj wątek
    • cari1 Re: zanikajaca cecha? dystans 02.08.06, 18:47
      Najgorszy jest brak dystansu do samego siebie....powaga niektorych ludzi wpedza
      mnie w depresje:(
      • cala_w_kwiatkach Re: zanikajaca cecha? dystans 02.08.06, 18:49
        eee tam, pierwsze wrazenie moze byc rozne, czesto niemile, ale przy blizszym
        poznaniu osoba, ktora wydaje sie byc wyniosla, niemila...okazuje sie calkiem do
        rzeczy

        najgorszy blad to oceniac po wygladzie lub po tym co sie uslyszalo od innych
        • faq Re: zanikajaca cecha? dystans 02.08.06, 18:51
          zauwaz, ze nie napisalam ani slowa o 'pierwszym wrazeniu'
          • cala_w_kwiatkach Re: zanikajaca cecha? dystans 02.08.06, 18:57
            hm...no ale to byl wasz pierwszy raz?
            • faq Re: zanikajaca cecha? dystans 02.08.06, 19:09
              :)))))))))
    • cala_w_kwiatkach o przepraszam Cie bardzo.. 02.08.06, 18:58
      zle wyslalam posta, nie na ten temat:(

    • ramboia Re: zanikajaca cecha? dystans 02.08.06, 19:02
      Podaj numer swojego patentu na te madrosc, o ktora tak apelujesz :)
      Kazdy ma swoja przestrzen, w ktorej ma prawo do wlasnych odczuc. Ocenianie z
      boku zachowan ludzi, bez dania im prawa do emocji jest swiadectwem braku
      wrazliwosci.
      Z perspektywy wiecznosci, wszystkie nasze spory i nawet pragnienia, traca
      jakikolwiek sens. Ale formuja nasz ludzki byt i postrzeganie swiata.
      I wiesz, nie ma takiej madrosci w ludzkim zasiegu, nad ktora nie byloby
      nastepnej, wiekszej. Stajac w sporze, nigdy nie mozesz byc pewna, ktora Ty
      reprezentujesz.
      • faq Re: zanikajaca cecha? dystans 02.08.06, 19:15
        ale ja nie apeluje :) ja ze smutkiem konstatuje.. czym innym sa moje emocje a
        czym innym chcialabym, zeby byly ot co. Inaczej wolalabym, zeby gdzie indziej/na
        czym innym sie skupialy. Co wiecej niechze sobie beda :) taka jestem im
        przychylna :)) chodzi o zarzadzanie nimi. Niewiele sie w tej sprawnosci
        rozwinelam, co wiecej bolesnie uswiadamiam sobie, ze sie cofnelam w rozwoju..
        Nie potrzebna mi perspektywa 'wiecznosci', niestety pamietam siebie sprzed lat
        kilku, kiedy mialam w sobie wiecej spokoju. Ktos nazwie to olewactwem, ja
        uparcie dystansem :)
        • ramboia Re: zanikajaca cecha? dystans 02.08.06, 19:40
          faq napisał:

          > ale ja nie apeluje :) ja ze smutkiem konstatuje.. czym innym sa moje emocje a
          > czym innym chcialabym, zeby byly ot co. Inaczej wolalabym, zeby gdzie
          indziej/n
          > a
          > czym innym sie skupialy. Co wiecej niechze sobie beda :) taka jestem im
          > przychylna :)) chodzi o zarzadzanie nimi. Niewiele sie w tej sprawnosci
          > rozwinelam, co wiecej bolesnie uswiadamiam sobie, ze sie cofnelam w rozwoju..
          > Nie potrzebna mi perspektywa 'wiecznosci', niestety pamietam siebie sprzed lat
          > kilku, kiedy mialam w sobie wiecej spokoju. Ktos nazwie to olewactwem, ja
          > uparcie dystansem :)

          Pablo Picasso w wieku ponad 80ciu lat powiedzial, ze cieszy sie, ze udalo mu
          sie zachowac swiezosc uczuc. Mam w otoczeniu kilka osob, ktore swietnie
          emocjami "zarzadzaja". Ale jesli im sie przyjrzec blizej, widac, ze sfera uczuc
          wyzszych u nich nie istnieje. Bez watpienia maja zycie prostsze, niz ci, ktorzy
          miotaja sie z czyms nieokreslonym, niezamienialnym na wyniki, ze tak powiem.
          Troche im zazdroszcze. Ale zobacz, to tak, jak zycie w pokoju z zawsze
          zamknietym oknem. Przeciag nie grozi ale zapachu swiezego powietrza nie znasz,
          wiec nawet nie wiesz za czym mozna tesknic.
          Mylisz sie twierdzac, ze nie nabieramy dystansu. Tesknoty i pragnienia robia
          sie wieksze, bo coraz mniej czasu na ich spelnienie.
    • krwawabestia Re: zanikajaca cecha? dystans 02.08.06, 22:51
      hehehhe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka