welta
04.08.06, 00:06
czuje ze jestem naprawde zakochana, niestety nie jestem w stanie zostac z
moim ukochanym i on nie jest w stanie pojechac za mna. bynajmniej nie w tym
roku, najparwdopodobniej jeszcze nie przez 2 lata. bedzie dzielila nas
odleglosc tysiaca kilometrow. nie mialabym zadnych watpliwosci, ze ten
zwiazek prztrwa, gdyby nie to, ze probowalam juz z kims byc na odleglosc i
zdradzilam tego chlopaka. co wiecej mam lekkie sklonnosci do zdrady zwlaszcza
jak wypije troche wiejecej (zdrady tzn. calowanie sie z kims innym, flirt...
raczej nic wiecej). moj obecny chlopak wie o tym wszystkim i mimo tego jest w
stanie zaryzykowac. ja tez chce ... ale nie chce zeby to byla kolejna
nieudana proba, nie chce dopuszczac nawet mysli, ze to sie moze nieudac, ze
moge zrobic cos zlego, bo tym razem chce byc ta dobra. czy macie jakies
sposoby na przetrwanie takiej rozlaki, na to, zeby powstrzymac sie od
przygodnych flirtow, seksu czy czegokolwiek, zeby nie zdradzic. plus jak
pielegnowac nasz zwiazek? bedziemy sie widziec maksymalnie co 3 tygodnie, to
nie jest za wiele...