Dodaj do ulubionych

zwiazek na odleglosc

04.08.06, 00:06
czuje ze jestem naprawde zakochana, niestety nie jestem w stanie zostac z
moim ukochanym i on nie jest w stanie pojechac za mna. bynajmniej nie w tym
roku, najparwdopodobniej jeszcze nie przez 2 lata. bedzie dzielila nas
odleglosc tysiaca kilometrow. nie mialabym zadnych watpliwosci, ze ten
zwiazek prztrwa, gdyby nie to, ze probowalam juz z kims byc na odleglosc i
zdradzilam tego chlopaka. co wiecej mam lekkie sklonnosci do zdrady zwlaszcza
jak wypije troche wiejecej (zdrady tzn. calowanie sie z kims innym, flirt...
raczej nic wiecej). moj obecny chlopak wie o tym wszystkim i mimo tego jest w
stanie zaryzykowac. ja tez chce ... ale nie chce zeby to byla kolejna
nieudana proba, nie chce dopuszczac nawet mysli, ze to sie moze nieudac, ze
moge zrobic cos zlego, bo tym razem chce byc ta dobra. czy macie jakies
sposoby na przetrwanie takiej rozlaki, na to, zeby powstrzymac sie od
przygodnych flirtow, seksu czy czegokolwiek, zeby nie zdradzic. plus jak
pielegnowac nasz zwiazek? bedziemy sie widziec maksymalnie co 3 tygodnie, to
nie jest za wiele...
Obserwuj wątek
    • anulenka7 Re: zwiazek na odleglosc 04.08.06, 00:21
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30260
      Może zajrzyj na to forum - dziewczyny na nim piszące były/są w takich własnie
      związkach.
    • krowka_waniliowa Re: zwiazek na odleglosc 04.08.06, 00:23
      to zalezy od tego jak mocne jest uczucie,od zaufania itd:) tzn innych pie..
      ktore sa naprawde wazne:) moze ja powiem ze przez rok jestem zchlopakiem ktory
      mieszka 600 km ode mnie,widzielismy sie co miesiac pozniej co poltora,na
      poczatku bylo strasznie ciezko,pozniej sie przyzywczailam,tearz on wyjechal i
      juz nie widzimy sie 3 miesiace jeszcze 4,ale bardzo sie kochamy i probujemy
      wytrzymac zwlaszcza ze juz w maju nastepnego roku odleglosc by sie skonczyla,nie
      wiem czy damy rade,czas pokaze...raz sie na nim zawiodlam dla tego teraz juz nie
      jestem niczego taka pewna jak wczesniej...z tego co piszesz wide ze nie jestes
      byt mocno emocjonalnei ziazana z facetem...moze sie myle,ale jesli on chce
      czekac na ciebie mimo wszytsko to docen to...i postaraj sie jesli naprawde ci
      zalezy,poznije moglabys zalowac.
    • triskell Re: zwiazek na odleglosc 04.08.06, 00:38
      Ja bez mojego obecnego męża wytrzymałam _rok_. Ja w Polsce, on na drugim końcu
      Stanów. Było trudno, tym bardziej, że my nie mieliśmy tych spotkań raz na 3
      tygodnie. Ale wytrzymaliśmy i nie żałujemy. Będziecie się widzieć co 3 tygodnie,
      więc będzie Wam łatwiej. :-) Moim zdaniem spróbuj, w przeciwnym razie do końca
      życia będziesz się zastanawiać "Co by było gdyby". Powodzenia!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka