Dodaj do ulubionych

a może pogadamy o gotowaniu...??

17.08.06, 22:08
lubicie...??

a jak lubicie to co???

hmmm, oczywiscie, nie chce z was robic kur domowych, ale ja uwielbiam gotowac
i uwielbiam o tym gadac:)
prawie tak jak o seksie:-))))
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:09
      jest forum kuchnia ;-)
      • kasiaa2006 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:11
        ja chetnie, tez lubie gotowac :))
        • salsa.loca Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:13
          kasiaa2006 napisała:

          > ja chetnie, tez lubie gotowac :))

          swoja dziewczyna:)))

          uwielbiam eksperymentowac w kuchni, wymyslac włąsne dania i raczyc tym znajomych:)
      • salsa.loca Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:11
        eee. az tak to nie lubie skakac po forum,
        mozna powiedziec, ze ejst tez forum psychologia-do ktorego pasuje wiekszosc
        tematów tu poruszanych;)))
        • inquisitive_girl Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:13
          Salsa, gratuluje pomyslu na temat!
          musze sie pochwalic ze dzis samodzielnie upieklam pyszny sernik:)a co jest
          wasza specjalnoscia?:)
          • salsa.loca Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:16
            inquisitive_girl napisała:

            > Salsa, gratuluje pomyslu na temat!
            > musze sie pochwalic ze dzis samodzielnie upieklam pyszny sernik:)a co jest
            > wasza specjalnoscia?:)
            wiesz co , to podziwiam!!!

            bo ze mna jest tak: moge ugotowac wymyslny obad z 5 dan i bedzie idealnie-a
            ciasta nie umiem upiec, nawet rostego biszkoptu!!!
            na szczescie moj facet-tez gotujący-piecze ciasta jak artysta!!!
            pomyslałybyscie-facet, ktory piecze?!
            • kasiaa2006 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:18
              ja tez lubie experymenty, mam w komputerze wlasna ksiazke kucharska, ciagle
              dodaje nowe przepisy, mam tez dokument "pomysly na obiad" gdzie wpisuje pomysly
              na dania ktore umiem zrobic z glowy, bez przepisu. jak nie wiem, co ugotowac,
              to tylko tam zagladam :)
      • ania.downar Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:11
        Alpepe, ile masz lat? Mozesz na priva, jesli w ogole masz ochote odp.
      • polla4 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:12
        Najbardziej lubię piec pizzę i smażyc racuchy z jabłkami
        • salsa.loca Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:14
          pizze
          o kurcze, szukam dobrego przepisu na ciasto
          wypróbowałam juz kilka, ale ciągle nie to
          wole raczej cienkie niz grube
          • polla4 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:20
            Nie wiem jak robisz, ale ja daję 2 szklanki maki, 1 żółtko, łyżeczkę cukru,
            szczyptę soli, 3/4 szklanki wody i według tych proporcji wychodzi mi dośc
            cienkie ciasto
            • polla4 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:22
              i 2 deka drożdzy
            • salsa.loca Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:22
              sama nie wiem jak robie, bo robiłam ze 3 razy i za kazdym razem inny przepis
              wychodziło duze i nie takie
              we wszystkich były drożdze w składzie
              • polla4 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:23
                Fakt, bez drożdzy nic by nie wyszło :))
                • salsa.loca Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:24
                  ale to co-gwarantujesz ze cienkie bedzie?? nie lubie tego uczucia, ze jen chleb
                  z dodatkami, a nie pizze:P
                  • polla4 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:26
                    Kochana, wiem co piszę :) Uznaję tylko cienkie
                    • salsa.loca Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:28
                      polla4 napisała:

                      > Kochana, wiem co piszę :) Uznaję tylko cienkie


                      ok, zaufam:))
                      w weekend namiwe mojego chłopa na pizzowanie:)
                      w poprzedni chciało nam sie gotowac wiec zrobilismy brytfanke lasagne i gar lecz:)
                      oczywiscie starczyło na kilka dni:)))
                      • polla4 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:33
                        A co dodajesz do pizzy?
                        • salsa.loca pizza 17.08.06, 22:37
                          chodzi Ci o "góre"???

                          moj ulubiony zestaw to tak:
                          salami, boczek, oliwki, papryka, pomidory, pieczarki i odrobina tabasco
                          nie wpominam o sosie (pomidorowy jako podstawa a po pieczeniu pomidorowy lub
                          czosnkowy) serze i bazylii

                          ale lubie tez z kurczakiem, oliwkami, kukurydzą, i pomidorami

                          generalnie pizza bez oliwek jest dla mnie jakaś.. niedorobiona:)

                          a teraz najwazniejsze-jak jem to skrapiam ją oliwa z oliwek
                          sprobuj
                          niebo w gębie!!
                          • polla4 Re: pizza 17.08.06, 22:45
                            Brzmi bardzo apetycznie :)

                            Tez lubię z boczkiem i salami (generalnie musi być jakaś wędlinka), ale dla mnie
                            podstawą jest kilka różnych gatunków sera, pieczarki, cebula i mnóstwo ziół. Z
                            oliwkami niekoniecznie.
                            Spróbuję z oliwa z oliwek skoro tak zachwalasz :)
                            • salsa.loca Re: pizza 17.08.06, 22:49
                              hmmm-cebula... jakos nie moge sie do rego przekonac na pizzy, choc cebule uwielbiam

                              a wedlinka...cóz, przyznaje sie bez bicia-uwielbiam padline:))
                              • polla4 Re: pizza 17.08.06, 22:59
                                Mój były pracodawca robił wprost genialna pizzę. Przepisu na ciasto nie znam a
                                szkoda, bo ten smak jest już dla mnie legendarny. Pamiętam że dawał na górę
                                tuńczyka, pomidoty, ser, szynkę i jajka. Mniam mniam :))

                                A padlinka jak najbardziej, bez niej pizza traci na smaku...
    • sumire Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:19
      wolę gadać o gotowaniu niż o seksie i problemach z facetami, bo na Jowisza ileż można :)
      uwielbiam. jestem jednoosobowe gospodarstwo domowe, które w powszechnej opinii żywi się chińszczyzną na telefon, ale gotuję sobie prawie codziennie. tata mnie zaraził (tak, tata) miłością do kuchni.
      • salsa.loca Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:21
        sumire napisała:

        > które w powszechnej opinii
        > żywi się chińszczyzną na telefon,

        my oboje gotujemy, ale chinszczyzne na telefon i tak kochamy!!!
        jak ktos sie wybiera do pragi i lubi chinskie żarcie, to mam dojazdowe
        miejsce-trzy chinki, tanio i cudownie niebiansko pysznie!!
        • koralik100 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:26
          Ja też lubię gotować, nawet całkiem nieżle mi to wychodzi, ale piec nie lubię i
          nie umiem, za to mój prawie chłopak umie to robić rewelacyjnie :)
          • salsa.loca witaj w klubie:)) 17.08.06, 22:27
            my tak mamy:)

            inna sprawa, ze ja ciast i słodyczy nie jadam
            jakos mnie słodki smak nie kreci
            za to na słono czy na ostro, albo na kwaśni..mmmmmm....delicje:))))
            • dj73 Re: witaj w klubie:)) 17.08.06, 22:53
              Jabłecznik moja słabość.
              wypróbowałam z dwadzieścia przepisów, i mam własny zlepek idealny, jest
              naprawde super co do jabłeczników jestem znawcą i smakoszem.
              Nie lubię gotować zwyczajnych codziennych obiadów. Gotuję kiedy mam ochotę no i
              powiedzmy sobota- niedziela
              Na szczęście mąż nie jest typem co to na 15 na obiadek do domciu.
              • salsa.loca Re: witaj w klubie:)) 17.08.06, 22:57
                hahaha
                o 15 to mnie nie ma w domu
                work work work
          • polla4 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 23:11
            A co piecze?
            • polla4 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 23:13
              To było do koralik :)
    • turbomini Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 22:57
      Gotowanie to najfajniejszy temat na świecie, mogę o tym gadać godzinami.
      Uwielbiam sałatki w 1000 kombinacji, mięsa w sosach, i wszystko co ziemniaczane.
      Jutro wrzucę parę fajnych pomysłów.
      • polla4 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 17.08.06, 23:02
        Trzymam Cię za słowo... uwielbiam sałatki :)
    • progtom A po co? 17.08.06, 23:00

      • salsa.loca Re: A po co? 17.08.06, 23:27
        jak nie lubisz to nie musisz
        to nie ejst przymusowe forum;)
        • dj73 Re: A po co? 17.08.06, 23:36
          O! ja to jeszcze lubie tzw. szybkie dania - raz ciach - ciach i po temacie -
          sałatki super ( moja ulubiona - kurczak z ananasem 5min roboty moze mniej)
          • loltka Re: A po co? 18.08.06, 10:02
            dj73 napisała:

            > O! ja to jeszcze lubie tzw. szybkie dania - raz ciach - ciach i po temacie -
            > sałatki super ( moja ulubiona - kurczak z ananasem 5min roboty moze mniej)


            a moja ulubiona to tak: sałata lodowa, pomidory, cebulka, natka pietruszki,
            ogorek-to polewasz sosem: oliwa(ok. 3 duze łyzki lub 1/3szklanki)sok z całej
            cytryny , łyzeczka musztardy, odrobina wody, sło, pieprz i zioła jakie lubisz-
            to wszystko do słoiczka który zakrecasz i wszystko mieszasz jak w szejkerze
            polewasz sałtke, mieszasz, pieczywko(moze byc z masłem czosnkowym) roby sie 20
            min, ale jak smakuje:))
        • dj73 Re: A po co? 17.08.06, 23:39
          No a jesli chodzi o 15godz, no to właśnie piszę że nie marudzi bo brak obiadu,
          nie ten typ co to codziennie obiadek domowy. Po pierwsze spóźnia sie na niego
          3godz, kto to by wytrzymał. Ja nie
    • turbomini No to jedziemy: 18.08.06, 10:22
      Sałatki klasyczne: drę i kroję wszystko co mam w lodówce (zazwyczaj sałatę
      lodową, pomidor, ogórek, cebula, czasem do tego ser pleśniowy lub szczypiorek)
      i zaprawiam sosem vinegret: oliwa, łyżka balsamico, łyżka soku z cytryny,
      przyprawy, ząbek czosnku, łyżeczka musztardy i merdam to słoiku i wylewam na
      warzywa.

      Sałatka z kurczakiem: układam warstwami podartą s.lodową, ogórek, pomidor,
      cebulę, fetę i przysmażonego w kostkę kurczaka a całość polewam sosem
      sporządzonym z jogurtu, majonezu (łyżka na kubek jogurtu), i dużej ilości ziół
      (bardzo dużej ilości, bo to ma być sos ziołowy).

      Najszybsza i najtańsza wersja surówki: sałata (najlepiej karbowana) lub sałaty
      (różne) zalewam sosem zrobionym z miodu, octu winnego, oleju i musztardy. Super
      smakuje do pieczonych mięs.

      Sałatka kurczak z ananasem to klasyk, ale już ktoś o niej wspomniał. Moja
      wersja: ugotowana pierś z kurczaka pokrojona w kostkę, do tego pokrojony ananas
      i kukurydza z puszki. Wszystko wymerdane z majonezem, solą i vegetą.

      Zapiekanka ziemniaczana - czad. Ziemniaki starte na grubej tarce mieszam z
      podsmażonym w kostkę boczkiem i cebulą, wbijam jajko, dodaję ze 2-3 łyżki mąki
      i przyprawy (sól, pieprz, pieprz ziołowy, cząber - duuuuużo, majeranek,
      bazylia). Mieszam, to do brytfanki lub na blachę i piec aż będzie brązowy
      wierzch.

      Pasta jajeczna. Jajko posiekać i wymieszać z majonezem, papryką o. i s.,
      pieprzem, solą i curry. Ma być ostre (duuużo papryki i curry). Można dodać ser.

      Bruschetta. Ciepłe grzanki (obojętnie jak osiągnięte, np. przysmażone na suchej
      patelni) posmarować przekrojonym ząbkiem czosnku, na to cienki plaster
      pomidora, oliwa (tylko dobra), sól i pieprz - jeść od razu, żeby oliwa nie
      zmiękczyła grzanki.

      Kapusta coleslaw. Baaaardzo drobniutko poszatkować kapustę, zetrzeć marchew i
      do tego sos coleslaw( musztarda z jogurtem, praktycznie pół na pół, szczypta
      cukru, soli, łyżeczka majonezu).

      Naleśniki z nadzieniem szpinakowo-fetowym. Paczke szpinaku mrożonego (lub 2
      pęczki świeżego uduszonego)przygotować wg przepisu na opakowaniu i pomieszać z
      opak. fety, 2 poszatkowanymi jajami, ząbkiem czosnku i pieprzem. Jako sos do
      naleśników można podać ser pleśniowy Lazur całkowicie roztopiony w śmietanie i
      przyprawiony pieprzem.

      Uff, chcecie jeszcze coś?
      Uwaga, ciast nie piekę, bo nie umiem i nie lubię.
      • loltka bruschetta 18.08.06, 10:29
        turbomini napisała:

        >
        > Bruschetta. Ciepłe grzanki (obojętnie jak osiągnięte, np. przysmażone na
        suchej
        >
        > patelni) posmarować przekrojonym ząbkiem czosnku, na to cienki plaster
        > pomidora, oliwa (tylko dobra), sól i pieprz - jeść od razu, żeby oliwa nie
        > zmiękczyła grzanki.


        bruschette prawdziwa robi sie inaczej:
        pomidory pozbawione skorki i pestek (sam miąsz) ucierasz na papkę z bazylią,
        oliwą, pieprzem solą i odrobina soku z cytryny(lub octu winnego-jak kto woli)
        robisz do tego grzanki z masłem czosnkowym
        podajesz tak:ciepłe grzanki(powiedzmy kromeczki bagietki,juz upieczone z masłem
        czosnkowym i miska zimnej z lodówki bruschetty, ktora nakłada sie łyzeczka na
        grzanki i pożera:)



        • turbomini Re: bruschetta 18.08.06, 10:34
          To ciekawe. Myślisz, że jak bym to zmiksowała to też będzie dobrze?
          • loltka Re: bruschetta 18.08.06, 10:44
            turbomini napisała:

            > To ciekawe. Myślisz, że jak bym to zmiksowała to też będzie dobrze?

            ja miksuje, ale na wolnych obrotach, bo tak na prawde to sie powinno pokroic
            pomidory na 8-ki, oczyścic i zamiast do miksera to utrzec na tarce(tak ejst
            lepiej bo wieksze kawałki zostają a nie masa) pamietaj-jesli nie oczyścisz z
            ziaren i soku, bruschetta bedzie za wodnista
      • salsa.loca Re: No to jedziemy: 18.08.06, 10:53
        turbomini napisała:
        > Naleśniki z nadzieniem szpinakowo-fetowym. Paczke szpinaku mrożonego (lub 2
        > pęczki świeżego uduszonego)przygotować wg przepisu na opakowaniu i pomieszać
        z
        > opak. fety, 2 poszatkowanymi jajami, ząbkiem czosnku i pieprzem. Jako sos do
        > naleśników można podać ser pleśniowy Lazur całkowicie roztopiony w śmietanie
        i
        > przyprawiony pieprzem.



        ja szpinak robie tak:
        zamrozony wyciagam na blat-niech lezy i mieknie-jak juz troche odtaje to
        jeszcze jak jest w opakowaniu łamie go na kawałki-szybciej sie potem robi
        na oliwe wrzucam bardzo drobno posiekany czosnek, duzo
        podsmazam chwile(uwaga, czosnek za długo trzymany na oliwie bez dodatkow robi
        sie gorzki) na to wrzucam połamany szpinak
        zmniejszam ogien i doprowadzam do stanu "papki". dalej sol pieprz i w
        zaleznosci od nastroju, albo feta, abo serek naturalny albo smietana
        na oko i do smaku
        takie nadzienie wykorzystuje do:
        nalesników
        lasagne
        makaronu(wtedy jeszcze tarty zołty ser na gore)
        karkówki z grila

        smacznego:)
    • turbomini Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 18.08.06, 10:48
      Ale tak najbardziej to lubię proces przygotowywania zupy, nawet nie samą zupę,
      ale proces twórczy. To obieranie, krojenie, zapachy. Zupa jest bardzo
      artystyczna.
      • salsa.loca gazpaczo 18.08.06, 10:49
        lubisz???
        to mja ulubiona zupa
        jem ja nałogowo
        • turbomini Re: gazpaczo 18.08.06, 10:58
          Znam, ale nie jadłam, dawaj dobrego przepisa :).
          • salsa.loca Re: gazpaczo 18.08.06, 11:27
            siem robi:)

            na 5-6pomidorów

            pomidory(5-6)wychodzi około 1 kg, ale ja zawsze na sztuki:P W pomidorach tkwi
            klucz do sukcesu-musza byc dojrzałe, mięsiste i pachnące-żadne tam podróby:P
            bez skroki, najlepeij rózniez wypatroszone z pestek pokrojjone byle jak(bo i
            tak do miksera:))
            poł duzej papryki czerwonej
            poł ogorka węzowego
            srednia cebula czerwona
            ząbek czosnku(czesto pomijam, gdy gdzies potem wychodzę)
            sok z połówki cytryny(albo z całej-nie wiem jaki stopien kwaśności preferujesz)
            ja juz znam swoje smakowe proporcje:)
            oliwa(na oko, około poł szklanki)
            zioła:bazylia oregano-po łyżce, opcjonalnie-albo papryczka chiili(w wersji
            oryginalnej zupa jest ostra) albo odrobina chilli z proszku, taka ostrośc jak
            lubisz
            ja dodaje jeszcze natke peitruchy, albo tybuli-ale to juz jak sobie sama
            wychoduje

            to wszystko do miksera lub malaksera
            zmiksowac na głatka mase
            ta zupa to chłodnik, wiec ja ją jeszcze czesto schładam w lodówce(nie zawsze
            wytrzymam czas chłodzenia)
            podaje z kleksem smietany na srodku i listkiem bazylii
            jak mi sie chce robie chlebek czosnkowy
            jak mi sie nie chce-kroje bagietke
            albo bułe lub chle
            i zajadma się tym w nieskonczonośc:))
    • kolorowywidelec Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 18.08.06, 15:49
      Zalozycielka tematu ma juz kulinarny nick,wiec mozna bylo sie domyslic,ze lubi
      gotowac;)tez lubi rozmawiac o gotowaniu,najbardziej lubie polska tradycyjna
      kuchnie:pierogi,nalesniki itp.,ale strasznie nie lubie ich robic;(Zawsze
      twierdzilem,ze najlepsza sztuka,to sztuka miesa na talerzu.dlatego wlasnie
      lubie gotowac rozne rodzaje miesa,salatki itp.

      • salsa.loca Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 18.08.06, 16:00
        kolorowywidelec napisał:

        > Zalozycielka tematu ma juz kulinarny nick,wiec mozna bylo sie domyslic,ze
        lubi
        > gotowac;)

        hahaha\
        no faktycznie:)
        salsa to sosik
        a ja do tanca z tym nickiem piłam;))

        • kolorowywidelec Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 18.08.06, 16:06
          Ale za to jaka przyjemnosc tanczyc salse z kobieta,ktora salse potrafi zrobic w
          kuchni...mmmm...;)
          A tak swoja droga, swietna salsa do wszystkiego to hiszpanska "Picada";biale
          wino,odrobina oliwy z oliwek, czosnek,pietruszka,troszke soku cytrynowego.
          (Proporcje w zaleznosci od tego,co kto lubi.Osobiscie uwilbiam czosnek,wiec
          daje go wiecej).Wszystko miksujemy. Gotowe w 2 minuty,Mozna tym polac
          rybe,saltaki,miesa.Polecam.
        • dj73 Re: a może pogadamy o gotowaniu...?? 18.08.06, 16:25
          mnie tam salsa.loka z tańcem się kojarzy, moze bardziej nawet z piosenką i z
          Riki Martinem ( czy jak go sie tam pisze)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka